środa, 08 listopada 2017 14:20

Budżet obywatelski tylko z nazwy?

 
Budżet obywatelski tylko z nazwy? archiwum redakcji

W miniony poniedziałek ruszyła kolejna edycja budżetu obywatelskiego. Do niektórych mieszkańców w tej sprawie zapukali dozorcy Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z... gotowymi odpowiedziami.

Budżet obywatelski jest demokratycznym procesem narzędziem, który powierza obywatelom prawo alokowania części środków z budżetu miejskiego. (pisownia oryginalna - przyp. red.)*

Demokratyczne narzędzie, współdecydowanie, potrzeby społeczeństwa - te trzy sformułowania nieco kłócą się z praktyką głosowania w budżecie obywatelskim, z jaką mają do czynienia od trzech dni mieszkańcy Winiar.

W miniony poniedziałek 6 listopada ruszyło głosowanie na dziesięć projektów, które zostały zakwalifikowane przez urzędników. Jednocześnie w trasę ruszyli też... dozorcy. Na polecenie Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, każdy z nich miał otrzymać spory plik formularzy do głosowania w budżecie obywatelskim. Dodajmy, że są one wypełnione. W jaki sposób?

Na każdej karcie głosowania, na której mieszkańcy mogą zadecydować o wyborze trzech projektów (poprzez wpisanie ich cyfr w wolne okienka) zaznaczony został jeden, konkretny, a pozostałe zostały skreślone. Jaki wpisano? Chodzi o budowę "Strefy zabaw i wypoczynku na osiedlu Kazimierza Wielkiego (teren wokół stawku)" na kwotę 330 tys. złotych. - Przed południem miałam dzwonek do drzwi, otworzyłam i zobaczyłam swojego dozorcę. Wydawał się być nie do końca przekonany tym, z czym do mnie przychodzi. Zapytał, czy byłabym chętna wypełnić formularz i w ten sposób zagłosować. Odpowiedziałam, że nie, bo już głosowałam internetowo. Skłamałam, bo nie podoba mi się coś takiego, że ktoś ma decydować za mnie, na jaki projekt zagłosuję - przekazała nam Joanna, mieszkanka jednego z osiedli na Winiarach. Z informacji, do których udało się nam dotrzeć wynika, że dozorcy zbieranie głosów otrzymali jako polecenie. Następnie, po wypełnieniu formularzy, mają je zabrać ze sobą i z powrotem dostarczyć do Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, skąd mają trafić do urny. Czy tak wygląda owo "demokratyczne narzędzie", jakim jest budżet obywatelski? 

Jedna z osób, która się z nami skontaktowała, mieszka na osiedlu Kazimierza Wielkiego. Przyznała, że faktycznie, teren przy stawku powinien zostać uporządkowany i zadbany, tak jak to zakłada projekt: - Nie podoba mi się jednak to, w jaki sposób to ma być osiągnięte - przyznał Tomasz, który także nam zgłosił tę sprawę i dodał: - Wiadomo, że w godzinach rannych, kiedy chodzą dozorcy, można zastać w domach głównie starsze osoby. W ten sposób łatwo można zgarnąć sporo głosów od osób, które same nie pójdą zagłosować. Dodajmy, że do wybierania pierwszego projektu, spółdzielnia oficjalnie namawia na swojej stronie.

Współdecydowanie o przeznaczeniu publicznych pieniędzy ma w założeniu zbliżyć do siebie ludzi, pozwolić im poznać wzajemnie swoje potrzeby i zmotywować do wspólnego działania.*

Podobne przypadki do powyższego, a więc podsuwanie wskazanego projektu i skreślanie pozostałych dwóch wolnych okienek, były już praktykowane w poprzednich latach przy innych projektach gnieźnieńskiego budżetu obywatelskiego. Nie wszystkim się to podoba, także niektórym radnym miejskim, którzy swojego czasu wyrażali pewne wątpliwości co do takiego sposobu głosowania. 

W tej sprawie chodzi też o to, czy głosowanie przez osobę trzecią jest dozwolone - o to także pytali nas mieszkańcy. - Taki sposób głosowania nie jest niezgodny z regulaminem. Karta do głosowania jest powszechnie dostępna, można ją także wydrukować, wypełnić i wrzucić do urny w wyznaczonym punkcie także za pośrednictwem osób trzecich - przekazała nam Anna Dzionek, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego.

Smaku w powyższej sprawie może dodać fakt, że - jak wynika z naszych informacji - dozorcy formularze otrzymali już w poniedziałek 6 listopada rano. To oznacza, że ich wydrukowanie w takiej ilości (i zakreślenie), musiało nastąpić przed tym terminem. Tymczasem na stronie budżetu obywatelskiego, podlegającej pod stronę Urzędu Miasta, karta do głosowania w tegorocznej edycji była niedostępna do poniedziałkowego rana, a do tego czasu link odsyłał pod adres, na którym wyświetlał się brak pliku (jak widać na zdjęciu z ekranu).

Uczestnictwo mieszkańców w tworzeniu budżetu obywatelskiego pozwoli władzom naszego miasta na lepsze rozumienie potrzeb społeczeństwa, jego wymagań i preferencji.*

Analogiczna sytuacja do powyższej miała miejsce w ubiegłym roku w Toruniu, gdzie studentom Uniwersytetu Mikołaja Kopernika rozdawano wypełnione już karty do głosowania na budowę parkingu przy jednym z budynków uczelnianych. Tam, jak donosi miejscowa prasa, zdarzały się nawet telefony z pytaniami, czy młodzi ludzie już wzięli udział i zagłosowali. Większym skandalem zakończył się jeden z budżetów obywatelskich w Krakowie, gdzie forsowano dość specyficzny projekt, polegający na zakupie szybowców i zorganizowaniu szkoleń dla kilkudziesięciu osób, a w internecie pojawiły się propozycje pieniędzy za zebrane w tym celu głosy. Tak też można, tylko czy to jest uczciwe?

Wracając do Gniezna - w całej sprawie wszystko co prawda jest zgodne z prawem i regulaminem (choć otwarta pozostaje kwestia udostępniania dozorcom swoich danych osobowych), ale jednak pozostaje tu pewien zgrzyt. Trudno bowiem mówić o kształtowaniu społeczeństwa obywatelskiego, kiedy ma się do czynienia ze zbieraniem podpisów i odrzucaniem tych, które zgłosili inni mieszkańcy Gniezna. Tak co najwyżej buduje się egoizm społeczny na potrzeby, które być może wynikają z ważniejszych przesłanek. Tak jest chociażby z propozycją remontu chodnika, który do budżetu obywatelskiego zgłosił niepełnosprawny mieszkaniec miasta, poruszający się na wózku inwalidzkim: - Chodnik przy ul. Żwirki i Wigury, łączącej jedną z większych dzielnic naszego miasta z centrum i dalej - z dworcem, jest tak dziurawy, że zawsze gdy go pokonuję, przeżywam "armagedon" i zastanawiam się, czy mój pojazd to przetrwa... - pisze autor projektu, który zwraca się do gnieźnian na Facebooku. Taki pomysł, a właściwie prośba, aż bije w oczy.

W całej sprawie pozostaje więc dodatkowe pytanie, czy po prostu nie da się pewnych zadań wykonać w normalny sposób, niż czekając, aż ktoś je zgłosi do budżetu obywatelskiego? To pytanie pozostawiamy bez odpowiedzi.

 

*Powyższe cytaty pochodzą z uzasadnienia do uchwały Budżetu Obywatelskiego Miasta Gniezna na 2018 rok.

92 komentarzy

  • Link do komentarza winiary czwartek, 09 listopada 2017 13:48 napisane przez winiary

    Pewnie że takie głosowanie przez trzecią osobę jest możliwe , tylko że to ja sobie sam wyznaczę taką osobę zaufaną . Tutaj przychodzi dozorca z plikiem kart , skąd pewność czy ich nie zgubi albo wykorzysta. Tam są dane osobowe. No i w regulaminie są wyznaczone punkty gdzie można przekazać karty z oddanym głosem. W regulaminie nie ma nic o tym żeby Gnieźnieńska Spółdzielnia Mieszkaniowa była takim wyznaczonym punktem.

  • Link do komentarza Kupszcza czwartek, 09 listopada 2017 13:09 napisane przez Kupszcza

    Nie chce nic sugerować, ale na pytanie skąd dozorcy mieli karty, odpowiedź jest jedna. No przecież instytucja ktora przygotowała karty, przekazała je chyba spoldzielni i być może z wytycznymi...

  • Link do komentarza Bogdan w czwartek, 09 listopada 2017 13:01 napisane przez Bogdan w

    Tak naprawde dozorcy nie sa winni tylko osoby które zleciły noszenie kart do głosowania.Pomyslcie noszą bo nie chcą czasem pracy się pozbyć. Wziąść sie za to wreszcie może spytac pana prezesa dlaczego tak sie stało.Dlaczego były wypelnione karty. Dla mnie to oszustwo .Jesli nawet wygra ten projekt to bedzie to nie fer do innych projektów . Jednak ucichnie to bo sa kolezenstwa.wtajemniczeni wiedzą o co chodzi.

  • Link do komentarza Maria czwartek, 09 listopada 2017 12:33 napisane przez Maria

    Karta na stronie nie była dostępna a dozorcy byli w jej posiadaniu ? Informacja na karcie podaje że upoważnionym do przetwarzania danych osobowych jest Prezydent Miasta Gniezna.
    Dozorca po wypełnieniu karty do głosowania wraz z danymi osobowymi zabiera kartę i zanosi do GSM ?
    Jak to się wszystko ma do ustawy o ochronie danych osobowych ?

  • Link do komentarza ???????????????????? czwartek, 09 listopada 2017 11:59 napisane przez ????????????????????

    to wygląda na aferę, z tego co tu czytam to można przypuszczać że to wygląda na manipulację, na poświadczenie nieprawdy, na naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych, albo coś gorszego ? to powinna zbadać prokuratura, to nie wygląda na budżet obywatelski tylko na budżet dozorców, jakie uprawnienia mają dozorcy do zbierania danych osobowych które są na formularzach po wypełnieniu, jakie są gwarancje że po drodze nie zostaną skopiowane i wykorzystane do innych celów , np. do lewego kredytu itd. ? czy dozorcy są administratorem danych osobowych czy urząd ? jeżeli dozorcy otrzymują takie dane to powinno być zaznaczone że są administratorem danych i na jakiej podstawie, to powinno zostać wyjaśnione czy dozorcy tak sami od siebie czy też ktoś im kazał, jak to się stało że dozorcy weszli w posiadanie formularzy kiedy na stronie urzędu nie były dostępne???????????????????????

  • Link do komentarza czytelnik czwartek, 09 listopada 2017 11:38 napisane przez czytelnik

    szok że na takie działanie pozwoliła sobie Spółdzielnia Mieszkaniowa i szokiem będzie gdy ten projekt nie zostanie unieważniony- skreślony. mam nadzieje że Pan Prezydent się tym zajmie

  • Link do komentarza zatroskany o przyszłość czwartek, 09 listopada 2017 11:10 napisane przez zatroskany o przyszłość

    A co na to młodzież miasta ? Czy zagłosuje na cokolwiek ? Czy da się zaktywizować do społecznego działania? Czy odda swój głos ? Czy pójdzie tym razem do punktów głosowań ?
    Czy i tym razem zostanie w domu siedząc przed komputerem i grając w jakąś arcy ciekawą grę ?

  • Link do komentarza hahahahahahahahahaha czwartek, 09 listopada 2017 09:37 napisane przez hahahahahahahahahaha

    Jak za komuny, nie ważne kto głosuje ważne kto liczy albo kto rozdaje gotowe odpowiedzi, ale co tu się dziwić skoro to miasto jest enklawą tamtych pozostałości co widać na powyższym przykładzie. Tu potrzeba dziennikarzy śledczych, niechby sprawdzili te wszystkie zależności-powiązania, te spółki, urzędy

  • Link do komentarza Solidariusz czwartek, 09 listopada 2017 09:15 napisane przez Solidariusz

    niezainteresowany, a ksiądz podsuwa zakreślony formularz pod nos wiernym czy tylko zachęca? jest różnica c'nie? Agitować można i nikt tego nie odbiera ani pomysłodawcom ani spółdzielni. Podsuwanie gotowych odpowiedzi do budżetu obywatelskiego to jak podawanie wypełnionych kart wyborczych i tylko zaznaczanie, że obywatel już był głosować na wyborach. Po co takie cyrki? dla zamydlenia oczu

  • Link do komentarza członek GSM czwartek, 09 listopada 2017 09:13 napisane przez członek GSM

    Prezes ma doświadczenie w takich sprawach. Na zebrania wyborcze stosuje się w tej spółdzielni podobną taktykę. Każdy pracownik, każdy dozorca ma obowiązek uczestniczenia i przyprowadzeni swoich ludzi, by głosowali "jak trzeba", a więc, żeby było, jak było.

  • Link do komentarza Kupszcza czwartek, 09 listopada 2017 08:31 napisane przez Kupszcza

    Przepraszam miało być park linowy, a nie kinowy.

  • Link do komentarza Obywatel niezainteresowany czwartek, 09 listopada 2017 08:18 napisane przez Obywatel niezainteresowany

    A jak czarny z ambony namawia do głosowania na dany projekt to jest gitara? Nie czepiajcie się dozorcow bo nic za to nie mogą że szefostwo wydaje takie polecenia.

  • Link do komentarza Urzędnicy czwartek, 09 listopada 2017 07:38 napisane przez Urzędnicy

    Tak właśnie działa Budasz i jego skompromitowane PO. Czy nie widzicie że działanie Budasza i jego pomagierów dąży tylko do zaspokojenia jego potrzeb i ambicji kosztem innych ludzi. Jego sposób uprawiania "polityki jest nie do przyjęcia przez coraz więcej gnieźnian. To nie ma nic wspólnego z poprawą wizerunku miasta i nic dobrego dla miasta nie będzie. Tu chodzi o niego. Resztę ludzi ma gdzieś głęboko.Liczy się tylko on i jego chora ambicja.

  • Link do komentarza Kupszcza czwartek, 09 listopada 2017 07:15 napisane przez Kupszcza

    A jednak dla mnie takie działanie jest owszem raczej zgodne z prawem, ale nieetyczne. Jak było by o wiele lepiej, jakby dozorca przyszedł do mnie, a zwłaszcza z pustym formularzem!!! I przekonał mnie, że mam na to lub tamto zagłosować. A tak hipotetycznie podsunie jegomość dozorca kartkę babci do podpisu, nie wyjaśni do końca o co chodzi i mamy do czynienia z pewnego rodzaju oszustwem w glosowaniu. Nie ma wówczas świadomości, bo może babcia czy dziadek zagloaowaliby np. Na park kinowy lub boisko. Takie praktyki są wg mnie niedopuszczalne choć niby prawnie dopuszczalne. Na przyszły rok, stary lub nowy Prezydencie takie działania trzeba ukrocic.

  • Link do komentarza krysiaa środa, 08 listopada 2017 23:44 napisane przez krysiaa

    Ok że dozorcy roznosili rozumiem nic złego jak dla mnie. Jednak skreslone inne opcję glosowania a zaznaczona tylko jedynka to oszustwo ludzi. I to powinno być ukarane. Dlaczego Pan prezydent nie zrobi z tym pożądku. To oszustwo!!!!! A że dozorcy chodzili co złego w tym każdy ma swoja strategię na wygranie projektu. Jednak każdy ma prawo wybrać trzy projekty a Oni wymusili że jeden. Najwieksza karą bylo by odrzucenie tego projektu z listy.Ale to nie realne. POZDRAWIAM DOZORCÒW.

  • Link do komentarza prawdziwy obywatel środa, 08 listopada 2017 22:41 napisane przez prawdziwy obywatel

    Ten budżet zatem jest tak obywatelski, jak obywatelska była milicja i jak obywatelska jest platforma. Nic dodać nic ująć!

  • Link do komentarza bom_bardier środa, 08 listopada 2017 21:53 napisane przez bom_bardier

    Bezradny Radny nieładnie jest s..ć we własne gniazdo!

  • Link do komentarza Julian środa, 08 listopada 2017 21:39 napisane przez Julian

    @Kazimierz masz rację, może p. Budasz zauważy ten problem i w przyszłym roku będzie tylko głosowanie internetowe, wystarczyło by ustawić 2-3 punkty do głosowania stacjonarnego z opiekunem do pomocy.

  • Link do komentarza Rafał_Wichniewicz środa, 08 listopada 2017 20:56 napisane przez Rafał_Wichniewicz

    Ano tak, "traktujmy to jak zabawę". Jak tak podchodzimy do kwestii wydatkowania pół miliona złotych z publicznych pieniędzy, to nie mam więcej pytań.

  • Link do komentarza Kazimierz środa, 08 listopada 2017 20:54 napisane przez Kazimierz

    Nie róbcie z tego mistrzostw świata, więcej luzu, we wszystkim węszycie sPISek, traktujcie jak zabawę. Pierwszy raz osiedle się w coś włącza to już źle. W ubiegłych latach tez tak zbierano podpisy i to sami radni biegali! Tyle, że w innych dzielnicach. A swoją drogą, dobry pomysl, żeby głosować tylko drogą internetową. Można zrobić dla tych co nie mają komputerów, punkty do głosowania i byloby ok.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane