wtorek, 01 sierpnia 2017 14:05

Byli z Gniezna, walczyli w Warszawie

 

Mokotów, Żoliborz, Stare Miasto, Śródmieście, Kampinos, Powiśle – to tylko część frontów, na których walczyli powstańcy urodzeni w Grodzie Lecha lub z nim związani.

II wojna światowa bez wątpienia odcisnęła największe piętno na polskim narodzie od zarania jego dziejów. Publiczne egzekucje, masowe wywózki na roboty i do Generalnej Guberni, wyroki skazujące na obóz koncentracyjny, masowa eksterminacja ludności żydowskiej, niszczenie kultury i dorobku narodowego – tyle przez tak krótki czas mogli doświadczyć Polacy, zniewoleni przez niemieckich oprawców.

Ucisk nie był obcy także gnieźnianom, którzy na co dzień musieli zmagać się z okupacyjną rzeczywistością. Wielu z nich, na wskutek decyzji podjętych jeszcze przed wojną (np. wyjazd na studia, przeprowadzka), a także w trakcie wojny (zsyłki do GG), trafili do Warszawy. 1 sierpnia 1944 roku połączyło ich wspólne, zbrojne wystąpienie przeciwko okupantowi.

Prezentowana poniżej lista na pewno nie jest pełna. Po II wojnie światowej wielu świadków tamtych wydarzeń wolało milczeć o tym, co widzieli i czego doświadczyli. Okupacja wywarła na żyjących trwałe piętno, a sytuacja polityczna w kraju rządzonym przez komunistów powodowała, że ryzykiem było przyznawanie się do jakiejkolwiek działalności w podziemiu. O wielu możemy też nie wiedzieć, gdyż po powstaniu lub w jego trakcie, zwyczajnie ślad po nich zaginął...

Lista ponad 70 nazwisk, przedstawiona poniżej, jest autorskim zbiorem i powstała na podstawie spisu biogramów, zgromadzonych przez Muzeum Powstania Warszawskiego, a także dzięki liście sporządzonej przez Ludwika Krumreya na potrzebę wystawy "Gnieźnianie w Powstaniu Warszawskim 1944", która odbyła się w sierpniu 2004 roku w Bibliotece Publicznej Miasta Gniezna. Z tego miejsca dziękujemy Bibliotece za udostępnienie tego spisu, umożliwiającego sporządzenie jeszcze obszerniejszej listy mieszkańców Ziemi Gnieźnieńskiej, którzy stanęli do walki na warszawskim froncie w sierpniu 1944 roku. Listę będziemy umieszczać co roku na rocznicę powstańczego zrywu.

 

Powstańcy urodzeni w Gnieźnie

Robert” Kazimierz Brzuszkiewicz, kapral podchorąży, urodzony 9 lutego 1920 roku w Gnieźnie. Walczył w 2. kompanii 3. batalionu pancernego „Golski” na terenie Śródmieścia. Po upadku powstania został wzięty do niewoli, jednak udało mu się uciec z transportu. Zmarł 8 lutego 2011 roku. Został odznaczony medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

Jaga” Józef Czajkowski, plutonowy, urodzony 19 stycznia 1913 roku w Gnieźnie. Służył w plutonie ochronnym Kwatery Głównej Okręgu Warszawskiego AK na terenie Śródmieścia. Po upadku powstania dostał się do niewoli.

Choina” Stefan Chojnacki, podporucznik, urodzony 4 kwietnia 1895 roku w Gnieźnie. Walczył na terenie Śródmieścia. Zmarł 1978 roku w Warszawie.

Sęp” Arkadiusz Dąbrowski, plutonowy podchorąży. Urodzony 1 lipca 1923 roku w Gnieźnie, w powstaniu znajdował się w batalionie „Golski”, walcząc w rejonie Śródmieścia. Poległ 25 września 1944 roku na ul. Lwowskiej. Pochowany został w Warszawie.

Jarosz” Janusz Dereziński, kapral podchorąży, urodzony 13 maja 1924 roku w Gnieźnie. Walczył w 4. kompanii batalionu „Kryska” na Czerniakowie. Został ranny 17 września, jednak tuż przed zajęciem dzielnicy przez Niemców, udało mu się przepłynąć Wisłę.

Maja” Eleonora Galica, sanitariuszka w batalionie „Tum” zgrupowania „Kryska”, działała na terenie Czerniakowa. Urodziła się 23 października 1923 roku w Gnieźnie. Uchodząc z Warszawy, przepłynęła Wisłę.

Blaszka” Leon Grabski, kapral podchorąży, urodzony 27 stycznia 1919 roku w Gnieźnie, syn Edwarda Grabskiego. Walczył w kompanii „Warszawianka” batalionu „Lecha Żelaznego” zgrupowania „Chrobry II” na terenie Starego Miasta i Śródmieścia. Poległ 24 września 1944 roku na ul. Pańskiej i spoczął na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. W Powstaniu Warszawskim walczyli także pozostali członkowie jego rodzeństwa, urodzeni w Bieganowie k. Wrześni - Teresa (straciła zdrowie w obozie, zmarła krótko po wojnie), Barbara (zm. 1995 r.) i Edward (poległ w sierpniu 1944 r., prawdopodobnie w trakcie ewakuacji kanałami).

Janusz” Janusz Holka, starszy strzelec, urodzony 18 grudnia 1918 roku w Gnieźnie. W trakcie okupacji działał w batalionie „Kiliński” 2. kompanii „Szare Szeregi”, pluton 167. Brał udział w walkach w północnym Śródmieściu Warszawy. Po walkach trafił do obozu jenieckiego, a po wojnie zamieszkał w Łodzi.

Znicz” Ryszard Holka, strzelec, urodzony 13 lipca 1926 roku w Gnieźnie. W trakcie okupacji walczył na Mokotowie w szeregach pułku „Baszta”, wchodzącego w skład batalionu „Bałtyk” kompanii B-3 II pluton. Po upadku powstania trafił do niewoli niemieckiej. Zmarł w Warszawie 10 maja 1996 roku.

Jagusia M.” Maria Jańczak, urodzona 5 sierpnia 1924 roku w Gnieźnie. W konspiracji osiągnęła stopień strzelca w VI Okręgu Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej. W trakcie walk na terenie północnego Śródmieścia działała jako łączniczka.

Wójcik” Witold Jańczak, strzelec, urodzony 19 grudnia 1925 roku w Gnieźnie, walczył w Śródmieściu w 167 plutonie 2. kompanii „Szarych Szeregów” batalionu „Kiliński”. 7 września 1944 roku został ranny na ul. Nowy Świat, a po powstaniu trafił do niewoli. Zmarł 9 września 1986 roku w Bydgoszczy.

Baśka” Barbara Jurewicz, strzelec, urodzona 20 września 1920 roku w Gnieźnie. Walczyła i przeżyła powstanie.

Marysia” Maria Jurewicz, urodzona 6 września 1925 roku w Gnieźnie. W Powstaniu Warszawskim walczyła na Śródmieściu. W trakcie walk działała jako „peżetka”. Zadaniem peżetek było pomaganie walczącym poprzez organizowanie punktów żywieniowych, miejsca odpoczynku i podnoszenia na duchu walczących i cywilów, a także szycia odzieży, noszenia żywności na barykady i opieki nad rannymi. Po upadku powstania dostała się do niemieckiej niewoli.

Kosma” Kalikst Kapella, kapral, urodzony 20 sierpnia 1922 roku w Gnieźnie. Walczył najpierw w zgrupowaniu „Sienkiewicz”, a następnie w batalionie Gozdawa. Jego szlak bojowy prowadził przez Stare Miasto i Śródmieście, gdzie został ranny 27 sierpnia 1944 roku. Po upadku powstania dostał się do niewoli, z której został później zwolniony. Po wojnie wstąpił do 2. Korpusu Polskiego we Włoszech, skąd trafił do Anglii.

Mechanik” Stefan Kiersanowski, kapral podchorąży, urodzony 13 lipca 1923 roku w Gnieźnie. W trakcie powstania był żołnierzem batalionu „Gustaw” i „Harnaś”. Walczył na Woli, Starym Mieście i Śródmieściu, a po kapitulacji trafił do niemieckiej niewoli.

Skiba-Włodzimierz” Ignacy Łysakowski, kapitan, urodzony 30 stycznia 1903 roku w Gnieźnie. W powstaniu walczył jako dowódca 1. kompanii w batalionie „Bełt”. Po kapitulacji przebywał w obozie jenieckim.

Nora” Eleonora Malejewska, podporucznik, urodzona 12 czerwca 1923 roku w Gnieźnie. Walczyła w Śródmieściu w zgrupowaniu „Bartkiewicz”, a następnie w Komendzie Placu Warszawa – Południe. Po upadku powstania trafiła do niewoli niemieckiej. Zmarła 5 lutego 2003 roku w Warszawie.

Benet” Henryk Mierkiewicz, urodzony 26 marca 1925 roku w Gnieźnie. Walczył na Pradze.

Struna” Jan Mierkiewicz, urodzony 10 października 1921 roku w Gnieźnie. Walczył na Pradze i opuścił Warszawę wraz z ludnością cywilną.

Farys” Zdzisław Mierkiewicz, kapral podchorąży, urodzony 7 września 1923 roku w Gnieźnie. Walczył na Pradze.

Aleksander Nawrocki, podchorąży, urodzony 15 grudnia 1926 roku w Gnieźnie. Walczył w powstaniu i trafił do niewoli niemieckiej.

Omega” Antoni Niedźwiedziński, plutonowy podchorąży, urodzony 26 lipca 1918 roku w Gnieźnie. Walczył na Powiślu i Śródmieściu w Grupie Bojowej „Krybar”, a następnie w zgrupowaniu „Hal”. Trafił do niewoli niemieckiej.

Wanda” Wanda Nynkowska, działała w powstaniu jako organizatorka i kierowniczka powstańczego punktu kwaterunkowo-zaopatrzeniowego 2. kompanii batalionu „Nałęcz”. Po wojnie powróciła do Gniezna.

Nik” Włodzimierz Nynkowski, podporucznik, urodzony 25 marca 1915 roku. W konspiracji działał w zespole lotniczym płk. Franciszka Hynka. W trakcie powstania walczył w batalionie „Zaremba-Piorun” na terenie Śródmieścia. Po kapitulacji trafił do niewoli, a po wojnie osiadł w Warszawie.

o. Lutosław Pieprzycki, franciszkanin. Urodzony 15 listopada 1915 roku w Gnieźnie, w 1941 roku przyjął święcenia kapłańskie. W trakcie Powstania Warszawskiego udzielał pomocy mieszkańcom miasta. Zmarł 5 listopada 1998 roku w Gnieźnie.

Maluśki” Zenon Piwecki, urodzony 1 września 1932 roku w Gnieźnie. W wieku niespełna 12 lat wziął udział w Powstaniu Warszawskim jako łącznik w 4. kompanii „Warta” batalionu „Kiliński”. Przeszedł szlak bojowy z Woli na Stare Miasto, skąd kanałami przedostał się do Śródmieścia, a później na Czerniaków. 30 sierpnia 1944 roku został ranny. Z powstania wyszedł wraz z ludnością cywilną.

Huczwa”, „Rewa” Irena Podgórska, sanitariuszka, urodzona 20 maja 1924 roku w Gnieźnie. Walczyła w III plutonie 6. kompanii zgrupowania „Kryska”, najpierw na terenie Górnego Czerniakowa, później po przejściu kanałami także na Mokotowie. Opuściła miasto wraz z grupą ludności cywilnej. Zmarła w Warszawie 1 czerwca 2003 roku.

Orzeł” Arkadiusz Rudzki, kapral podchorąży, dowódca drużyny w 3. kompanii „Edward” batalionu „Wigry”. Urodził się 2 czerwca 1923 roku w Gnieźnie. Walczył na Starym Mieście, Woli, Żoliborzu i Śródmieściu. Dwukrotnie ranny, po powstaniu dostał się do niewoli niemieckiej. Zmarł 22 maja 1992 roku w Warszawie.

Pszczółka” Irena Sieczkowska, łączniczka i sanitariuszka, urodzona 24 sierpnia 1912 roku w Gnieźnie. Działała w batalionie „Kiliński”, ewakuowała się kanałami ze Starego Miasta do Śródmieścia. Po kapitulacji trafiła do więzienia, a później do obozu koncentracyjnego. Po wojnie powróciła do Gniezna.

Śmiały” Janusz Skrzyński, kapral, urodzony 16 listopada 1924 roku w Gnieźnie. Walczył na terenie Pragi i opuścił miasto wraz z ludnością cywilną. Został wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, gdzie zmarł 22 kwietnia 1945 roku.

Boruta” Leszek Skrzyński, kapral podchorąży. Urodził się 20 września 1922 roku w Gnieźnie. W powstaniu walczył w batalionie „Dzik” zgrupowania „Róg” na terenie Starego Miasta. Poległ 12 sierpnia 1944 roku.

Dzik” Edward Stablewski, strzelec, urodzony 27 sierpnia 1921 roku w Gnieźnie. Walczył na terenie Śródmieścia w batalionie „Bełt”, opuścił miasto wraz z ludnością cywilną. Zmarł w 1967 roku w Warszawie.

Danka Biała” Ilona Szczepańska, sanitariuszka i łączniczka w 4. kompanii zgrupowania „Bartkiewicz”, urodzona 12 marca 1925 roku w Gnieźnie. Działała na terenie Śródmieścia, a po upadku powstania trafiła do niewoli. Zmarła w 2010 roku.

Oleńka” Olga Szczepańska, sanitariuszka, urodzona 22 listopada 1928 roku w Gnieźnie. W powstaniu działała w 3. kompanii „Lechicza” zgrupowania „Bartkiewicz”.

Rysia” Henryka Wężyk, urodzona 17 lutego 1921 roku w Gnieźnie. Sanitariuszka w zgrupowaniu „Kuba” - „Sosna” na terenie Starego Miasta, opuściła Warszawę na początku września z ludnością cywilną.

Zbigniew Wojciechowski, kapral podchorąży, urodzony 15 lutego 1923 roku w Gnieźnie. Walczył w zgrupowaniu „Bartkiewicz” na terenie Śródmieścia.

Stanisław Wysocki, urodzony 29 marca 1910 roku w Gnieźnie, walczył prawdopodobnie w oddziale „Barry” na terenie Starego Miasta i Śródmieścia. Opuścił miasto z ludnością cywilną.

Halina” Halina Zakrzewska, sanitariuszka w punkcie opatrunkowym na terenie Żoliborza. Urodzona 15 marca 1920 roku w Gnieźnie, zmarła w wyniku odniesionych ran 30 września 1944 roku.

Wąsik” Jerzy Zakrzewski, podporucznik, urodzony 14 grudnia 1914 roku w Gnieźnie. Walczył w kompanii „Rudy” batalionu „Zośka” zgrupowania „Radosław” na terenie Woli i Starego Miasta. Poległ w trakcie bombardowania kwatery kompanii przy ul. Franciszkańskiej 28 sierpnia 1944 roku.

Teresa Żakowska, sanitariuszka w punkcie sanitarnym umiejscowionym w cerkwi przy ul. Wolskiej. Urodzona 21 maja 1926 roku w Gnieźnie. Po Powstaniu Warszawskim wyszła z miasta z ludnością cywilną.

 

Powstańcy, którzy po wojnie osiedli w Gnieźnie

Jan Bauer, urodzony 18 stycznia 1895 roku w Starczy, przydzielony do 69. pułku piechoty zamieszkał w Gnieźnie. Po wysiedleniu do Generalnej Guberni osiadł z rodziną w Jelonkach pod Warszawą, gdzie działał w AK. Brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie powrócił do Gniezna, gdzie zmarł 13 stycznia 1980 roku.

Iga” Janina Błaszkiewicz z d. Falborska w trakcie powstania była sanitariuszką batalionu „Miotła”. 17 sierpnia 1944 roku została ranna w trakcie walk na Starówce, a po zakończeniu działań opuściła miasto. Po wojnie zamieszkała w Gnieźnie.

Dąbrówka” Alina Kłos z d. Norejko, urodzona w Rostowie n. Donem. W trakcie powstania była łączniczką w oddziale „Mateusza”, działała w kwatermistrzostwie na terenie Śródmieścia. Po wojnie zamieszkała w Gnieźnie.

ks. Seweryn Kowalski, urodzony 3 stycznia 1890 roku w Pleszewie. W trakcie powstania odprawiał msze święte u sióstr urszulanek przy ul. Tamka, żegnał poległych i zamordowanych i wspierał duchowo walczących oraz cywilów. Dzięki jego działaniom udało się mu uratować kilkanaście dziewcząt z rąk ukraińskich oprawców. Zmarł 9 grudnia 1956 roku w Gnieźnie.

Natalia” Natalia Kwiczała, urodzona 14 listopada 1885 roku w Suwałkach, zmarła 10 lipca 1973 roku w Gnieźnie. W Powstaniu Warszawskim była sanitariuszką oddziału „Bakcyl”, zgrupowanie „Chrobry” w Szpitalu Polowym przy ul. Mariańskiej na Śródmieściu. Po upadku powstania opuściła Warszawę wraz z ludnością cywilną.

Klemens” Stanisław Pater, starszy strzelec, powstaniec wielkopolski, więzień Gestapo. W Powstaniu Warszawskim walczył w zgrupowaniu ppłk. „Karola” i na terenie Kampinosu. Po zakończeniu walk trafił do obozu koncentracyjnego. Po wojnie osiadł w Gnieźnie.

Joanna Pilarczyk, pielęgniarka, urodzona 11 czerwca 1914 roku w Szamotułach. W trakcie powstania działała w szpitalu polowym przy ul. Chmielnej 26. Po wojnie zamieszkała w Gnieźnie.

Irma” Janina Roehr, łączniczka, urodzona 6 marca 1911 roku w Sannikach. Walczyła w zgrupowaniu „Żaglowiec” na terenie Żoliborza, opuściła miasto z ludnością cywilną. Zmarła w 1993 roku w Gnieźnie.

Niedźwiedź” Emil Różycki, strzelec, urodzony 22 marca 1910 roku w Garwolinie, zmarł w Gnieźnie 17 czerwca 2002 roku.

Andrzej Babinicz” Władysław Samoraj, plutonowy podchorąży, urodzony 3 października 1910 roku w Runowie. W trakcie powstania walczył w zgrupowaniu „Żaglowiec” na Żoliborzu, gdzie został ranny. Po wojnie zamieszkał w Gnieźnie.

Moneta” Tadeusz Tarczyński, strzelec, urodzony 20 lipca 1925 roku w Kobrusie w województwie kieleckim. Walczył w 6. kompanii „Jeremi” batalionu „Lecha Grzybowskiego” zgrupowania „Chrobry II” na terenie Śródmieścia. Po upadku powstania dostał się do niewoli. Zmarł 8 maja 2015 roku w Witkowie.

Fabisiak” Ignacy Tatarski, kapitan, urodzony 26 lipca 1897 roku w Poznaniu. Walczył na terenie Śródmieścia w batalionie „Miłosz”. Po kapitulacji trafił do niewoli.

Janina Trzaskowska, pielęgniarka, urodzona w 1918 roku. W powstaniu działała w batalionie „Ruczaj” w szpitalu powstańczym przy ul. Mokotowskiej 55. Po wojnie wyszła za mąż za ppłk. Adama Borysa i zamieszkała w Witkowie.

Magdalena” Anna Woźniak, łączniczka w batalionie „Parasol”. Urodzona 24 lipca 1917 roku w Warszawie, działała na terenie Woli, Starego Miasta, Śródmieścia i Czerniakowa. Została ranna 14 sierpnia 1944 roku, a po kapitulacji opuściła miasto z ludnością cywilną. Zmarła 12 listopada 2005 roku w Gnieźnie.

Ucho” Marian Uszakiewicz, strzelec i łącznik. Urodzony 3 września 1914 roku w Gnieźnie. W powstaniu walczył w 2. batalionie szturmowym „Jura-Radwana”. Po kapitulacji został osadzony w Oświęcimiu, a następnie Flossenburgu. Po wojnie powrócił do Gniezna.

 

Powstańcy urodzeni w okolicy Gniezna lub związani przez pewien czas z naszym miastem

Adam Borys „Pług”, oficer rezerwy Wojska Polskiego, w 1944 roku w stopniu majora, podpułkownik cichociemny. Urodził się 10 grudnia 1909 roku w Niechanowie powiat Gniezno. W trakcie Powstania Warszawskiego był dowódcą batalionu „Parasol” zgrupowania „Radosław”. Walczył na Woli, Starym Mieście i Śródmieściu. Został ciężko ranny 6 sierpnia. Po zakończeniu powstania trafił do niewoli, z której powrócił wkrótce po zakończeniu wojny. Represjonowany w czasach stalinowskich, po latach osiadł w Witkowie, gdzie zmarł 27 sierpnia 1986 roku.

Tadeusz Brzeski, urodzony w Mierzewie powiat Gniezno, został rozstrzelany przez Niemców w trakcie Powstania Warszawskiego.

Gustaw” Ludwik Gawrych, major, urodził się 23 sierpnia 1907 roku w Pyszczynie. Do Warszawy ewakuował się po dekonspiracji struktur podziemnych w Wielkopolsce. W trakcie powstania był dowódcą batalionu „Gustaw” i „Gustaw-Harnaś”, walczących na obszarze warszawskiego Leszna i Starego Miasta. Został ranny 4 sierpnia 1944 roku. Po powstaniu uciekł z transportu jadącego do obozu jenieckiego. Zmarł w Słupcy, a pochowany został w Warszawie na Cmentarzu Powązkowskim.

Piotr Gajewski” Leon Jędrowski, urodzony w Witkowie, podczas powstania działał w Delegaturze Rządu w Warszawie. Po wojnie powrócił do rodzinnej miejscowości.

Piotr Kawecki, kupiec z Gniezna, kapral podchorąży, walczył w powstaniu jako żołnierz 4. kompanii II batalionu szturmowego Korpusu Bezpieczeństwa Komendy Głównej AK.

Zbigniew Kołodziejski, podporucznik, urodzony w Piekarach k. Gniezna. W powstaniu walczył w nieustalonym oddziale, a po zakończeniu działań trafił do niewoli. Przez lata mieszkał w USA, a po powrocie do kraju osiadł w Grudziądzu.

Zygmunt Kostański, urodzony w Wełnicy k. Gniezna, w powstaniu walczył w 4. kompanii II batalionu Korpusu Bezpieczeństwa. Po wojnie zamieszkał w Warszawie.

Tygrys” Alfred Łukowski, kapral podchorąży, urodzony w 1926 roku w Witkowie, walczył w powstaniu jako żołnierz w pułku „Garłuch”, broniąc m.in. Dworca Pocztowego przy ul. Żelaznej. Poległ 31 sierpnia 1944 roku. Został pochowany w Witkowie.

Blondyn” Zbigniew Łukowski, plutonowy podchorąży, urodzony w Witkowie. W powstaniu walczył razem z bratem Alfredem na terenie Dworca Pocztowego. Został ciężko ranny 12 sierpnia 1944 roku, zmarł 3 października 1944 roku przy ul. Mokotowskiej 55. Pochowany został w Witkowie.

Jan Mendyk, urodzony 19 maja 1892 roku w Jaśle, w latach 1924 – 38 prowadził w Gnieźnie prywatną praktykę weterynaryjną. Walczył w Powstaniu Warszawskim. Zmarł 27 stycznia 1984 roku w Warszawie i spoczął w kwaterze powstańców na Cmentarzu Powązkowskim.

ks. Jan Michalski, urodzony 6 lutego 1914 roku w Bydgoszczy. Studiował teologię w Gnieźnie i Poznaniu. Był kapelanem Armii Krajowej, brał udział w Powstaniu Warszawskim. W 1945 roku powrócił do Gniezna, gdzie sprawował funkcje w Kurii Metropolitalnej, był rektorem w kościele pw. św. Jana, kierował pracami przy odbudowie katedry. Został biskupem. Zmarł 23 sierpnia 1989 roku w Poznaniu.

Jerzy” Roman Nowakowski, kapral, urodzony 1 lipca 1921 roku w Powidzu, powiat Gniezno. Walczył na Śródmieściu w 4. kompanii II batalionu „Lecha Grzybowskiego”, zgrupowania „Chrobry II”. Po upadku powstania trafił do niewoli niemieckiej. Zmarł 12 sierpnia 1996 roku w Kanadzie.

Brzoza”, „Dębina” Alojzy Pluciński, podporucznik, urodzony 3 maja 1917 roku w Chicago, absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. B. Chrobrego w Gnieźnie. W trakcie powstania był dowódcą plutonu w 2. kompanii batalionu „Nałęcz”, walczącego na terenie Starówki. Został ranny 10 września 1944 roku, a po kapitulacji trafił do transportu, z którego udało się mu uciec. Po wojnie zamieszkał we Wrześni.

Ryś” Wincenty Pluciński, plutonowy, urodzony 19 stycznia 1914 roku w Pakszynie powiat Gniezno. Walczył w zgrupowaniu „Sienkiewicz”, później batalionie „Łukasiński” i „Gozdawa”. Działał na Starym Mieście, skąd kanałami dostał się na Śródmieście. Został ranny 30 sierpnia 1944 roku i wydostał się później z miasta wraz z rannymi.

Fergus” Marian Silski, strzelec, urodzony 24 stycznia 1924 roku w Gaju pod Gnieznem. Walczył w grupie „Kampinos”, a po przedostaniu się do Warszawy w zgrupowaniu „Żyrafa” na terenie Żoliborza. Opuścił Warszawę wraz z rannymi.

Roman” Janusz Skowroński, kapral podchorąży, urodzony 25 grudnia 1922 roku w Witkowie. W trakcie powstania walczył w Korpusie Bezpieczeństwa w komisariacie przy ul. Poznańskiej. Po wojnie zamieszkał w Warszawie.

Sęp” Józef Wiza, urodzony 25 lutego 1905 roku w Kcyni. W wieku 10 lat wstąpił do 1. Drużyny Harcerzy „Lech” w Gnieźnie. Uczestniczył jako siła pomocnicza w Powstaniu Wielkopolskim. Ukończył liceum w Poznaniu. W trakcie Powstania Warszawskiego walczył na terenie Śródmieścia w obwodzie „Radwan”. Po wojnie powrócił do Poznania.

Edmund Wydra, strzelec, walczył w obwodzie ppłk. „Karola” i na Śródmieściu. Poległ w trakcie natarcia na Uniwersytet Warszawski.

Feliks Wydra, podporucznik, w powstaniu walczył w obwodzie ppłk. „Karola”. Poległ w nieznanych okolicznościach.

Radwan 3”, ks. Stefan Wyszyński, urodzony 3 sierpnia 1901 roku w podlaskiej Zuzeli. W trakcie Powstania Warszawskiego był kapelanem AK okręgu Żoliborz-Kampinos. Wyświęcony później na arcybiskupa gnieźnieńskiego, był jednym z pomysłodawców regotyzacji katedry. Prymas Tysiąclecia. Zmarł 28 maja 1981 roku w Warszawie.

Ksawery Zygadlewicz, kupiec z Gniezna, w trakcie powstania działał w służbie zaopatrzenia Komendy Korpusu Bezpieczeństwa. Po wojnie zamieszkał w Warszawie.

 

 

Z Gnieznem związany jest także „Gołąb” Bolesław Kowalski, urodzony w 1899 roku w Cepnie powiat Chełmno. Od 1919 do 1921 był żołnierzem tutejszej jednostki piechoty. Stanowisko radcy prawnego garbarni Rogowskich przez pewien czas pełnił także „Wąsal” Stanisław Kasznica, późniejszy dowódca wojskowy i ostatni komendant główny Narodowych Sił Zbrojnych, zamordowany w 1948 roku przez władze komunistyczne.

W trakcie powstania najpewniej poległ również Władysław Zaręba, żołnierz LWP, urodzony w 1921 roku w Gnieźnie. Zaginął on 19 września 1944 roku w trakcie przeprawy oddziałów przez Wisłę z Pragi.

artykuł opublikowany po raz pierwszy 1 sierpnia 2015 roku o godzinie 10:00

24 komentarzy

  • Link do komentarza Anna piątek, 04 sierpnia 2017 20:36 napisane przez Anna

    Mała korekta, Jan Bauer urodził się 20 stycznia 1895 roku, a nie 18 stycznia.
    Jestem jego wnuczką.

  • Link do komentarza szperacz czwartek, 17 listopada 2016 14:26 napisane przez szperacz

    Wiceprezes Związku Powstańców Zbigniew Galperyn bronił generała Zbigniewa Ścibor-Rylskiego. – Podtrzymywanie kontaktów z UB, odbywało się na rozkaz przełożonych gen. Ścibor-Rylskiego. Celem było pozyskiwanie informacji. Niestety nie żyje już nikt, kto by poświadczył że generał otrzymał takie polecenie – podkreślił. bohater AK mógł donosić nie tylko na swoich kolegów, ale i własną żonę. Generał w do współpracy z bezpieką się przyznaje.
    No i coś ciekawego: Zbigniew Galperyn został zarejestrowany jako współpracownik Służby Bezpieczeństwa – o pseudonimie „Adam”, w charakterze konsultanta. Jak czytamy na stronie Instytutu Pamięci Narodowej, konsultant to „kategoria świadomej współpracy polegająca na wykorzystywaniu wiedzy osoby współpracującej.
    I wszystko jasne. Kruk krukowi oka nie wykole!

  • Link do komentarza Anna Komosa czwartek, 17 listopada 2016 13:38 napisane przez Anna Komosa

    Nazywam się Anna Komosa, jestem córką pani Aliny Kłos- "Dąbrówki" 'Od paru lat intensywnie opiekujemy się Mamą- tzn. ja i rodzeństwo - z racji jej sędziwego wieku i stanu zdrowia. Mama życzyła sobie, abym zaopiekowała się jej wierszami z młodości, niezwykle poruszającymi, pełnymi wrażliwości i głębokiego patriotyzmu. Próbuję je uporządkować, może ktoś kompetentny pomógłby mi je wydać,. Może stanowiłoby to małe wotum wdzięczności dla tamtej dawnej, żarliwie kochającej Ojczyznę młodzieży o niespełnionych marzeniach...Pozdrawiam gorąco i dziękuję za tę cenną publikację.

  • Link do komentarza toniczek85 czwartek, 04 sierpnia 2016 08:30 napisane przez toniczek85

    Cały problem polega na tym, drogi Weteranie, że najwięcej żądacie Wy, którzy w czasie, gdy bohaterstwa się wymaga śpicie do południa, a potem idziecie do Kościoła. To Wy, którzy przez zwykłe tchórzostwo wspomnianego bohaterstwa w sobie za grosz nie macie, czujecie teraz przyzwolenie na osądzanie tych, którym nie dorastacie do pięt i przypisywanie sobie zasług, które nie są Wasze. Próbujecie się kreować na męczenników, a okazuje się, że żaden "wróg" nie traktował Was poważnie. To Wasie ojcowie, w czasie gdy inni bali się o swoje życie, dostawali wille i stanowiska od znienawidzonej władzy. Świadkowie wydarzeń, które próbujecie sobie przypisać głośno mówią, że jesteście kłamacami. Myślicie, że to da się zakrzyczeć? To Wy - horda zamordystów próbujecie (ojej, nie udaje się) w swojej grze politycznej użyć Powstańców. To Wy zapominacie jakim mordercą był Bury, jednocześnie wzywając ukraińców do bicia się w piersi za Wołyń. O ile to ostatnie jest jak najbardziej słuszne, o tyle, zdaję się, że Wasz z krepy bohater, mizerny prezydent Kaczyński wolał w czasie 65 rocznicy Rzezi wybrać się na dni kultury ukraińskiej do trójmiasta. Nie zakłamujcie rzeczywistości, bo oszukać możecie jedynie siebie i swoje dzieci z lepszego sortu.

  • Link do komentarza weteran środa, 03 sierpnia 2016 14:09 napisane przez weteran

    Toniczek, masz rację. Bohater powstania i taka zdrada! Tym większy wstyd, bowiem od ludzi światłych żąda się zawsze więcej. Pozdrawiam

  • Link do komentarza Prezes. wtorek, 02 sierpnia 2016 16:20 napisane przez Prezes.

    Miałem przyjemność poznać Pana Alojzego Plucińskiego, który mieszkał we Wrześni. On kanałami przedostawał się w PW44. Bardzo ciekawa postać.
    Moim wychowawcą był Pan Edward Jakubowski - żołnierz 2 Korpusu gen. W. Andersa, który przeszedł cały szlak z Syberii poprzez Irak, Palestynę, Monte Cassino do Ancony.
    Miałem to szczęście poznać tych ludzi!!!

  • Link do komentarza toniczek85 wtorek, 02 sierpnia 2016 10:18 napisane przez toniczek85

    weteran - rozdziały o bohaterstwie można zresztą sobie dopisać, prawda? Wstyd, wstyd i nic ponad to.

  • Link do komentarza weteran wtorek, 02 sierpnia 2016 09:51 napisane przez weteran

    Tylko prawda Was wyzwoli. Nikt nie odbiera zasług bohaterom, ale życiorys musi być klarowny. Od urodzenia do śmierci i piszcie sobie, co chcecie. Bohaterstwo swoją drogą, ale zdrada swoją.

  • Link do komentarza toniczek85 wtorek, 02 sierpnia 2016 09:10 napisane przez toniczek85

    To nasz generał, szalenie zasłużony w okresie wojny wrześniowej, konspiracji i najbardziej zasłużony jako powstaniec warszawski. To co IPN wyczynia z generałem Ściborem-Rylskim, nazywam skandalem i apeluję w imieniu wszystkich powstańców do prezydenta Dudy o decyzje niekonwencjonalną - niech pan utnie tę chamską działalność IPN - dr Andrzej Wiczyński "Antek". Dowódca plutonu 227 BS Szarych Szeregów w czasie Powstania Warszawskiego. Mocno poprzewracało Wam się PiSowcy w głowach. O wiele za mocno. Mam jedynie wielką nadzieję, że to co wyprawiacie z naszym krajem, wraz z Waszym wodzem trafi szybko na śmietnik historii. W ten najbardziej zatęchły kąt, niestety.

  • Link do komentarza kibolo wtorek, 02 sierpnia 2016 08:48 napisane przez kibolo

    Zyga.Piotrowicz,z p(i)siej zgrai,ratował jako prokurator w PRL-u, opozycjonistów przed wyrokami.Wszystko na temat Piotrowicza i powstańców tworzy "władza". Nie lepiej zostawić tych ponad 90 letnich ludzi w spokoju?Jak było,prawdy nigdy się nie dowiemy.Dla mnie wszyscy,bez wyjątku walczący powstańcy zbiorowo zaliczyłbym do grona świętych.A ty Bożena od mojej osoby 100 mil w bok. Tylko tępota umysłowa nie mając nic do powiedzenia na temat artykułu wyrabia sobie logo,czepiając się innych komentatorów.Czytając takich jak ty mam torsje.

  • Link do komentarza senior poniedziałek, 01 sierpnia 2016 21:31 napisane przez senior

    Irena Sieczkowska ps. Pszczółka, córka znanego w Gnieźnie przed wojną rzemieślnika w zakresie powozów, właściciela kamienicy przy ul. obecnie Wyszyńskiego obok Ośrodka Zdrowia, po wojnie wyszła za mąż do Żnina i jako Irena Cyganek zmarła w sędziwym wieku przed kilku laty i pochowana w Żninie obok męża.
    O. Lutosław Pieprzycki - franciszkanin, prawdziwe imię Henryk, jakiś czas był gwardianem tut. parafii franciszkańskiej, później prowincjałem, kilka lat posługiwał Polakom w Montrealu, pochowany na cmentarzu św. Krzyża.

  • Link do komentarza Zyga poniedziałek, 01 sierpnia 2016 21:21 napisane przez Zyga

    kibolo. to nie władza "wyprawia", to "bohaterowie donosili! "Według dokumentów w 1947 r. Ścibor-Rylski zarejestrowany przez Wydział I WUBP Poznań jako TW »Zdzisławski«. Wykorzystywany do 1964 r., kiedy to wyprowadził się z Poznania do Warszawy. Równocześnie, przynajmniej od 1956 r., współpracował z Departamentem I i Departamentem II MSW. Według zachowanych dokumentów inwigilował swoją żonę i byłą teściową żony (...), jak również rozpracowywał Międzynarodowe Targi Poznańskie i środowiska polonijne w USA” . Generał należał do tego rodzaju tajnych współpracowników, którzy nie wahali się donosić na najbliższą rodzinę. Materiały obciążające generała nie pozostawiają wątpliwości.Został zarejestrowany przez UB jako tajny współpracownik o pseudonimie „Zdzisławski”. Według IPN-u, był on tajnym współpracownikiem poznańskiego UB w latach 1947–1964, a potem, po zamieszkaniu w Warszawie, miał podjąć współpracę z wywiadem, którą kontynuował aż do 1981 r.I nie jest dzisiaj ważne, ze donosił, ale dlaczego zataił, kiedy musiał podpisać oświadczenie lustracyjne, gdy Kwaśniewski przyznał mu order?

  • Link do komentarza Bożena poniedziałek, 01 sierpnia 2016 21:11 napisane przez Bożena

    ad. kibolo - pan nie rozumie dzisiejszych rządzących, bo oni są dla ludzi inteligentnych, niekoniecznie wykształconych, ale mądrych także mądrością życiową. Panu odpowiadali prawdopodobnie Bierut, Gomułka, Jaruzelski , Kwaśniewski i Komorowski. Gratuluję gustu!

  • Link do komentarza mjj poniedziałek, 01 sierpnia 2016 20:14 napisane przez mjj

    Kochani, nie do końca jest prawda z tą volkslistą. otóż w Gnieźnie pozostało bardzo wielu mieszkańców, którzy nie byli zagrożeniem dla Niemców i wcale takiej listy podpisywać nie musieli. To byli przede wszystkim ludzie bez wykształcenia oraz zwykli robotnicy, którzy byli Niemcom potrzebni do wykonywania robót na terenie Gniezna. Nie wywożono także ludzi chorych, bo ci nie stanowili dla Niemców żadnego zagrożenia. Do GG wywieziono przede wszystkim inteligencję, ludzi zamożnych, księży,kupców nauczycieli, lekarzy itp. Doskonale o tym wiem, ponieważ moja najbliższa rodzina była wywieziona w pierwszym transporcie i w obozie w garbarni znalazła się z numerem pierwszym i kolejnymi! Dobrze, ze przed laty ktoś zebrał wspomnienia żyjących jeszcze osób tych wywiezionych bo dzisiaj prawie nikt z podówczas dorosłych nie żyje. To było sześć długich lat niewoli, ale też wyjątkowej wspólnoty ludzi często przedtem sobie nieznanych. Zawiązało się wiele małżeństw, przyjaźni na całe życie. Dom moich rodziców przez lata był miejscem spotkań towarzyskich byłych piotrkowian. Nikt wtedy nie myślał o uhonorowaniu tych ludzi, którzy jednak przeszli ciężkie lata okupacji, dzisiaj tylko dzieci tamtych rodziców maja prawo należeć do związków kombatanckich, choć niewielu z nich pamięta pobyt w tych miejscach.

  • Link do komentarza kibolo poniedziałek, 01 sierpnia 2016 19:11 napisane przez kibolo

    To,co wyprawia obecnie rządząca klika z powstańcami i powstaniem.to obrzydliwość.

  • Link do komentarza kibolo poniedziałek, 01 sierpnia 2016 18:09 napisane przez kibolo

    Przemówienie Leszka ŻukowskiegoTVN24
    72. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego obfituje w mocne przemówienia. Kolejne, przed pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego, wygłosił prezes Światowego Związku Żołnierzy AK Leszek Żukowski. Bardzo krytycznie odniósł się do kultu "żołnierzy wyklętych".
    Przemówienie Żukowskiego z powodzeniem można określić mianem wykładu z historii.
    "Żołnierze wyklęci złamali rozkaz"
    - Działacze komunistyczni w PRL ze wstrętem odnosili się do AK i tępili jej żołnierzy, stąd powstał termin "żołnierze wyklęci". Aby obrzydzić AK społeczeństwu, rozpowszechniali plakaty o treści "Armia Krajowa - zapluty karzeł reakcji". Tymczasem - przypominam - 19 stycznia 1945 r. dowódca AK, gen. Okulicki "Niedźwiadek", zdając sobie sprawę z tego, że ośrodki systemu łączności z rządem w Londynie i sami żołnierze są zdekonspirowani, wydał rozkaz rozwiązujący AK, a żołnierzy i oficerów zwalniający ze złożonej przysięgi - rozpoczął.
    InformacjeGodzina "W". Miasto składa hołd
    Mieszkańcy oddali hołd
    Raz w roku, 1 sierpnia o godz. 17 warszawiacy wstrzymują oddech. Ludzie zatrzymują się na ulicy, wyją syreny, zamiera ruch uliczny. Tak też było w tym... WIĘCEJ »
    - Większość akceptowała myśl "nam niepotrzebni są martwi bohaterowie, jeśli nie jest to konieczne, ale żywi ludzie potrzebni do budowy wspólnego dobra". Część z nich przystąpiła do nauki i pracy. Znacznie mniejsza część żołnierzy, głównie partyzantów leśnych, po stracie najbliższych, rodzin, domów nie miała pomysłu, co zrobić ze sobą. Nie akceptując ustroju, zdecydowała się pozostać w lesie i walczyć na własną rękę aż do śmierci, mimo rozkazu rozwiązującego AK - powtórzył.
    - Partyzantka, pod względem liczebnym i materialnym, bez wsparcia rządowego nie mogła pokonać armii radzieckiej. Obecnie faworyzowana jest nazwą "żołnierze wyklęci". Ta część żołnierzy, kontynuowała bezsensowną walkę bez rozkazu, podczas gdy piętnowani byli wszyscy żołnierze AK. Ileż wytoczono nam procesów! Ileż kolegów i koleżanek aresztowano w ich mieszkaniach, przesłuchiwano, torturowano lub mordowano! Albo kierowano do wojska lub prac w kopalniach! - wspominał Żukowski.
    Wyraził też nadzieję, że wydarzenia tamtego okresu "przestaną być pokazywane w sposób kłamliwy". - W minionych latach ukazało się wiele publikacji o różnym charakterze. Powstańcy są przedstawiani w nich w różnym świetle od bohaterów po pospolitych bandytów, zależnie od nastawienia autora. Prawda historyczna bardzo często nie ma w nich znaczenia. Zbliżamy się do końca życia i chcielibyśmy, aby w pamięci współczesnych nam rodaków i przyszłych pokoleń pozostały wiadomości nieinterpretowane błędnie - powiedział.
    Przemówienie o Powstaniu WarszawskimTVN24
    "Po co są powstania?"
    Informacje"Tej hekatomby nie można zapomnieć"
    "Tej hekatomby nie można zapomnieć"
    Wojny nie należy gloryfikować; wojna jest koszmarem i nieszczęściem, tragedią i dramatem - powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz... WIĘCEJ »
    - Coraz częściej, szczególnie w opinii autorów młodego pokolenia, którzy osobiście nie przeżywali morderczej okupacji, pojawia się opinia, że powstanie było niepotrzebne. Uważam, że rozpatrywanie tego problemu po 70 latach, kiedy w międzyczasie zmieniło się tak wiele w skali światowej, leży wyłącznie w gestii historyków, a nie polityków - podkreślał Leszek Żukowski.
    - Pytanie: po co są powstania? Encyklopedyczna odpowiedź brzmi: dla odzyskania niepodległości. Efektem każdego powstania jest impuls i wskazówka dla kolejnych pokoleń, że o wolność trzeba walczyć. A jak było w 1944 roku? - pytał. I odpowiadał: - Planowane pierwotnie powstanie powszechne zostało zastąpione akcją "Burza" ze względu na przesuwający się front wschodni i zmiany okupanta. O odzyskaniu wolności nie mogło być mowy, ale też nie można było pogodzić się z nową okupacją. Można było jedynie rozliczyć się z pierwszym okupantem, cofającym się w popłochu, za pięć lat terroru i okrucieństwa. Mając jednak na uwadze fakt, o którym nie wiedzieliśmy, że w Teheranie i Jałcie przywódcy największych walczących z Niemcami państw dokonali podziału wpływu w Europie, oddając Polskę do strefy wpływu związku radzieckiego, emigracyjny rząd polski w Londynie uważał, że Powstanie Warszawskie będzie sygnałem dla świata, że polska nadal walczy o wolność - tłumaczył.
    - Niestety, świat kieruje się zawsze interesem. A nasi sprzymierzeńcy nie wywiązali się z traktatów. W zaistniałej sytuacji dowódcy AK było bardzo trudno wydać decyzję o rozkazie do podjęcia walki. Generał Bór wiedział, jaką dysponuje siłą ludzką, ile mamy broni i ile mamy amunicji. Cofające się w popłochu wojska niemieckie mogły dawać nadzieję na pokonanie w przypadku zaskoczenia i niezatrzymania się frontu - kontynuował.
    - Tymczasem przedstawiciele rządu emigracyjnego, wbrew stanowisku naczelnego wodza, wręcz żądali rozpoczęcia walki, a żołnierze, wprawdzie bardzo słabo uzbrojeni, oczekiwali wydania rozkazu. Wpajane od dzieciństwa umiłowanie ojczyzny wyrażało się gotowością do podjęcia walki za nią, z wiarą w zwycięstwo, choć zdawaliśmy sobie sprawę z możliwości utraty życia - dodał.
    InformacjeOstre słowa Powstańców do prezydenta. "Będziemy umierać pod płotem"
    Ostre słowa Powstańców do prezydenta. "Będziemy umierać pod płotem"
    W Muzeum Powstania Warszawskiego kombatanci spotkali się z prezydentem Polski i prezydent Warszawy. W przemówieniach kombatantów nie zabrakło gorzkich... WIĘCEJ »
    A gdyby nie wybuchło? - Walki trwały przez 63 dni. Jak zakończyło się powstanie, wiemy. Ponieśliśmy ogromne straty w ludziach i mieście zamienionym w ruinę - stwierdził Żukowski. I dodał: - Wyobraźmy sobie inny wariant. Do Warszawy wkracza radośnie witana armia radziecka, z zachwytem przyjmujemy propozycję stania się kolejną republiką Związku Radzieckiego - identycznie jak kraje nadbałtyckie. Prowadzone są aresztowania ludzi posądzanych o możliwy kontakt z wojskiem - identycznie jak na Wileńszczyźnie i na Wołyniu. Wprowadzone zostają zwyczajowe przesiedlenia ludności, znane jako wywózki do Kazachstanu, na Syberię lub do innych odległych a nieludzkich obszarów. Rugowany jest język polski - wyliczał.
    - Jak odpowiedzieć na pytanie, czy było warto? Ludzie "Solidarności" lat 80. twierdzili, że inspiracją dla tego ruchu było Powstanie Warszawskie. Od roku 1989 żyjemy w wolnej Polsce - zakończył.

  • Link do komentarza toniczek85 poniedziałek, 01 sierpnia 2016 15:49 napisane przez toniczek85

    Do Fotomanek - mógłbyś rozwinąć myśl dotyczącą podpisania volkslisty?

  • Link do komentarza toniczek85 poniedziałek, 01 sierpnia 2016 15:48 napisane przez toniczek85

    Gratulujace i wielki szacunek za ten artykuł

  • Link do komentarza Fotomanek sobota, 19 grudnia 2015 11:33 napisane przez Fotomanek

    Szanowny Panie Rafale! Chciałbym sprostować informację z poprzedniego komentarza. Otóż według relacji taty („Janusz” - Janusz Holka, starszy strzelec, urodzony 18 grudnia 1918 roku w Gnieźnie) „Danka Biała” Ilona Szczepańska, sanitariuszka i łączniczka w 4. kompanii zgrupowania „Bartkiewicz”, faktycznie nosiła imię Ilona, choć nigdy go nie używała! Zatem moje przypuszczenie, że jest to pomyłka nie jest prawdziwe.
    I jeszcze jedna sprawa a' propos Pańskiego artykułu. Napisał Pan, cytuję: "Ucisk nie był obcy także gnieźnianom, którzy na co dzień musieli zmagać się z okupacyjną rzeczywistością. Wielu z nich, na wskutek decyzji podjętych jeszcze przed wojną (np. wyjazd na studia, przeprowadzka), a także w trakcie wojny (zsyłki do GG), trafili do Warszawy. 1 sierpnia 1944 roku połączyło ich wspólne, zbrojne wystąpienie przeciwko okupantowi."
    Otóż wato byłoby dodać, że w czasie okupacji niemieckiej w Gnieźnie, czyli na terenach włączonych do Rzeszy, warunkiem pozostania w mieście było podpisanie volkslisty!
    Zatem wszyscy ci Gnieźnianie, którzy ze zrozumiałych względów nie chcieli tej listy podpisać byli zmuszeni do przeprowadzki na tereny Generalnej Guberni.

    Pozdrawiam, Tomek.

  • Link do komentarza emigrant sobota, 19 grudnia 2015 10:44 napisane przez emigrant

    A może autor pomyślałby nad wydaniem ksiąźkowym tych wszystkich gnieźnieńskich historii? Sam kupię kilka egzemplarzy dla przyjaciół rozsianych po całej Polsce, ale i na świecie!

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Ostatnio dodane