poniedziałek, 03 grudnia 2018 16:33

Horror przez duże „H” w starciu z Grudziądzem

  mn
Horror przez duże „H” w starciu z Grudziądzem źródło: Szczypiorniak Gniezno

Tymi dwoma zdaniami najtrafniej można opisać to co działo się w niedzielę na „starej” hali, gdzie Szczypiorniak Gniezno podejmował sąsiada z tabeli ekipę MKS Grudziądz.

Dotychczas oba zespoły mierzyły się jedynie podczas tegorocznej letniej edycji PGNiG Summer Superligi, gdzie swoim doświadczeniem na piasku grudziądzanie przewyższali początkujące Wilki. Na hali jednak miało być inaczej. Do 10. minuty to właśnie gnieźnianie prowadzili 5:4. Niestety w późniejszym etapie tej połowy, to już goście dyktowali warunki systematycznie powiększając przewagę nawet do pięciu bramek. Ostatecznie po trzydziestu minutach MKS prowadził 9:13.

W przerwie w szatni gospodarzy powiedziano sobie wiele krzepiących słów, czego efektem była niesamowita pogoń Szczypiorniaka i w ciągu sześciu pierwszych minut nadrobienie trzech bramek. Wówczas na tablicy wyników widniało 13:14. Po małym letargu grudziądzanie powrócili do gry i kolejne minuty należały właśnie do nich. 14:17, a później 15:18 mówi samo za siebie. To jednak nie zdemotywowało nasze Wilki do walki o punkty. W 43. minucie rozpoczęliśmy kolejną niebywałą pogoń za rywalem rzucając cztery bramki z rzędu, których autorem byli kolejno Przemysław Gadecki, Artur Dymkowski, Marcin Fijałkowski i Szymon Sobański. Efektem tego bardzo dobrego momentu w naszej grze było po czterdziestu minutach przerwy ponowne wyjście na prowadzenie 19:18. Od tego wyniku rozpoczęło się rzucanie bramka za bramkę. Najpierw MKS wyrównał, następnie Wilki znów wygrywały i tak dwa razy. W 53. minucie jednak grudziądzanie rzucili celnie dwa razy z rzędu i znaleźli się w korzystniejszej sytuacji prowadząc 21:22. Do bramki wówczas trafił Rafał Siudeja i ponownie mieliśmy remis. Ostatnie cztery minuty to ponownie rzucanie na zmianę bramek. W ekipie MKSu ostatnie trzy trafienia zdobył Mateusz Kożanowski, a dla gospodarzy trafiali jeszcze Sobański i Fijałkowski. Niestety przy stanie 24:24 cwanym przechwytem wykazał się właśnie Kożanowski, który jak się później okazało ustalił wynik spotkania na 24:25. Przy ostatnich siedmiu sekundach meczu do bramki na remis nie trafił Przemysław Gadecki i to nasi goście cieszyli się po końcowej syrenie.

Mecz, a szczególnie jego druga połowa była niesamowitym dla zgromadzonej licznie publiczności spektaklem sportowym. Fenomenalne interwencje Dariusza Zarzyckiego w wydawało by się beznadziejnych sytuacjach, efektowne bramki i wrzutki sprawiły, że spotkanie było jednym z najbardziej emocjonujących i miłych dla oka wydarzeń od kiedy Szczypiorniak Gniezno zaczął tworzyć swoją historię. Mimo przegranej zespół gnieźnieński został gromko oklaskany przez kibiców.

W następną niedzielę podopieczni Kamila Hanuszczaka udadzą się na mecz wyjazdowy do Olsztyna, w którym dojdzie do „derbów Szczypiorniaka”. Spotkanie zaplanowano na godzinę 15:00. Kolejna niedziela to ostatki pierwszej rundy debiutanckiego sezonu Wilków w szeregach drugoligowców. Na własnym parkiecie podejmiemy MKS Henri Lloyd Brodnicę, która dzięki ostatniej wygranej przeskoczyła nas w tabeli. Mecz ten rozpocznie się o godzinie 14:00, na który już teraz serdecznie zapraszamy.

KS Szczypiorniak Gniezno: Zarzycki, Wolny, Grubczak – Sobański 3, Bałdyga, Fijałkowski 4, Pierzchała, Siudeja 2, M.Ostrowski 1, Kędziora 2, Łuczak 1, Dymkowski 2, Kniaź, Gadecki 4, Krakowiak 5, Stempuchowski. Kary: 14 minut.

MKS Grudziądz: Ziółkowski, Knopik – Piernicki, Bieniek 3, Karwasz, B.Prietz, Bartecki 1, Kożanowski 5, Orłowski 3, Kruszewski 8, Wróblewski, Guttmann, Grabowski 2, Ejzygmann, T.Prietz, Ruminiak. Kary: 8 minut.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane