Przejdź do treści głównej



Pożar na nowym osiedlu w dawnej cukrowni

Kilka zastępów straży pożarnej zostało skierowanych do zdarzenia, które miało miejsce w sobotnie południe na terenie nowo powstającego osiedla mieszkaniowego na terenie dawnej cukrowni. W wyniku działania ognia uszkodzona została elewacja dwóch budynków, a poszkodowana została jedna osoba.

Do zdarzenia doszło 14 marca, około godziny 11:30. Wówczas to został zauważony pożar elewacji nowego budynku mieszkalnego, na terenie powstającego osiedla – ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił i przeniósł na sąsiedni obiekt, a jednocześnie gęsty słup dymu wzniósł się nad okolicą i następnie rozniósł nad śródmieściem Gniezna.

Na miejsce przybyły zaalarmowane zastępy JRG Gniezno, które zastały rozwinięty pożar i na miejsce skierowano dodatkowe wsparcie innych jednostek ochotniczych z powiatu. Działania polegały na podaniu prądów wody na palące się elementy styropianowej elewacji, a jednocześnie przeszukaniu budynków, w których mieszkali pierwsi lokatorzy – jedna z osób wymagała pomocy i udzielono jej do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. 

W wyniku działania ognia uszkodzona została elewacja dwóch budynków. Na tę chwilę nie są znane przyczyny pożaru. Na miejscu obecna była także policja.

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek Zygmunt
Marek Zygmunt
14/03/2026 19:04

PRZEPISY BHP na budowach dawno już nie są przestrzegane ! Inspektorzy BHP ciągle jeszcze jak za socjalistycznych czasów robią kontrole tylko na NIBY ! Z reguły deweloper podjeżdża z książką budowy do domu inspektora i robi mu tam wpis, że wszystko na budowie robione jest z zachowaniem wszystkich przepisów BHP. A w rzeczywistości hydraulicy tną stalowe rury przy pomocy „gumówek”, siejąc iskrami na prawo i lewo. Po rusztowaniach ludzie chodzą bez kasków i nikt nie reaguje. Spawacze grzeją swoimi palnikami nie patrząc jakie materiały łatwopalne są obok ułożone i nawet nie pomyślą, by je czymś niepalnym zasłonić. Tak było i dalej tak jest ! A potem wszyscy się dziwią skąd pożar ?????