poniedziałek, 28 września 2015 12:29

Spotkanie wokół projektu Ekspertki.org

 

O ekspertkach, kobietach sprawujących wysokie funkcje i ich odbiorze przez społeczeństwo dyskutowano podczas spotkania w MOK-u w ramach projektu Ekspertki.org.

O kobietach na ważnych funkcjach rozmawiano z  Joanną Nowak – dyrektorką Teatru im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie, dr  hab. prof. UAM Grażyną Gajewską – literaturoznawczynią, Anną Kaźmierską – dziennikarką i nauczycielką oraz Krystyną Lubińską-Palicką - prezeską Gnieźnieńskiego Stowarzyszenia Amazonki.

Czym w ogóle jest projekt Ekspertki.org i dlaczego powstał tłumaczą sami pomysłodawcy na głównej stronie internetowej ogólnopolskiej bazy ekspertek. - Podjęliśmy się stworzenia bazy ekspertek chcąc wyjść naprzeciw potrzebie przełamania męskiego monopolu i wzmocnienia obecności kobiet w debacie publicznej (...) Z doświadczenia wiemy, jak często argumentem tłumaczącym nieobecność kobiet w debacie jest mówienie, że po prostu „nie ma ekspertek”, które mogą zabrać głos na dany temat. A nawet jeśli są, to trudno do nich dotrzeć. Baza jest narzędziem, które pomaga rozwiązać ten problem. Jest narzędziem ułatwiającym dotarcie do ekspertek z różnych dziedzin oraz regionów Polski - tłumaczą.

Spotkanie w Miejskim Ośrodku Kultury zaczęło się właśnie od tego kluczowego słowa. Uczestniczkom panelu Kamila Kasprzak z Klubu Krytyki Politycznej w Gnieźnie zadała pytania, czy czują się ekspertkami. Krystyna Lubańska-Palicka przyznała, że czuje się ekspertką w dziedzinie raka piersi. - Sama jestem po operacji znam to z autopsji, a swoją wiedzą na ten temat dziele się już od ponad dziesięciu lat z innymi kobietami – mówiła. Grażyna Gajewska czuje się ekspertką w swojej dziedzinie uniwersyteckiej, ale nie oznacza to, że nie stara się być w niej jeszcze lepsza. – U mnie ta wiedza jest weryfikowana instytucjonalnie – mówiła. Anna Kaźmierska stwierdziła, że nie czuje się ekspertką, gdyż ma inne wykształcenie, a wykonuje inny zawód. – Jeśli brać pod uwagę doświadczenie, to faktycznie posiadam wiedzę, którą mogłabym się podzielić, bo w mediach pracuję już ponad 20 lat. Joanna Nowak przyznała, że trudno być ekspertką w dziedzinie sztuki, która liczy sobie już parę tysięcy lat. – Nie czuje się ekspertem, ale posiadam wiedzę i doświadczenie w dziedzinie teatru, bo posiadam już 30 lat praktyki w tym temacie i to z różnych ról. 

Prowadzące spotkanie – Kamila Kasprzak i Aleksandra Dudczak – zadawały uczestniczkom panelu pytania na przykład o to, czy czuły się lekceważone jako kobiety, mimo, że pełnią wysokie stanowiska. Odpowiadały o swoich doświadczeniach w temacie dyskryminacji ze względu na płeć i funkcję jaką sprawują. Uczestniczki panelu przyznały, że miały to szczęście, że w pracy oceniano ich za posiadana wiedzę i umiejętności. Nie miały przeszkód, by dalej piąć po drabinie szczebli zawodowych tylko dlatego, że są kobietami. Grażyna Gajewska w swojej pracy naukowej zajmuje się zagadnieniami, które kulturowo zazwyczaj przypisywane są zainteresowaniom męskim. Przyznała, że nigdy nikomu się z tego nie tłumaczyła i nie miała z tego powodu kompleksów, czy problemów. Potwierdziła jednak, że w dziedzinie naukowej są sfery zdominowane przez mężczyzn – zwłaszcza w kierunkach technicznych. Uczestniczki spotkania tłumaczyły to różnymi barierami, z którymi na przestrzeni lat stykały się kobiety – nie mogły studiować, pisać, zdobywać awansów, teraz ta tendencja ulega zmianie, proces trwa. Nie mogło zabraknąć też socjologicznego pojęcia „Szklany sufit”. 

Uczestniczki spotkania w swojej pracy zawodowej nigdy nie odczuły, że są traktowane lekceważąco w swoim miejscu pracy, ale zdawały swoje sprawę, że w wielu miejscach tak się dzieje. Kwestia ta dotyczy między innymi wynagrodzenia, czy problemów z powrotem do pracy po urlopie macierzyńskim. 

Również publiczność miała kilka pytań do ekspertek, między innymi o zagadnienie kobiecej solidarności, czy miejscu kobiety w mediach i kulturze. Ekspertki.org są ogólnopolską bazą, do której ciągle można się zapisywać.  

4 komentarzy

  • Link do komentarza dama środa, 14 października 2015 18:35 napisane przez dama

    Panie to chyba z kosmosu! Jaki monopol mężczyzn i gdzie? Nie potrzeba żadnych ekspertek, nie potrzeba zadnych parytetów, żadnych - o zgrozo - feministek. Potrzeba tylko mądrych, wykształconych i odpowiedzialnych ludzi. Płeć nie ma znaczenia. Osobiście doswiadczam tego na kazdym kroku i to nie płeć determinuje moje osiągnięcia!

  • Link do komentarza jajakoja poniedziałek, 28 września 2015 14:06 napisane przez jajakoja

    Jak trochę poćwiczę, powiedzmy kilkanaście tysięcy lat, to może uda mi się przełamać jakiś żeński monopol.

    Popieram Władimira, chociaż z jednym wyjątkiem: pani Nowak może i jest monopolistką, ale czy w randze eksperta?

    Jestem też ciekaw, co pani Joanna Nowak powiedziałaby na tę niedawną uliczną teatralizację/rekonstrukcję "powrotu Dąbrówki".

    Swoją drogą, dobrze by było, gdyby od czasu do czasu osoby zawodowo zajmujące się jakąś działalnością wymagającą wiedzy i doświadczenia, wypowiadały się w lokalnych mediach o tym, co ich zdaniem jest dobre albo złe.

  • Link do komentarza tomasz poniedziałek, 28 września 2015 13:09 napisane przez tomasz

    Spokojnie, przyjdzie czas że i zaproszą kobietę biskupa. Jak nie dziś, to za kilkadziesiąt lat...

  • Link do komentarza Władimir poniedziałek, 28 września 2015 12:53 napisane przez Władimir

    A to zabawne, wystarczy zapytać studentów z Kolegium, ile ideologii feministycznej i gender wynieśli z wykładów pani doktor. Kolega natomiast mówi, że w szkole bał się nauczycielki Kaźmierskiej, choć dobre pióro to ona ma. Anna Nowak twierdzi, że nie czuje się ekspertką, a pani prezes (z całym szacunkiem dla jej dokonań, chylić czoła!) trudno powiedzieć, czy jest w ekspertką. Umie zdiagnozować raka i ocenić procedury wydawania leków choremu? Wydawało mi się, ze zrobi to lepiej lekarka/lekarz...

    Czemu nie zaproszono np. matki, która wychowuje 4 lub więcej dzieci i jest ekspertką w wiązaniu końca z końcem, bo mąż pracuje na całą rodzinę? Czemu nie zaproszono pań pedagogów (pedagożek?) szkolnych, które rozmawiają dzień w dzień z młodzieżą? Czemu nie pojawiła się np. Aldona Nowak, która od lat jest znana w dziedzinie współpracy Policji z dziećmi? Czemu nie było przełożonej jakiegoś zakonu, zajmującego się domami dziecka lub pracą nad trudną młodzieżą? No jak to? One?! Ekspertki??!! Ano tak, nie pasuje do szablonu.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane