wtorek, 20 lutego 2018 07:32

Miejsce miało być puste, a odnaleziono nieznane zwłoki

 
Miejsce miało być puste, a odnaleziono nieznane zwłoki fot. Rafał Wichniewicz

Zmarł mieszkaniec Gniezna. Rodzina udała się na cmentarz, by wspólnie z grabarzem wybrać miejsce na grób. Kiedy przystąpiono do kopania, okazało się iż w rzekomo pustym miejscu, znajdują się kilkuletnie zwłoki. 

To sytuacja kuriozalna, która zdaniem zarządcy cmentarza św. Krzyża pokazuje, w jaki sposób miała być prowadzona nekropolia przez jego poprzedników. Całe zdarzenie miało miejsce w miniony piątek 16 lutego, kiedy to pracownicy przystąpili do kopania grobu w jednym z sektorów, które to miejsce w posiadanej dokumentacji było oznaczone jako puste. 

- Zostaliśmy powiadomieni przez zarządcę cmentarza iż podczas przygotowywania grobu, która w dokumentacji oznaczona była jako pusta, została odnaleziona zakopana trumna ze zwłokami ludzkimi. W chwili obecnej policja bada pod nadzorem prokuratury bada okoliczności tego zgłoszenia - przekazała asp. sztab. Anna Osińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie. Jeszcze w piątek, po dokonaniu oględzin miejsca, dół został zabezpieczony taśmami, a rodzina zmarłego musiała wybrać inne miejsce na cmentarzu (pogrzeb miał się odbyć następnego dnia). Szczątki, które zostały znalezione, znajdowały się na głębokości ponad metra i jak przyznał zarządca w rozmowie z nami, nie wiadomo do kogo one mogą należeć. 

- W księdze cmentarnej było jasno i czytelnie napisane, że jest to miejsce puste. Grób nr 16 miało imię i nazwisko, bez daty, był grób nr 17, który był pusty kompletnie bez żadnego wpisu i był grób nr 18 z kolejnym wpisem. W związku z tym przyjąłem do wiadomości iż grób środkowy jest po prostu pusty. Po rozpoczęciu kopania okazało się iż jest tam trumna ze zwłokami, wobec których nie jestem w stanie określić wieku, nie wiadomo kto tam leży. Stan rozkładu nie wskazuje na to, by były to zwłoki spoczywające od 30 czy 40 lat, ale zapewne nie minęło 20 lat, a mi takich grobów nie wolno ruszać i powinienem mieć to w księdze odnotowane - przyznał Przemysław Piechocki. Jak dodał w rozmowie z nami, jest to jego zdaniem ewidentny przykład tego, że otrzymane przez niego księgi cmentarne są niekompletne, co tylko pokazuje iż poprzednicy nie wywiązywali się z ustawowego obowiązku ich prowadzenia.

Jak dodał Przemysław Piechocki, kiedy w kwietniu 2017 roku przejmował nekropolię w zarząd, dokonana została dokumentacja fotograficzna wszystkich grobów (udostępniona przy tym w Internecie). Na zdjęciu grobu obok ww. miejsca wyraźnie widać puste, udeptane miejsce, które nie wskazuje na jakikolwiek pochówek. Jak udało się nam ustalić, rodziny posiadające groby swoich bliskich tuż obok, pamiętają iż około 10 lat temu w tym miejscu miał się odbyć pogrzeb i postawiono nagrobek, który swojego czasu zniknął. Istnieje przypuszczenie, że być może zwłoki miały zostać ekshumowane, ale nie dokonano tego w rzetelny sposób - to jedna z teorii, którą przyjmuje się w tej chwili. Sprawa jest dopiero rozwojowa, a zarządca przyznał iż nie odpuści tego przypadku, gdyż jest to jeden z dowodów na to, jakie praktyki miały miejsce na nekropolii w poprzednim czasie.

W tej chwili nie wiadomo, jak sytuacja się dalej potoczy. Pogrzeb zmarłego gnieźnianina odbył się w innym miejscu cmentarza, a w pierwotnie zaplanowanym pozostał otwarty dół, który został zabezpieczony przez służby - z leżącymi na dole ludzkimi szczątkami bez imienia i nazwiska. Czy rodzina tego bliskiego w ogóle wie, gdzie obecnie spoczywa? Trudno na to dziś szukać odpowiedzi.

21 komentarzy

  • Link do komentarza Karol czwartek, 22 lutego 2018 10:06 napisane przez Karol

    Skoro sprzedawano wodę, to ona chyba też powinna iść przez kasę fiskalna, a tej tam nigdy nie widzialem.

  • Link do komentarza pierożek czwartek, 22 lutego 2018 09:46 napisane przez pierożek

    i co wiadomo kto jest pochowany w tym grobie -niegrobie???
    ps.
    misti - wiem co mówię, pani - chociaz niebyła grabarzem - rachunki nie zawsze dawała, o paragonach za znicze nie wspomnę (obok w kiosku przy wejściu - zawsze był paragon!)....

  • Link do komentarza Oburzony czwartek, 22 lutego 2018 08:51 napisane przez Oburzony

    Misti komentarze nie są żałosne tylko prawdziwe. Tam tak się działo. Może w końcu ktoś rozliczy poprzednią ekipę. Zwłaszcza panią grabarzowa Barbarę,która to ewidentnie tam rządziła. Butna i bardzo niesympatyczna kobieta. Nigdy nie zapomnę jej słów gdy pojechałem ze skarga na to że w ziemi z grobu wykopanego przed pogrzebem wuja walaja się spore kawałki kości dziadka. Usłyszałem-przecież to i tak będzie spowrotem zakopane...

  • Link do komentarza księgowy czwartek, 22 lutego 2018 00:32 napisane przez księgowy

    @ Misti - a miała ta pani kasę fiskalną na cmentarzu? A faktury były? A zatrudniani pracownicy mieli opłacane składki i wszystkie świadczenia pracownicze? Może lepiej zamknąć temat, bo puszka pandory, jak zostanie otwarta, to dopiero może być nieszczęście. A nie wypisanie choćby jednego rachunku i nie zaksięgowanie choćby jednego znicza jest w myśl prawa skarbowego oszustwem. Więc może lepiej się nie obrażać.

  • Link do komentarza Misti środa, 21 lutego 2018 19:40 napisane przez Misti

    Żal patrzeć na te żałosne komentarze. A wypowiadają się, jak widać, osoby które nie mają zielonego pojęcia i nie orientują się w temacie. Po za tym niech Pan/Pani pierożek zastanowi się z kilka razy zanim nazwie kogoś kłamczuchem I oszustem... Ma Pan/Pani na to dowody? Zszargać kogoś dobre imię jest bardzo łatwo. Z tego co widzę, to artykuł przedstawia tylko wypowiedź jednej ze stron...

  • Link do komentarza Rencista środa, 21 lutego 2018 16:25 napisane przez Rencista

    @Prawda -pamiętam, woda była płatna tylko na Krzyża. Inne cmentarze nie kasowaly za wodę tylko ta "grabarzowa " wymagała opłaty. A najlepsze że gdy już nie siedziała przy tej studni , po skończonej pracy, to wtedy wodę można było nabrać z tego zbiornika za darmo :) Syn policjant, to rodzicą pomoże wybrnąć z tej sytuacji :)

  • Link do komentarza Prawda wtorek, 20 lutego 2018 20:53 napisane przez Prawda

    Poprzedni zarządca cmentarza czuł się mocny, wielki, nietykalny. Coś czuję, że teraz się dopiero zacznie, jak to było naprawdę. Wszyscy pamiętają za jego zarządów na Krzyża, jak żona pobierela pieniadze za wodę!!!! Blaszak od strony Zulaw.

  • Link do komentarza gosc wtorek, 20 lutego 2018 20:26 napisane przez gosc

    St.Z.- no właśnie cos z tymi vatami, kasami fiskalnymi jest nie tak na cmentarzu - płaciłam grabarzowi 600-700 złotych a faktury niechciał do banku dać,...w końcu machnęłam ręką, ale tam był sajgon, i nikt ze skrabówki tego nie widział??!! ktoś za to tez powinien beknąć!

  • Link do komentarza St.Z. wtorek, 20 lutego 2018 17:57 napisane przez St.Z.

    Wawrzyniecki cmentarz to dopiero byla jazda za poprzednika. Zapach alkoholu na odległość, brudna kaplica, jak bylam na pogrzebie, to w czasie nabożenstwa hałasowały piły i inne urzadzenia. Zero szacunku dla miejsca i zmarłego w czasie ostatniego pożegnania.Dodatkowe dochody od firm pogrzebowych wchodzących na rynek, bo mi osobiscie proponowano taką wymianę mimo, ze mialam juz zalatwione gdzie indziej. Lewe dochody, brak kas fiskalnych, życie jak w madrycie.

  • Link do komentarza z rodziny wtorek, 20 lutego 2018 15:51 napisane przez z rodziny

    jak ja bym dał tyle wolności pracownikom - w tym przypadku grabarzowi, co się mienił zarządcą cmentarza - to już pewnie firmy bym nie miał, to wina proboszcza i jego poprzedników, że przez tyle lat na wszystko pozwalał i teraz takie sytuacje będą miały miejsce! Księża mówią o poszanowaniu dla ciała ludzkiego. żeby nie kremacja, robią cyrki na pogrzebach - a tu takie znieważenie!! ciekawe kiedy tą sytuacją i tym co się działo na cmentarzach zajmie się wreszcie gnieźnieńska prokuratura i przyjrzy się nielegalnym, bądź na granicy prawa, sytuacjom cmentarnym....

  • Link do komentarza wdowiec wtorek, 20 lutego 2018 15:42 napisane przez wdowiec

    Przecież na Krzyża nie było żadnego grabarza, tylko grabarzowa.

  • Link do komentarza agnieszka wtorek, 20 lutego 2018 15:03 napisane przez agnieszka

    To było do przewidzenia. Przecież wszyscy wiedzieli, jak funkcjonował cmentarz św. Krzyża za poprzednich zarządców. Jedna totalna samowolka i to już od 40 lat. Można naprawdę podziwiać nowego Proboszcza ze św. Michała, który widząc co się tam dzieje postanowił działać i miał odwagę rozwalić układ różnych interesów.

  • Link do komentarza tutejszy wtorek, 20 lutego 2018 12:55 napisane przez tutejszy

    Czekamy na dalszy bieg tych zdarzeń i reakcje organów ścigania.

  • Link do komentarza turystka wtorek, 20 lutego 2018 10:40 napisane przez turystka

    tajemnicą poliszynela było co się działo na cmetarzach w Gnieźnie w szczególności na Krzyża właśnie i na Wawrzyńca od Tajwanu.... szkoda, że księża - właściciele dopiero przejrzeli na oczy, mam nadzieję, że ktoś poniesie odpowiedzialność karną za ten bałagan, samowolkę, grabarze myśleli, że są nietykalni przez posiadaną w głowach wiedzę.... zapomnieli, że nie są nieśmiertelni, a przede wszystkim wieczni....

  • Link do komentarza Klakier wtorek, 20 lutego 2018 10:39 napisane przez Klakier

    Warto zapytać grabarzy, którzy wówczas pracowali. Chyba, że za flaszkę udają ślepych, głuchych i nie wiedzą.

  • Link do komentarza mjj wtorek, 20 lutego 2018 10:39 napisane przez mjj

    To wina tych, którym podlegają gnieźnieńskie cmentarze, a kiedy wielokrotnie na ta zwracano uwageę to nikt z zainteresowanych nie reagował. Aż doszło do takich sytuacji, które wołały o pomstę do nieba i trzeba było powolać odrębne biuro do spraw cmentarnych. Kuria nie dostrzegała problemów, a każdą życzliwą uwagę traktowała jak zamach na kosciół.

  • Link do komentarza runner wtorek, 20 lutego 2018 10:10 napisane przez runner

    cóz ówczesny grabarz myślał, że jest nie do ruszenia, że bez niego zarządca - czyli parafie - nic nie zrobią, bo on ma wszystko w jednym paluszku, a tu klops.... nie dość, że odszedł i to prawie w trybie natychmiastowym, to jeszcze bałagan administracyjny, który zostawił będzie się jeszcze dłuuuugo czkawką odbijać.....

  • Link do komentarza mieszkaniec wtorek, 20 lutego 2018 09:32 napisane przez mieszkaniec

    A może jest to jakis nierejestrowany pochowek związany z jakims przestepstwem? Taki cmentarz, jak zresztą każdy powinien byc zawsze pod szczególną kontrolą. Ciekawe, co się okaże z tym przypadkiem i jakie jeszcze tajemnice kryją te gnieźnieńskie cmentarze.

  • Link do komentarza ramol70 wtorek, 20 lutego 2018 09:19 napisane przez ramol70

    tak pracował ówczesny Sanepid.... żadnej kontroli nad podlegającymi mu cmentarzami, ten bałagan, przechowywanie trumien w kaplicy.... brud, jeszcze poprosimy inspekcję pracy, ZUS by zbadał kto tam był zatrudniany, czy mieli opłacane składki, szkolenia, o pensjach nie wspomnę....

  • Link do komentarza pierożek wtorek, 20 lutego 2018 09:05 napisane przez pierożek

    takie "kwiatki" to tylko wierzchołek góry lodowej! ciekawe czy rodzina, która miała tam pogrzeb zgłosi sie do zarządcy - pewnie nie, bo jeżeli była jakaś ekshumacja to musiała być ona NIELEGALNA bez nadzoru Sanepidu, które w miarę rzetelnie, ale nadzoruje każdą na swoim terenie, rodzina musiałaby się przyznac, że zgodziła się na przeniesienie bez tej instytucji, pewnie za namową poprzedniego grabarza-kłamczucha i oszusta zarazem jak się okazuje.... czyli rodzina chcąc uniknąć współodpowiedzialności może chcieć zachować anonimowość, a grabarz - ten stary - zasłoni się niepamięcią... tyle jest warta pamięć ludzi, rodziny, bliskich....

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane