Michał Kołodziejczak otworzył swoją kancelarię poselską

Nie biuro, ale kancelaria i po to, by być bliżej mieszkańców – przy ul. Chrobrego w Gnieźnie w sobotnie południe otwarta została parlamentarne biuro Michała Kołodziejczaka, posła z naszego okręgu. W wydarzeniu wzięło udział sporo zaproszonych gości, ale też tych, którzy przybyli i zakłócili spotkanie z byłym ministrem.
Michał Kołodziejczak, były wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, a obecnie poseł z ramienia Koalicji Obywatelskiej, do tej pory spotykał się na dyżurach w innej lokalizacji na terenie Gniezna. Od teraz będzie to przy deptaku na ul. Chrobrego, gdzie otworzył swoją kancelarię poselską. Wydarzeniu towarzyszył poczęstunek koła gospodyń wiejskich ze Starego Lichenia oraz udział zaproszonych gości i mieszkańców.
Wydarzenie zakłóciła Młodzież Wszechpolska, która przybyła na spotkanie z symbolicznym workiem srebrników. Kiedy poseł podziękował, nie przyjmując podarunku, rozwinęli transparent, wykrzykując hasło „Sprzedałeś polską wieś”. Po interwencji innych osób i odsunięciu ww. osób, parlamentarzysta przyznał: – Są też tacy, którzy są niezadowoleni, że nam idzie dobrze, że się rozwijamy, że mówimy o realnych problemach i to faktycznie tak jest, że tutaj jest dobre miejsce – mówił Michał Kołodziejczak.
Poseł stwierdził, że jego siedziba będzie otwarta dla każdego, ale sam będzie w niej obecny w czasie, który będzie podawany na bieżąco. – Nie dziwię się ludziom, którzy mówią, że jest ciężko. Sam mieszkam na polskiej wsi. Wiem ilu różnym interesom, ludziom trzeba się narazić, kiedy chcesz sprawy polskich rolników załatwić, polskiej żywności, polskiego społeczeństwa, aby w polskich sklepach żywność była dobrej jakości i w przystępnej cenie – powiedział, dodając, że nie wolno niszczyć okrzykami wizerunku polskiego rolnika: – Mam wrażenie, że niektórym zależy tylko na tym, żeby o tych problemach mówić, że one są. Siądźmy i je rozwiązujmy. Pracowałem w ministerstwie dokładnie półtora roku, osiemnaście miesięcy. Nie było zbytnio dobrej woli do tego, aby moje projekty mogły być realizowane, więc ta moja praca, moja misja się zakończyła. Dodał, że nie ma do nikogo pretensji o to, że ktoś wyraża się w taki czy inny sposób.
Parlamentarzysta stwierdził, że swoją nową siedzibę wykonał w większości z prywatnych zasobów, a sam chce, by wszyscy mieli świadomość, że funkcjonuje ona w Gnieźnie, jako pierwszej stolicy Polski.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Czy to ma być nowa …… atrakcja turystyczna Gniezna ? Czy właśnie dla wygody turystów otwarto to biuro sławnego parlamentarzysty, właśnie przy najbardziej obleganej przez turystów ……ulicy Chrobrego ?? Może by już dzisiaj zmienić mapki w biurze INFORMACJI TURYSTYCZNEJ i zamieścić na nich również to biuro sławnego pana Kołodziejczaka , by turyści odwiedzający nasze miasto nie pominęli zwiedzania, tej …….. nowej atrakcji Pierwszej Stolicy Polski !!!
Jak taki frajer mógł zostać posłem ?? Nie rozumiem tego i do tego nie jest stąd tylko łódzkie województwo !!!
Panie wilku, pretensje trzeba kierować do głupiego elektoratu, który wybiera głupich przedstawicieli do wszelkich zgromadzeń zarówno centralnych jak i lokalnych.
zsmieci mamy za duzo
Nie wiedziałem, że istnieje cos takiego, jak „Ziemia Gnieźnieńsko-Konińska”….
Won z nim z gniezna, sprzedal sie tuskowi.Za zaklejanie nekrologow moze madacik dla tego pajaca…ledwo sie pojawil juz tu robi wiekszą wiochę niz byla
Swoją podobizną na słupach pozaklejał nekrologi, to naprawdę trzeba mieć nie po kolei!
Bardzo ciekawi mnie kwestia zaakceptowania przez Panią konserwator tego pozbawionego stylu i gustu, ordynarnego napisu Kancelaria Poselska. Nijak wpisuje się w zabytkowe otoczenie starówki. Ja miałam problem z zaakceptowaniem małej tabliczki, nie narzucającej się organoleptycznie. Wiem też, że inni przedsiębiorcy prowadzący swoje biznesy w centrum mają problem z zaakceptowaniem przez Panią konserwator reklamy zewnętrznej. Tutaj natomiast jest wielka, waląca po oczach jaskrawo zielonym kolorem wielka tablica.
Czy dla Pani Konserwator są równi i równiejsi w Gnieźnie? Czy Pan Poseł otrzymał stosowne zgody, czy stwierdził, że ze względu na swój status nie potrzebuje jej mieć?
Większego głąba nie można było wybrać,no chyba,że porównać jeszcze można do pani Klęski.To świadczy o poziomie intelektu mieszkańców tego regionu!! Ten kto tego słupa wybrał powinien się mocno wstydzić !!
nie ma wstydu kto go wybral