Jesteś tutaj:Wywiady Kiedy powiew współczesnej sztuki zawitał do Gniezna...
piątek, 23 marca 2018 11:38

Kiedy powiew współczesnej sztuki zawitał do Gniezna...

 
Dariusz Stryniak Dariusz Stryniak fot. Rafał Wichniewicz

Innowacja, przez którą do gnieźnian przemawiała sztuka tworzona przez najróżniejszych artystów, niekiedy dziś bardzo dobrze znanych w środowisku kulturalnym, nie tylko naszego kraju. Mowa o Galerii A, która stała się motywem przewodnim kolejnego spotkania Gnieźnieńskich Konwersatoriów Historycznych.

To był czas, kiedy w szarej rzeczywistości głębokiego PRL-u na kulturalnym, gnieźnieńskim gruncie zagościła sztuka, dająca powiew nowoczesności w Grodzie Lecha. Wszytko to działo się za sprawą Galerii A, która choć nie istniała w formalnej postaci, to jednak przy każdej okazji przyciągała zainteresowanych pracami ówczesnych twórców. Dziś wielu świadków tamtych wydarzeń już nie ma wśród nas, ale wspomnienie o tej inicjatywie, postarał się przypomnieć Dariusz Stryniak z Muzeum Początków Państwa Polskiego. Okazją ku temu było osiemnaste już spotkanie w ramach Gnieźnieńskich Konwersatoriów Historycznych.

Był 1967 rok, kiedy to w niepozornym budynku przy dzisiejszej ul. Kościuszki, dawniej stanowiącym siedzibę loży wolnomularskiej, a w latach 60. Powiatowy Dom Kultury, przed gnieźnianami zaprezentowano swojego rodzaju innowację - Galerię A: - Była to w zasadzie jedyna tak wyrazista w drugiej połowie XX wieku próba zaprezentowania sztuki współczesnej, aktualnej, sztuki ambitnej, w Gnieźnie. Galeria A istniała od 1967 do 1972 roku i miała jeszcze swoją kontynuację jako Galeria B i Galeria C, a w międzyczasie zaprezentowano czternaście wystaw dwudziestu artystów, spośród których wielu było znaczącymi postaciami polskiej sztuki XX wieku - jak chociażby Stefan Gierowski czy Jerzy Nowosielski. Ze środowiska poznańskiego byli to Jan Berdyszak czy Norbert Skupniewicz. To była galeria, która w sposób niebanalny, jak na ówczesne czasy, pokazywała sztukę tworzoną współcześnie - przyznał Dariusz Stryniak. Dość kameralnej publiczności, zgromadzonej na spotkaniu w MOK-u, przedstawił zarys działania Galerii A i to, co takiego stanowiło o jej wyjątkowości w owym czasie: - Nie było takiego innego miejsca w Gnieźnie, a i spośród innych miast powiatowych, tej wielkości co Gniezno w tym czasie w ówczesnej Polsce, takich galerii też nie było. Pamiętajmy, że mówimy tu o przełomie lat 60. i 70., a sam "ruch galeryjny" ruszył w latach 80. i 90., a tutaj w Gnieźnie był to ewenement. W dużych miastach jak Poznań, Warszawa czy Kraków to było oczywiste, ale w takich jak tu nie było to coś typowego  - mówił prelegent.

Galeria A, która funkcjonowała na piętrze Powiatowego Domu Kultury (którego "dziedzictwo" dziś kontynuuje MOK), nie mogłaby dojść do skutku, gdyby nie dwie postacie, ściśle związane swoją działalnością ze środowiskiem lokalnym i kulturalnym: - Inicjatorami tego przedsięwzięcia był Stanisław Pasiciel, który wówczas kierował PDK, a spiritus movens i twórcą programu był Andrzej Kostołowski, krytyk i teoretyk sztuki, ówcześnie pracownik Muzeum Narodowego w Poznaniu. Obaj panowie poznali się na studiach w Poznaniu, na kierunku historia sztuki i wpadli na pomysł, aby pokazywać sztukę jak najbardziej aktualną, ambitną, progresywną w gnieźnieńskim ośrodku - wspominał Dariusz Stryniak i jak dodał, wyjątkowość tego pomysłu w tych czasach wzbudziła zainteresowanie - chociażby z uwagi na niezwykłość takiego pomysłu: - To coś niezwykłego polegało na tym, że zrobili oni swojego rodzaju "desant" bardzo dobrej artystycznej sztuki współczesnej do Gniezna. Początkowo był to "desant" artystów ze środowiska poznańskiego, a potem poszerzono to o prezentację artystów z Warszawy, Krakowa, Wrocławia. Ta galeria funkcjonowała wtedy, kiedy powstawały wystawy. To nie była stale funkcjonująca instytucja - przyznał.

W latach funkcjonowania Galerii A swoje prace zaprezentowali: Jan Berdyszak, Janusz Bersz, Tadeusz Kalinowski, Norbert Skupniewicz, Krzysztof Racinowski, Bogdan Kraśniewski, Adam Hoffman, Anna Cyronek, Andrzej Bereziański, Jan Dobkowski, Stanisław Fijałkowski, Stefan Gierowski, Jerzy Nowosielski, Anastazy Wiśniewski, Włodzimierz Borkowski, Andrzej Urbanowicz, Henryk Waniek, Zdzisław Jurkiewicz, Jerzy Kałucki i Jarosław Kozłowski. Prace tego ostatniego zaprezentowano na przełomie maja i czerwca 1972 roku i była to ostatnia ekspozycja w tej formie w PDK. Kontynuacją była Galeria B, której trzy wystawy (Stanisław Ignacy Witkiewicz, Tadeusz Kantor i Jerzy Rosołowicz) w latach 1973 - 1975 odbyły się w foyer Teatru im. A. Fredry, a następnie Galeria C, która była próbą odtworzenia pierwotnej idei projektu w nowej siedzibie - już Miejskiego Ośrodka Kultury przy ul. Łubieńskiego (wówczas ul. Marchlewskiego). Na to jednak złożyły się już tylko dwie wystawy (Marek Sobociński i Ewa Benesz), które odbyły się w 1981 roku: - Planowano jeszcze w 1982 roku zaprezentować twórczość Jerzego Beresia, aktualnie bardzo znanego artysty, ale niestety przeszkodził temu stan wojenny - przyznał Dariusz Stryniak. To był koniec tej wyjątkowej inicjatywy, jaką była Galeria A wraz z następującymi ją kontynuatorkami.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane