Jesteś tutaj:Reportaże „Kasta” czy gospodarz - kto, zdaniem mieszkańców, rządzi w Gminie Gniezno?
piątek, 12 października 2018 12:20

„Kasta” czy gospodarz - kto, zdaniem mieszkańców, rządzi w Gminie Gniezno?

 
„Kasta” czy gospodarz - kto, zdaniem mieszkańców, rządzi w Gminie Gniezno? fot. Rafał Wichniewicz

Lubochnia, Wierzbiczany, Szczytniki Duchowne, Wola Skorzęcka - przedstawiciele co najmniej tych czterech wsi, położonych w południowo-wschodnim krańcu gminy Gniezno, mieli okazję uczestniczyć w spotkaniu przedwyborczym, zorganizowanym w pierwszej z nich w czwartkowy wieczór.

Do sali wiejskiej w Lubochni przybyli nie tylko kandydaci do Rady Gminy czy Rady Powiatu, ale miała to być także okazja do swojego rodzaju debaty między dwoma kandydatami na urząd wójta. Miała być, ponieważ pomimo obietnic stawianych organizatorom do samego końca, na spotkaniu nie stawił się obecny włodarz - Włodzimierz Leman. Była za to Maria Suplicka, która przedstawiła swoje propozycje dla gminy. Jak przyznała, często wynikają one z problemów, z jakimi obecnie borykają się mieszkańcy tej części Gminy Gniezno. Często, niestety, ich zdaniem mających źródło w działaniach (lub ich braku) po stronie Urzędu Gminy i Rady Gminy z obecnym wójtem na czele.

 

Potrzeby

Spotkanie rozpoczął sołtys Lubochni Sławomir Nitkowski, który na wstępie przedstawił zaproszonych gości. Następnie głos zabrała Maria Suplicka, która przyznała iż dotychczas odbyła już około 20 spotkań w różnych wsiach, gdzie na jaw wychodzą różne potrzeby każdej z nich: - Na nich można najwięcej zorientować się, jakie są oczekiwania mieszkańców, jakie są potrzeby i niespełnione obietnice, a także żale do obecnego sposobu zarządzania gminy. Występuję do mieszkańców gminy z programem zmian i skoro chcę zmieniać, to siłą rzeczy muszę sięgać do tego, jak jest, a jak bym chciała, żeby było - stwierdziła, dodając iż w kwestii inwestycji trzeba postawić na kanalizację, gdyż obecnie tylko 30% gminy jest objęte tą siecią: - W stosunku do innych gmin jesteśmy w niewielkim stopniu skanalizowani. Przegapiliśmy pozyskanie środków unijnych na to, a ostatnie działania w kwestii kanalizacji datowane są na rok 2012. Mówię o realnym działaniu - od tego czasu w Gminie Gniezno nie przybył żaden kilometr kanalizacji. To proces wieloletni, kosztowny dla każdej gminy, ale je należy realizować etapowo i przymierzając się do tego, w pierwszej kolejności trzeba się pochylić nad przygotowaniem koncepcji dla całej gminy i uzgodnieniem, w których miejscach będzie trzeba budować przepompownie lub podłączyć się do istniejącej kanalizacji - stwierdziła Maria Suplicka, nadmieniając iż na realizację tego zadania będzie można pozyskiwać środki chociażby z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. 

Wśród innych kwestii kandydatka wymieniła m.in. konieczność zabezpieczenia oczekiwań mieszkańców w zakresie oświaty. Wobec inwestycji realizowanej w Zdziechowie stwierdziła iż wydaje się być zbyt dużą i za równie zbyt duże pieniądze jak na zasoby gminy: - Gmina Gniezno ma oczekiwania co do rozbudowy placówek oświatowych też w innych miejscach. W Jankowie Dolnym na spotkaniu to wyrażano, w Mnichowie także, a również Szczytniki Duchowne to podnoszą. Szczególnie jest to widoczne w miejscach, gdzie rozbudowały się osiedla mieszkaniowe. Goślinowo też już mówi, że ma mało miejsca, a tam teraz sprzedaje się wiele działek i tam też za jakiś czas będzie potrzebna rozbudowa - stwierdziła. 

Wśród zadań, nałożonych na samorząd gminny, Maria Suplicka wymieniła także meliorację: - To jest wpisane w zadania własne gminy. Mieszkańcy mi mówili wprost, że jak zajmę się melioracją, to wtedy będą ze mną rozmawiać. Diagnozuję ten problem i chcę się z nim zmierzyć. Dla porównania, gmina taką troskę wykazywała jeszcze w 2015 roku, przekazując dotację na rzecz spółki wodnej w kwocie 14 tys. złotych, potem w ogóle jej nie było, a w 2018 roku przekazano 850 złotych na meliorację. Za takie pieniądze trudno mówić o regulowaniu gospodarki wodnej. 

Maria Suplicka w swoich wypowiedziach stwierdziła iż nie zamierza odnosić się do przeszłości, ale czasem trudno jest wykazywać konieczność zmian, bez wskazywania tego, jak niektóre zadania realizowano do tej pory: - Obserwując realizację inwestycji w gminie dostrzegam pewną niegospodarność, o której mówią też mieszkańcy. Podają iż powstaje inwestycja za np. 2 mln, a kosztuje 3,5 miliona złotych. Ta niegospodarność wynika z nierzetelnego procesu przygotowania inwestycji, bo potem okazuje się iż są roboty, których nie przewidziano. Kandydatka wskazała też na konieczność poprawienia jakości obsługi administracyjnej oraz przesyłu informacji na linii gmina - mieszkańcy, niezależnie od tego czy jest to rolnik, przedsiębiorca czy po prostu obywatel mający tu tylko swój dom. 

 

„Przeurbanizowana” gmina i droga przez środek stawu

Następnie do głosu doszli mieszkańcy, którzy zdecydowali się zadać pytania o konkretne problemy nie tylko Lubochni, ale i ogólnie tej części gminy: - To jest moja mała ojczyzna, rozumiem potrzebę zmian, ale chciałbym skupić się na tej miejscowości. To, co mnie zatrważa w Lubochni, to nadmierna ekspansja deweloperów. Myśmy sobie tu znaleźli swoje miejsce na ziemi i generalnie czujemy się osaczeni osiedlami deweloperskimi, których powstaje multum i o których wiemy, że tereny są już podzielone. Mnie ten problem fizycznie nie dotyczy, bo pobudowałem się akurat w takim dogodnym miejscu, ale moi znajomi już myślą o sprzedaży nieruchomości - stwierdził jeden z mieszkańców, poruszając temat nadmiernej urbanizacji gminy: - Pamiętam plan zagospodarowania z 2007 roku, kiedy się budowałem. Gdybym wiedział wtedy, że będą takie duże osiedla w przyszłości, to bym się tu nie budował. Wtedy była to letniskowa zabudowa, a ja walczyłem o to, żeby mieć całoroczny dom. To, co się teraz kroi, to jest po prostu dramat. Maria Suplicka odparła iż w przypadku, jeśli plan zagospodarowania przestrzennego jest już uchwalony dla konkretnego obszaru, to niewiele można z tym zrobić. Co innego w przypadku studium uwarunkowania i kierunku rozwoju, w trakcie którego, w zaplanowanych konsultacjach mieszkańcy mogą określać swoje zdanie: - Nas interesuje jednak to, co będzie z Lubochnią. Czy my się już musimy z tym faktem pogodzić? - padło pytanie i jednocześnie także sformułowanie: - Czujemy potrzebę zmian, chcielibyśmy mieć świeżego kandydata, ale chcemy znać opinię w tym temacie. Kandydatka odparła: - Można ten proces wstrzymać, jeśli społeczeństwo powie "nie". Teraz to jest jednak stan, w którym każdy przypadek musiałabym poznać od strony dokumentacyjnej. Możemy się pochylić nad tym, jeśli proces nie jest daleko posunięty i możemy wziąć pod uwagę zdanie państwa, aby ta urbanizacja nie postępowała w takim intensywnym kierunku. 

Radny gminny Mariusz Nawrocki stwierdził: - Jestem osiem lat w tej radzie i od samego początku szlag mnie trafia, w jakiej ilości działek dokonano podziału od 2010 roku. Wnioskowałem nie raz, także Jola Brykczyńska i jeszcze jeden radny, żeby zatrzymać ten proces. Mieszkańców przybywa bardzo szybko, przybywa pieniędzy, ale nie widać efektu inwestycji, bo one się rozlewają na rozrzucone bezsensownie plany. Wójt nie raz obiecał, że przestaniemy je uchwalać, a potem znowu zaczyna. Idą jedne, drugie wybory, przychodzi jakiś tam rolnik, wójt wnioskuje, ma większość w radzie i się je przyjmuje. Te plany będą się za nami ciągnęły, bo jest ich jeszcze trochę do uchwalenia - mówił radny, dodając iż rada jest władna zatrzymać ten proces, ale na pewno nie ta, która jest teraz.

Grzegorz Kasprzyk, sołtys Szczytnik Duchownych: - W statusie sołectwa jest zapis, że zebranie wiejskie opiniuje plan zagospodarowania. My w 2011 lub 2012 roku zaopiniowaliśmy plan dotyczący 30 hektarów w Szczytnikach, terenów podmokłych. Wioska zaopiniowała, że on się nie nadaje pod zabudowę. Na posiedzeniu rady pracownik referował iż teren się nie nadaje, a radni zagłosowali za tym planem. Tak to wygląda. Mimo iż była opinia wnioski i urzędnika negatywna, radni zrobili swoje. Podano też przykłady osiedli, które nigdy nie powinny powstać z uwagi na położenie na podmokłym gruncie, przez co teraz sprawia on problemy mieszkańcom: - 20 lat temu wszyscy krzyczeli na terenie dzisiejszego osiedla Relaks, że tam nie może być budowane. Ale niestety zagłosowano za tym. Takich miejsc jest dużo - stwierdził jeden z mieszkańców, a inny dodał: - Komisja opiniująca te plany, powinna w ogóle pojechać i obejrzeć ten teren. Co to jest wsiąść w samochód i objechać 30 kilometrów? Druga sprawa - planista, który robi te plany, robi na takiej zasadzie, że ma kartkę, opisuje, podpisuje i do widzenia. Na tym terenie został przyjęty w ubiegłym roku plan, gdzie droga idzie przez środek stawu. 

W kwestii urbanizacyjnej kandydatka wymieniła też inne podejście do tematu inwestycyjnego i możliwości ułatwienia przedsiębiorcom działalności, oczywiście w zgodzie z mieszkańcami. Miałoby się to odbywać też w dobrej współpracy z inwestorami.

- A propos obsługi biznesu w gminie Gniezno, przywołam, mając zgodę na użycie nazwiska, firmę państwa Chmielewskich, która chciała zainwestować na Piekarach, wykładając swoje pieniądze. Gmina jednak nie chciała otrzymywać podatku w wysokości 70 tys. złotych. Wójt Łozowski przyjął ich w gminie Łubowo z otwartymi rękoma, firma tam stoi i zatrudnia ludzi. Tak działa nasza gmina - stwierdził Mariusz Nawrocki. Maria Suplicka potwierdziła to: - Osobiście słyszałam wypowiedź tych państwa, że jak poszli do gminy Gniezno, to nie mieli z kim rozmawiać. Jak poszli do gminy Łubowo, to od razu zajmowało się trzech ludzi ich sprawą i trwało to tak, aż postawili swój zakład. Podała także inny przykład, jej zdaniem dający do myślenia: - Panuje powszechny pogląd iż w gminie pracuje jedni i ci sami wykonawcy. Potwierdziło się to przy remoncie szkoły w Mnichowie, kiedy w Szczytnikach Duchownych było spotkanie, na którym wójt Leman przyznał iż remont w Mnichowie wykonywany jest przez firmę, która od 16 lat wykonuje remonty i do dzisiaj nie zdarzyło się by opóźniała jakieś roboty - mówiła, co od razu potwierdzili mieszkańcy obecni na tamtym spotkaniu: - Zatem jako urzędnik powiem, jak to jest możliwe, żeby jedna i ta sama firma od 16 lat wykonywała remonty? Dla mnie to jest co najmniej zastanawiające.

 

Wszystko ma swoją cenę

- Pani mówi, że gmina jest bogata, ma pani rację, ale niech pani powie, ile gmina może obecnie wydać na inwestycję obecnie - zapytał Marek Słomczewski, sołtys Wierzbiczan. Kandydatka próbowała odpowiedzieć: - Mam przygotowany plan inwestycyjny... Pytający dociekał: - Ile można wydać z tych 50 mln, które ma budżet... Pani nie jest samorządowcem, ale urzędnikiem, a pani odwiedzając wsie gminy Gniezno ominęła mnie, bardzo doświadczonego w samorządzie. Niech pani odpowie, bo pani przyszła obiecać jednym przemysł, innym co innego, więc ile gmina wydała w tym roku na inwestycje. Maria Suplicka chciała ponownie odpowiedzieć: - Powiem panie sołtysie, dane finansowe... Marek Słomczewski znowu przerwał, domagając się jasnej odpowiedzi, ale zakrzyczany przez innych, usłyszał od kandydatki: - Niech mi pan powie, skoro ma pan taką wiedzę, ile spłacamy rocznie kredytów w gminie? Sołtys odpowiedział: - To ta rada zadłużyła do tego stanu, jaki mamy dzisiaj. Nie wójt, bo decyzje podejmowała rada! Ktoś inny odparł: - Ale to wójt ma większość w radzie! Maria Suplicka odpowiedziała w końcu: - Pytanie dotyczy kwestii finansowych i mam prognozę finansową zrobioną, ale nie chcę wchodzić w szczegóły z jednego powodu - te dane są, jakby nie było, obciążone zobowiązaniami, które musi ponosić gmina. To tak, jakbyście mnie zapytali o to, ile kilometrów drogi rowerowej wybuduję. Ja nie powiem, że to będzie 15 kilometrów. Przez pięć lat będę prowadzić inwestycje tak, żeby w jak największym stopniu te potrzeby mieszkańców zaspokoić. 

- A co pani powie na temat szkolenia radnych w luksusowych kurortach? - padł głos z sali, a odpowiedź brzmiała: - Zdziwiłam się, bo szkolenia były w poprzedniej kadencji i były głośno opisywane, a teraz okazuje się iż nikt nie wyciągnął wniosków i mamy morze i góry dla radnych. Jedno ze szkoleń, które przeszli radni, dotyczyło nieprawidłowości w zamówieniach publicznych. To szkolenie jest przydatne urzędnikowi, który realizuje zamówienia publiczne, chyba, że radny jest w komisji przetargowej. Ja nigdy nie doświadczyłam takiej sytuacji, by radni byli w komisjach przetargowych. Gmina jednak odbiega od standardów w wielu zakresach... - mówiła Maria Suplicka zapewniając iż za jej kadencji radni, jeśli pojadą na szkolenia, to tylko w zakresie koniecznym dla ich pracy.


Kręte (i kastowe) drogi gminy

Po godzinie dyskusji, tematy "płynnie" przeszły do kwestii ścieżek rowerowych i dróg. Na początek głos zabrał wicestarosta Jerzy Berlik, który wspomniał o działaniach podjętych przez Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego, m.in. rozbudowy szpitala, ale także dróg, melioracji czy dofinansowania dla pszczelarzy: - Było wiele działań, których nie było wcześniej, a szczególnie w zakresie infrastruktury drogowej. Nieetatowy członek Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego Rafał Skweres przyznał: - Skupiliśmy się w temacie dróg na gminach wiejskich, bo powiat to nie tylko miasto, ale połowa mieszkańców jednak mieszka w gminach. Dzięki temu udało się zrealizować m.in. w Lubochni chodnik. Wiemy, że oczekiwania były większe, mam tu na myśli drogę powiatową z Osińca przez Szczytniki Duchowne do Lubochni - przekazał, ale jak nadmienił planowane jest zapisanie w budżecie na kolejny rok stworzenie dokumentacji dla przebudowy całego ww. odcinka drogi wraz z budową ścieżki rowerowej. Jak przekazał Jerzy Berlik, realizacja tego zadania pozwoli na oszacowanie ile gruntów potrzebnych jest do wykupu pod budowę: - Nie jesteśmy w stanie w ciągu czterech lat, chociażbyśmy pozyskali dodatkowe środki finansowe, nadrobić wszystkie zaległości. Wcześniejsze działania od 1999 roku w powiecie były skupione na tym, żeby inwestować w mieście. Teraz Miasto Gniezno uważa, przez co mieliśmy ciągle problemy z władzami miasta przez praktycznie całą kadencję, że skoro w Gnieźnie mieszka połowa powiatu, to im się należą wszystkie drogi. To nie tylko padało z ich strony, ale także radnych opozycyjnych czy także naszych koalicyjnych - stwierdził wicestarosta. Rafał Skweres dodał: - W tej kadencji udało się nam ułożyć prawie 50 km nakładek nowych. Czy ktoś pamięta, żeby w poprzednich latach wykonano tyle? Bo ja sobie nie przypominam. 

W pewnym momencie Jerzy Berlik wymienił miejsca nowych nawierzchni: - Modliszewo, Goślinowo, z Wełnicy do Strzyżewa Kościelnego, na Piekarach, do Zdziechowy i w kolejnych latach będą następne robione. To są wielomilionowe inwestycje, a droga z Osińca do Lubochni to nie jest kwestia ułożenia nowego asfaltu, ale gruntownej przebudowy. Wtedy jeden z mieszkańców stwierdził jednak: - Mam taką prośbę, bo to, co mnie boli w gminie, a także w powiecie, to taka "kastowość", takie załatwianie różnych rzeczy nierozsądnie, na boku, na zasadzie "gdzie kto mieszka". Ostatnie inwestycje - piękny kompleks edukacyjny w Zdziechowie, gdzie mieszka pan wicestarosta. Mówiliście o drodze na Mnichowo, piękna sala wiejska, Orlik, gdzie mieszka pani sekretarz. Idziemy dalej - kolejna piękna sala i plac zabaw za 280 tysięcy złotych na Piekarach, gdzie mieszka wójt (...) - mówił, zaznaczając przy tym wcześniej podany przez Marię Suplicką pomysł, żeby stworzyć plan inwestycyjny, opierający się na zasadzie kiedy i jaka droga zostanie wykonana. Oczywiście, nie na zasadzie wspomnianej wyżej, tylko według aktualnych potrzeb mieszkańców: - To, co obserwuję teraz, to jest "kastowość". To jest Zdziechowa, to są Piekary, to jest Mnichowo. To są te rejony, gdzie mieszkają osoby rządzące gminą - mówił, za co nagrodzony został oklaskami. Od kogoś innego padło też hasło, że "każdy radny ciągnie kołdrę w swoją stronę", co miało dotyczyć nierównomiernego traktowania poszczególnych obszarów gminy.

W trakcie dalszej dyskusji poruszano jeszcze kwestię rozbudowy szkoły w Szczytnikach Duchownych i ostatni pomysł władz gminy, w którym pojawiała się kwestia próby wprowadzenia "prywatno-publicznej" placówki. Refleksją na koniec było stwierdzenie jednego z mieszkańców: - Wiele rzeczy zostało w naszym regionie zrobione nie dzięki gminie, ale dzięki oddolnym inicjatywom. Ale oddolne inicjatywy są dla naszej gminy piątym kołem u wozu. Jak się przychodzi jako stowarzyszenie w jakiejś sprawie, to zawsze jest problem "co wy znowu chcecie". Nie ma czegoś od góry, tylko inicjatywy idą od dołu. Pozostaje pytanie - gdzie jest gospodarz? Z sali padła odpowiedź kogoś innego: - Gospodarz się schował i nie przyjechał!

31 komentarzy

  • Link do komentarza moher czwartek, 25 października 2018 14:15 napisane przez moher

    Do widzenia Włodziu, miły grubasku! Szkoda, że nie zabrałeś z sobą tego z Obory.

  • Link do komentarza a1rh- czwartek, 25 października 2018 13:22 napisane przez a1rh-

    Nowa władza gminy powinna teraz sporządzić bilans otwarcia zawierający ocenę 16. letnich rządów b. wójta Lemana i jego giermków z peezelu. Dla mieszkańców to będzie pasjonująca lektura, szczególnie jeśli chodzi o przetargi, wysokość zadłużenia gminy, ilość zatrudnionych totumfackich w jednostkach gminnych i ich zarobków w stosunku do innych nieswoich pracowników. Ważną kwestią wymagającą wyjaśnienia jest sprawa dzierżaw gruntów gminnych, w tym wysokość opłat; na ostatniej sesji rzutem na taśmę oddano w dzierżawę aż na 10 lat grunty gminne, czy to tylko przypadek?

  • Link do komentarza Stefan poniedziałek, 22 października 2018 11:27 napisane przez Stefan

    No to Leman wraz z PSL z gminy wymieciony!

  • Link do komentarza Przedsiębiorca czwartek, 18 października 2018 08:17 napisane przez Przedsiębiorca

    Gmina wiejska już jest tylko z nazwy, większość mieszkańców z rolnictwem nie ma już nic wspólnego a rolnicy którzy jeszcze pozostali powinni to wykorzystać a nie walczyć z tym. Tyle kobiet siedzi po domach, zakładajcie ogródki hodujcie kurki róbcie targi - prawo wam pozwala na to, zejdzie wam wszystko na pniu a i z MOPSU pieniądze nie będą potrzebne a nawet będzie pieniądz na fajne ciuchy. Klienci już czekają.

  • Link do komentarza senior środa, 17 października 2018 09:51 napisane przez senior

    Wszystkim dziadkom i z lewej i z prawej strony należy powiedzieć DOŚĆ! Nie macie klasy i trzymacie się rękoma i nogami stołków. Jesteście zmęczeni, często skażeni poprzednim systemem, nie potraficie ani działać, ani nawet myśleć rozwojowo i nowocześnie zgodnie z nowymi trendami światowymi. Niektórzy z was to zwykli przebierańcy, którzy byli w tamtym systemie pokorni wobec wrogiej nam władzy, a dziś siadają w pierwszych ławkach w kościołach. Uważajcie także na tych nowych hipokrytów, co mają usta pełne frazesów, co walczą z dobrą zmianą w Polsce, co chcą wyrzucać religię z życia publicznego, co organizują marsze dla zabijania nienarodzonych, co zapalają znicze przed sądami i bronią starych układów i złodziejstwa . To sa ci, którzy nas okradli z OFE, którzy zafundowali nam pracę w wieku nadchodzenia chorób i osłabienia fizycznego i często umysłowego. To są ci którzy okradli w wielu miastach w Polsce nieżyjących spadkobierców setek nieruchomości, którzy fałszują dokumenty, jak np. prezydentka Łodzi, to sa ci, którzy bronią starych układów w sądach, bo się boją uczciwych procesów. To są wrogowie Polski i Polaków.

  • Link do komentarza d środa, 17 października 2018 08:36 napisane przez d

    Z akcji melioracji gmina zrezygnowała, bo tym tematem zaczął się bawić powiat. Ręka rękę myje:)

  • Link do komentarza Mnichowo wtorek, 16 października 2018 12:14 napisane przez Mnichowo

    Głosujcie na Marię Suplicka niech PSL SLD zniknie z gminy!

  • Link do komentarza Stachu poniedziałek, 15 października 2018 19:08 napisane przez Stachu

    Pan Leman przy całym szacunku dla jego osoby już powinien udać się na zasłużony odpoczynek. W tym wieku nie ma szans na rozkwit energii, nie ma sił na nowe, często kosmiczne projekty, które jednak potrafią postawić na nogi upadającą gminę. Dlaczego upadającą? Bo się nie rozwija dynamicznie i tak, jak tego wymagają współczesne czasy. Gmina z piosenki "taka sobie gmina" już dawno nie istnieje tym bardziej gmina, która w zasadzie jest zapleczem mieszkalnym dla miasta. Patrząc na zaplecze kandydatów do tej nowej-starej gminy mam odczucie, że ma być tak, jak było. Kolejne pięć lat stagnacji a w zasadzie cofania się do tyłu.

  • Link do komentarza Stefan poniedziałek, 15 października 2018 14:27 napisane przez Stefan

    Poczytajcie sobie te aroganckie odpowiedzi wójta Lemana na jego profilu na facebooku.
    Woda sodowa już tak uderzyła, że tylko przegrane wybory są w stanie go uleczyć.

  • Link do komentarza a1rh- niedziela, 14 października 2018 20:24 napisane przez a1rh-

    Mieszkańcowi polecam "Harmonogram i plan finansowy związany z realizacją Strategii Rozwoju Gminy Gniezno w latach 2013-19 pkt 12Aa/7

  • Link do komentarza Mieszkaniec niedziela, 14 października 2018 10:31 napisane przez Mieszkaniec

    1arh-,takie bzdury piszesz, żeby utworzyć plan miasta budowy gazyfikacji. Ciekaw jestem gdzie, skoro cała gmina została już zgazyfikowana. P

  • Link do komentarza a1rh- sobota, 13 października 2018 23:14 napisane przez a1rh-

    Wiejski człeku SzD, chyba nie jesteś nawet średnio inteligentny, bo zamiast coś zaproponować i pokazać swój 100 punktowy wiejski program wyborczy, proponujesz mi wyjazd do Tarnowa Podgórnego lub Poznania. Jeśli jesteś wiejski człeku przywiązany do tradycji i bronisz swojego (chyba peezelowskiego) interesu, a miasto jest Ci człeku kulturowo obce, to po co korzystasz ze wszystkiego, co Ci wiejski człeku dało miasto? Po co wiejski człeku jeździsz do UG twojej gminy, który mieści się na Reymonta, po co korzystasz wiejski człeku z wodociągu, którym wodę dostarcza Ci wiejski człeku miast? Dlaczego leczysz się wiejski człeku w mieście, a nie zgodnie z tradycją u znachora? Po co zamiast lampy naftowej korzystasz wiejski człeku z elektryczności, którą zapewnia miasto? Dlaczego wiejski człeku korzystasz z Internetu, radia i telewizji, prasy, książek - to wszystko zapewnia miasto, czyż nie wystarczają Tobie wiejskie plotki lub wróżby wiejskiej kabalarki? Po co uczyłeś się w kulturowo obcym tobie wiejski człeku mieście i posyłasz tam także swoje dzieci? Dlaczego nie poprzestałeś na wykształceniu w bliskiej Ci wiejski człeku, tradycyjnej wiejskiej szkółce? Dlaczego wiejski człeku chodzisz do kina, teatru, na koncerty, imprezy kulturalne i sportowe w mieście? Poprzestań może na tradycyjnych dożynkach i imprezach łubu dubu w świetlicy wiejskiej na Piekarach lub szukaj strawy duchowej na waszych peezelowskich konwentyklach. Chcę Ci wiejski człeku na koniec powiedzieć, że jeśli (jak napisałeś) "gmina Gniezno była wiejska, jest i chce być nadal", to musisz mieć świadomość, że czasy Piasta kołodzieja przeminęły bezpowrotnie i mamy XXI wiek, wiek nowoczesności, wiek wiedzy, wiek innowacyjności, wiek robotyki, wiek sztucznych inteligencji, wiek w którym ludzie o mentalności wiejskiego człeka wloką się w ogonie społeczeństwa. Przestań więc wiejski człeku uprawiać trójpolówkę, zmień sochę na nowoczesny zestaw uprawowy, cepy na kombajn wielofunkcyjny, zabiedzone szkapy na traktor wysokiej mocy, porzuć przestarzałą peezelowską mentalność i popatrz w przyszłość, bo nie nadążasz, tak, jak nie nadąża wójt Leman i większość gminnych radnych z PSL, a gdy zdasz sobie sprawę z zaściankowości swoich poglądów, to zapewne dojdziesz do wniosku, że i w gminie Gniezno przyda się szkoła sportowa dająca możliwości zaspokojenia ambicji dzieci wiejskich zaistnienia w sporcie nawet na poziomie międzynarodowym. Z niecierpliwością czekam wiejski człeku na Twój 100 punktowy program, bo chyba jesteś wiejski człeku, jak sam napisałeś, średnio inteligentny.

  • Link do komentarza Mieszkaniec sobota, 13 października 2018 20:57 napisane przez Mieszkaniec

    Pani Maria to jest osoba która powinna wygrać! Jej ekipa radnych to również konkretne i szanowne osoby wśród społeczności

  • Link do komentarza Mieszkaniec gminy sobota, 13 października 2018 16:24 napisane przez Mieszkaniec gminy

    Gdzie powstała nowa droga w modliszewie? ?? Jakoś nowego asfaltu nie widzę jedynie nowe dziury powstające i dużo drzew połamanych po wuchurze. Czas na zmiany w tej gminie.

  • Link do komentarza SzD sobota, 13 października 2018 15:40 napisane przez SzD

    Piękny 11 punktowy program wyborczy myślę że średnio inteligentny człowiek spokojnie dobił by do setki. Zejdź człeku na ziemię i nie rób ze wsi miasta, to co napisałeś to typowe zachcianki miejskie a gmina Gniezno była wiejska jest i chce być nadal. Nikt nie zabrania wyjechać do Tarnowa Podgórnej czy gdzieś pod Poznań, droga wolna. Rolnik zawsze będzie pilnował swojego interesu a nie interesu obcych kulturowe ludzi z miasta, którym po prostu wieś przeszkadza. Każdy rolnik ma swój program wyborczy i chce posyłać dziecko do swojej wiejskiej szkoły a nie sportowej. Naprawdę jak można tak nie szanować tradycji.

  • Link do komentarza Danuta sobota, 13 października 2018 12:30 napisane przez Danuta

    Berlik do dowodów. Tam się sprawdzał.

  • Link do komentarza okolica sobota, 13 października 2018 11:23 napisane przez okolica

    Ad. Kotprezesa - bingo, popieram i głosuje na nowych!

  • Link do komentarza KotPrezesa sobota, 13 października 2018 10:27 napisane przez KotPrezesa

    W poprzednich wyborach stosunek głosów rozłożył się korzystnie na rzecz Lemana tylko z tego powodu, że przeciwko niemu startowało dwóch kandydatów. Teraz jest tylko jeden i to stanowi zagrożenie z jednego powodu - procentowo cztery lata temu wyglądało to tak: 1. 25%, 2. 27% i Leman 48%. Za Suplicką przemawia o wiele świeższe spojrzenie na problemy gminy, aniżeli podejście dwóch pierwszych w tamtym czasie, a także brak istotnej przeciwwagi (programu dla gminy ze strony PSL), a także to iż po prostu jest kobietą. Ludzie przyzwyczajeni do rządów PSL mogą być nimi zmęczeni, choćby nie wiem jakie wielkie szkoły im wybudowano w każdej ze wsi. Tak samo było w Gnieźnie w 2002 roku. Myślę, że tutaj wynik wyborczy będzie o wiele ciekawszy, niż w mieście, bo to oznaczać będzie, że wybierając Lemana pozostaniemy w dalszej izolacji od miasta, albo wybierając Suplicką otworzymy się na współpracę, która jest po prostu konieczna.

  • Link do komentarza Bartek sobota, 13 października 2018 10:12 napisane przez Bartek

    Panu Lemanowi już dziękujemy. Jego radnym również. Panowie są zmęczeni, ciągną to wszystko na siłę. Dajmy szansę nowym, energicznym kandydatom, z wizja dla naszej Gminy! A przede wszystkim idźmy wszyscy do wyborów!!! Mała frekwencja to wygrana obecnego wójta!!! Czas na zmianę!!! Powodzenia Pani Mario!

  • Link do komentarza Irlecki sobota, 13 października 2018 08:56 napisane przez Irlecki

    Sympatyk powien namówic swojego idola na kandydowanie, a nie pisać o czyms, co nie ma miejsca w tych wyborach. Jest nowa pani Suplicka i dotychczasowy wójt, więc między nimi należy wybierać i tyle.

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane