wtorek, 12 września 2017 13:06

Działki tańsze niż w gminie - spore zainteresowanie nieruchomościami Miasta

 
Działki tańsze niż w gminie - spore zainteresowanie nieruchomościami Miasta archiwum redakcji

W miniony poniedziałek odbyły się przetargi na wieczyste użytkowanie 15 działek, położonych na terenie pomiędzy ul. Orzeszkowej a ul. Rzepichy. Wystartowały do niego 23 osoby.

Miasto Gniezno podsumowuje pierwsze działania programu "Mój własny dom w Gnieźnie". W jego ramach nieruchomości pod domy jednorodzinne na terenie przy ul. Orzeszkowej, które od dłuższego czasu nie cieszyły się zainteresowaniem nabywców, trafiły do przetargu w innej formie. Zgodnie z programem, działki kupione w licytacji, zostaną sprzedane za 15% ceny ustalonej w przetargu, a przez kolejnych kilka lat nabywca płacić będzie 1% wartości nieruchomości. Po 6 latach nastąpi sprzedaż prawa użytkowania wieczystego na rzecz użytkownika, co pozwoli na uzyskanie 75% bonifikaty.

- Okres 6 lat to czas na wybudowanie domu jednorodzinnego, by to centrum aktywności życiowej było w naszym mieście, a nie było sztuczne i fikcyjne i by nie trafiało na rynek wtórny - mówił prezydent Tomasz Budasz i dodał: - Kierowały mną dwa motywy - pierwszy, to chęć poprawy wskaźników demograficznych w naszym mieście, a takie wnioski się pojawiają pojawiają w przypadku tych działek. Druga rzecz jest taka, że do tej pory działki w Gminie Gniezno cieszyły się sporym zainteresowaniem i nasi mieszkańcy je wybierali z tego powodu iż w mieście były droższe, a ponadto niedostępne, dlatego szli do gminy, a korzystali przy tym z infrastruktury miejskiej. Uważam, że ten pionierski program sprawi iż mieszkańcy pozostaną w Gnieźnie i pozyskamy nowych obywateli, a tym samym wskaźnik populacji przynajmniej zahamuje lub będzie się wznosił.

W poniedziałek 11 września odbył się przetarg na sprzedaż 15 działek o powierzchni od 695 do 903 metrów kwadratowych, położonych przy ul. Gombrowicza, Tuwima, Rodziewiczówny i Iwaszkiewicza. Zainteresowanie ich nabyciem wykazały 23 osoby, które wpłaciły odpowiednie wadium. Każdy mógł je wnieść na dowolną ilość nieruchomości, przy czym nabyć można było tylko jedną (w sumie wpłacono 58 wadiów, niektórzy na aż 6 działek). Niektóre z licytacji były emocjonujące, przekraczały nawet dwukrotnie pierwotną wartość, a w sumie cena wywoławcza całości, wynosząca 872 tys. złotych, wzrosła do wylicytowanej ceny nabycia 1 mln 480 tys. złotych. Nabywcy przed podpisaniem aktu notarialnego zapłacą jedynie 15% wylicytowanej ceny, a przez kolejne 6 lat płacić będą 1% wartości. Zakup, który nastąpi za 6 lat, będzie oszacowany przez rzeczoznawcę. Przykładowo, sprzedaż działki o cenie ustalonej w przetargu, wynoszącej 80 tys. złotych, nastąpi po 6 latach za 19 400 zł. 

Partnerem przy programie został BZ WBK: - Służymy pomocą oraz informacją na temat wnioskowania o kredyty, m.in. w tym projekcie "Mój własny dom w Gnieźnie". Jako bank mocno stawiamy na tego typu inicjatywy, interesuje nas rozwój miasta i centrum miejskiego. Osoby, które nie mogą nabyć działek, mogą to sfinansować poprzez nasz bank - mówił Sławomir Stróżyk, dyrektor gnieźnieńskiego oddziału Banku Zachodniego WBK. - Każdy klient przed decyzją o kredycie, musi odpowiedzieć sobie na pytanie o to, jaka jest jego sytuacja finansowa i czy jest w stanie płacić raty za kredyt hipoteczny. Jeśli tak, to sprzyja nam rynek nieruchomości i kredyt hipoteczny. W naszym banku mamy przygotowaną różnorodną ofertę na różne cele. Kredyt hipoteczny to taki, za który można zakupić mieszkanie, wykonać remont czy wybudować dom. To ważny etap w życiu każdego człowieka i w takiej sytuacji potrzebny jest doradca hipoteczny. Przetarg był pierwszym poczynionym krokiem, a dalej możemy poprowadzić naszych klientów przez wszystkie etapy, które doprowadzą do zamieszkania w upragnionym mieszkaniu - mówiła Jolanta Nowosielska z BZ WBK w Gnieźnie.

To nie koniec programu "Mój własny dom w Gnieźnie". Jak zapowiedziano, na najbliższą sesję Rady Miasta trafić ma projekt uchwały o woli sprzedaży kolejnych nieruchomości, położonych na tym samym terenie. To oznacza iż pod koniec I kwartału 2018 roku, na przetarg trafią kolejne nieruchomości, które będzie można nabyć z bonifikatą.

13 komentarzy

  • Link do komentarza Stanisław piątek, 15 września 2017 10:34 napisane przez Stanisław

    @ "z miasta" - widać, żeś starej daty. Chleb kupuję raz w tygodniu i zamrażam, bułek specjalnie nie lubię, ale czerstwe odświeżam w tosterze. Są, jak z pieca, cieplutkie i chrupiące. Gmina śnieg mi odgarnia znacznie szybciej, niż u moich znajomych na Pustachowie na przykład. Kleszczy nie widziałem, jak żyję, a dzieciom mojej siostry znaleziono na skórze i mieszkają na Tysiącleciu i chodzą tylko do tamtejszego parku. Zakupy robię raz na tydzień i jak najszybciej wracam z miasta do swojej oazy w gminie.

  • Link do komentarza z miasta piątek, 15 września 2017 07:22 napisane przez z miasta

    Do Pan/Pani gmina
    Po bułki i chleb to trzeba jechać codziennie samochodem do Gniezna, zimą liczyć na to, że śnieg nie zasypie drogi, w lasach i na łąkach pełno kleszczy. Dziękuje za taką lokalizacje... Wole miasto

  • Link do komentarza gmina czwartek, 14 września 2017 16:32 napisane przez gmina

    A u mnie na Wierzbiczanach kurzu nie ma. Wokół mam łąki i lasy, więc,dlatego nie mieszkam w Gnieźnie, bo nienawidzę własnie tego kurzu i spalin.

  • Link do komentarza lech środa, 13 września 2017 12:08 napisane przez lech

    O jakim kurzu Pan pisze, kurz jak wszędzie. Korki są bo trwa przebudowa ulicy Orzeszkowej, kiedyś się skończy.
    Wolałbym tam mieszkać niż 10 km za Gnieznem. Jak Panu lokalizacja nie odpowiada, zawsze można się przeprowadzić

  • Link do komentarza Haha środa, 13 września 2017 09:26 napisane przez Haha

    Z tymi działkami to nie taka bajka. Pomijając już mokry teren, pociągi. To kredytu na budowę na użytkowaniu wieczystym nikt nie chce dawać. Po tych 6 latach co ma być wykup cena działki oczywiście wzrośnie i się okaże że to nie był wcale tak atrakcyjny deal.

  • Link do komentarza stamtąd środa, 13 września 2017 08:59 napisane przez stamtąd

    Panie Lechu, mieszkam tam i fakt, że można się przyzwyczaić do wszystkiego, nawet do hałasu pociągów i gwizdów lokomotyw przed przejazdem. Ale proszę nie mówić o atrakcyjności tego miejsca, bo to nieprawda. Jest hałas, kurz, korki na skrzyżowaniu etc. No, ale taka cena jest może adekwatna dla uboższych inwestorów małych domków, bo willi w tym miejscu nikt roztropny nie będzie budował.

  • Link do komentarza lech środa, 13 września 2017 07:32 napisane przez lech

    Tradycyjnie najwięcej maja do powiedzenia ludzie najmniej poinformowani w temacie. Akurat wgryzłem się trochę w temat wiec wiem o czym pisze.
    Jeśli chodzi o media to. Prąd jest, woda jest, gaz za rok ma być, Teren raczej gliniasty, nie podmokły.
    A pociągi to fakt ze względu na przebudowę trasy jest ich trochę więcej ale to jeszcze tylko kwestia półtora roku. Znam ludzi którzy tam mieszkają pociągi nie są uciążliwe, myślę, że większy hałas jest w rejonie stadionu żużlowego, na dworcu czy na rynku w mieście.

  • Link do komentarza maszynista wtorek, 12 września 2017 23:02 napisane przez maszynista

    Pociągów jeździ bardzo dużo i będzie ich coraz więcej, bo rozwija się baza kolejowa szczególnie ta przewozowa dotycząca towarów, ale także pasażerska. Więc proszę nie pisać głupot, że pociągów jest coraz mniej, bo to nieprawda. Resort infrastruktury i budownictwa chce, aby koleje w Polsce stały się prężnie funkcjonującą dziedziną gospodarki, tym bardziej, że obecnie zrodziła się atmosfera przyjazna kolei.

  • Link do komentarza Julia wtorek, 12 września 2017 21:02 napisane przez Julia

    Podobno teren podmokly. Problem z mediami. Nie wiem czy taka okazja. ..

  • Link do komentarza mieszkaniec wtorek, 12 września 2017 20:05 napisane przez mieszkaniec

    Nie pociągi, Nie bonifikata. Tam poprostu są tereny podmokłe. Nowym nabywcą radzę nie budować piwnic i zrobić drenaż wokół działki.

  • Link do komentarza rak wtorek, 12 września 2017 19:57 napisane przez rak

    Pociągów jeździ obecnie mniej (mimo objazdu do stolicy), niż 30 lat temu, więc takie gadanie to tylko typowy brak argumentu. Działki są tanie, bo są w bonifikacie i z korzyścią obopólną dla nabywców i miasta.

  • Link do komentarza lech wtorek, 12 września 2017 19:49 napisane przez lech

    Masz małe pojęcie o temacie kolego.

  • Link do komentarza miejscowy wtorek, 12 września 2017 15:57 napisane przez miejscowy

    Tanie,bo pod oknami coraz więcej pociągów. I tyle w temacie.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane