Jesteś tutaj:Kultura „Może się znamy?” – Marek Piekarczyk
niedziela, 20 września 2015 12:31

„Może się znamy?” – Marek Piekarczyk

 

Tytułowymi słowami Marek Piekarczyk rozpoczął koncert w auli I Liceum Ogólnokształcącego. To dlatego, że kilkanaście lat swego życia spędził w Gnieźnie.

Marek Piekarczyk to czołowe nazwisko w historii polskiego rocka. Lider zespołu TSA, odtwórca głównej roli w musicalu „Jesus Christ Superstar”, czy w końcu juror w „The Voice of Poland” wystąpił w akustycznie ze swoim solowym solowym repertuarem z płyt „Źródło”, czy grupy „Yugopolis".

Piekarczyk wraz z Jackiem Borowieckim i Tadeuszem Apryjasem zaprezentowali swoistą muzyczną opowieść. Koncert był kontynuacją spotkania z artystą, które odbyło się w bibliotece I LO. Nawiązywał do książki Piekarczyka „Zwierzenia kontestatora” i życiorysy artysty. Istotną w nim rolę pełniło Gniezno, w którym twórca mieszkał przez kilkanaście lat, by ostatecznie wyjechać do Bochni i tam na dobre rozpocząć działalność muzyczną. Koncert przepełniony był wspomnieniami i anegdotami. Każdy, kolejny utwór miał w tej historii swoje miejsce i znaczenie.

Marek Piekarczyk wraz z zespołem zaczął bluesowo od utworu Tadeusza Nalepy „Na wysoką wchodzę górę”, a następnie Krzysztofa Klenczona i piosenki „Nie przejdziemy do historii”. Nie zabrakło też utworu „Czy pamiętasz”, oraz piosenki poświęconej Bochni „Ciemniejszy odcień szarości”. Artysta nawiązał także do twórczości TSA piosenką „Wielki cud”.

Twórca śpiewał utwory legend polskiego rocka i ubolewał, że zapomina się o tych pięknych utworach i ich przesłaniach. Dlatego podczas koncertu nie mogło zabraknąć utworów grypy Test, czy Klan, których artysta jest fanem. W kulminacyjnych momentach koncertu nie mogło zabraknąć utworów „Całe niebo w ogniu”, „Nie widzę Ciebie w swoich marzeniach”, czy finałowego „Na przekór”. Po owacjach na stojąco, które zdawały się nie mieć końca, zespół zagrał jeszcze jeden utwór, który nie miał być pożegnaniem, ale obietnicą, że Marek Piekarczyk jeszcze powróci do Gniezna – „Gdzie jest nasza miłość”.

Agencja Artystyczna JazzGra zorganizowała Gnieźnianom prawdziwą, muzyczną ucztę. Marek Piekarczyk zagrał fenomenalny koncert, który jeszcze długo będzie wspominany przez mieszkańców pierwszej stolicy.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane