Jesteś tutaj:Blogi Pielgrzymka Tradycji Katolickiej
wtorek, 22 sierpnia 2017 16:55

Pielgrzymka Tradycji Katolickiej

  Pielgrzym

Każdy z nas potrzebuje od czasu do czasu wypocząć. Na chwilę odizolować się od tego zwariowanego i zepsutego świata. Nabrać dystansu i posklejać rozbitą po wielu miesiącach ciężkiej pracy swoją osobowość, aby od nowa rozwijać siebie.

I jeśli nawet zabrzmiało to dziwnie i zbyt patetycznie, to jedno zauważmy: nawet najlepszy pomysł na wakacje na końcu świata, bezchmurne niebo, słońce przez cały dzień i ciepła woda nie nasycą naszych zmysłów na wieki. Dosyć szybko wrażenia wakacyjne ulotnią się w powietrzu codzienności, obciążając nasz umysł kolejną tęsknotą za czymś egzotycznym.

Dlatego może czasami warto pomyśleć o innej formie wypoczynku, która nas nie tylko nakarmi i napoi (dosłownie), opali, wymoczy, ale posili duchowo, co w obecnych czasach jest wielkim wyzwaniem i może być wielką chwilą w życiu człowieka. Zapracowani, zestresowani, przekarmieni informacjami, z brakiem czasu dla bliskich, zmęczeni szarością dnia popadamy w pewien mdły szablon i biernie oczekujemy na jakąś rewelację w naszym życiu. Dlatego może trzeba oderwać się od tego wszystkiego i odpocząć bardziej owocnie. Tylko jak?

Polska co roku pielgrzymuje do miejsc świętych. Jasna Góra w Częstochowie jest miejscem, do którego podążają też pielgrzymi z całego świata. Pielgrzymek z całej Polski przybywa tutaj wiele, ale dzisiaj wspomnijmy jedną szczególną, międzynarodową, której forma różni się wyraźnie w niektórych aspektach od pozostałych.

Piesza Międzynarodowa Pielgrzymka Tradycji Katolickiej to impuls dla zagłuszonego hałasem powszedniości ludzkiego sumienia. To asumpt dla rozwoju naszego życia duchowego, które tak naprawdę buja gdzieś w obłokach współczesnego Kościoła Katolickiego. Kościoła, który pragnie, ale już chyba nie potrafi tych ludzkich sumień ustabilizować i pokrzepić. Wspomniana pielgrzymka pozbawiona wesołkowatości i wieloznacznych złudzeń szczerze i prawdziwie porządkuje ludzkie serce. I choć na owoce trudu pielgrzymkowego, czasami pełnego bólu i umartwienia trzeba poczekać, to radość z katolickiej tradycji, nieskażonej modernistycznym i liberalnym na siłę wprowadzanym powszechnie w katolicką materię klimatem, jest wielka.

Powiedzmy sobie szczerze: współcześni polscy katolicy wydają się zagubieni. Zjawisko to przybiera obraz świątyń zapełnianych powoli już tylko na nieodpowiednich, co do miejsca koncertach. Obraz pielgrzymów skąpo ubranych i nieświadomych grzęźnie w absurdzie sprzecznych idei, która mija się z Prawdą objawioną nam przez samego Boga, a której Kościół od wieków zawsze nauczał. Dlatego powrót do tradycji, korzeni naszej katolickiej wiary jest jedynym rozwiązaniem na słabość dzisiejszego człowieka. Piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę z Tradycją Katolicką, w ciszy, w zadumie, niezagłuszone gitarą i wątpliwym przy mikrofonie głosem okazało się nie tylko drogą zadośćuczynienia za popełnione winy, ale i pięknym kilkudniowym życiem z Prawdą Mszy Świętej, modlitwą i ufnością na cud nawrócenia Polaków wszystkich stanów.

 

43 komentarzy

  • Link do komentarza Credo wtorek, 22 sierpnia 2017 21:18 napisane przez Credo

    W diecezjalnej z Gniezna chodzi już coraz mniej ludzi.
    Pielgrzymki sypią się mówiąc współcześnie - wiadomo dlaczego.

  • Link do komentarza Anubis wtorek, 22 sierpnia 2017 20:42 napisane przez Anubis

    Na pielgrzymce byłem tylko 9 razy i więcej nie będę, bo zdrowie przeszkodziło w kolejnej i już się to nie zmieni. Zarówno ilość jak i fakt, że zawsze wędrowałem z tą samą grupą nie daje mi prawa do wyciągania jakichś uniwersalnych wniosków. Dla mnie osobiście, każda była oczekiwana i najważniejsza, a przeżycia z każdej niezapomniane i wspaniałe gdy idzie o atmosferę między uczestnikami, oraz ludźmi którzy nas gościli. Niestety, ale nie mogę tego powiedzieć o naszych przewodnikach duchowych, którzy zawsze apelowali o to, abyśmy tworzyli grupę (co zawsze było ideałem miedzy siostrami i braćmi) ale nie sprawdzało się w odniesieniu do księdza, gdy zbliżaliśmy się do kotła z "przeglądem tygodniowym" czyli zupą jarzynową z parownika. Wtedy, tylko my byliśmy grupą...

  • Link do komentarza pątniczka wtorek, 22 sierpnia 2017 18:58 napisane przez pątniczka

    Prawdziwa pielgrzymka - bez tej całej "wesołkowatości", hałasu - tak jak to kiedyś bywało - cisza, cisza, cisza i tylko piękno otaczającego świata nie zagłuszanego ciągłym śpiewem, gitarą czy innym muzycznym wynalazkiem, i przede wszystkim Pan Bóg w pięknej tradycji Kościoła bez udawania, że jesteśmy równi Bogu!

startpoprz.123nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane