czwartek, 24 września 2015 09:37

Tabu miasta

 

To była zwykła rozmowa, która dotyczyła różnych sfer życia pierwszej stolicy. Clou tej dyskusji było jedno.

Sytuacja miała miejsce wiele miesięcy temu, może nawet lat. Wie pan, to miasto jest chyba przeklęte - padły krótkie słowa. Tabu językowe to okoliczność, w której nie chcemy używać „złych” słów, gdyż mogą ściągnąć na nas nieszczęście, ale w tym przypadku już chyba nie działa, albo działa niekontrolowanie. Przeklęte ma być wszystko – mieszkańcy, budynki, przepisy, problemy codzienne, po prostu całe miasto. Dyskusja z urzędnikiem wywodziła się z prostych kwestii, z jakimi przychodzi się zmierzyć każdemu, kto poznaje bliżej zasady funkcjonowania organizmu miejskiego.

Na to brakuje pieniędzy, tego zabraniają przepisy, a z takim problemem przyszła lokatorka A., obywatel B. twierdzi, że mu się należy, tamci nie zgadzają się na tamto, inni nie chcą zgody na coś innego itd. itp. Urzędnik, który to mówił przyznał, że aby przekląć miasto, musiał naoglądać się tego, jak bardzo komplikują sobie życie sami mieszkańcy. To wszystko było okraszone tym, w jakim stanie Gniezno jest po latach komuny i tych 25 lat niby wolności. Jako wisienka na torcie stoją oczywiście przepisy, które wiążą w wielu sprawach urzędnikom ręce. I tu następuje koniec, bo przecież nikt nie lubi urzędników, a ich bronienie zasługuje na publiczny ostracyzm. Taka polska mentalność.

Fakt, że miasto mogłoby być przeklęte, nie jest jakimś novum. Przecież już nawet Teatr Fredry wystawił, całkiem fajną zresztą, sztukę dotyczącą klątwy wiszącej nad Gnieznem. Co prawda opartą na legendzie, ale wystarczy poczytać trochę książek by wiedzieć, jakie historie wiązały się z naszym grodem. Były bowiem lata, ba, nawet dekady, kiedy w mieście nie mieszkało więcej niż kilkadziesiąt osób, a czasami nawet zero. Pustoszone, poniewierane, rozdzierane epidemiami i wojnami, a dodatkowo w każdym wieku wybuchał jakiś większy pożar, trawiący prawie całą zabudowę. Zaczyna się od Brzetysława w 1038 roku, a kończy na XIX wieku. Później była tylko germanizacja i próba wyrugowania Polaków z tego terenu przez kolonizację. W okresie międzywojennym ogromne bezrobocie, a później już wojna i PRL, w którym to powstały zakłady, wymuszające na społeczeństwie jedynie słuszny robotniczy charakter, bez potrzeb angażowania się i przy jednoczesnym braniu tego, co się dostaje. Czy to też jest klątwa? To ostatnie na pewno - padła odpowiedź.

 

15 komentarzy

  • Link do komentarza xzxzxzxzxz piątek, 02 października 2015 15:55 napisane przez xzxzxzxzxz

    W takiej Wrześni nie mają żużla i parlamentarzystów i proszę jaki tam rozwój. Mają piękne miasto i ładne ulice ze wspaniałymi rondami, obok autostradę. Powstaje fabryka VW na kilka tysięcy miejsc pracy, kolejkę wąskotorową sobie wyremontowali z wagonami , a do tego wszystkiego jeszcze na ich terenie odkryto złoża gazu ziemnego.

  • Link do komentarza TABU wtorek, 29 września 2015 18:55 napisane przez TABU

    Czy to prawda co ptaszki ćwierkają że w magistracie trwają zatrudnienia ? bo na ich stronie naborów nie widzę a chciałbym spróbować stanąć w szranki konkursowe.

  • Link do komentarza klient piątek, 25 września 2015 15:30 napisane przez klient

    @ podatnik - A na targu w kramach, które nieźle prosperują nie obowiązuja kasy fiskalne? A kwiaciarnie bazarowe - wieńce, wiązanki ślubne etc. Może nie eldorado, ale jakw szyscy, to wszyscy.

  • Link do komentarza podatnik piątek, 25 września 2015 11:16 napisane przez podatnik

    To i ja coś dorzucę. Jeżdżąc do znajomyw w Niemczech pewnego razu zauwazyłem nowego pięknego mercedesa przed domem sąsiadów. Pochwaliłem samochód przed moim niemieckim gospodarzem, na co on mi odpowiedział: Hans ciężko pracuje, jest kierowcą i wstaje o 3:00 nad ranem, by zwozić mleko, więc sobie zasłużył na kupno takiego pojazdu. A u nas ?Pewnie perwsze co by było to donosy do Skarbowego, skąd miał kasę i pewnie kogoś okradł. Druga rzecz, że urzedy skarbowe też czasem lubia nie widziec i nie wiedzieć o niektórych szemranych interesach, bo jak sie mówi, polska szara strefa gdyby była rozliczana uczciwie, to załatałaby budżetową dziure raz dwa.

  • Link do komentarza literat piątek, 25 września 2015 08:52 napisane przez literat

    pytanie - komu ma zależeć na dobru miasta jak nie mieszkańcom?? niestety komuna i ostatnie lata po zepsuły w ludziach poczucie estetyki, posiadania dobra wspólnego, poczucie wspólnoty i działania dla jej dobra, to dlatego ludziom się nie chce zmieniać siebie na lepsze, otoczenia na lepsze, a jak komuś się chce to doszukujemy się drugiego dna, jaki w tym ten ktoś ma interes, jaką kasę na tym zarobi, bo przecież nikt za darmo dla idei nie może nic zrobić, komu coś załatwia i co z tego będzie miał.... pełno cwaniaków obecnie rządzi naszym państwem i miastem, robią to dla kariery, w życiu sami do niczego by nie doszli, gdyby nie kolega z partii, nie płacili podatków - bo pracują całe życie w instytucjach samorządowych itp. więc nie wiedzą co to brak klienta, zła koniunktura, podła konkurencja... żyją na cudzy koszt i im nie zależy na zmianie tego stanu rzeczy, im jest dobrze by mieszkańcy mieli tylko chleb i igrzyska, byle ich p potem znowu wybrali.... tak to jest przekleństwo szukanie i węszenie złych intencji wszędzie tam gdzie komuś lepiej idzie, jest mądrzejszy, po to by potem mu złorzeczyć.... niestety mimo to że tu Stolica Pierwsza była, że tu rodził się Kościół w Polsce - nie oznacza, że mądrzy ludzie tu mieszkają, niestety zgubili się na przestrzeni wieków i zostali sami głupi, naiwni,

    Miałeś, chamie, złoty róg,
    miałeś, chamie, czapkę z piór:
    czapkę wicher niesie,
    róg huka po lesie,
    ostał ci sie ino sznur,
    ostał ci sie ino sznur

  • Link do komentarza węgielek piątek, 25 września 2015 08:28 napisane przez węgielek

    Stena zauważ że nie podają publicznie tych rejestrów umów i bieżących wydatków. Zresztą na mieście już słychać co u kogo i za ile.

  • Link do komentarza Stena piątek, 25 września 2015 01:13 napisane przez Stena

    No i jest jeszcze jedna przypadłość. Nie korzystanie z firm unie swoich politycznie. Moze to Wam się wydać śmieszne, ale tak jest naprawdę. Szczególnie ci nuworysze na stołkach, wolą drożej, gorzej, byle nie u przeciwnika politycznego. No cóż, mali zakompleksieni ludzie.

  • Link do komentarza obywatel czwartek, 24 września 2015 19:12 napisane przez obywatel

    To miasto jest skażone i zatrute komuną , układami, kolesiostwem. Plączą się rodzinnie, dziećmi, dzieci dzieci i tak wiele lat. Skomuszałe miasto bez perspektyw na rozwój. Panie Redaktorze to miasto jest przeklęte nie zdolne do przerwania tego diabelskiego kręgu. To widać kto rządzi tym miastem, a mieszkańcy nie mają wiedzy i siły przebicia się przez opary absurdów. .

  • Link do komentarza gość czwartek, 24 września 2015 18:37 napisane przez gość

    znajoma ma 3 sklepy w Gnieźnie, Pobiedziskach, i bodajże we Wrześni, towar jest nieistotny, i tak Pobiedziska zarabiają na siebie, Września zarabia na siebie, do Gniezna musi dokładać, to jakby gnieźnianie nie chcieli dać zarobić swoim - tym co tam pracują i właścicielowi - jest z Gniezna/, od innego znajomego ostatnio usłyszaemł, że nie da zarobić firmie gnieźnieńskiej, bo już swoje zarobiła, teraz korzysta z usług z firmy, która przyszła z poza powiatu i świadczy usługi na duuuużo niższym poziomie, ale przecież swój już się nachapał, daje zarobić obcemu(!) byle nie swojemu. wydaje się, ze nie warto gnieźnianom nic robić, wystarcza im byle jaka władza, byle jaka rozrywka, byle jakie drogi, byle jaka praca, byle jakie sklepy, byle jaki jarmark, byle jakie lodowisko, byle jaki park, byle jaka plażą, byle jaki cyrk, byle by było byle jak.... i na tym to przekleństwo polega! żal mi mojego miasta, ale już tu nie mieszkam i patrzę z oddali jak bylejakość ogarnia wszem i wobec to miasto moje!

  • Link do komentarza turystka czwartek, 24 września 2015 18:26 napisane przez turystka

    coś w tym musi być, mieszkańcy są nadal otumanieni wiarą w starych pryków u koryta, ciągle ci sami nie chcę wymieniać instytucji, ale tak naprawdę to wygląda, jak nie jednym stołu to na drugi się przesiądzie, albo ktoś go usadzi i jeszcze pensje na to da, mieszkańcom Gniezna musi to wystarczać, bo jak sie pytam to tu, to tam, to mówią, że wolą starą biedę niż nową, że i tak nic nie da się zmienić, że nie warto, bo nowi będa kraść, a tak dotychczasowi pozwalają im również robić cichutko co do tej pory czyli nic. działając - wybierając w ten sposób gnieźnianie sami skazują się na niebyt w Polsce, bo wybierają inne miasta gdzie warto żyć, mieszkać..... ot, takie to przekleństwo!

  • Link do komentarza realista czwartek, 24 września 2015 13:43 napisane przez realista

    Panie senior - komuniści mysleli, ze ich władza będzie trwała wiecznie nie tylko w Polsce, ale opanują cały świat. Rozwalił się system u nas, padł Zwiazek Sowiecki, który był w 90 % odbiorcą tych butów, no to padła fabryka. Oni nie potrafili perspektywicznie myśleć i niestety naszym obecnym decydentom też tego brakuje, ale w innych wymiarach.

  • Link do komentarza jawiemlepiej czwartek, 24 września 2015 12:16 napisane przez jawiemlepiej

    Kiedy ja czytam, jak w Gnieźnie załatwia się takie sprawy, jak np. zdychanie ryb w płytkim jeziorku, wycinanie stuletnich drzew przy uliczkach i naprawy chodników raz na 50 lat, kontrolowanie straży miejskiej, to ja autentycznie odpoczywam, relaksuję się!
    I uśmiecham się na samą myśl, że ja już tu mieszkam, np. nie mieszkam na Mieszka.

  • Link do komentarza Promyczek czwartek, 24 września 2015 12:12 napisane przez Promyczek

    Kocham moje miasto! Ono nie jest przeklęte, jest zaniedbane...

  • Link do komentarza senior czwartek, 24 września 2015 11:34 napisane przez senior

    @ megaloman - BINGO! jako urodzony i mieszkający od dziesięcioleci gnieźnianin absolutnie przyznaję Panu rację. Bo nawet sławny szef miasta, którego nazwiskiem nadano jedną z ulic nie był idealnym gospodarzem, tylko wykonywał polecenia partyjne. A, że budowano wtedy bloki? Wszedzie budowano, natomiast tłamszono to miasto właśnie i wtedy ze względu na historyczno-religijne uwarunkowania Gniezna. Właśnie między innymi dlatego powstał wtedy m.in.kombinat obuwniczy, którego brac robotnicza miała stanowic komunistyczną awangardę miasta przeciwstawiającą się jakimkolwiek okazywaniem przywiązamia mieszkańców do Gniezna, jako kolebki chrześcijaństwa polskiego. Właśnie powstanie tej olbrzymiej fabryki obuwia było także przykładem, jak nie należy zajmowac się gospodarką i jak z góry to przedsięwzięcie było skazane na upadłość. Ale to już osobny temat.

  • Link do komentarza megaloman czwartek, 24 września 2015 09:54 napisane przez megaloman

    To miasto nie jest przeklęte , temu miastu po prostu brakuje prawdziwego gospodarza takiego jak to mówią "z krwi i kości" który do współpracy dobrałby sobie ludzi według kwalifikacji

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane