Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 12 kwietnia 2021 10:44

Powiększony oddział zakaźny zapełniony. Doskwierają braki kadrowe

 

Sytuacja na oddziale zakaźnym Szpitala Pomnik Chrztu Polski jest trudna, ale większym problemem są coraz bardziej doskwierające braki kadrowe.

W cotygodniowej informacji o sytuacji epidemiologicznej w placówce przy ul. św. Jana oraz 3 Maja, dyrekcja poinformowała iż obecnie szpital stara się podołać wyzwaniom, jakie pojawiają się z dnia na dzień.

- Oddział zakaźny niestety jest zapełniony praktycznie cały - 61 osób przebywa obecnie, a mamy 65 miejsc, także jego wydolność jest testowana. W ostatnim tygodniu odnotowaliśmy 8 zgonów. Wszystkie respiratory są niestety zajęte - przyznał Grzegorz Sieńczewski, dyrektor lecznicy. Jak dalej dodał, placówka cały czas prowadzi szczepienia - obecnie objęło to już ok. 8,5 tys. osób. 

Mimo, że na powiększonym niedawno oddziale zakaźnym większość nowych łóżek szybko się zapełniła, szpitalowi doskwierają braki kadrowe: - Mam informację, że część kadry medycznej z naszego szpitala dostała wezwanie od wojewody i będą musieli pracować w szpitalu tymczasowym w Poznaniu - przekazał Grzegorz Sieńczewski, dodając iż obecnie nie wiadomo jeszcze ile osób będzie musiało czasowo zmienić miejsce pracy: - Wszystko wskazuje na to, że sytuacja jest bardzo poważna i wojewoda szuka kadry gdzie tylko można. Obawiam się, że ta kadra od nas odpłynie. Na razie utrzymujemy pracę wszystkich oddziałów, ale czy to się uda cały czas - zobaczymy.

- Podstawowym lekarstwem jest tlen. Jeśli pacjent tego tlenu nie wymaga, pomimo iż jest w okresie izolacji, wypisujemy go do domu, aby przygotować miejsce dla kolejnych pacjentów. Powoduje to, że mając 65 łóżek, przyjmujemy pacjentów zdecydowanie więcej, bo tak to na 10 dni każde łóżko byłoby obłożone. Sytuacja jest bardzo trudna, rotacja powoduje iż ilość pracy na oddziałach jest dramatycznie duża i problemem nie są kolejne miejsca, które stworzymy, tylko kadra, która tych ludzi będzie doglądała. Personel, który będzie mył, ordynował leki, leczył czy podejmował decyzje o leczeniu. Brakuje kadry każdego rodzaju. Nasz szpital w tej chwili daje sobie radę, ale każda zmiana, uszczuplenie kadry spowoduje, że któryś z zakresów przestanie funkcjonować - przyznał Mateusz Hen, zastępca dyrektora ds. lecznictwa.

Dyrekcja Szpitala Pomnik Chrztu Polski podziękowała także za wsparcie od wielu darczyńców, którzy w ostatnim czasie przekazali do placówki wodę i środki ochrony osobistej: - Przez ostatnie dwa tygodnie mieliśmy niesamowitą mobilizację osób, które pomagają szpitalowi przetrwać ten trudny okres. To niesamowicie miłe, jak wiele osób pomaga. Widać, że pomimo tego, że z niektórymi osobami różnimy, to przyszedł taki moment iż wszystkie spory idą chyba na bok i wszyscy sobie wzajemnie pomagamy - mówił Grzegorz Sieńczewski.