SpotkanieKwiecien
piątek, 10 lutego 2017 12:24

Chaos, do którego doprowadził brak informacji

 
Marek Kosmala Marek Kosmala fot. Rafał Wichniewicz

Ignorancja - tak można określić postępowanie instytucji, które nie odpowiedziały na pisma Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. W efekcie w styczniu doszło do chaosu informacyjnego, w którym najbardziej poszkodowani byli mieszkańcy Gniezna i okolic.

Był to efekt dwóch awarii, jakie odczuli gnieźnianie w styczniu br. Skutki być może byłyby dla wielu mniej odczuwalne, gdyby byli o wszystkim na bieżąco informowani. Mowa o przerwie w dostawie ciepła z PEC oraz awarii wodociągu PWiK - te dwa zdarzenia zapamięta na długi czas wielu mieszkańców, którzy szczególnie odczuli zimno w mieszkaniach, a w drugim przypadku - brak bieżącej wody przez kilka godzin. Temat ten został przywołany na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa i Porządku oraz Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w trakcie którego omówiono procedury postępowania w przypadku takich zdarzeń.

Można powiedzieć, że punkt spotkania zaczął się od pewnej reprymendy za postępowanie niektórych spółek: - Wiadomym jest, że pozyskanie informacji jest bardzo ważną rzeczą w działaniu kryzysowym. Mieliśmy ostatnio przynajmniej dwie takie sytuacje na terenie naszego miasta. Jedna dotyczyła dostawy energii cieplnej, a druga to awaria w dostawie wody, co szacunkowo dotknęło 80 tysięcy mieszkańców. Niestety ze strony Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji nie przekazano tej informacji ani do wiadomości publicznej, ani Centrum Zarządzania Kryzysowego - przyznał Marek Kosmala, dyrektor PCZK na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa i Porządku oraz Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego i dalej dodał: - W 2013 roku Starosta wystosował pisma do czterech przedsiębiorstw na terenie Gniezna - PWiK, ENEA rejon dystrybucji Gniezno, Rejon Dystrybucji Gazu Gniezno i Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej - mówił Marek Kosmala, który następnie odczytał fragment tego pisma, w którym nadawca zwracał się z prośbą o przesyłanie informacji w przypadku wystąpienia awarii lub innych zagrożeń na terenie powiatu gnieźnieńskiego z numerami telefonów. Dodatkowo proszono o podanie danych osoby odpowiedzialnej za ewentualne działanie w przypadku sytuacji kryzysowej w ww. instytucjach. Odpowiedzi zwrotne nie przyszły.

Marek Kosmala przedstawił kolejny list wysyłany do ww. instytucji: - Ponadto było jeszcze jedno pismo o treści "W związku z uruchomieniem systemu wczesnego ostrzegania i informowania mieszkańców poprzez wiadomości SMS, proszę o podanie numeru telefonu komórkowego w celu stworzenia grupy zamkniętej, do której będą przesyłane informacje. Jednocześnie proszę o przesyłanie informacji w przypadkach planowego braku dostawy energii, wystąpienia awarii, wystąpienia innych zagrożeń". W załączeniu był formularz z prośbą o jego uzupełnienie i odesłanie na wskazany adres do PCZK. I cóż - na te pisma cztery przedsiębiorstwa nie odpowiedziały w ogóle. Przez to nie jest do nas przekazywana informacja - mówił Marek Kosmala. Dodał jednak, że PEC przesłało do PCZK informację o swojej awarii za pomocą faksu.

Zupełnie inaczej było w przypadku przerwie w dostawie wody: - Powiatowe Centrum nie mogło wówczas podjąć żadnych działań, a wiadomym jest, że podejmowanie działań w sytuacjach kryzysowych, należy do zadań własnych gminy, a w każdej gminie istnieje zespół zarządzania kryzysowego, który podejmuje działanie. Przekazanie informacji do CZK powoduje to, że o takim wydarzeniu jest informowany starosta, a naszym obowiązkiem jest przekazywanie tej informacji do służb wojewody, a poza tym od roku istnieje centralna aplikacja raportująca, która jest przesyłana do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie i my z tego obowiązku musimy się wywiązywać. Niestety, stało się tak, jak się stało. Nie zwrócono się nawet po żadną pomoc, a można to było uczynić. Nasza praca to służba dla mieszkańców, a powiat gnieźnieński jest bezpieczny, ale życie niestety powoduje to, że mamy do czynienia z różnymi wydarzeniami trudnymi do przewidzenia - mówił Marek Kosmala.

Dyrektor PCZK wymienił szereg problemów, jakie pojawiły się po awarii wody 23 stycznia br., dotyczące także braku nawet beczkowozów: - Co kwartał w ramach województwa prowadzone jest ćwiczenie na wypadek różnych wydarzeń kryzysowych - tzw. trening wczesnego ostrzegania i alarmowania, w którym uczestniczą wszystkie służby i gminy. Przykładem był trening w czerwcu 2016 roku, kiedy to byliśmy podmiotem ćwiczącym. Wówczas było m.in. ćwiczono zagrożenie o charakterze klęski żywiołowej ze skażeniem. Przekazaliśmy informację do wszystkich gmin, a gminy do powiatów współpracujących z nami i do służb wojewody. Aplikacyjnie wyszło wszystko bardzo dobrze, wykazano co jest potrzebne i miasto miało na stanie dwa beczkowozy, ale w ramach ćwiczenia jako PCZK zwróciliśmy się o pomoc na 10 - 15 beczkowozów i powiaty uczestniczący, te beczkowozy zaoferowały, a ponadto z Poznania też jeden zaproponowano. Marek Kosmala stwierdził iż taka sytuacja nie może dłużej trwać i zaapelował do przedstawicieli instytucji o to, by naprawić tę sytuację.

Następnie głos zabrała starosta Beata Tarczyńska, która stwierdziła iż awaria przekroczyła oczekiwania wszystkich, ale najbardziej chyba spółki odpowiedzialnej za dostarczanie wody. Poparła słowa dyrektora PCZK w kwestii przekazywania informacji. Kolejny głos zabrał Waldemar Janusz, który występował z ramienia Miasta Gniezna: - Pan prezydent zwołał posiedzenie miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego, na których pojawili się wszyscy prezesi spółek i omawiane były dwie awarie - PEC-u i PWiK. Po raz pierwszy słyszałem, by prezydent tak niewyszukanych słowach wyrażał się o postawie dyrektora wodociągów, który przeprosił wszystkich mieszkańców, także w mediach. Prezes potraktował to zdarzenie jako awarię, a nie przewidział iż przejdzie ona do sytuacji kryzysowych. Było szereg czynników, którymi tłumaczył swoją decyzję i niepoinformowanie nikogo o tym zdarzeniu, dlatego nie było możliwości powiadomienia Powiatowego Centrum, bo nawet służby miejskie odpowiedzialne za zarządzanie kryzysowego nie wiedziały o awarii. Na tej naradzie ustalono iż dokona się korekty procedur na taki wypadek, podjęto działania w celu zakupienia dwóch beczkowozów (...). Pan dyrektor wziął całą winę na siebie, że to nie zostało załatwione tak, jak powinno być. Obecny na spotkaniu przedstawiciel dyrektora ZOZ przyznał iż brak wody dotknął obie placówki szpitalne, ale wodociągi ostatecznie dostarczyły wodę o godzinie 20:00. 

Wypowiedzieli się też obecni przedstawiciele PWiK (prezesa spółki na spotkaniu nie było), którzy pojawili się na posiedzeniu. W krótkich słowach opowiedzieli o dokładnych przyczynach awarii z 23 stycznia iż doszło do niej w miejscu splotu kilku rurociągów, przez co dokładne zlokalizowanie wycieku było bardzo utrudnione i czasochłonne, podobnie jak jego późniejsze usunięcie. Informacja o awarii poszła, jednak w bardzo ograniczonym stopniu i tylko w godzinach przedpołudniowych, kiedy nie wiedziano o rozmiarach uszkodzeń: - Przedzwoniliśmy do rzecznika prezydenta, na Policję, Straż, Pogotowie, także dwie rozgłośnie radiowe, ale działania te były niepełne. Informowaliśmy o awarii i konieczności zamknięcia ulicy do godziny 12:00, gdyż była podmywana jezdnia - mówił jeden z przedstawicieli PWiK. Mimo to Beata Tarczyńska przypomniała iż Starostwa nikt nie powiadomił, a to stąd wysyłane są informacje do wszystkich służb, mediów oraz mieszkańców zarejestrowanych w systemie powiadamiania SMS.

Pewną konkluzję całej dyskusji zamknął obecny na spotkaniu prokurator Piotr Gruszka: - Przyczynę tego wszystkiego widzę w tym, co powiedział pan Marek Kosmala. W 2013 roku zignorowano bardzo ważne pisma i jestem pewien, że gdyby te procedury zostałyby doprowadzone do końca ze strony przedsiębiorstw, które by wyznaczyły te osoby, to te osoby zrobiłyby to, co do nich należało. Myślę, że to jest przyczyna tego, co się stało.

29 komentarzy

  • Link do komentarza Daniel niedziela, 12 lutego 2017 15:50 napisane przez Daniel

    Nie che mi się czytać długich komentarzy, ale jak czytam, że poslem powinien wg was zostać ktoś bezpartyjny, to tylko z politowaniem kiwam głową nad nieuctwem Polaków. Widać że polskie szkoły kompletnie nie przygotowują Polaków do życia w społeczenstwie i jest nadzieja, że PiS zrobi z tym tałatajstwem edukacyjnym porządek. Niestety jedna kadencja na to sprzątanie po PO + PSL nie wystarczy.

  • Link do komentarza kukuryku niedziela, 12 lutego 2017 12:03 napisane przez kukuryku

    Wodopijco , próba zawstydzania dopominania się 50 groszy świadczy tylko o płytkości odwracania uwagi od tematu zasadniczego jakim jest zachowanie usługodawcy który wobec nie wywiązania się w sposób należyty z prawnych obowiązków nie potrafi sam od siebie w sposób uprzejmy potraktować usługobiorców wobec powstałych niedogodności.

  • Link do komentarza kukuryku niedziela, 12 lutego 2017 11:45 napisane przez kukuryku

    Marzenka, jestem bezpartyjny. Może zatrudniłbym znajomych ale tylko na stanowiska moich zastępców - oczywiście jeżeli posiadaliby odpowiednie kwalifikacje itd , co do pozostałych zatrudnianych to brak nepotyzmu nie byłby dla mnie problemem. Nie jest trudno stworzyć silny i efektywny zespół bez kolesiostwa. Marzenka, wbrew pozorom zatrudnianie swoich daje więcej strat niż zysku, z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach. Myślę że przekonamy się o tym już przy okazji najbliższych wyborów.
    Zapewniam że obycie się bez znajomków jest nie tylko możliwe ale i dzieje się w innych urzędach. Z pewnością są różne samorządy - takie z zaangażowaniem i pracą na rzecz społeczeństwa, jak i takie gdzie przeważa pijar oraz nepotyzm.
    Od nas samych zależy jak to będzie - taki sobie samorząd stworzymy jak będziemy wybierać , wymagać i kontrolować. Trzeba głośno mówić co nam się nie podoba i domagać się zmian, wbrew pozorom oni to śledzą. Musimy zmienić sposób myślenia, potrzeba zmian pokoleniowych, dla wielu z nas samorząd to nadal nic innego jak : władza - urząd - urzędnicy - załatwianie spraw urzędowych. Trzeba zrozumieć że my wybieramy samorządowców którzy mają nam niejako usługiwać dysponując naszymi pieniędzmi za które maja robić to co przede wszystkim służy nam jako niezbędnie potrzebne ! My ich wybieramy do konkretnych zadań i to nie jest tak że na drugi dzień po wyborach oni stają się jaśnie państwem przed którym mamy padać na kolana. Nieprawdą jest że tak musi być "tak było i będzie z tymi znajomkami" , to nie jest jakiś przyjęty obyczaj, to nie jest prawo , jeszcze raz podkreślam że wszystko zależy od nas , od społeczeństwa , na jakie zachowania będziemy pozwalali tak będziemy mieli.
    Nie można na mnie głosować gdyż nie startuję w żadnych wyborach.

  • Link do komentarza Wodopijca sobota, 11 lutego 2017 14:45 napisane przez Wodopijca

    Słowo do tych, którzy dopominają się upustów za brak wody. Na moim rachunku kwota opłat stałych za ciepłą i zimną wodę wychodzi około 30 zł za 2 miesiące. Dla uproszczenia obliczeń brak wody był odczuwalny dobę. Wychodzi na to, że kwota rabatu winna wynosić 50 groszy. Nie znam się dokładnie, ale pewnie o naliczenie tego rabatu trzeba samemu wystąpić do PWiK. Oznacza to albo udanie się osobiście lub pismo drogą pocztową (pewnie e-mail nie wystarczy). Mając na uwadze powyższe nie opłaca się dochodzić roszczeń dla tak małej kwoty. Poprawcie mnie jeśli coś nie tak napisałem.

  • Link do komentarza Marzenka sobota, 11 lutego 2017 13:40 napisane przez Marzenka

    Kukuryku masz rację,życzę tobie byś wygrał wybory i został radnym,może starostą,prezydentem,może posłem. Przedstaw się i będę na ciebie głosowała. Tylko zapewnij,że jesteś bezpartyjny i nie zatrudnisz żadnych swoich znajomków. Ładnie napisane,ale to nie jest możliwe w naszym kraju,wystarczy zobaczyć na własnym podwórku czy to w mieście czy w starostwie czy gminach. Obojętnie kto dochodzi do władzy ten zatrudnia swoich i zawsze jest tak samo. Przez lata,wieki tak było,jest i będzie. Apropos awarii należy podkreślić,że zawiodła informacja,procedury a głównie ludzie na stanowiskach. Nie ma co tylko trzeba scalić wszystkie służby i instytucje,a nie przerzucać winę Miasto czy Starostwo. Zawiodły papierowe procedury i koniec.

  • Link do komentarza lew sobota, 11 lutego 2017 13:32 napisane przez lew

    Podsumowując. Omówione zostało wszystko, scenariusze przećwiczone, aplikacje są, wolne wnioski - nie ma. W papierach porządek. Jak coś pierdyknie - taki mamy klimat - trza se radzić samemu.

  • Link do komentarza pistacja sobota, 11 lutego 2017 13:25 napisane przez pistacja

    ciekawe w jakich to niewyszukanych słowach wyrażał się pan prezydent , może ktoś podpowiedzieć bo moja wyobraźnia tego nie ogarnia

  • Link do komentarza kukuryku sobota, 11 lutego 2017 12:21 napisane przez kukuryku

    Chcąc zaprowadzić porządek , trzeba zacząć od władz samorządowych . Skończyć z kolesiostwem i zatrudnianiem na stanowiska urzędnicze z partyjnego nadania . Zweryfikować posiadane kwalifikacje do zajmowanych stanowisk. Wymagać by władze samorządowe zrozumiały że nie zostały wybrane dla dekoracji tylko dla konsekwentnych i odpowiedzialnych działań. Dobrze że wybory niebawem , może tym razem się uda.

  • Link do komentarza  urzędas sobota, 11 lutego 2017 10:58 napisane przez urzędas

    Ignorancjo, z tej nienawiści i złości to nawet nie potrafisz poprawnie napisać prostego komentarza. Chciałeś starostwu dowalić, a okazałeś się kompletnym laikiem w dodatku nie znającym treści przytaczanych wyrazów. Pewnie reprezentujesz miasto, więc się nie ma co dziwić, że tak pracujecie, jak w podczas tej awarii. Winy nikt na nikogo nie zwala, ona po prostu dotyczy Miasta, do czego zresztą przyznał się prezydent udzielają upomnienia podległej jednostce, która także przeprosiła mieszkańców za zaniedbanie.

  • Link do komentarza tak sobie wymyśliłem sobota, 11 lutego 2017 10:09 napisane przez tak sobie wymyśliłem

    Endrju , oczywiście że nie jestem w stanie tego udowodnić chociażby z tego powodu że przy takim zdarzeniu sam nie poradzę finansowo na wykonanie szeregu czynności. Niemniej uważam że robienie propagandy iż prawo nie przewiduje odszkodowań przy awariach, świadczy tutaj o pewnej arogancji jak można przypuszczać ze strony kogoś zainteresowanego zbywaniem potencjalnych poszkodowanych. Napiszę inaczej , jeżeli firma świadcząca usługi jest monopolistą na danym rynku to nic innego nam nie pozostaje jak przyjmować to co powiedzą i godzić się na ponoszenie kosztów wynikających z ich działalności, do pewnego czasu oczywiście.

    Niemniej należy zauważyć że prawo stanowi też o zapewnieniu dostaw wody w sposób ciągły i niezawodny w przypadku zawartych umów na świadczenie usługi, nie przewidując tutaj wyłączenia z odpowiedzialności np. wobec awarii sieci, tak więc niewątpliwie zawinione jest to że nie dostarczono wody np. beczkowozami na czas tej nazwijmy "awarii" i tu kłania się ze strony usługodawcy podjęcie odpowiedniego zachowania z pewną dozą uprzejmości wobec klienta za takie niedogodności.

    Oczywiście monopolista "mało poważny" nie zawraca sobie głowy takimi "drobiazgami" no bo klientela jest rozdrobniona i nie zjednoczy się w sporze. Czy klient będzie zadowolony , czy nie , to i tak swoje zapłaci. Jednak takie rozumowanie jest błędne, co prawda firma nie upadnie ale jakie będą konsekwencje polityczne to czas pokaże. Trzeba pamiętać że świadomość w społeczeństwie cały czas rośnie , coraz lepiej poznawane są nasze prawa.

  • Link do komentarza Ignorancja sobota, 11 lutego 2017 01:13 napisane przez Ignorancja

    Co to za poPIS starostwa,czyżby pierwszy atak na władzę w mieście? Szopka i biadolenie o star worsach i symulacjach komputerowych panie Kosmla. A co robiiście jak powiat był w potrzebie gdy nastąpiła śnieżyca i drogi nieprzejezdne,gdy wichury i łamane drzewa na drogę? Zwalać winę na innych łatwo,ale czym się chwalić, informacje eskami o gołoledzi czy upałach,to na każdym kanale tv i radio nadają. Tylu ludzi w starostwie od spraw kryzysowych i bez efektu,to dopiero Ignorancja.

  • Link do komentarza kanalarz piątek, 10 lutego 2017 22:29 napisane przez kanalarz

    @ woak - pomyśl czytelniku, zanim coś napiszesz. Awaria była w wodociągach, a nie w Straży Pożarnej czy Policji. To na sprawcy ciąży obowiązek poinformowania Centrum Kryzysowego. To tak, jakby o gołoledzi miał informować wozak z piachem. Naprawdę, poziom intelektualny niektórych filozofów sięga dna.

  • Link do komentarza Endrju piątek, 10 lutego 2017 21:35 napisane przez Endrju

    Jeśli jesteś w stanie to udowodnić to z pewnością jakiś rabat otrzymasz.

  • Link do komentarza do Endrju piątek, 10 lutego 2017 20:21 napisane przez do Endrju

    a skąd wiadomo że to była awaria spowodowana siłą wyższą a nie uszkodzenie urządzeń powstałe np. wskutek ich nieprawidłowej eksploatacji lub konserwacji ?

  • Link do komentarza Endrju piątek, 10 lutego 2017 19:26 napisane przez Endrju

    Do wilk. Prawo mówi, że z tytułu awarii nie należą się żadne upusty tudzież bonifikaty, więc radzę zapoznać się z przepisami.

  • Link do komentarza Papa Smerf. piątek, 10 lutego 2017 18:32 napisane przez Papa Smerf.

    Cytat: "to stąd wysyłane są informacje do wszystkich służb, mediów oraz mieszkańców zarejestrowanych w systemie powiadamiania SMS", powiedziała Pani Starosta. Od samego początku jestem odbiorcą komunikatów tego systemu SMS i otrzymuję tylko komunikaty (ostrzeżenia) o anomaliach pogodowych. Komunikatów o innych zdarzeniach nigdy nie dostawałem. A warto by było.

  • Link do komentarza Wojak piątek, 10 lutego 2017 17:59 napisane przez Wojak

    Niedopuszczalne jest to co się wydarzyło,ale nie zwalajcie całej winy na wodociągi. Skoro w południe powiadomili policję,straż i media,to pani starosto pytanie dlaczego te instytucje nie powiadomiły was,a może nie było kogo,bo biura zamknięte albo zajęci na sprawach politycznych. Wina leży po środku a przekaz informacji zawiódł nie tylko z PWik ale z tych instytucji też. Pani starosto,panie dyrektorze trochę pokory. A gierki i symulacje komputerowe to nie życie.

  • Link do komentarza wilk piątek, 10 lutego 2017 17:30 napisane przez wilk

    Dodam jeszcze,że na tym spotkaniu NIE BYŁO,jednego i drugiego prezesa,ba prezydenta też nie !!!!! Pouciekali jak takie szczury,pewno są na nartach lub w ciepłych krajach i to co napisałem poniżej,pokazuje ewidentnie,jak NAS OBYWATELI traktują !!!!! Napiszę nawet mocniej,że ŻADEN mieszkaniec, NIE POWINIEN zapłacić za miesiąc STYCZEŃ,za usługi tych firm !!!! DOŚĆ poniewierania i lekceważenia !!!

  • Link do komentarza wilk piątek, 10 lutego 2017 17:16 napisane przez wilk

    To tak jest gdy w PEC i Wodociągach siedzą jeszcze nominaci z czasów KOMUNY i jej przefarbowanej córki zwanej obywatelską !!!! Jedni i drudzy w swoich kampaniach często nawołują do wrażliwości ludzkiej lub obywatelskości społecznej !!!! Są jak mogliśmy się niejednokrotnie przekonać,właśnie na naszym lokalnym podwórku, to tylko POZORY,dla takich GŁUPCÓW i BARANOW ,jak my mieszkańcy !!!!! Dla nich rzeczywiście liczy się ciepła posadka, premia i piękne wycieczki,a resztę mają głęboko w d............... !!!!!!! Tak jest już od WIELU lat !!!! Jestem prawie pewny,że już niedługo i PEC i Wodociągi,będą chciały PODWYŻEK OPŁAT za swoje usługi,bo muszą się rozwijać, inwestować i modernizować,za nasze oczywiście pieniądze !!!!
    KAŻDY mieszkaniec Pierwszej Stolicy i sąsiednich gmin,który nie miał wody i ogrzewania ,powinien od abonamentu stałych opłat odliczyć np. 50 zł. !!!! Tak właśnie powinno reagować zdecydowanie społeczeństwo,na OLEWKĘ,jaką mają wobec nas !!!!

  • Link do komentarza wyborca piątek, 10 lutego 2017 16:47 napisane przez wyborca

    a na fb nasz budzik coś napisał? powiadomił ? laikowli to ? dyskutowali? no bo kto nie jest z budzikiem ten z pewnością przeciw niemu, mnie budzik na fb za tzw. pytania i uwagami, chłopcy zablokowali, a chciałem go powiadomić, że nie ma wody w mieście.
    Byle jakości ciąg dalszy.
    Tylko pytanie? pogadali pogadali, zapłaciliśmy im wynagrodzenia i co dalej?

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane