czwartek, 07 maja 2015 08:30

Nie myli się ten, kto nic nie robi

 
Nie myli się ten, kto nic nie robi archiwum autora

Słowa te, przypisywane są jednemu z największych ludzi, którzy kiedykolwiek pojawili się na kartach historii naszego świata. Spokojnie, nie chodzi o żadnego z gnieźnian.

A przynajmniej nie chodzi tu o naszych działaczy, którzy kiedykolwiek mieli okazję coś dla miasta zrobić. Owszem, pracowali wszyscy. Przychodzili do urzędów, spotykali się, debatowali, analizowali i, co rzecz jasna, pobierali pensję. Rzecz w tym, że jakoś tak patrząc na wszystko z boku ma się wrażenie, że było to jedynie pracowanie dla podtrzymywania funkcji życiowych całego miasta czy powiatu. Przez tyle ostatnich lat bowiem nie zrealizowano niczego, co można byłoby nazwać sztandarowym projektem. Obiektywnie, bo faktycznie inwestycji było trochę, ale ile z nich się zwróci w przyszłości?

A nie, przepraszam. Jest szpital, któremu zapomniano wyprawić jubileusz pięciolecia budowy (jubileusze są ostatnio w cenie). Krytykujących jednak muszę ustawić do pionu, bo w Kaliszu, który od jakiegoś czasu także pretenduje do miana pierwszej stolicy państwa piastowskiego, budowano szpital również przez wiele lat, choć w innych warunkach ustrojowych i ostatecznie udało im się go otworzyć, także nie ma powodów do zmartwień. Z tą stołecznością to też, jak widać, nie wyszło nikomu. Jak ją podbierają, tak robią to dalej i to coraz dalej - Poznań, Giecz, Ostrów Lednicki, teraz już Kalisz, a wkrótce pewnie Białystok albo Przemyśl. Wydaje się więc, że jedynym pozytywnym krokiem promocyjnym nowej władzy, jest zmiana hasła pod logiem miasta z „Miasto Otwarte” na „Pierwsza Stolica Polski”. Co z tego jednak, skoro napis mały, logo brzydkie, a do tego prezentowane tylko w mieście, w którym każdego na słowo „królewski” przechodzą już ciarki. W roku koronacyjnym wszystko jest ściśle związane z tym przymiotnikiem i strach się bać, co będzie za 10 lat w tysięczną rocznicę, ale nie o tym teraz - choć wciąż w temacie koronacji.

Nominacja byłego starosty na dyrektora instytucji, do której mam wciąż duży sentyment, przypomina scenę z obrazu, na którym znalazł się domniemany autor tytułowych słów. Chodzi oczywiście o Napoleona Bonaparte, który – jak wiadomo z lekcji historii, o ile nauczyciel doszedł do tego rozdziału – odebrał zaszczyt papieżowi i sam dokonał koronacji swojej osoby na cesarza. Oczywiście teraz to przesada. W końcu nic takiego u nas nie miało miejsca, a poza tym gnieźnieńskie podwórko to nie ten kaliber, ale niesmak w opinii publicznej pozostał, podobnie jak po tamtym wydarzeniu. Teraz jedno i drugie są już historią i można tu sparafrazować tytułowe słowa, że błędy zdarzają się każdemu "kiedy się coś robi dla miasta", ale mimo tego powinno się wyciągać z tego działania wnioski zwłaszcza, jeśli mieszkańcy nie zostawiają na nich suchej nitki. Jeśli nic takiego nie ma miejsca, mamy do czynienia z premedytacją.

Wydaje się, że mimo iż wszyscy od miesięcy „wiedzieli”, społeczeństwo skutecznie zaskoczono. Jak to się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Chyba to po prostu lubimy, bo innego wytłumaczenia nie widać, a za kilka tygodni czy miesięcy, wszyscy będą krzyczeć wspólnie: Niech żyje król!* Tak jakby nic się nie stało.

*albo: Niech żyje cesarz!

13 komentarzy

  • Link do komentarza Zenas piątek, 29 września 2017 08:54 napisane przez Zenas

    Przedstawiciele totalnej opozycji wyśmiewali się z pani poseł Pawłowicz na sali sejmowej, że na głosowanie na dźwięk dzwonka przybiegła z niedokończoną sałatką na salę, by dopełnić obowiązku głosowania. A na prowincji w czasie obrad cały wyszynk na stołach i nikomu to nie przeszkadza?

  • Link do komentarza obserwator polityczny piątek, 08 maja 2015 13:36 napisane przez obserwator polityczny

    Ad pracownik - jakie te 11 firm, bo o tym nic nie słychać na miescie? Zresztą dla mnie nie jest ważne, ile przeleciał. dla mnie ważne, a właściwie smutne, że rozwalił starostwo i uniemozliwił rozbudowę szpitala tylko dlatego, by zrobić na złość opozycji. To nieprawdopodobne, do jakiego stopnia ludzie potrafią się znizyć, by osiągnąć swój cel, dodajmy cel godzący w zycie człowieka.

  • Link do komentarza pracownik piątek, 08 maja 2015 12:40 napisane przez pracownik

    jakiekolwiek zdanie miałem o panu Kostusiaku, to jednak wiele zmienił w MOK i jakoś ten ośrodek kultury znalazł swoje miejsce na mapie Gniezna w kulturze, fakt nikt mu się za wiele nie wtrącał z władz do tego co tam sobie działał, niestety Pilak to po prostu "psuja"! W swoim życiu pan nowy dyrektor MOK "przeleciał" już ponad 11 firm, w których przepracował niezadługo, z tego wynika, że albo się na nim szybko poznawali i pozbywali, albo sam dochodził do wniosku, ze nie nadaje się do tej roboty!! cała nadzieja, że ze i tym razem wyjdzie tak samo!!

  • Link do komentarza Stefan piątek, 08 maja 2015 10:07 napisane przez Stefan

    Brawa dla tych którzy ze strachu oddali głos na p. Budasza. Gratulacje! Obudziliście się już?

  • Link do komentarza jawiemlepiej czwartek, 07 maja 2015 15:30 napisane przez jawiemlepiej

    @Petent: Najpierw myśleć, potem robić.

  • Link do komentarza petent czwartek, 07 maja 2015 13:40 napisane przez petent

    Do "jawiemlepiej" proszę pana, mądrze Pan pisze, ale co zrobic, by takim ludziom nie dawać władzy w ręce? Oni czują sie panami na włościach. Już samo wyznaczanie odległej daty łaskawej audiencji u pana prezydenta świadczy o manii wielkości tego - niestety - małego człowieka.

  • Link do komentarza jawiemlepiej czwartek, 07 maja 2015 13:03 napisane przez jawiemlepiej

    Po co owijać wełnę faktów w bawełnę słów?
    Ten wiecznie zadowolony z siebie chłoptaś jest i zawsze był po prostu zwykłym karierowiczem. I takimi właśnie się otacza. Z takimi żyje mu się najlepiej.
    Czy tacy sami na niego zagłosowali? Zapewne tak.

  • Link do komentarza czytelnik A czwartek, 07 maja 2015 12:27 napisane przez czytelnik A

    Pozdrawiam panie Rafale jest pan wielki))))

  • Link do komentarza markiz czwartek, 07 maja 2015 11:48 napisane przez markiz

    Pani Mario, jak władza ma kompleksy to musi otaczac się dworem. Po prostu nie dorastając do ideału, jaki chcieliby osiągnąć cechuje się lękiem i ze względu na niemożność sprostania własnym ambicjom, marzeniom i aspiracjom człowiek czuje, że nie dorasta do wyznaczonego przez siebie ideału. Czasem źródłem kompleksów są niekorzystne porównania społeczne. Miarą sukcesu staje się to, czego nie da rady się osiągnąć i człowiek zaczyna robić z igły widły. No to macie odpowiedź, dlaczego władza prowincjonalnego miasteczka zamiast czuć się sługą swoich wyborców, zachowuje się co najmniej jak baron. Sądzi, ze pokazywanie się w otoczeniu dworu dodaje mu splendoru.

  • Link do komentarza Maria czwartek, 07 maja 2015 11:10 napisane przez Maria

    Ludzie , to Gniezno ma jakieś 60tys mieszkanców, po co te konferencje , zespoły prasowe rzecznicy ? Do czego to ? Chodniki i tak są dziadowskie, ulice połatane i nierówne. Jechać Witkowską i Wolności to istny slalom żeby nie wpaść do studzienki. Przecież miasto ma się zajmować tym co już dawno wymyślono a nie popisywaniem się nie wiadomo czym. Do czego te konferencje, ja rozumiem kiedy będzie jakaś katastrofa , kataklizm, wówczas trzeba społeczeństwu przekazać ważne sprawy. Czy ten nowy "dwór" te konferencje mają podnieść rangę miasta ? Oby się nie okazało że to skończy się jak w bajce "Nowe szaty cesarza"

  • Link do komentarza Miłosz czwartek, 07 maja 2015 10:17 napisane przez Miłosz

    Jak ktoś tutaj na tym forum w komentarzach napisał, ze gnieźnieńskie konferncje prasowe zaczynają przypominać przedstawienia co najmniej, jak te państwowe w najważniejszych dla kraju sprawach. Prezydent miasta zamiast poinformowac w krótkich slowach najlepiej drogą elektroniczną o waznych i przede wszystkim istotnych problemach miasta organizuje spektakle niczym premier przedstawiający kolejnych ministrów. A sezon turystyczny prawie za nami, lub co najmniej przygotowania do niego i w mieście nie widać żadnych zapowiadanych tak szumnie zmian choćby tych poprawiających jego wizerunek. Mija pół roku od zasiadania na tronie nowego władcy, który z taką lekkością zapowiadał obniżenie czynszów w celu wybajmowania lokali. I co? Nic się nie dzieje. Landowską wyrzucił z hukiem, Krawczyk jako likwidator robi nadal tę samą robotę, co ona, wszystko płynie tym samym nurtem, tylko ludzi pozatrudniano więcej i drożej. Autor ma rację pisząc, że nie myli się ten, kto nic nie robi. A ja jednak wolałbym, by prezydent nawet się potykał, ale żeby jednak zaczął robić to, co tak szumnie obiecał w kampanii wyborczej. Jak narazie to jego wyborcy mogą się czuć zawiedzeni.

  • Link do komentarza jawiemlepiej czwartek, 07 maja 2015 09:16 napisane przez jawiemlepiej

    @Autor: "za 10 lat w tysięczną rocznicę" wszystko będzie Cesarskie.

    Również Cesarskie Ruiny, Cesarski Syf, Cesarskie Liszaje na Zabytkowych Kamieniczkach, Cesarska Fontanna, Cesarska Ławeczka etc.
    Uprawnieniem ku uznaniu wszystkiego za cesarskie będzie pamiętna wizyta Cesarza Ottona III, podczas której musiał ugiąć się pod faktami i uznać Gniezno za jedną ze stolic cesarskich i rzymskich zarazem. Poznań czy Kalisz takiego zaszczytu nie dostąpiły, więc niech Cesarskiemu Gnieznu tak nie podskakują.

  • Link do komentarza bvcx czwartek, 07 maja 2015 08:54 napisane przez bvcx

    Napoleon Bonaparte powiedział również cyt. "W po­lity­ce głupo­ta nie stanowi przeszkody"

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane