wtorek, 17 kwietnia 2018 10:26

Dlaczego nie w nocy, ale w dzień remontowano drogę na wiadukcie?

 
Dlaczego nie w nocy, ale w dzień remontowano drogę na wiadukcie? archiwum redakcji

Otrzymaliśmy odpowiedź od zarządcy drogi, któremu podlega wiadukt na ul. Warszawskiej, a który odniósł się do sprawy blokowania ruchu w trakcie prowadzonych prac remontowych.

Ta sprawa wyprowadziła z równowagi wielu kierowców, którzy w miniony piątek próbowali się przedostać z południowej części miasta do centrum lub też w drugą stronę, korzystając z przejazdu nad torami w ciągu ul. Warszawskiej. Na ich przeszkodzie stanęli robotnicy, którzy dokonywali wymiany części nawierzchni na fragmencie najazdu na wiadukt. Prace prowadzono w godzinach rannych, kiedy ruch na drodze był najbardziej intensywny, a kierowcy zwracali się do nas z informacjami iż w korku spędzają pół godziny, a niektórzy nawet 40 minut, spóźniając się do pracy czy szkoły. Ruch odbywał się wahadłowo, kierowany przez pracowników, ale nie oznaczało to jakiejkolwiek poprawy w przepływie pojazdów. W końcu, około 9:00 na skrzyżowanie ul. Kościuszki i Warszawskiej przybyli policjanci, którzy zamknęli przejazd w kierunku południowym, by przepuścić wszystkich jadących od strony ul. Wrzesińskiej i Witkowskiej.

Ponieważ ta sytuacja nie była pierwszą, z jaką zmotoryzowani gnieźnianie mieli do czynienia w tym miejscu (poprzednia miała miejsce rok temu), zwróciliśmy się do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w sprawie, która najbardziej nurtowała kierowców - czy takich prac, w tak newralgicznym komunikacyjnie miejscu Gniezna, jakim jest ww. wiadukt, nie można prowadzić w nocy? - Technologia wykonania remontu cząstkowego nawierzchni masą na gorąco wymaga kilkugodzinnych robót i zakończenia ich w ciągu tej samej doby – przede wszystkim z uwagi na bezpieczeństwo użytkowników ruchu drogowego. Dodatkowo realizacja remontu jest uzależniona od godzin pracy wytwórni i dostawy gorącej masy bitumicznej. Z uwagi na te uwarunkowania oraz postępowy charakter robót, zaczynają się one od rana, by zdążyć w ciągu jednego dnia usunąć ubytki w jezdni na danym odcinku drogi i przenieść prace na kolejny. Z uwagi na brak produkcji i dostaw gorącej masy bitumicznej w nocy oraz ryzyko zbyt niskiej temperatury przy gruncie, nie prowadzimy w kwietniu remontów cząstkowych masą na gorąco w nocy - przekazała nam Kinga Heydrych, zastępca dyrektora WZDW w Poznaniu.

Jeden z kierowców, który się z nami kontaktował pytał, czy zostaliśmy poinformowani o planowanych utrudnieniach na ww. drodze. Do nas jednak nie dotarła żadna taka wiadomość. O niczym nie wiedział także Urząd Miejski, do którego również kierowano liczne pretensje. Informacji również nie było na oficjalnej stronie WZDW, gdzie jest specjalna zakładka pt. "utrudnienia". Wyjaśnień w tym temacie także nam udzielono: - Wykonawca zobowiązał się do podania do informacji publicznej ogólnych terminów (9-27 kwietnia) prowadzenia robót na całym, liczącym 4,4 km remontowanym odcinku drogi wojewódzkiej nr 260 w granicach miasta Gniezna - poinformowała Kinga Heydrych, wskazując przy tym iż informacje w tym temacie - o remoncie na odcinku 4,4 kilometra, a nie na tym jednym, konkretnym wiadukcie, pojawiły się z wyprzedzeniem w jednym z gnieźnieńskich tygodników oraz lokalnej rozgłośni. Tylko tyle.

- Jednocześnie należy podkreślić, że z uwagi na postępowy charakter robót nie da się precyzyjnie określić czasu i miejsca obowiązywania utrudnień, stąd podanie do informacji publicznej ogólnych terminów prowadzenia robót w mieście. Dziury w nawierzchni jezdni są łatane etapami na kolejnych, krótkich fragmentach drogi. Obowiązuje na nich wtedy ruch wahadłowy. A wraz z postępem prac jest on przesuwany na kolejne remontowane odcinki. Zatem po zakończeniu w czwartek 12 kwietnia remontu na wiadukcie ks. J. Popiełuszki roboty przesunęły się na ul. Witkowską i w kolejnych dniach będą prowadzone etapami aż do granicy miasta - wyjaśniła w odpowiedzi zastępca dyrektora WZDW w Poznaniu. 


Komentarz redakcji. W Gnieźnie istnieją cztery przeprawy, łączące południowe osiedla z resztą miasta. Kierowcy wiedzą iż sygnalizacja na tzw. "trzech mostach", czy oczekiwanie na przejazd pociągu na Dalkach, powoduje czasowe utrudnienia. Co innego, kiedy dzieje się coś na ww. wiadukcie, a czego efektem było to, co miało miejsce w miniony piątek, kiedy ruch w sporej części miasta na pewien czas właściwie stanął. Trudno też zrozumieć, jak kierowca, informowany o remoncie drogi na długości 4,4 kilometra w wymiarze ponad dwóch tygodni, ma zrozumieć iż następnego dnia na wiadukcie będą problemy i lepiej po prostu wybrać inną drogę jadąc do pracy. Jak więc widać, z tym problemem gnieźnieńscy kierowcy zostali sami. Po raz kolejny.

7 komentarzy

  • Link do komentarza Oli wtorek, 17 kwietnia 2018 17:49 napisane przez Oli

    Skoro w kwietniu temperatura przy "gruncie" wiaduktu zbyt niska,to PYTAM,po kiego czorta robicie to w kwietniu.,zrobcie korki w maju,szok,co za logistyka prac,co to za wykknawca i urzedy,ktore tym zawiaduja

  • Link do komentarza TM wtorek, 17 kwietnia 2018 14:39 napisane przez TM

    A teraz jeszcze wrócą kreski malować. Najlepiej między 13tą a 16tą bo wtedy można największe korki wyprodukować i pół powiatu widzi, że coś się w Gnieźnie robi... A wytłumaczą się, że tylko w tych godzinach ta ich farba kryje...

  • Link do komentarza wyborca wtorek, 17 kwietnia 2018 14:15 napisane przez wyborca

    Do ramol70, zgadzam się z toba. Gnieznu potrzeba do rządzenia inżyniera, a nie mgr ekonomii, lekarza, zootochnika czy prawnika. Tylko ścisłe umysly potrafia ogarnąć potrzeby infrastrukturalne tego miasta!

  • Link do komentarza średnio-rozgranięty wtorek, 17 kwietnia 2018 13:01 napisane przez średnio-rozgranięty

    1. Technologia wykonania remontu cząstkowego nawierzchni masą na gorąco wymaga kilkugodzinnych robót i zakończenia ich w ciągu tej samej doby – przede wszystkim z uwagi na bezpieczeństwo użytkowników ruchu drogowego.

    Spoko - zacznijcie wczesnym wieczorem i skończcie przed północą

    2. Dodatkowo realizacja remontu jest uzależniona od godzin pracy wytwórni i dostawy gorącej masy bitumicznej.

    Niech Wam ją zrobią w nocy - bez Was jako klienta wszystkie te wytwórnie można zamknąć na trzy spusty. Macie prawo wymagać!

    3. (...) ryzyko zbyt niskiej temperatury przy gruncie, nie prowadzimy w kwietniu remontów cząstkowych masą na gorąco w nocy

    Dzisiaj mamy takie prognozy że wiecie wszystko z dokładnością do 1 stopnia celsjusza na 24h do przodu. Dodatkowo wiadukt nie lezy przy gruncie!

    4. Jednocześnie należy podkreślić, że z uwagi na postępowy charakter robót nie da się precyzyjnie określić czasu i miejsca obowiązywania utrudnień, stąd podanie do informacji publicznej ogólnych terminów prowadzenia robót w mieście.

    Nawet na 24h do przodu się nie da??? Kto u Was robi w logistyce? Przedszkolaki?

  • Link do komentarza gnieźnianin wtorek, 17 kwietnia 2018 12:33 napisane przez gnieźnianin

    Mnie, jako współczesnego obywatela na bieżąco korzystajacego z nowczesnych technik medialnych dziwi fakt, że ta Dyrekcja nie idzie z duchem czasu i z nich nie korzysta. Podawanie jakichkolwiek wiadomosci w tradycyjnej prasie papierowej, ktora zreszta wchodzi raz na tydzień mija sie w dzisiejszych czasach z celem. Odd przekazywania szybkich i ważnych informacji jest internet i sprawdzone portale i stamtąd rozchodza sie te informacje w oszalamiającym tempie. Wielokrotnie mieszkancy Gniezna tego doswiadczyli i dzis awarie miejskich spółek na ogół sorawnie informuja o zdarzeniach ważnych dla gnisźnian.

  • Link do komentarza ramol70 wtorek, 17 kwietnia 2018 11:26 napisane przez ramol70

    ciekawe co będzie się działo jak w końcu ten wiadukt "padnie" i naprawdę trzeba go będzie zamknąć, a że trzeba będzie to wszyscy wiedzą! czy naprawdę tak trudno było zaplanować projekt, wydatki i budowę drugiej nitki przeprawy? oczywiście jasne jest, że miasto tego samo nie udźwignie, ale ktoś musi w końcu ten temat zacząć! myślę, że ten wygra wybory, który się tego trudnego tematu w końcu podejmie!

  • Link do komentarza hahahahhaha wtorek, 17 kwietnia 2018 11:22 napisane przez hahahahhaha

    odpowiedź jest baaaardzo prosta!
    asfalt jest czarny, w nocy jest ciemno drogowcy nie widzieliby co remontują .....

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane

GPS