środa, 02 marca 2016 19:58

O Wyklętych z IPN-em

 
O Wyklętych z IPN-em fot. Rafał Wichniewicz

Uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego mieli okazję wziąć udział w spotkaniu, w trakcie którego przybliżone im zostały sylwetki żołnierzy podziemia antykomunistycznego.

Wydarzenie, które organizowane jest w ramach gnieźnieńskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, było skierowane do przedstawicieli młodszego pokolenia. Na pierwsze z cyklu trzech takich spotkań, zaproszeni zostali licealiści z gnieźnieńskiej "Piętnastki", którzy przybyli do Centrum Kultury Scena To Dziwna by obejrzeć filmy opowiadające o Niezłomnych oraz spotkać się z dr Agnieszką Łuczak z IPN.

Naczelnik poznańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, przyjechała do Gniezna by opowiedzieć o tym, kim byli Żołnierze Wyklęci i dlaczego zdecydowali się walczyć dalej o wolną Polskę. Najpierw jednak, licznie zgromadzoną młodzież, która miała tym samym okazję odbyć nietypową lekcję historii, powitali dyrektor szkoły Paweł Goźdź oraz poseł Krzysztof Ostrowski: - Żołnierze Wyklęci to nasze ostatnie powstanie narodowe, powstanie antykomunistyczne po 1945 roku. W PRL-u był to temat absolutnie zakazany i w szkołach nikt się na ten temat nie zająknął. Przez wiele lat III RP był to temat tabu i dopiero od kilku lat można o tym mówić - mówił.

W trakcie pokazu pierwszego filmu "Z archiwum IPN", przedstawione zostały postacie żołnierzy należących do zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - m.in. Łukasza Cieplińskiego, Adama Lazarowicza, Józefy Petriczek oraz Franciszka Błażeja. Po wpadce skończonej aresztowaniem a później ciężkim śledztwie, część z nich została rozstrzelana 1 marca 1951 roku przez władze stalinowskie: - Ta właśnie data stała się początkiem Narodowego Święta Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Kiedy byłam w ubiegłym roku w Kwiliczu, skąd pochodził Łukasz Ciepliński, okazało się, że tam jego rocznica śmierci była już od lat 90. obchodzona i też właśnie 1 marca. Można więc powiedzieć, że to święto zaczęto obchodzić w Wielkopolsce, choć inicjatywa samego dnia wyszła z woli prezydenta Lecha Kaczyńskiego - przyznała dr Agnieszka Łuczak. W trakcie swojego spotkania naczelnik IPN opowiedziała także o historii Żołnierzy Wyklętych, sytuacji politycznej, jaka zapanowała w momencie wkroczenia sowietów na tereny przedwojennej Polski oraz o tym, jak skutecznie władze stalinowskie przez lata zwalczały najpierw Niezłomnych, a później także pamięć o nich.

Kolejne takie spotkanie zostanie zorganizowane dla uczniów I Liceum Ogólnokształcącego, a dla wszystkich mieszkańców Gniezna odbędzie się specjalnie w niedzielę 6 marca br. w Centrum Kultury eSTeDe o godzinie 16:00 - będzie pokaz filmu "Inka", po którym z słuchaczami spotkają się dr Agnieszka Łuczak oraz Karolina Wichrowska, autorka książki "Łączka".

3 komentarzy

  • Link do komentarza senior środa, 02 marca 2016 22:45 napisane przez senior

    Pisząc o bandytach proszę ich nie przyrównywać do tych polskich patriotów, którzy walczyli o suwerenną i niepodległą Polskę. A jaka ona była - proszę bardzo. jestem do dyspozycji i mogę mówić godzinami, jak było "dobrze" pod ruskim butem w naszej ojczyźnie. Gdyby Polacy byli patriotami i naprawdę chcieli wolnej Polski, to nie byłoby potrzeby tych smutnych czasów i walki ze zdrajcami.A co do Rajsa - no cóż, prawda jest zawsze trudna, ale wyrok IPN nie pozostawia wątpliwości: W 1995 r. przed Warszawskim Sądem Rejonowym, odbył sie proces rehabilitacyjny żołnierza NZW Romualda Rajsa ps. „Bury”, na którym kapitan został oczyszczony z zarzutów: "dobra poświęcone przedstawiały mniejszą wartość od dobra ratowanego" bowiem "podejmowali działania zmierzające do realizacji celów nadrzędnych, jakim był dla nich niepodległy byt Państwa Polskiego."

  • Link do komentarza Calamus środa, 02 marca 2016 22:18 napisane przez Calamus

    Panie / Pani Ambros! Mądrze powiedział Leszek Żebrowski: we wrześniu 1939 roku nie wszyscy polscy żołnierze zachowywali się przykładnie, ale czy z powodu żołnierzy niegodnych tego miana będziemy źle mówić o Kampanii Wrześniowej? Wśród rzesz bohaterów zdarzali się ludzie podli. To dobrze, że IPN bada, czy jakiś oddział Wyklętych nie dopuścił się czasami zbrodni. Pamiętajmy jednak, że komuchy tworzyły "bandy pozorowane", które podawały się za podziemie a w rzeczywistości mordowały i kradły na konto Wyklętych i robiły im czarny PR.

  • Link do komentarza AMBROS środa, 02 marca 2016 20:46 napisane przez AMBROS

    Nie wszystko było białe i czarne. Wyklęci i przeklęci?
    Jak działali? Kogo mordowali? Kto ich wspierał od zewnątrz(rząd na uchodźstwie)-jaki był stosunek państw zachodnich do tych awanturników?

    " Są tacy – jak np. historyk dr Leszek Żebrowski - dla których np. Romuald Rajs ps. ''Bury'' to bohater. Ale w Hajnówce i Bielsku Podlaskim jego imię budzi zimny dreszcz oraz wspomnienie wielkiej tragedii. Żyją tam ludzie, którzy stracili bliskich z jego ręki. Niektórzy nawet pamiętają brutalne pacyfikacje, których dopuściły się jego oddziały na niewinnej ludności chłopskiej. Zginęło 79 osób. Wyklęci ''Burego'' nie oszczędzali nawet dzieci. Potwierdził to IPN – instytucja, która zrobiła chyba najwięcej dla szerzenia mitologii Wyklętych – który w 2005 roku uznał zbrodnię ''Burego'' za "za noszącą znamiona ludobójstwa"."

    Czy ktoś zna rodziny, osoby, których przodkowie zginęli, zostali zamordowani z rąk "bandytów wyklętych "
    Podobno w rejonie Trzemeszna działał jakiś oddział bandytów, który zamordował wielu Naszych, zwykłych ludzi prostych Polaków.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane