Wydrukuj tę stronę
środa, 27 czerwca 2018 19:16

„Latarnia na Wenei” już otwarta!

 
„Latarnia na Wenei” już otwarta! fot. Rafał Wichniewicz

W środowy, wczesny wieczór, skrawek działki położonej nad Jeziorem Jelonek, wypełnił się muzyką, zapachem jedzenia i gwarem licznych mieszkańców. Wszyscy przybyli zobaczyć nową inicjatywę, która zagościła na tym terenie.

Można powiedzieć, że to przyczółek w celu przywrócenia życia na popularnej "Wenecji", jak od przedwojnia zwykli ten teren nazywać mieszkańcy Gniezna. Pomysł, który w życie wdrożyło Stowarzyszenie "Ośla Ławka", to efekt zwycięstwa w konkursie społecznym „Lighthouse – latarnia morska”, ogłoszonym przez firmę Velux. Na inicjatywę pn. "Latarnia na Wenei" zagłosowało najwięcej pracowników (68%) z obu zakładów na terenie Gniezna. Dzięki temu stowarzyszenie otrzymało 29 tysięcy złotych, które przeznaczono na przygotowanie całego przedsięwzięcia.

- Cieszy nas bardzo takie zaangażowanie przedsiębiorstw biznesu w lokalną społeczność. Warto podkreślić, że nasz wniosek przeszedł weryfikację aż w Kopenhadze, a potem pracownicy sami wskazali na Latarnię na Wenei. Podziękować trzeba też Urzędowi Miejskiemu, jak i Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji za to, że udostępniono nam to wspaniałe miejsce - mówił Paweł Bąkowski ze Stowarzyszenia Ośla Ławka. - Pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne, wiem że jeszcze wszyscy będziemy tutaj działać. Cieszę się, że jako Velux małą cegiełkę do tego dołożyliśmy, dając środki, ale najważniejsze było to zaangażowanie wolontariuszy, pracowników i osób, które z pasją przygotowały to miejsce. Bardzo się nam to podoba i jesteśmy dumni z tego - przekazała Sylwia Szymańska z firmy Velux.

Aby odwiedzić Latarnię na Wenei, należy się udać od strony brzegu Jeziora Jelonek, na wysokości zjazdu z górnej części ul. Jeziornej. Tutaj, fragment ogrodzonego terenu, na którym do niedawna zalegała ziemia, chwasty i rozbite butelki, pojawiło się miejsce wspólnego relaksu. Głównym punktem miejsca jest scena, przed którą rozciąga się plac wypełniony leżakami, ławami z palet oraz "krzesłami" z beczek. Nie zabrakło też hamaków oraz piaskownicy dla najmłodszych gości Latarni. Wszyscy zwiedzający, którzy zdecydują się odwiedzić to miejsce, muszą przestrzegać regulaminu zatytułowanego "Umówmy się!", a przed bramą zobaczyć można program wydarzeń, które zostały przygotowane na cały najbliższy miesiąc (będzie aktualizowany). 

Symbolicznym aktem uruchomienia Latarni na Wenei było wsadzenie sadzonek mięty, a na wszystkich gości czekał poczęstunek przygotowany przez organizatorów. 

Więcej szczegółów o wydarzeniach (warsztatach, koncertach) planowanych w tym miejscu można szukać na stronie Latarnia na Wenei na Facebooku.

 

Galeria

4 komentarzy