Jesteś tutaj:Kultura Dziedzictwo kulturalne od kuchni
środa, 16 maja 2018 07:08

Dziedzictwo kulturalne od kuchni

  mn
Dziedzictwo kulturalne od kuchni zdjęcie nadesłane

Kiedy myślimy o polskiej kuchni, pojawia się kilka skojarzeń: tłusta, ciężka, pracochłonna. Ale czy rzeczywiście taka jest? Nasza kuchnia ma swoje wady, ale ma też sporo zalet, o których zapomnieć nie wolno. Wspaniałe dania  to nasze kulinarne dziedzictwo, które warto pielęgnować i nie pozwolić, by odeszły w zapomnienie.

Wychodząc z tego założenia Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna zorganizowała 14 maja spotkanie „Dziedzictwo kulturalne od kuchni”. O tradycjach kulinarnych, regionalnej żywności opowiedział młodzieży Łukasz Muciok, nauczyciel i wykładowca zagadnień związanych z zarządzaniem i logistyką, działacz społeczny i kulturalny, od kilku lat zajmujący się promowaniem produktu lokalnego, prowadzący blog markasamawsobie.pl. 

Okazało się, że   kuchnia polska miała kilka wcieleń; była kuchnia szlachecka, jej bogatsza wersja dworska oraz kuchnia chłopska. Kuchnia dworska i szlachecka serwowała mnóstwo dziczyzny, kaczek i kurcząt, a od czasów królowej Bony urozmaicona została warzywami. Dużo jadano kasz, chętnie podawano fasolę, kapustę, groch.  Z lasu i pół zbierano właściwie wszystko, co nadawało się do jedzenia i przechowania przez jesień i zimę – stwierdził Łukasz Muciok. 

Do XIX w. kuchnia miała charakter elitarny. Dopiero, gdy w wyniku postępu technicznego przezwyciężono głód, zaczęły się kształtować kuchnie niższych warstw społecznych. Zaczęła powstawać polska  kuchnia narodowa. Duży wpływ na nią  miały potrawy i smaki przyniesione przez zaborców. Np. spadkiem po Prusakach w naszym narodowym menu są ziemniaki, czyli wielkopolskie pyry. 

Dobrze by było, żeby młodzi ludzie  oswajali  się z takimi nazwami, jak gzik, pyry czy plędze, żeby one nadal funkcjonowały w naszej świadomości i były naszym dziedzictwem kulturalnym. Podczas spotkania można było posmakować produkty regionalne typu: syrop z mniszka lekarskiego czy z hyćki /czarnego bzu/  oraz konfiturę z malin. Gość namawiał do tego aby wracać do kuchni regionalnej i ją kultywować. 

Spotkanie odbyło się w ramach programu edukacyjnego „A ja jestem Polak mały” realizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Urząd Miejski w Gnieźnie. 

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane

GPS