środa, 04 listopada 2015 12:33

Wspomnienie o Jacku Kaczmarskim

 

Centrum Kultury Scena to Dziwna co rok wspomina osoby, które już odeszły. Tym razem „Święto przyjaciół” poświęcone zostało Jackowi Kaczmarskiemu.

To właśnie od słów tej istotnej dla kultury polskiej postaci, eSTeDe zawdzięcza swą nazwę – „Scena to dziwna” . Na wtorkowym spotkaniu w centrum kultury, pojawiły się istotne postacie, które były blisko artysty i wspólnie z nim tworzyły. Mowa tu o Zbigniewie Łapińskim oraz Grzegorzu Tomczaku, który z pochodzenia jest gnieźnianinem. Prowadzący wspólnie wspominali, jakim człowiekiem był Jacek Kaczmarski. – Muzykę porównuję do oceanu, wchodzimy do niego, widzimy, że jest coraz głębiej, coraz mniej widać, coraz mniej wiemy, ale wchodzimy w nią i szukamy swojej drogi – mówił Zbigniew Łapiński. Tymi słowami podkreślał, że Jacek Kaczmarski był artystą poszukującym, dla którego muzyka była najważniejszym medium. Dodał także, że w swoich działaniach był zawsze bardzo konsekwentny i zdyscyplinowany.

Grzegorz Tomczak dodał, że Jacek Kaczmarski potrafił kwieciście opowiadać nawet o najbardziej błahych przedmiotach. – Jacek pisał bardzo dużo i gęsto. Jego najkrótsza piosenka ma 64 zwrotki, nie zdarzało się, żeby było mniej. Trzeba być niesamowicie wrażliwym człowiekiem, żeby tak opowiadać – mówił. Artysta przerywał spotkanie akcentami muzycznymi, między innymi utworem specjalnie skomponowanym dla Jacka Kaczmarskiego pod tytułem „Jak tam u Ciebie na górze”.

Artyści, oprócz swoich wspomnień i muzyki, przynieśli zdjęcia, które dokumentują ich wspólną działalność z Kaczmarskim. Istotną rolę w opisie tej historii miała Katarzyna Walentynowicz, która obecna była na spotkaniu w eSTeDe. Jest to autorka książki „Mimochodem. Rozmowy o Jacku Kaczmarskim”, które są zapisem swoistego „wywiadu rzeki” z osobami, które znały i współpracowały z artystą. Sporo miejsca w tej opowieści zajęli Zbigniew Łapiński i Grzegorz Tomczak.

Spotkanie wszystkim zebranym na pewno przybliżyło jeszcze bardziej postać Jacka Kaczmarskiego. Uczestnicy „Święta przyjaciół” mogli z ust osób, które były z nim blisko związane, dowiedzieć się jaki był. Refleksje te świetnie ubogacały piosenki, śpiewane przez Grzegorza Tomczaka.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane