Wydrukuj tę stronę
środa, 14 sierpnia 2019 12:46

OSP dostanie nowy wóz, ale... nie ma dla niego garażu

 
OSP dostanie nowy wóz, ale... nie ma dla niego garażu fot. Rafał Wichniewicz

Jest jedną z najczęściej wyjeżdżających jednostek ochotniczych, która z roku na rok coraz prężniej działa w swojej okolicy. Teraz druhowie stanęli pod ścianą, bo mają dostać wóz strażacki, ale nie mają gdzie go przechowywać.

Ochotnicza Straż Pożarna w Strzyżewie Smykowym tylko w ostatnich tygodniach wyjeżdżała kilka razy do pożarów czy wypadków drogowych, a także mniejszych zagrożeń, jak chociażby gniazda os. Choć jednostka funkcjonuje poza Krajowym Systemem Ratowniczo-Gaśniczym, to jej druhowie nie raz już brali udział w poważnych akcjach. Co więcej - w siłę rośnie młodzieżowa drużyna pożarnicza, która cały czas się szkoli.

W maju OSP Strzyżewo Smykowe otrzymało już oficjalną informację, że wzbogaci się o nowy sprzęt - lekki samochód ratowniczo-gaśniczy, który wzmocni siłę tej jednostki. Niestety, obecna siedziba znajduje się w budynku posiadającym tylko jedno kryte i zamykane pomieszczenie garażowe. Remiza, zlokalizowana we wsi, powstała lata temu na gruncie przekazanym przez jednego z rolników. Teraz pojawiła się potrzeba jej rozbudowy, ale na ten cel Gmina Gniezno obecnie nie ma środków, a Wieloletniej Prognozie Finansowej zapisano planowane pieniądze na przyszłą rozbudowę. W tym celu jednak druhowie, za pośrednictwem radnych gminnych, zaapelowali o zwołanie posiedzenia, by przedstawić problem z którym się borykają. 

- W chwili obecnej posiadamy projekt budowlany remizy, sporządzony przez biuro projektów pracowni pani Renaty Hoffman. Ten projekt jest kompletny, uzgodniony w zakresie z miejscowymi strażakami. Nie posiadamy w chwili obecnej pozwolenia na budowę. Wyceniony jest on kosztorysowo na kwotę 1 mln 800 tys. złotych w zakresie pełnej realizacji. Obejmuje on budowę trzech garaży, a także w części parterowej i piętrowej pomieszczeń socjalnych i magazynowych, potrzebnych do funkcjonowania dla miejscowych strażaków - mówił Krzysztof Kaźmierski, pracownik Urzędu Gminy Gniezno. Jak dodał, w ostatnim czasie prowadzone były rozmowy z projektantem w zakresie wykonania tego projektu w etapach, na co uzyskano zgodę projektanta. Przekazał też iż na ostatniej komisji budżetowej przedstawiono propozycję innych rozwiązań budowy garażu i pomieszczeń socjalnych w postaci hali z konstrukcji stalowej: - Miały to być elementy prefabrykowane. To są propozycje alternatywne dla tego projektu, ale każdy z rodzajów budowy wymaga projektu i pozwolenia na budowę - dodał Krzysztof Kaźmierski.

- Znalezienie tej kwoty na budowę strażnicy w budżecie jest niemożliwe z tego względu, że tak jak wszyscy wiemy, budżet gminy bez kredytu wynosi 55 mln złotych. Wydatki na oświatę wraz z inwestycjami wynoszą 29 mln 627 tys. złotych. Wydatki na GOPS wynoszą 14 mln 664 tys. złotych. Ciężko więc znaleźć te pieniądze, kiedy mamy dowozy do szkół, dowozy otwarte, oświetlenie. To są milionowe sprawy, a dodać należy iż gmina ponosi także inne koszty. Sprawdzaliśmy budżet i kwota 1 mln 800 tys. złotych w tym budżecie jest nierealna - stwierdził zastępca wójta Maciej Mądry odnosząc się do środków Gminy Gniezno na 2019 rok i dalej dodał: - Nie uchylamy się od budowy tej strażnicy, ale trzeba to przenieść w czasie z tego względu, że budżet jest tak skonstruowany, że dziś nie pozwala budować.

Dalej Maciej Mądry odniósł się do sposobów pozyskiwania środków m.in. ze sprzedaży gruntów, ale jak stwierdził obecnie zainteresowanie kupnem jest wciąż nikłe: - Podaż działek w gminie jest bardzo duża i obecnie jest do sprzedaży 3690 działek gminnych i prywatnych - mówił. W trakcie swojej wypowiedzi odniósł się do radnych, na których wniosek zorganizowano sesję, przyznając iż działacze mogli wcześniej sygnalizować problem z remizą. Na to radny Patryk Dobrzyński stwierdził iż w poprzednich miesiącach były takie informacje przekazywane oraz odbyło się spotkanie wyjazdowe. 

Po licznych pytaniach o sposoby pozyskiwania środków ze sprzedaży działek, a także o tym, kto nie podejmował działań w zakresie wsparcia OSP Strzyżewo Smykowe, zastępca wójta stwierdził: - Jeżeli zastosujemy alternatywne rozwiązanie przekazane do komisji budżetowej, a więc budowa garażu (z konstrukcji stalowej - przyp. red.), to jesteśmy w stanie to zrealizować z tego względu, że procedury będą trwały miesiąc i budowa zajmie tyle samo. Jak później dodał, nawet w przypadku realizacji obiektu tymczasowego za ok. 250 tys. złotych, konieczne byłyby przesunięcia w budżecie. 

- Mówimy tu o kwocie 1,8 mln złotych, która się tu przewija. Podjęliśmy rozmowy z panią wójt i z panią projektant, które odbyło się w maju, na której udało się nam zaoszczędzić 400 tys. złotych, co zmienia postać rzeczy. Kolejna sprawa, gmina ma prawdopodobnie możliwość odzyskiwania vatu, czego nie robiła do tej pory, natomiast są takie możliwości i co zmniejsza kwotę. I mówimy tu o dwuetapowości, co też było naszym pomysłem. Nikt się nie upiera, byśmy zaczęli w tym miesiącu, ale mamy otwarty budżet na przyszły rok. Usiądźmy i porozmawiajmy, czy rozpoczniemy ją w przyszłym roku - mówił druh Tomasz Ossowski z OSP Strzyżewo Smykowe i dalej dodał, że rozmowy o rozbudowie remizy trwają od zeszłego roku: - Zadania straży pożarnej to nie tylko gaszenie pożarów czy wypadki, ale też prowadzimy młodzieżowe drużyny pożarnicze i musimy mieć miejsce gdzie je szkolić i uczyć. Po pożarze na każdym z nas jest około 60-70 związków kancerogennych, a 60% strażaków umiera na raka. Ja się na to godzę, bo jestem strażakiem, ale nie mogąc się wykąpać, przynoszę to też do domu i przerzucam na całą rodzinę i trójkę moich dzieci. (...) Może państwo sobie nie zdają sobie sprawy, ale jak wyje syrena w naszych telefonach, to nikt się nie zastanawia, czy ma skarpetki czy je obiad, czy jest czas pójść do toalety - rzucamy wszystko i jedziemy, pracę, rodzinę. A jeszcze musimy ją rzucać by tu spędzać dwie godziny. Czy tak to naprawdę ma wyglądać? - zapytał Tomasz Ossowski.

W podsumowaniu przeszło dwugodzinnej dyskusji radna Agnieszka Rzempała-Chmielewska przedstawiła propozycję, by w celu zmniejszenia kosztów wykonać nowy budynek garażowy, a stary zaadoptować na kwestie socjalne jednostki. Przekazała przy tym iż lepiej byłoby nie stawiać kolejnych sal, a sama OSP mogłaby się spotykać w innych tego typu obiektach położonych w tej części gminy. Treść wniosku formalnego, przedłożona przewodniczącemu Rady Gminy brzmiała: "Przeprojektowanie w 2019 roku dokumentacji nt. budowy remizy w konsultacji z OSP Strzyżewo Smykowe oraz zapisanie w projekcie budżetu na 2020 rok nowego projektu uwzględniającego budowę nowego budynku z trzema miejscami garażowymi i przystosowaniem obecnego budynku do potrzeb sanitarnych ochotników z OSP Strzyżewo Smykowe". Wniosek ten uzyskał jednogłośną akceptację radnych obecnych na obradach. 

Galeria

11 komentarzy