Radni z komisji ds. petycji stwierdzili, że wniosek o uznanie Gniezna za „przyjazne LGBT” jest niezasadny

Ostateczną decyzję podejmą radni na sesji Rady Miasta, ale już teraz można powiedzieć, że sprawa jest przesądzona. Na piątkowym posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji omawiano pismo złożone kilka tygodni temu, aby uznać Gniezno za „miasto przyjazne osobom LGBT”. Czterech radnych, reprezentujących każde ze swoich ugrupowań, opowiedziało się przeciwko temu pomysłowi i uznało petycję za niezasadną.
W drugiej połowie stycznia informowaliśmy o petycji, która wpłynęła do władz miasta, a która w treści – w skrócie – odnosi się do uznania Gniezna za „miasto przyjazne osobom LGBT”. W piśmie było kilka wniosków, aby wiązało się to nie tylko z samym przyjęciem hasła „Gniezno – Miasto Otwarte i Przyjazne dla Wszystkich”, ale także na działaniach zmierzających do tworzenia „inkluzywnej wspólnoty”, a także uwzględniania potrzeb osób LGBT.
Temat wywołał sporą wrzawę w sieci. Najpierw jak radny Tomasz Dzionek krytycznie skomentował ten pomysł, a potem już mieszkańcy, kiedy opublikowaliśmy przesłanie petycji na portalu. Od dokumentu odcięli się organizatorzy Marszu Równości, uznając je za prowokację. Sam wnioskodawca nie zawarł nigdzie informacji o upublicznieniu swoich danych, choć jego imię i nazwisko było radnym znane. Ustalono jednak, że treść to „gotowiec” wysyłany także do innych samorządów.
Dzisiaj odbyło się posiedzenie Komisji Skarg, Wniosków i Petycji przy Radzie Miasta, na której radni wyrażają swoją opinię o uznaniu treści za zasadną lub nie.
– Moim zdaniem miasto Gniezno jest otwarte dla wszystkich ludzi, jak również dla osób, które zaliczamy do tej grupy LGBT. W związku z tym nie chcę wyróżniać tych osób w mieście Gnieźnie, traktujemy ich jak każdego obywatela. Miasto jest otwarte na ludzi bez względu na narodowość, rasę, kolor skóry itp. – powiedział przewodniczący Jan Budzyński.
Radny Tomasz Dzionek dodał: – Mam konsekwentnie to samo zdanie na temat petycji, które są wysyłane z różnych części kraju od osób, a które niekoniecznie są naszymi mieszkańcami. Byłem przeciwny wobec propozycji uchwały strefy wolnych od LGBT i tutaj jest podobnie. Ta osoba chyba składała taką propozycję w Lesznie, gdzie mieszka. Nie uważam, żebyśmy mieli kompetencję do tego, by tę uchwałę w takim zakresie podejmować.
Radny Marcin Jagodziński stwierdził: – Gniezno jest otwarte na wszystkich, także nie uważam, żeby ta petycja była zasadna. Radny Sebastian Błochowiak nadmienił: – Konsekwentnie uważam, że my Polacy jesteśmy jednym z najbardziej tolerancyjnych krajów w Europie. Czy to Kazimierz Wielki przyjmując Żydów podczas epidemii dżumy czy w ostatnich latach, kiedy Polacy przyjmowali uchodźców do swoich domów, a nie jak narody Europy Zachodniej imigrantów pod namioty. Dodał, że wnioskodawca powinien być na komisji lub sesji i tak bronić swoich argumentów. Jak przekazano, zaproszenie do niego skierowano, ale najwyraźniej z niego nie skorzystał. Sekretarz Urzędu Miejskiego Tomasz Gadziński stwierdził, że treść petycji nie mieści się w katalogu zadań własnych gminy.
Ostatecznie za nieuwzględnieniem petycji zagłosowało 4 radnych – wszyscy biorący udział w komisji (wyżej wymienionych). Nieobecny był tylko przedstawiciel PiS, radny Wojciech Szymczak. Teraz uchwała o uznaniu petycji za niezasadną trafi pod obrady Rady Miasta i tam w takiej formie zostanie przegłosowana.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Zboczeńcy ręce precz od historycznej Pierwszej Stolicy !!!
Brawo!