Wydrukuj tę stronę
czwartek, 21 marca 2019 08:07

Rakugo – japoński teatr jednego aktora

  mn
Rakugo – japoński teatr jednego aktora zdjęcie nadesłane

Żadnej „pretekstowej” propozycji nie można przegapić, ale sobotniego spektaklu Rakugo – japońskiego teatru jednego aktora (sobota godz. 17.00 MOK) nie można przegapić podwójnie! To może być jedyna i niepowtarzalna okazja, by zobaczyć ten niszowy teatr w Gnieźnie.

Rakugo to bez wątpienia najbardziej egzotyczna propozycja tegorocznych Pretekstów. Egzotyczna, bo rodem z Japonii. I egzotyczna, bo wyjątkowa w swej unikalnej teatralnej formie. Rakugo – brzmi obco, prawda? Na co więc trzeba się przygotować? Tylko na dobrą, odświeżającą zabawę. Niektórzy Europejczycy nazywają rakugo
japońskim stand-upem. I jest coś na rzeczy, bo śmiechu nie zabraknie. Tyle, że rakugoka (aktor w teatrze rakugo) nie stoi, a siedzi - na małym podeście umieszczonym na poziomie oczu widzów. Ubrany w tradycyjne
japońskie kimono, zaopatrzony jedynie w dwa rekwizyty – wachlarz i ściereczkę – opowiada ze sceny zabawną historię o ludzkich przywarach.

Jest to opowieść rozpisana na różne głosy, ale z tego samego gardła. Rakugoka wciela się w różne postacie, zmieniając modulację głosu, ton, czy po prostu zwracając głowę w różne strony. To teatr, gdzie „mowa ciała” – mimika i gesty – są równie ważne jak słowa. Początki rakugo sięgają XVII wieku i buddyzmu. Kapłani podczas kazań używali różnych historii, aby zobrazować sprawy dotyczące ludzkiego postępowania czy przemijalności życia. Współcześnie gawędziarze parodiowali te opowieści, czyniąc z nich gawędy na temat ludzkich słabości. I choć rakugo najbardziej kojarzy się ze śmiechem, to w tej formule można też mówić o rzeczach poważnych – o śmierci, duchach czy wydarzeniach historycznych.

Do Gniezna przyjedzie – z Wrocławia - Grupa Kobito Rakugo. To jedyna tego rodzaju trupa teatralna w Polsce. Przed gnieźnieńską widownią wystąpi Anita Jakubik. Przed spektaklem krótko opowie o rakugo, a później widzowie będą mogli zobaczyć 3 lub 4 przygotowane przez nią historie. Jak nam powiedziała Anita: od zawsze interesowałam się i Japonią, i teatrem. W tej niszowej formie zakochałam się trzy lata temu, po warsztatach z mistrzem rakugo Shunputeia Ichinosuke. Teraz sama występuje na scenie jako członkini trzyosobowej Grupy Kobito Rakugo. Gdziekolwiek nie pojadą, są najlepszymi ambasadorami tej niszowej odmiany teatru. Po ich spektaklach widownia wychodzi uśmiana i zakochana w rakugo. Wam też to grozi!