czwartek, 28 września 2017 17:42

Ratownicy: od niedzieli nie wyjedziemy do wezwań. Dyrektor: podwyżka już była

 
Ratownicy: od niedzieli nie wyjedziemy do wezwań. Dyrektor: podwyżka już była archiwum redakcji

Kończy się wrzesień, a gnieźnieńscy ratownicy medyczni wciąż nie mają podpisanych umów na kolejny okres, który rozpoczyna się od 1 października. Mówią wprost: karetki nie wyjadą. Mają żal do dyrekcji szpitala, bo nie dostali (ich zdaniem) należnej podwyżki. Dyrektor Krzysztof Bestwina sprawę widzi inaczej.

Ratownicy medyczni w Polsce są jedną z najmniej docenionych grup zawodowych, działających w służbie zdrowia. Wykonując odpowiedzialną misję, ratując życie, nie spotykają się z uznaniem w postaci odpowiedniej gratyfikacji finansowej - tak w skrócie można było ocenić sytuację, jaka miała miejsce do momentu, kiedy podjęli się protestu pod koniec maja br. Trwał on kilka tygodni i zakończył się porozumieniem z ministerstwem, dzięki któremu mieli oni otrzymać podwyżki. W Gnieźnie sytuacja jednak nie jest tak do końca jasna.

- Dostaliśmy podwyżki od dyrektora szpitala przed tym porozumieniem, o którym jeszcze nie było wiadomo. W styczniu podniesiono nam stawki z 18 złotych na 20 złotych, a potem w lipcu na 22 złote. Wówczas jeszcze nie było wiadomo ile dostaniemy z ministerstwa, dlatego my jeździliśmy z oznakowanymi karetkami. Teraz kończą się nam umowy, które mijają wraz z końcem września i był nowy konkurs, w którym złożyliśmy stawkę na 23 zł. Ministerialne 2,50 brutto, które jest dla ratowników kontraktowych, ma być nadane od lipca. Wiem, że w niektórych szpitalach to wypłacają i my też powinniśmy to dostać - mówi jeden z ratowników medycznych, który występuje w imieniu całego zespołu pracującego w Gnieźnie. Ratownicy wczoraj, tj. w środę 27 września spotkali się z dyrekcją szpitala, ale nie są usatysfakcjonowani efektami rozmów: - Dyrektor się wyparł, twierdząc iż nam tego nie zapłaci, że w lipcu dostaliśmy podwyżkę o 2 zł do 22 zł. Wtedy jednak nie było wiadomo ile będzie wynosiła ministerialna stawka. Dla nas to cios poniżej pasa, jesteśmy zniesmaczeni tą sprawą - informują. Jak dodają, nie mają podpisanych umów i od 1 października gnieźnieńskie karetki po prostu nie wyjadą do wezwań: - Nie ma wyników konkursu, kto został przyjęty itd. - mówią. O sprawie powiadomiony został Wojewoda Wielkopolski i Ministerstwo Zdrowia: - Większość ratowników zdecydowana jest podjąć się radykalnych kroków.

W trakcie czwartkowego posiedzenia Rady Powiatu Gnieźnieńskiego o sprawę zapytany został dyrektor Krzysztof Bestwina: - Nie wiem, czy można czuć się oszukanym, skoro od stycznia do października wzrasta wynagrodzenie z 18 zł do 23 zł za godzinę. Mówienie, że dyrektor nie wypłacił jakichś pieniędzy, jest zadziwiające. Ta grupa dostała realną podwyżkę 30% swoich uposażeń i jeszcze twierdzą, że jest to mało. Został przeprowadzony konkurs we wrześniu, powtórzony i w jego ramach te wszystkie podmioty, tj. działalności gospodarcze prowadzone przez ratowników, złożyli swoje oferty na 23 zł i teraz mówią, że chcieliby więcej. Oferta to oferta, konkurs to konkurs, stawka to stawka i jest wiązanie ofertą. Prawdę mówiąc ratownicy nie mają raczej wyjścia. Skoro by chcieli jeszcze negocjować stawkę to co najwyżej mogą podpisać te umowy i ewentualnie je wypowiedzieć, jeżeli mają jakiekolwiek wątpliwości. Myślę, że granie iż podbijemy jeszcze stawkę u dyrektora, zaangażujemy Wojewodę i NFZ, bo możemy nie podpisać umowy na koniec miesiąca, mówiąc iż karetki nie wyjadą a pacjenci na tym ucierpią, jest to delikatnie mówiąc - przegięcie. Dopytany jeszcze o sprawę Krzysztof Bestwina stwierdził iż to, że mimo 30% podwyżki na przełomie kilku miesięcy, ratownicy chcą odmówić świadczeń, to "świadczy także o drugiej stronie": - Bardzo przykro mi to mówić, ale dla mnie to była zawsze fajna i zwarta grupa, z którą zawsze można było się dogadać. Co jeśli gnieźnieńscy ratownicy nie wyjadą w niedzielę 1 października? - Jeżeli ktoś tak zrobi, to my mamy zabezpieczenie i będzie zabezpieczenie w karetki. 

22 komentarzy

  • Link do komentarza pytacz czwartek, 28 września 2017 18:14 napisane przez pytacz

    Czy naprawdę nikt nie widzi, ze dyrekcja szpitala nie panuje nad niczym, a wspiera ją w tym starostwo?

  • Link do komentarza Gosia czwartek, 28 września 2017 18:02 napisane przez Gosia

    Tak trzymać - za taką robotę powinno być zdecydowanie więcej!

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane