czwartek, 28 września 2017 14:27

„Gdzie jest Ryszard?”

 

Jeśli ktoś myśli, że w tytule chodzi o tego, konkretnego Ryszarda, to możecie być w błędzie. Nawet sam Ryszard nie wiedział, że tym razem faktycznie nie o niego tu chodzi.

Wrześniowa sesja Rady Miasta, ostatni punkt - wolne głosy i wnioski. Radni uwinęli się w cztery godziny z całym pakietem uchwał bez większych cergieli (no, chyba, że poza tematem śmieciowego regulaminu). Kiedy przychodzi ostatni punkt posiedzenia, radni się odprężają, bo nie trzeba już się zbytnio wysilać nad głosowaniem "za" czy "przeciw" kolejnym pomysłom władz miasta. 

Najpierw radny Krzysztof Modrzejewski zapytał, ile kosztowały ciastka, które ustawiono na stołach. Tak szybko znikały, że kierownik Biura Rady osobiście doniosła nową porcję do stolika prezydenckiego. Dodajmy, że tego dnia siedzieli tam tylko Tomasz Budasz i Jarosław Grobelny. Ten ostatni zarzucił mi w kuluarach (przy świadkach), że na posiedzeniu Komisji Gospodarki nie mówił "rozwlekle" (jak zawarto w artykule), tylko - jak zaproponował - "bogato" tudzież "kwieciście". No dobrze, nawet mogę stwierdzić iż "imponująco", tylko no... może krócej, bo to wcale nie gasi temperamentu niektórych osób. Od wygłaszania uroczystych preambuł mamy innego radnego.

Potem do mikrofonu zaczyna mówić radny Jan Szarzyński: - Ubolewam, że kolejną sesję nie mogę zabrać głosu, bo nie ma tej osoby i żeby wtedy nie było hałasu, jak rok temu. Po raz kolejny pan Ryszard uciekł z sesji i nie mogę zabrać głosu. Na te słowa, kilka miejsc dalej, unosi się ręka radnego Ryszarda Niemanna, który mówi - Tu jestem! W tym momencie jednak okazuje się iż chodzi o radnego Ryszarda Karmolińskiego, który zdążył już wyjść z posiedzenia. Na to przewodniczący Michał Glejzer stwierdza: - No nie używajmy określeń "uciekł", tylko po prostu wyszedł. Jan Szarzyński na to: - To już jest kolejna sesja, że nie mogę zabrać głosu. Michał Glejzer na to: - Czego dotyczy materia? Zaczął pan temat i... Jan Szarzyński: - To dotyczy takiego tematu, przy którym pan Ryszard powinien być na miejscu. Po tym radny stwierdził iż nie chce zaczynać tematu "bez pana Ryszarda", bo rok wcześniej tak zrobił i Michał Glejzer na niego "nakrzyczał".  - Wie pan, ja mam pamięć doskonałą, tylko bardzo krótką. Nie pamiętam, żebym na pana nakrzyczał - stwierdził Michał Glejzer i dodał: - Kiedyś się tam panowie w jakieś sprawie ścięliście, ale ja wtedy dobrze zareagowałem. Jan Szarzyński już jak zacięta płyta powtórzył: - Ubolewam, że nie mogę nic powiedzieć - czym wywołał jeszcze większy śmiech na widowni, po czym dodał: - I chcę dodać, że dzisiaj jest 27-my i są moje urodziny. Kiedy skończył, przewodniczący próbował złożyć życzenia, a radny Marek Zygmunt wstał jak do hymnu i zaczął samotnie śpiewać "Sto lat". Kiedy po kilku odśpiewanych słowach usiadł, Michał Glejzer stwierdził: - Życzę panu, by się pan doczekał na tej sali pana Ryszarda. Niewtajemniczonym wyjaśniam, że panowie Karmoliński i Szarzyński nie darzą się zbytnią sympatią -zobaczcie więcej.

Po tym głos zabrał radny Arkadiusz Masłowski, który przez całą sesję był dziwnie spokojny, jak na swój ostatni emocjonujący występ w trakcie Komisji Gospodarki. Po pamiętnym "obiedzie u teściowej" stwierdził: - Miałem możliwość uczestniczenia w obiedzie okolicznościowym (głośny śmiech jednej z osób w sali) w parafii pw. św. Maksymiliana i był tam również abp Wojciech Polak Prymas Polski, który przekazał życzenia radnym Rady Miasta Gniezna. Po tym głos zabrał Ryszard Niemann: - Ja o obiedzie nie będę mówił, więc przejdę dalej. Proszę aby ująć w protokole, że panu Szarzyńskiemu chodziło o pana Ryszarda Karmolińskiego, bo było tylko mówione "Ryszard, Ryszard". W końcu radny zaproponował, aby prócz ciastek na stołach pojawiły się też jabłka. Na to przewodniczący odparł iż niektórzy mogą mieć nadkwasowość i że proponuje "polskie banany". Inną drogą poszedł Marek Zygmunt, który na środowe posiedzenie zaopatrzył się w "zestaw przetrwania", tzn. bułki widoczne na górnym zdjęciu. Miesiąc wcześniej w ich miejscu ustawiony był kwiat w doniczce. Kto wie co będzie następne...

Generalnie nie oglądam kabaretów w TV, bo obecnie prezentują niezbyt zadowalający poziom humoru (co innego dawny Dudek czy Tey). Kto też ma taki problem, polecam sesję Rady Miasta. Potrzebna jest tylko cierpliwość, by wytrzymać niektóre "suche" odcinki.

13 komentarzy

  • Link do komentarza uczestnik dożynek czwartek, 05 października 2017 13:56 napisane przez uczestnik dożynek

    kibolo, znowu zaczynasz? Kłamiesz, jak suka bura. Chleb na dożynkach był świeży i smaczny, ale tobie nic nigdy nie pasuje.

  • Link do komentarza kibolo czwartek, 05 października 2017 10:19 napisane przez kibolo

    Na temat nie ma co pisać.Szkoda czasu bo tak czy owak radni będą robili co zechcą.Ja w sprawie pieczywa widocznego na zdjęciu.Czy to pozostałość po dożynkach gdzie częstowano "sucharami" w kształcie bułek?A i chleb jakim dzielił pan Budasz wołał o pomstę do nieistniejącego. Prezydencie!Plama na całej linii z tym pieczywem.Wstyd też dla organizatorów.

  • Link do komentarza mieszkanka piątek, 29 września 2017 21:26 napisane przez mieszkanka

    Rysiek z 10:53 - - Nie jestem fanem pana Niemanna, daleko mi do jego poglądów na wiele spraw, ale nie lubię, gdy takie wpisy znajdują się na forum. Człowiek został wybrany, takich mamy radnych, jacy sa wyborcy. radny nie musi publicznie podawać swojej absencji, często są to sprawy bardzo delikatne. proszę wybrać się na dyżur do pana radnego i poprosić o osobiste wyjaśnienie. I jeżeli panu ten radny nie odpowiada, a pan zamieszkuje w jego okręgu wyborczym, to proszę na niego nie głosować, a nie pisać niegrzeczne komentarze.

  • Link do komentarza Rysiek piątek, 29 września 2017 10:53 napisane przez Rysiek

    Najgorszy to Ryszard ale ten drugi, niby wypełnia mandat radnego, najpierw troszczy sie o Trakt, a później to jest przeciw, ale tak w ogóle to Trakt powinien być i byłby nawet za. To Ty Panie Niemann jesteś hipokrytą!!! Nadal nie usłyszeliśmy dlaczego nie bylo Ciebie tyle miesięcy na posiedzeniach rady! Ja jako wyborca mam prawo wiedzieć, co się dzieje z moim radnym, a może radny jest chory, potrzebuje pomocy?

  • Link do komentarza  Rabbit Two czwartek, 28 września 2017 23:58 napisane przez Rabbit Two

    Budziku Tomaszu Króliku Pierwszy! Twój monarszy dwór jest po prostu git!

  • Link do komentarza Krzysztof czwartek, 28 września 2017 21:39 napisane przez Krzysztof

    Nigdy nie zagłosuję na Karmolińskiego. Ten człowiek przez tyle lat jeszcze nic nie zrobił dla mieszkańców Gniezna. On nawet nie wypełnia swoich obowiązków, bo opuszcza obrady.

  • Link do komentarza pierożek czwartek, 28 września 2017 20:58 napisane przez pierożek

    żeby mi moja stara takie bułki do roboty szykowała, to bym ją jeszcze trzymał..... a tak wymieniłem na młodszy model, ale lepiej wyszkolony!!
    a tak na poważnie, on naprawdę ta bułki se przyniósł??? na ośmiogodzinny czy dwunastogodzinny dyżur się szykował??? to pan prezydent i spółka w robocie się ciastkami przepraszam "zażerają" że im trzeba donosić?? mi nikt w robocie ciastek nie stawia, więc nie bardzo rozumiem po co, na te parę godzin???

  • Link do komentarza niezmordowany czwartek, 28 września 2017 20:07 napisane przez niezmordowany

    ŚWIETNIE napisane. Gratuluję !! Dodał bym jeszcze, że obecna Rada, to w większości "Rada PRZYTAKIWACZY PREZYDENTA" i trzeba mieć w sobie spory ładunek żartu , dowcipu i samokontroli, by to wszystko znieść . Należy mieć tylko nadzieję , że za rok gnieźnianie dłużnej się zastanowią kogo wybrać do...... SWOJEJ RADY MIASTA. Ale jeszcze ważniejsze jest to, by w końcu chcieli do NASZEJ RADY kandydować ci nasi sąsiedzi, którzy mają odwagę mówić to, co ..... sami myślą.
    Ci, co nie będą dbać tylko o to, by cicho siedzieć na sesji , bo wtedy da się więcej ZAŁATWIĆ z panem prezydentem i jego zastępcami.
    Ci, co potrafią walczyć w pierwszej kolejności o dobro szarych mieszkańców Gniezna , a nie tylko o swój interes i interes swojej kasty.

  • Link do komentarza niewybredny czwartek, 28 września 2017 19:43 napisane przez niewybredny

    jak ja się cieszę, że się do rady nie dostałem.... pana relacje tylko mnie w tym utwierdzają, że Pan Bóg mnie ochronił, ale mimo to dziękuję, że pan w tym uczestniczy i tak kwieciście, imponująco i bogato, ale nie rozwlekle dla mnie relacjonuje.... mniemam, że pozostali redaktorzy już siedzieli u siebie przy biurkach, a pan dalej trwał dla mnie, naprawdę muszę chyba na pielgrzymkę się udać, że mnie Pan Bóg przed tymi ludźmi ochronił, człowiek chciał działać, zmieniać nasze rodzinne miasto, żeby " żyło się lepiej".....

  • Link do komentarza Czytelnik czwartek, 28 września 2017 19:32 napisane przez Czytelnik

    Taki radny jak Karmoliński, dawno nie powinien być w radzie. On już się wypalił.

  • Link do komentarza Remigiusz czwartek, 28 września 2017 18:12 napisane przez Remigiusz

    Scarlett, święta prawda. Tylko tacy gnieźnianie jak ci radni mogli wybrać ten kabaret.

  • Link do komentarza Scarlett czwartek, 28 września 2017 15:39 napisane przez Scarlett

    Ta rada to lustrzane odbicie mieszkańców miasta Gniezna.

  • Link do komentarza Marek czwartek, 28 września 2017 15:14 napisane przez Marek

    Ten radny Karmoliński z komisji też ucieka. Emeryt nie ma czasu, to ciekawe.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane