poniedziałek, 06 lutego 2017 13:21

„Deforma” czy „szansa na lepszą edukację”?

 
„Deforma” czy „szansa na lepszą edukację”? fot. Rafał Wichniewicz

Poseł Paweł Arndt zapowiedział zbieranie podpisów pod referendum, a poseł Zbigniew Dolata twierdzi iż na przygotowanie się do reformy samorządy miały sporo czasu. Wskazuje też na zaniedbania, jakie narosły przez lata.

Likwidacja gimnazjów i powrót do edukacji w formule sprzed 1999 roku wciąż budzi emocje, nie tylko w Gnieźnie. W tym tygodniu odbędzie się posiedzenie Rady Miejskiej, która przyjmie nowe założenia oświaty dla Grodu Lecha, ale zanim to nastąpi, do reformy postanowili się odnieść dwaj gnieźnieńscy parlamentarzyści z których jeden ją krytykował, a drugi chwalił.

- W Platformie Obywatelskiej nazywamy to deformą, gdyż reforma niesie w sobie coś pozytywnego, a my uważamy iż te zmiany, które proponuje PiS, nie niosą nic dobrego i trudno znaleźć jakikolwiek argument za tym, by te zmiany wprowadzać. Chcemy spytać naszych obywateli, mieszkańców naszego kraju, czy faktycznie chcą takich zmian w oświacie - mówił poseł Paweł Arndt z PO. Jak dodał, powody do organizacji referendum są proste: - Uważamy iż jest to zła zmiana i tę zmianę trzeba starać się odwołać. Nie może być tak, że chcemy likwidować gimnazja, które dzisiaj funkcjonują stosunkowo dobrze. Młodzież jest zadowolona, osiąga dobre wyniki, ich badania wypadają dobrze, a wiedza uczniów zbliża się do poziomu uczniów na Zachodzie. Niedobrze byłoby to zmarnować. Reforma jest niedobra dla uczniów, rodziców, nauczycieli i samorządów - stwierdził poseł i przyznał iż jest to powodem do tego, by zorganizować zbieranie podpisów w sprawie przeprowadzenia referendum nad reformą. 

Do tej kwestii odniósł się poseł Zbigniew Dolata: - Referendum w dniu dzisiejszym w obecnym stanie jest zupełnie niepotrzebne. Rozumieją to Polacy, a sondaże niedawno opublikowane pokazały i 83% Polaków nie chce referendum i nie widzą sensu w wydawaniu ogromnych ilości pieniędzy na organizację referendum, które nic nie zmieni. Polacy w większości akceptują reformę oświaty i jeśli będzie ona przeprowadzana tak, jak w ogromnej większości gmin, to będzie wielkim sukcesem. Nie ma żadnego powodu, żeby cofać się z tej drogi, bo to jest szansa na lepszą oświatę w Polsce. W tych miejscach, gdzie są jakieś problemy, trzeba usiąść do stołu i porozmawiać, żeby wypracować najlepsze rozwiązania, unikając partyjniactwa - stwierdził parlamentarzysta PiS i dodał, że niektórzy samorządowcy będą robić wszystko, żeby spowalniać swoje działania zrzucając winę na "złą reformę".

Poseł Paweł Arndt stwierdził także iż obecnie samorządom dano za mało czasu na przygotowanie się do reformy, a co także ukazuje jej złe strony: - W tej chwili przyjdzie uczniom chodzić do szkół liczących bardzo wielu uczniów, gdzie będą narażeni na uczenie się na kilka zmian, lekcje będą się odbywały w późnych godzinach popołudniowych, a dzieci trzeba będzie dowozić do szkół. To nie jest dobre rozwiązanie, gdyż będą się w nich uczyły 6 i 7 latki, a także 15 latki - stwierdził poseł.

W temacie przygotowania do reformy Zbigniew Dolata odpiera zarzuty o braku czasu i wskazuje Kraków jako przykład miasta, które prace nad reformą rozpoczęło już w październiku 2016 roku: - Miasto Gniezno ogłosiło projekt sieci pod koniec stycznia i wydaje się, że błędem było to iż nie było to skonsultowane. Nie słyszałem, żeby konsultowano to z radami rodziców czy radami pedagogicznymi, ale pewnie ze związkami zawodowymi, a to raczej za mało. Efekt jest taki, że pojawił się problem i protesty rodziców. Powiem tak - tu w Gnieźnie mamy do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami, jeśli chodzi o infrastrukturę szkolną. Miasto się rozwijało, osiedla na Kawiarach, Grunwaldzkim czy Pustachowie, a tam jest tylko jedna szkoła. Dzisiaj mamy taki problem, że w tej szkole wszystkie dzieci się już nie mieszczą - koniecznością jest budowa nowej szkoły podstawowej w Gnieźnie, gdzie od 30 lat już żadna taka placówka samorządowa nie powstała. Poseł wskazał iż budowa drugiej szkoły na południu miasta jest koniecznością, która nie przekracza możliwości inwestycyjnych Miasta Gniezna i stwierdził iż koszt jej budowy może wynieść 20 milionów, podczas gdy na to zadanie urząd wydaje około 43 miliony złotych. 

30 komentarzy

  • Link do komentarza senior środa, 08 lutego 2017 10:32 napisane przez senior

    Komentatorze "z południa" czytaj dokładnie komentarze. Nikt nie mówi, żeby budować w gminie szkoły dla 4 dzieci, chociaź dla 20 to dlaczego nie? Skoro gminę stać na budowę gminnych tzw. wiejskich domów niewiadomego przeznaczenia , które przeznacza sie na ogól na . . . . wesela, to dlaczego nie przeznaczyć ich na naukę dla najmłodszych mieszkańców danej wioski? A co do planów, że Miasto lekką ręką daje zezwolenia na budowę osiedli nie myśląc przy tym o szkołach przedszkolach, pełna zgoda. Ci bezradni i nie myślący radni i kolejni prezydenci miasta w rozwoju widzą tylko hipermarkety, które przesłaniają im oczy. Co tam dzieci, to nie przynosi splendoru w kampanii wyborczej. Co innego kolejny najlepiej kolorowy zagraniczny hipermarket, świecidełka, kolejne neony i podatki dla miasta.,A szkoły to wydatek. A inwestycja w młodzieź? Przecieź dobrze wykształcone społeczenstwo to zagrożenie dla władzy, więc otwórzmy oczy i patrzmy, kto w naszej Polsce, a także w naszym miescie dba o przyszłość narodu.

  • Link do komentarza z południa środa, 08 lutego 2017 07:03 napisane przez z południa

    Co za głupie porównanie że na wsi dzieci są dowożone do szkoły. Przecież to logiczne że dla każdej wioski osobno nikt szkół nie będzie budował . Cztery chałupy na krzyż i tam miałaby szkoła powstać ? Może jeszcze dla jednego dziecka ? Puknijcie się, czy tu ktoś żąda budowy szkoły dla jednej ulicy ? Tu chodzi o szkołę dla jednej części miasta a dokładnie dla połowy miasta. Jeżeli dla potrzeb północnej części miasta są dwie szkoły i dwa przedszkola a dla południowej części miasta jest jedna szkoła i jedno przedszkole to chyba widać różnicę. Przy ulicy Wrzesińskiej powstają nowe bloki mieszkalne, na Cymsa mają budować domy, dużo domów jednorodzinnych jest budowane w tej części miasta. To chyba wystarczające argumenty za budową nowej szkoły. Zresztą wybieramy władze miasta chyba nie po to żeby pierdziały w stołki tylko żeby działali w naszym imieniu i dla nas. Czy oni nie mają planów dalekosiężnych ? Czy oni nie przewidują jak miasto będzie się zmieniało i jakie będą potrzeby ? Obojętnie kto będzie rządził w Warszawie, obojętnie jakie ustawy wprowadzi , tu jest nasza mała ojczyzna i sami powinniśmy zadbać o nasze potrzeby. Jakoś na te igrzyska nikt z rządu nam nic nie kazał i nawet wiele czasu nie potrzebowali na robienie plaż rynkowych czy innych takich spraw a na nową szkołę to nie mieli czasu żeby pomyśleć o potrzebach. Chyba w magistracie tworzą jakieś plany zagospodarowania, chyba zajmują się naszymi sprawami a nie tylko zatrudnianiem i dokładaniem sobie ? Czas rozliczeń się zbliża !

  • Link do komentarza gminny wtorek, 07 lutego 2017 21:00 napisane przez gminny

    Dzieci z Braciszewa i innych sołectw z okolic Gniezna są dowożone przez gminę Gniezno do szkoły w np. Szczytnikach Duchownych i nikt z tego nie robi afery, tak, jak gnieźnieńscy rodzice nagle przebudzeni i psioczący oczywiście na PiS, bo przecież wszyscy inni to grono aniołów.

  • Link do komentarza qaz wtorek, 07 lutego 2017 17:33 napisane przez qaz

    Monia wiem doskonale, że Pustachowa leży w obrębie administracyjnym miasta Gniezna. Nie podoba mi się sytuacje żeby z moich podatków wydawać 20 mln. na nową szkołę dla wygody części mieszkańców.

  • Link do komentarza Monia wtorek, 07 lutego 2017 17:01 napisane przez Monia

    Do "napisane przez qaz" - proszę najpierw się doinformowac a potem wypowiadać - osiedle Pustachowa nie jest osiedlem gminnym więc nie widzę powodu żeby je porównywać do gmin ościennych ! Istnieje 60 lat w obrębie miasta Gniezna więc dlaczego ma być zapychaczem szkoły do likwidacji !

  • Link do komentarza pedagog wtorek, 07 lutego 2017 14:14 napisane przez pedagog

    Panie Jerzy, uderz w stół, a nożyce się odezwą. Proszę Pana, ukończenie w obecnych czasach kilku szkół niestety nie świadczy o mądrości, zdolnościach i o tym, że się posiadło wiedzę. Jako szef firmy po wielu z nich za nic na świecie nie przyjąłbym do pracy absolwentów wielu uczelni. Papierek nie przygotowuje do życia w tym pędzącym świecie.,Absolwenci tych "wielu" szkół nie przeczytali ani jednej lektury z polskiej kladyki, nie znają historii, nie potrafią odróżnić także niestety dobra od zła. Dlatego reforma jest nie tylko pilnie potrzebna, ale natychmiastowo konieczna. I niestety, co przyznan ze smutkiem potrzebny jest także przegląd kadr nauczycielskich, ponieważ wielu z nich potrzebuue leczenia.

  • Link do komentarza elemeledudki wtorek, 07 lutego 2017 12:32 napisane przez elemeledudki

    @Zbigniew nic dodac nic ujać ja tylko dopisze ze to jest stracinych 20 rocznikow w gimnazjach przez to co zostalo wprowadzone w 1999 roku. Ot cala esencja bylych rzadzacych dosć jasno i klarownie zinterpretowana

  • Link do komentarza Jerzy wtorek, 07 lutego 2017 12:21 napisane przez Jerzy

    @ Wojciech. Próbuje mnie Pan obrazić, pomimo, że mój komentarz nie jest absolutnie napastliwy. Mój, wykpiwany przez Pana intelekt, pozwolił mi ukończyć kilka szkół począwszy od ośmioletniej podstawówki. Pozwolił mi na bezproblemowe, bez koneksji czy nepotyzmu znalezienie dobrej pracy, nawet gdy życie rzuciło mnie z dala od Gniezna, ale cały czas w Polsce.
    Moje dziecko jest wychowywane z poszanowaniem dla ludzi i jestem pewien, że nigdy nikogo publicznie nie będzie oceniać ani bezpodstawnie obrażać. Pan to zrobił nie znając mnie, tylko dlatego że mam inne zdanie niż Pan (póki co mam do tego prawo - choć przy zapędach obecnej władzy nie wiem jak długo - jeśli jednak Pan czuje się zwolniony z tego przywileju i woli gdy myśli za Pana np. telewizor - to nie mój problem, ale Pana wybór). Nigdy nie zachłystywałem się działaniami żadnej władzy, ani tej poprzedniej ani tej obecnej. I zdaje się dzięki temu potrafię w miarę racjonalnie ocenić skutki bezmyślności polityków która w tym wypadku dotknie dzieciaki.
    Pozdrawiam tych którzy mają wątpliwości. Nie bądźmy jak pelikany, nie łykajmy wszystkiego. Myślmy jak to wpłynie na przyszłość naszych dzieci i nas. Bo to my - rodzice powinniśmy stwarzać im szanse. A nas nikt o zdanie nie zapytał.

  • Link do komentarza qaz wtorek, 07 lutego 2017 11:05 napisane przez qaz

    Co za bzdury opowiada Dolata, że było dużo czasu... prezydent podpisał ustawę w styczniu. Jako mieszkaniec Gniezna jestem przeciwny budowaniu nowej szkoły skoro jest budynek gim nr 2. Nie rozumiem problemu z dojazdami. W gminie Łubowo jest jedno gimnazjum i przez lata wszystkie dzieci były dowożone i nie było problemów, to samo jest w gminie Mieleszyn, Kłecko, Witkowo, Niechanowo itd. Jeżeli ktoś wyprowadził się z dala od centrum to musiał się liczyć z niedogodnościami.

  • Link do komentarza z Gniezna wtorek, 07 lutego 2017 09:43 napisane przez z Gniezna

    W zestawieniu wydatków z budżetu miasta Gniezna za ostatnie cztery lata wynika że na promocję przeznaczono kwoty :
    740 000,00 zł - 2014 rok
    980 000,00 zł - 2015 rok
    851 500,00 zł - 2016 rok
    2 045 932,00 zł – 2017 rok
    Jeżeli dobrze pamiętam to na promocję przez sport – żużel wydawano po 400 000 zł rocznie
    Czy ktoś potrafi wyjaśnić na co tak faktycznie przeznacza się te pieniądze i jakie z tego są zyski dla miasta , dla nas mieszkańców
    Dlaczego ta kwota wydatków na rok 2017 wzrosła o 240% w porównaniu do roku 2016 w którym odbywały się Światowe Dni Młodzieży i 1050-lecie Chrztu Polski

  • Link do komentarza Zbigniew wtorek, 07 lutego 2017 09:31 napisane przez Zbigniew

    Po to wybierałem posłów, by to oni w moim imieniu rządzili państwem. I jestem zadowolony, że moja opcja rządzi, bo nareszcie widzą w masie człowieka, a nie swoje interesy, jak to było za złodziejskiego rządu PO-PSL. Popieram komentarz rodzica gimnazjalisty. Jak reformę robiło PO, to było OK i taki "JA" siedział cicho. Takiemu, jak on, odpowiada żarcie za nasze pieniądze w najdroźszych restauracjach i darmowe podróźe po świecie. No cóż, różnimy się podejściem do państwa i odpowiedzialności za społeczeństwo. Powstanie gimnazjów to było celowe ogłupianie młodziežy. Tym "reformatorom" z PO+PSL chodziło o to, by naród polski był coraz głupszy, niedokształcony i łatwo poddawał się manipulacjom. A wyszydzanie prawdziwych wartości i ironizowanie z rodziny, stawianie na zboczenia miało spowodować degenerację polskiego społeczeństwa, które w Europie nie miało w przyszłości odgrywać żadnej roli. Kto tego nie widzi, to znaczy, że już został zmanipulowany, nie wie, co to jest patriotyzm i nigdy nie stawiał na pierwszym miejscu Boga i wszystkiego, co płynie z przykazań.

  • Link do komentarza rojber wtorek, 07 lutego 2017 08:23 napisane przez rojber

    Ja napisane wyborca - sam występujesz anonimowo, sam jesteś mały:)

  • Link do komentarza JA napisane wyborca wtorek, 07 lutego 2017 07:59 napisane przez JA napisane wyborca

    Człowieku dlaczego atakujesz Budasza. Czy on odpowiada za pomysły małego, chorego człowieka. To co PIS robi z Polską to masakra. Jesteś odważny bo piszesz anonimowo. Może się spotkamy i pogadamy panie "Misiewiczu"

  • Link do komentarza 99988 wtorek, 07 lutego 2017 07:52 napisane przez 99988

    czy nowa szkoła nie przynosi tyle głosów do urny co plaża na Rynku albo dofinansowanie żużla ?

  • Link do komentarza Agnieszka wtorek, 07 lutego 2017 05:31 napisane przez Agnieszka

    Proszę państwa robiąc jakiekolwiek rewolucje dotyczące dzieci należy w pierwszej kolejności konsultować takie posunięcia z rodzicami. Bezwzględnie zawsze należy na pierwszym miejscu stawiać dobro i bezpieczeństwo dzieci i ie narażać ich poprzez nagłą zmianę szkoły na stres i pewne niebezpieczeństwo związane z dotarciem i powrotem z placówki np. z ul. pocztowej na Pustachowo lub Kawiary. Każdy rodzic jako pierwszy i najważniejszy opiekun swojego dziecka ma prawo decydowania o placówce szkolnej do której będzie uczęszczało jego dziecko nie koga tego robić osoby postronne.

  • Link do komentarza Marlen poniedziałek, 06 lutego 2017 23:05 napisane przez Marlen

    Arndt i spólka dla dobra własnego milczcie. Kto jak kto ale to właśnie wy narobiliście najwiekszego bałaganu w oświacie.

  • Link do komentarza rodzic gimnazjasty poniedziałek, 06 lutego 2017 21:39 napisane przez rodzic gimnazjasty

    Panie Arndt, niech pan nie mydli Polakom głowy i niech pan sobie przypomni, co było przy wprowadzaniu gimnazjów. Pamięć Pan traci? Wprowadzenie do systemu edukacji gimnazjów (kosztem skróconej o 2 lata szkoły podstawowej oraz skróconej o 1 rok szkoły średniej) okazało się być totalną klapą. Jedyne co udało się tym osiągnąć, to stworzyć pokolenie tzw. "gimbazy", czyli nastolatków, którzy nie bardzo ogarniają mechanizmy otaczającego ich świata, gdyż najzwyczajniej w świecie od nich się tego w szkole nie wymaga. o ciekawe - nauczyciele skupieni w Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) zdawali sobie sprawę z zagrożeń jakie niosła proponowana reforma systemu edukacji. Protestowali na tyle na ile mogli. Organizowali manifestacje uliczne, zbierali podpisy (udało się ich zebrać 230 tys.), a nawet przez moment okupowali budynek Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ich sprzeciw ostatecznie nie został jednak wysłuchany, a reformę wprowadzającą gimnazja przeforsowano. Obecny rząd chce przywrócić stan sprzed reformy, tj. szkoły podstawowe znowu mają być 8-letnie, a szkoły średnie 4-letnie. Gimnazja mają być zlikwidowane. Spełnione będą zatem postulaty ZNP. Co jednak robią nauczyciele? - Zaciekle protestują! Powstaje pytanie - czy ta pokrętna logika ZNP, która nakazywała protestować, gdy wprowadzane były gimnazja, jak i nakazuje protestować teraz, kiedy gimnazja mają ulec likwidacji, to efekt tego, że u władzy jest ekipa PiS? Czy ZNP protestowałoby tak samo, gdyby z pomysłem cofnięcia reformy wyszła np. PO?

  • Link do komentarza wyborca poniedziałek, 06 lutego 2017 20:12 napisane przez wyborca

    Nie lubię Dolaty i go nie szanuję, kolejny kacyk tyle, że od niego nic nie zależny, ma glosować i tyle..... ale PIS wygrał !!! wybory i w programie mówił krótko likwidacja gimnazjum i społeczeństwo się wypowiedziało i dało im legitymacje na rządy w tym likwidację gimnazjum.
    Dlatego wara panie Arndt, słynie pan z pustych słów i PO co kolejne marnotrawstwo pieniędzy, referendum to wielkie, ale to wielkie koszty. Nie pytajcie już narodu, wy na śmietnik historii, jesteście wstanie podpalić Polskę abyście, tylko wrócili do stołów, bo tylko tak potraficie żyć z naszych podatków.
    To mam pytanie kiedy referendum na odwołanie waszego chłopca budasza z tanimi nic nie wnoszącymi dla rozwoju tego miasta pomysłami, kiedy ta mierna prezydentura z przerostem zatrudnienia we wszystkich podległych jednostkach i spółkach wszędzie obsadzonymi miernymi ale wiernymi. Urzędy pękają w szwach, bo nie wiecie już jak, to kupujecie głosy poprzez zatrudnianie rodzin i kolesi .
    Obrzydliwość i hipokryzja PO jest porażająca Czas poprawności politycznej się skończył.

  • Link do komentarza obserwator poniedziałek, 06 lutego 2017 19:22 napisane przez obserwator

    Panie pośle Dolata... a Misiewicze i Pisiewicze...na tez sie trzeba było przygotować?...Zubry i Puszcza miały kilka wieków i też nie zdążyły za "dojną zmianą"...o takiej błachostce jak TK i sądy nie wspomnę...a i jeszcze te okrety za 1 $ i nasze helikoptery...przepraszam mamy BMW aczkolwiek juz porozbijane...

  • Link do komentarza Wojciech poniedziałek, 06 lutego 2017 19:21 napisane przez Wojciech

    @ Jerzy - jeżeli pańska córka ukończy to liceum i zdobędzie pański poziom intelektu, to znaczy, ze reforma PiSu jest jak najbardziej i to pilnie potrzebna!

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane