Memy w Muzeum – odpowiedź Marszałka, przebłagalna msza i wniosek o odwołanie przewodniczącego komisji

Za chwilę minie miesiąc od „ujawnienia” sprawy memów, które pojawiły się na wystawie w Muzeum Początków Państwa Polskiego, a sprawa wciąż nie cichnie, tylko dalej jest podnoszona przez działaczy PiS. Tym razem w sprawie, w której chyba nie może być nowych wątków, pojawił się nowy – i to wniosek o odwołanie przewodniczącego komisji kultury Rady Miasta, który jest jednocześnie pracownikiem muzeum. Mimo, że za jej treść odpowiedzialność wziął na siebie dyrektor.
Do sprawy w odniósł się Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, który odpowiedział tym samym na interpelację radnego Sejmiku Łukasza Grabowskiego ws. wystawy oraz jej formy, na której to pojawiły się memy. Przypomnijmy, że chodzi o obrazki z postaciami z Pisma Świętego oraz innych świętych, do których dodano różne teksty, nierzadko – zdaniem interweniujących – naruszające ich uczucia religijne.
W sprawie miało miejsce sporo różnych sytuacji, wypowiedzi i spotkań, a teraz poznaliśmy treść odpowiedzi z UMWW, które jest organem prowadzącym Muzeum.
– (…) Zarząd Województwa Wielkopolskiego zgłaszane w tej sprawie sygnały traktuje z należytą powagą. Chciałbym jednak podkreślić, że w myśl przepisów ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej to dyrektor instytucji kultury odpowiada za program merytoryczny i treści prezentowane w ramach działalności tej instytucji. Organizator nie posiada kompetencji do cenzurowania ani ingerowania w treści prezentowanych przez daną jednostkę wystaw. Organizator nie określa również wytycznych dotyczących prezentowania przez instytucje jakichkolwiek treści, w tym mogących dotyczyć kwestii religijnych lub światopoglądowych – napisał w imieniu marszałka Włodzimierz Mazurkiewicz, dyrektor Departamentu Kultury. Jak dalej dodał, podległa mu jednostka była poinformowana o założeniu tematycznym wystawy, jako o „percepcji najwcześniejszych dziejów naszej państwowości oraz okresu wczesnego średniowiecza w ogóle w kulturze współczesnej, ze szczególnym uwzględnieniem popkultury”.
– Zgodnie z wyjaśnieniami przedłożonymi przez Dyrektora Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, założenia merytoryczne wystawy koncentrują się na analizie percepcji epoki średniowiecza w okresach późniejszych. Ekspozycja ma na celu ukazanie ewolucji wykorzystania wątków mediewistycznych w kulturze oraz ich odbioru przez kolejne pokolenia – aż po czasy współczesne. W tym kontekście uwzględnienie formy tzw. memów internetowych stanowi próbę naukowego i wystawienniczego ujęcia współczesnych sposobów przetwarzania dziedzictwa średniowiecznego. Nad kształtem merytorycznym wystawy czuwał zespół doświadczonych specjalistów, gwarantujący rzetelność przekazu. Część ekspozycji zawierająca memy stanowi autorską wypowiedź artystyczną pani Zofii Załęskiej – historyczki sztuki oraz badaczki ikonografii średniowiecznej – napisano. Jak dodano, od momentu otwarcia wystawy pod koniec stycznia, przez miesiąc nie było żadnych uwag do jej treści wśród odwiedzających, tj. do 22 lutego br.: – Następnego dnia, po otrzymaniu pierwszego zgłoszenia, Dyrektor Muzeum nakazał natychmiastowe zdjęcie najbardziej kontrowersyjnych memów. Wychodząc z założenia, że wystawa jest formą komunikacji z odbiorcą, a komunikacja jest żywa, usunięto te fragmenty komunikatów, które mogły być niezrozumiałe i nieakceptowane przez innych, nie ujmując jednak wartości przekazu, który dotyczył nie kwestii religijnych, a pewnego uniwersalizmu emocji oraz percepcji średniowiecznej sztuki we współczesnym świecie.
Jak dodano w odpowiedzi, Muzeum otrzymało w sumie kilkanaście skarg w formie listownej, mailowej oraz najwięcej telefonicznej, przy czym praktycznie żadna z dzwoniących osób się nie przedstawiała w zakresie swojej lokalizacji. Ponadto wpłynęły dwa pisma od zakonu OO. Franciszkanów. Do UMWW natomiast trafiły dwa pisma w formie skarg na ww. ekspozycję, a także petycja.
– W korespondencji zwrotnej i w bezpośrednich rozmowach telefonicznych Dyrektor Muzeum wyjaśnił, że kontrowersje wzbudziła jedynie część z zaprezentowanych memów, oraz poinformował, że wzbudzające oburzenie elementy ekspozycji zostały zdjęte już 23 lutego rano. Każdorazowo przekazał również przeprosiny wraz z wyjaśnieniem, że intencją autorów wystawy nie było naruszenie niczyich uczuć ani wrażliwości. Muzeum na bieżąco odpowiadało także na wszelkie głosy wyrażane za pomocą komunikatorów internetowych (w większości były to obelgi), informując o usunięciu kontrowersyjnych memów, przepraszając i zapewniając, że twórcy wystawy nie zamierzali nikogo obrażać – napisał Włodzimierz Mazurkiewicz, dodając na końcu: – Jako organizator instytucji kultury, stoimy na stanowisku, że instytucje te powinny pozostawać miejscem edukacji i promocji dziedzictwa oraz wartości wspólnych, przestrzenią dialogu i refleksji, a także wolności twórczej, przy jednoczesnym poszanowaniu porządku prawnego oraz uczuć religijnych i wrażliwości społecznej odbiorców.
Tematu jednak nie kończy ww. odpowiedź na interpelację. Na najbliższą sesję Rady Miasta trafił projekt uchwały o odwołaniu Jarosława Mikołajczyka z funkcji przewodniczącego Komisji Kultury, Promocji i Turystyki. Dokument taki, składany w imieniu radnych PiS przez radną Nataszę Szalaty, został przyjęty i dołączony do projektu uchwał, jednak bez zawarcia w nim jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia, poza odesłaniem do ustawowych przepisów o samorządzie. Jest pewnym, że nie uzyska on poparcia większości, a więc jest tylko działaniem zachowawczym. Radny prywatnie pracuje w Muzeum Początków Państwa Polskiego, jednak nie był kuratorem tejże wystawy i nie odpowiadał za jej treść.
Jednocześnie w kościele OO. Franciszkanów w najbliższy piątek 20 marca wieczorna Msza święta zostanie odprawiona w „intencji przebłagalnej za bluźnierstwa względem Pana Jezusa, Matki Bożej i Świętych w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie i nawrócenie tych, którzy się tego dopuścili”.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.



















Jak zwykle burza o nic, radni zajmują się bzdurami a nie prawdziwymi potrzebami mieszkańców
Jeden ma potrzeby, żeby się dobrze najeść i wypić, a inny, w tym zdecydowana większość Polaków, potrzebuje prawdziwych, a nie wydumanych i obraźliwych „doznań” estetycznych. Dlatego uważam, ze bardzo dobrze, ze są jeszcze radni w tym mieście, którym nie jest obojętne, czym karmi gnieźnian placówka muzealna żyjąca wyłącznie z naszych podatków. Obrażanie w jakikolwiek sposób nie było, nie jest i nigdy nie będzie nazywane sztuką.
Tak, ten pan mocno stracił na wizerunku swoim przekombinowanym wystąpieniem.
Oczywiście zgoda, że polityka niepotrzebnie to wykorzystała, ale memy byly po prostu słabe, nie warto było ich bronić. Do sztuki jest im bardzo daleko…