sobota, 28 maja 2016 13:39

Wyjątkowy gość w wyjątkowym miejscu

 
ks. Michał Sołomieniuk, senator Robert Gaweł i Philip Earl Steele ks. Michał Sołomieniuk, senator Robert Gaweł i Philip Earl Steele fot. Rafał Wichniewicz

W sobotę 28 maja do Gniezna przyjechał Philip Earl Steele, amerykański historyk, redaktor i tłumacz, który do Pierwszej Stolicy Polski przybył na zaproszenie senatora Roberta Gawła.

Amerykanin z Polską jest związany od 26 lat, a w naszym kraju zafascynowała go przede wszystkim jego historia - szczególnie jej początki i rozwój całej państwowości. Dał temu wyraz publikując w 2005 roku książkę "Nawrócenie i chrzest Mieszka I", w której to historyk wysunął swoją tezę iż pierwszy historyczny władca Polski nawrócił się na chrześcijaństwo, gdyż po prostu uwierzył w Jezusa Chrystusa. Sam Philip Earl Steele jest ewangelikiem.

Gość odwiedzający Gniezno, został zaproszony do Archiwum Archidiecezjalnego, gdzie dzięki opiekunowi tego miejsca ks. Michałowi Sołomieniukowi, zapoznał się z działalnością tej instytucji oraz akcją Mecenasów Skarbów Słowa. Nie była to pierwsza wizyta Amerykanina w Gnieźnie, ale tym razem okazją ku temu był także Wielki Zlot Słowian, odbywający się na Ostrowie Lednickim. Jak przyznał senator Robert Gaweł, znajomość z historykiem została nawiązana dość przypadkowo: - Znajomość zaczęła się dzięki środkom masowego przekazu, gdyż Philip Earl Steele zobaczył dyskusję o Mieszku I, jaka miała miejsce w Senacie. Ponieważ jako Amerykanin uczy Polaków innego spojrzenia na historię, dlatego uważam, że to co robi w Polsce od wielu lat zasługuje na szczególną uwagę - przyznał senator Robert Gaweł. Philip Earl Steele sam przyznał: - Na początku tego roku w Senacie była śmieszna debata i widać było, że senatorowie mieli pełen ubaw tropiąc różne rzeczy w postaci Mieszka I, przeinaczając całkowicie historię tego okresu. Jedynym wyjątkiem był pan Robert Gaweł, który wykazał się fachową wiedzą. Później dziennikarze z jednego z dzienników poprosili mnie o komentarz do debaty senackiej i wówczas zaznaczyłem iż tylko on mówił dobrze.

Philip Earl Steele pochodzi z Idaho w USA, gdzie ukończył tamtejszy uniwersytet stanowy. Był uczniem znanego amerykańskiego profesora Charlesa Odahla, który dowiódł iż nawrócenie Konstantyna Wielkiego dokonało się dzięki autentycznemu nawróceniu na chrześcijaństwo. Tę teorię w odniesieniu do Mieszka I także udowadnia we wspomnianej wcześniej książce i jak przyznał Robert Gaweł: - Jest ona o tyle ciekawa, że pokazuje inne podejście do metodologii badawczej. Nie są one jednoznacznie polityczne czy ekonomiczne, jak chcieliby niektórzy historycy polscy czy zagraniczni, ale wskazują na nawrócenie. Sam autor o publikacji, wydanej po raz pierwszy w 2005 roku, a która teraz doczekała się drugiej edycji (rozszerzonej) mówi: - Chodzi tu o religijność empiryczną i doświadczenie tego, który bóg jest potężniejszy i który pomoże w swoich dotychczasowych przedsięwzięciach. Najważniejsze decyzje, nie tylko polityczne, poganie w tej części Europy podejmowali na podstawie guseł i taka była ogólna mentalność i podejście do bóstw. Mieszko parę lat przed 966 rokiem przekonał się, że ten chrześcijański Bóg jest potężniejszy i że pomoże mu w podejmowaniu decyzji. Nie sądzę, że od razu po chrzcie był pobożnym katolikiem, jednak po latach stał się nim i to widzimy w wielu przykładach - mówił Philip Earl Steele.

Zdaniem Amerykanina, widzi on pewne analogie pomiędzy Gnieznem a angielskim Canterbury, gdzie znajduje się obecnie siedziba arcybiskupstwa kościoła anglikańskiego: - W zarysach historii zaprowadzenia chrześcijaństwa w Anglii i Polsce widać pewne podobieństwa. Chrześcijańska księżniczka Berta pojechała do obcego kraju do pogańskiego władcy Ethelberta, gdzie po ślubie z nim przyjął on chrześcijaństwo - mówił historyk. Jak Philip Earl Steele przyznał, jego zdaniem Gniezno musiało odgrywać pierwszorzędną rolę u zarania początków polskiej państwowości i przeciwstawia się tezom niektórych poznańskich archeologów, udowadniających stołeczność Poznania oraz wskazujących na to miejsce jako miejsce chrztu: - Jestem przekonany o tym, że miało to miejsce na Ostrowie Lednickim - przyznał.

1 komentarz

  • Link do komentarza Wojciech Żaglewski s. Zygmunta wtorek, 13 marca 2018 22:34 napisane przez Wojciech Żaglewski s. Zygmunta

    Szanowni mieszkańcy Gniezna !! Ten Amrykański historyk jest blagierem , anie historykiem . Po co on do Polski przyjechał ! Ponoć mieszka w Polsce !! Pisze o naszym księciu Gero ( Mieszko ? ) >Absolutnie , Gero chrześcijaństwa nie przyjął bo się jemu Bóg podobał . Może On nie jest taki jak go określiłem , bo korzystał z wiedzy źródeł już sfałszowanych !!!

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane