czwartek, 01 marca 2018 13:58

Śmietniki „kipią” odpadami - sytuacja ma się poprawić, ale mieszkańcy też powinni

 
Śmietniki „kipią” odpadami - sytuacja ma się poprawić, ale mieszkańcy też powinni fot. Rafał Wichniewicz

Mijają dwa miesiące od wprowadzenia nowej ustawy, dotyczącej segregacji śmieci. Mimo iż przy domach mamy pojemniki na pięć rodzajów odpadów, gnieźnianie w sporej części nie chcą lub nie potrafią ich rozdzielać.

Po "reformie śmieciowej", która obowiązuje od 1 stycznia br., w całym kraju obowiązywać zaczęła segregacja odpadów na pięć strumieni: zmieszane, papier, szkło, tworzywa sztuczne oraz bio. Tymczasem, jak pokazuje praktyka, do Zakładu Gospodarowania Odpadami w Lulkowie trafia wszystko... wymieszane. 

- Te zmiany, które zostały na nas nałożone, spowodowały konieczność przeanalizowania całego systemu, zweryfikowania go i dokonaliśmy tego pod tym kątem, żeby na mieszkańców nie przerzucać całego kosztu opłat. Mając trzy strumienie, jeździły trzy samochody, a teraz mając pięć strumieni, jeździć ich musi pięć. Bez względu na to, co będą mówili ministrowie, to nie da się tego odwrócić iż będzie taniej. W związku z tym szukaliśmy oszczędności i polegały one na tym, by system był jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców - mówi wiceprezydent Jarosław Grobelny. Jak dodał, przyjęto częstotliwość wywozu taką, jak przewiduje ustawa. Do tej pory bywało różnie, najczęściej wywożono dwa, a nawet trzy razy w tygodniu. To jednak generowało określone koszty: - Aby je zmniejszyć po reformie, by nie wzrosły przez utrzymanie częstotliwości, to my ją usystematyzowaliśmy. Dzięki temu, opłaty za odbiór odpadów komunalnych, szczególnie w przypadku segregacji nie wzrosły - dodaje. Wiceprezydent przyznaje też iż częstotliwość można by było pozostawić taką, jaką jest, ale to podniosłoby ceny wywozu śmieci o około 3 zł na osobę.

W całym podsumowaniu dwóch miesięcy obowiązywania przepisów ważniejsza jest jednak "jakość" śmieci, które wyrzucają gnieźnianie: - O ile odpady zmieszane nie stanowią większego problemu, to największą bolączkę stanowią odpady bio. O ile jeszcze w zabudowie jednorodzinnej mieszkańcy starają się stosować i w pojemnikach bio znajdują się odpady bio, tak w zabudowie wielorodzinnej w tych pojemnikach znajduje się dosłownie wszystko i wtedy traktujemy to jako zmieszane - mówi Jarosław Grobelny i kieruje się z apelem do mieszkańców, że jeśli ktoś nie ma pewności co do tego, czy odpady są zmieszane czy bio, należy je wrzucić do zmieszanych: - Wtedy ten cały proces technologiczny spowoduje, że jeśli są tam odpady bio, to one w końcu znajdą się na pryzmie kompostowej, a my nie będziemy mieli problemów z zanieczyszczaniem odpadów bio odbieranym od mieszkańców - dodaje wiceprezydent. Ponownie przypomina przy tym iż śmieci typu bio, stanowią jedynie "luzem" wrzucone odpady, bez zawijania ich w jakiekolwiek worki foliowe. Odpowiedzią na to ma być rozwiązanie, jakie udało się wprowadzić urzędnikom we współpracy z jedną z firm, posiadającą sieć sklepów spożywczych. Już wkrótce Sklep Polski będzie posiadał w asortymencie worki biokompostowalne, a więc takie, które są wykonane z naturalnych produktów, podlegających degradacji. Jak się okazuje, nie wszystkie worki oznaczone jako "bio", są nimi faktycznie - często są one wykonane z produktów podlegających recyklingowi, a więc rozkładają się tyle samo czasu, co zwykła folia.

Niemniej, największym problemem, z jakim po wprowadzeniu zmian przychodzi się zmierzyć, stanowi zabudowa wielorodzinna - zwłaszcza osiedla z blokami. To z tych rejonów miasta docierają - także do naszej redakcji - zdjęcia śmietników, które nie tylko, że są wypełnione, ale w zasadzie wręcz "kipią" od worków, które nie mieszczą się i zalegają w kojcach: - Tak jak zadeklarowaliśmy, przez pierwsze trzy miesiące obowiązywania zmian, staramy się obserwować sytuację, nakłaniać i obserwować. Niemniej, w zabudowie wielorodzinnej obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa. Od samego początku tam mieliśmy problem i rozmawiamy ze spółdzielnią w tej sprawie. Najpierw chcemy wyprostować częstotliwości i ilości pojemników, bo problem jest taki, że jak mieszkańcy nie mają do czego włożyć worka, to wrzucają do pierwszego lepszego. Zaapelowaliśmy do administratorów, aby w kojcach zamykać tylko tzw. pojemniki surowcowe. Jeśli ktoś będzie chciał segregować, to będzie otwierał i wchodził, a te zmieszane zostałyby na zewnątrz. Wtedy, gdyby ktoś nie chciał segregować, to by wrzucił do zmieszanych i my nie mielibyśmy problemu - przyznaje Jarosław Grobelny i jak dodał, problem przepełnionych śmietników na osiedlach wielorodzinnych powinien zostać rozwiązany: - Szansa na to jest w ciągu kilku najbliższych tygodni, dlatego że te sytuacje mają różne nasilenie - raz tych śmieci jest więcej, a raz mniej. Realizator usługi, tj. Urbis, jest na nasze polecenie zobowiązany dostawić taką ilość pojemników, jaka jest niezbędna do zapewnienia zgromadzenia tych śmieci w warunkach dopuszczalnych - dodaje Jarosław Grobelny.

Jak przekazano, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości, braków pojemników lub worków, można dzwonić do Urzędu Miejskiego w Gnieźnie 61 426 04 85/86 lub do Zakładu Oczyszczania Miasta 61 424 58 60. 

111 komentarzy

  • Link do komentarza czekający podatnik i wyborca czwartek, 01 marca 2018 17:54 napisane przez czekający podatnik i wyborca

    Panie Grobelny czy policzyliście tych co nie płacili za śmieci ? Prezydent Budasz obiecywał że po uszczelnieniu poboru opłat zostaną obniżone te opłaty co podnieśliście dla zbilansowania. Panie to nie w porządku żebyśmy nadal płacili za tych co nie płacili za śmieci. Kiedy wreszcie ogłosicie wyniki kontroli płacenia za śmieci ? Coś nie bardzo Wam wychodzi z tymi śmieciami, najpierw nie mieliście wiedzy kto nie płaci, teraz macie kolejny problem.

  • Link do komentarza czytelnik czwartek, 01 marca 2018 16:58 napisane przez czytelnik

    Panie Grobelny wystarczy wywozić śmieci dwa razy w tygodniu i po problemie. Sześć pojemników na małym podwórzu. Przez te wasze rządy, nierządy dzieci bawią się w śmieciach.

    Problem nr dwa pojawi się za chwilę.... szczury, myszy.... może wpadliście na pomysł "zakocić" miasto aby obniżyć koszty deratyzacji, odszczurzania.

    Podwórka są dla dzieci a nie kosze na śmieci!

    Wyborco włącz myślenie ono nie boli.

  • Link do komentarza wredna czwartek, 01 marca 2018 16:50 napisane przez wredna

    zapraszam do domów segregujących obywateli tego idiotę co wymyślił tą ustawę. Syf, bo trzeba mieć 5 pojemników w domu. Nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie z jednym kartonikiem, czy słoikiem biegał do kontenera! szlag mnie trafia jak wchodzę do własnej kuchni

  • Link do komentarza Centrum czwartek, 01 marca 2018 16:12 napisane przez Centrum

    To nie kwestia że mieszkańcy nie chcą segregacji, piszę tu o mieszkańcach kamienic centrum. Zarządca lub właściciele nie dostosowali kubatury pojemników do ilość ludzi (rodzin) zamieszkujących daną kamienicę. Np kamienica obłożona dwudziestoma rodzinami, średnio trzy osoby w rodzinie, a na podwórku sześć pojemników 240l opróżnianych raz na tydzień, nie ma szans na segregację, chyba że cześć odpadów będzie walała się po ziemi. Sugestia aby przejść się i sprawdzić rzeczywistą ilość pojemników vs ilość ludzi z nich korzystających. Pazerniość zarządcy lub właściciela, gdyż każda rodzina płaci sporą sumę za odpady, nie adekwatną do pojemników. Jeżeli zarządcy zadbają o odpowiednią ilość i przeznaczenie pojemników jest szansa na segregację. Jako mieszkańcy mamy dosyć patrzenia przez okno na kipiące i śmierdzące pojemniki. PS. Gdzie są "miejskie" pojemniki na szkło i plastik.

  • Link do komentarza Marczello111 czwartek, 01 marca 2018 16:11 napisane przez Marczello111

    Nie wiem jaki problem maja włodarze miasta ze śmieciami przecież państwa zachodnie już dawno to wymyśliły i nie trzeba nic dodatkowego wymyślać każdy mieszkaniec ma swoje pojemniki i o swoje dba segreguje itd przyjeżdża śmieciarka po śmieci widzi ze p Kowalski nie posegregowali śmieci odjeżdża i sprawa załatwiona po dwóch tygodniach śmieci jest 2 razy tyle i albo sa posegregowane albo p Kowalski dalej ich nie posegregowali wtedy dajmy na to Urbis zabiera śmieci nieposegregowane wystawia dodatkowa fv za usługę posegregowania dodatkowego odbioru itd i sprawa się zamyka. Koniec tematu tylko takimi krokami można dojść do porozumienia przez kieszeń

  • Link do komentarza a czwartek, 01 marca 2018 15:52 napisane przez a

    Poprosimy o proste zestawienie :
    1. liczba mieszkańców Gniezna według danych meldunkowych
    2. liczba mieszkańców Gniezna według danych w złożonych deklaracjach

  • Link do komentarza kejti czwartek, 01 marca 2018 15:26 napisane przez kejti

    przepraszam najwięcej jest odpadów zmieszanych-a najmniej na to pojemników...

  • Link do komentarza Jam_Jest czwartek, 01 marca 2018 15:21 napisane przez Jam_Jest

    Tylko zwykłe matoły nie są wstanie zrozumieć, co to papier,co szkło, a co pozostałe śmieci, skoro wszystko wrzucają gdzie popadnie.

  • Link do komentarza :-) czwartek, 01 marca 2018 15:03 napisane przez :-)

    Jak śmietniki kipią śmieciami to coś nie tak. Nie trzeba być detektywem żeby wiedzieć że tam mieszka więcej ludzi niż podali w deklaracji. No i przypilnujcie tych z URBISu co odbierają śmieci żeby rozliczali za "nadwyżki" w osobnych workach bo widać kto gdzie mieszka i kto ciągle wystawia bardzo dużo śmieci a ma jeden śmietnik

  • Link do komentarza Magda czwartek, 01 marca 2018 14:54 napisane przez Magda

    Gdyby sprawdzono deklaracje z faktycznie zamieszkującymi to by się okazało że trzeba dostawić kubły i nic nie będzie kipiało. Sprawdzajcie ile kto podaje osób , ile domów jest wynajmowanych , sprawdźcie sobie jak są odbierane śmieci to się zdziwicie że do jednego kubła dostawiają ileś worków bo tam mieszka rodzinka wieloosobowa albo są remonty. Panie wice niech pan jedzie ze śmieciarzami to się pan za głowę złapie i to na osiedlach jednorodzinnych.

  • Link do komentarza kejti czwartek, 01 marca 2018 14:44 napisane przez kejti

    w centrum...na jednym z podwórek ul. Słomianka- gdzie jest około 50 mieszkańców....stoi 15 różnych pojemników...z czego 1 najmniejszy to właśnie na odpady zmieszane ,których jak wiadomo jest najmniej i wszyscy potem wrzucają je do innych wolnych pojemników....krótkie myślenie osoby,która zleciła ilość pojemników z nastawieniem ,że mieszkańcy się dostosują...może w domkach jednorodzinnych idzie dobrze segregacja-bo jest ku temu miejsce,jednak w budynkach wielorodzinnych sprawa wygląda zupełnie inaczej...nie mam miejsca, czasu na latanie z wiadrami i wrzucanie tego tu , tego tam,wolę zapłacić za niesegregowane lub zmieszane-byle byłoby do czego wrzucić....

startpoprz.123456nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane