Kiedyś był Bieg z Kuflem, a teraz petycja o zakazie alkoholu na gali. „Wyciągnęliśmy z tego wnioski”

Każdy ma prawo popełniać błędy i się do nich przyznawać – taka myśl płynie z oświadczenia autorów petycji, którzy teraz apelują o usunięcie alkoholu z corocznej imprezy, jaką jest Gala Orłów Gnieźnieńskiego Sportu. Wydarzenie, na których mocne trunki goszczą na wielu stołach, ich zdaniem nie licuje z tym, co powinien nieść ze sobą sport – zdrową rywalizację wolną od procentów. Niektórzy jednak przypomnieli fakt, że dwukrotnie organizowali Bieg z Kuflem, serwując zawodnikom piwo. Organizatorzy odnieśli się do tego przyznając, że zrozumieli konsekwencje i wyciągnęli wnioski, zmieniając swoje podejście do tematu.
Kilka dni temu informowaliśmy o petycji, która ma trafić do władz miasta w sprawie zakazu podawania i wnoszenia alkoholu na coroczną galę, organizowaną dla gnieźnieńskich sportowców. Wydarzenie przyciąga całe środowisko, przedstawicieli wszystkich dyscyplin, a nagrody są przyznawane przez kapitułę składającą się z dziennikarzy, analizujących wyniki sportowe z całego poprzedniego roku.
Na wydarzeniu goszczą sportowcy, samorządowcy, władze miasta, niekiedy parlamentarzyści oraz zaproszeni goście – w tym także sponsorzy. Jest też i alkohol, rzecz jasna niezobowiązująca, ale… niektórzy w pełni – dosłownie – korzystają z okazji.
Niedawno powstała petycja, autorstwa Karoliny Koszeli oraz Bartosza Zielińskiego wprost wnosi o to, by zakazać alkoholu na gali sportu – wnoszenia, spożywania, ale też podawania bezalkoholowych substytutów, przypominających go w jakiejkolwiek formie. Jak wnioskowali: – Jednocześnie samorządy lokalne realizują zadania własne w zakresie wspierania kultury fizycznej, sportu oraz działań związanych z promocją zdrowego stylu życia i profilaktyką uzależnień. Z tego względu wydarzenie sportowe organizowane przez miasto powinno pozostawać spójne z ideą promowania zdrowego stylu życia oraz wartości, które sport reprezentuje. Podawanie lub spożywanie alkoholu podczas gali sportowej może pozostawać w sprzeczności z przekazem promującym sport jako przestrzeń zdrowych postaw społecznych oraz alternatywę dla zachowań ryzykownych – napisali. I tak, tu mają rację, ponieważ zadaniem samorządu jest przeciwdziałanie alkoholizmowi. Środki z tzw. kapslowego trafiają do budżetu Miasta i mogą być przyznawane tylko i wyłącznie na profilaktykę przeciwalkoholową, szczególnie kierowaną do dzieci.
Po tym, jak informacja o petycji została opublikowana, pojawiły się różne głosy – za i przeciw. Władze miasta nie zabierają w sprawie głosu – przynajmniej póki co. W sieci nie brakowało też wpisów, które insynuują hipokryzję. Kilka lat temu bowiem ci sami autorzy petycji organizowali Bieg z Kuflem (2019 i 2021 rok), który odbył się przy ul. Gdańskiej oraz w Stadzie Ogierów. Zawodnicy na trasie mieli podawane piwo – z alkoholem i bez.
Niejako wywołani tym do wypowiedzi Karolina Koszela oraz Bartosz Zieliński wystosowali swoje oświadczenie, w którym tłumaczą swoją decyzję. – Kilka lat temu współorganizowaliśmy wydarzenie, przy którym pojawił się również wątek piwa. Nie mam problemu, żeby to powiedzieć wprost, bo nie budujemy dziś żadnej pozycji na udawaniu osób bezbłędnych. W tamtym czasie jedna z gnieźnieńskich radnych zwróciła nam uwagę na ważne aspekty społeczne i wizerunkowe związane z takim połączeniem. Przyjęliśmy to, przemyśleliśmy bardzo poważnie i wyciągnęliśmy z tego wnioski. Między innymi dlatego ten bieg nie był już dalej kontynuowany – przyznają.
– Właśnie na tym polega dojrzałość w działaniu społecznym. Nie na tym, żeby nigdy nie popełnić błędu, tylko żeby umieć coś zrozumieć, przyjąć uwagę i zmienić swoje podejście na przyszłość. Nasza petycja nie jest formą ataku, pretensji ani próbą publicznego zawstydzania kogokolwiek. To jest prośba o refleksję i o zmianę w przyszłości. Dokładnie tak samo, jak kiedyś ktoś zwrócił uwagę nam, a my nie potraktowaliśmy tego jak osobistej wojny, tylko jak sygnał do przemyślenia sprawy. Co ważne, po tamtej rozmowie nadal utrzymywaliśmy z tą radną normalne, życzliwe relacje i dalej mogliśmy współpracować z szacunkiem. Tak właśnie powinno to wyglądać w dojrzałej debacie publicznej. Można się z kimś nie zgadzać, można zwrócić uwagę, można coś skorygować, ale nie trzeba od razu robić z tego taniej afery – wskazują, dodając, że nie stawiają siebie w roli „strażników moralności”: – Popełniamy błędy i nadal, jak każdy człowiek, uczymy się przez życie. Ale to, że ktoś kiedyś zrobił coś inaczej, nie odbiera mu prawa do zmiany zdania, wyciągania wniosków i apelowania o lepsze rozwiązania. Przecież dokładnie na tej samej zasadzie osoby, które wyszły z uzależnień, jeżdżą dziś na spotkania i ostrzegają innych. I nikt rozsądny nie mówi, że nie mają prawa o tym mówić, bo same kiedyś pobłądziły. Właśnie dlatego ich głos bywa ważny, bo wynika z doświadczenia, refleksji i zmiany.
Jak dodali autorzy petycji, wyciąganie sprawy Biegu z Kuflem nie wnosi nic wartościowego do dyskusji: – Dużo uczciwiej byłoby odnieść się do samej treści petycji i do tego, o co w niej naprawdę chodzi. Bo tu nie chodzi o rozliczanie przeszłości dla samego rozliczania. Chodzi o to, żeby umieć wyciągać wnioski i wprowadzać lepsze standardy na przyszłość.
Obecnie petycja ma zebranych 117 podpisów w internecie. Jej pełną treść można poznać pod tym linkiem:
https://www.petycjeonline.com/apel_mieszkacow_o_gal_ora_gnienieskiego_sportu_woln_od_alkoholu_gala_sportu_to_wito_ludzi_aktywnych_chcemy_aby_wydarzenie_promujce_sport_i_zdrowy_styl_ycia_byo_wydarzeniem_bez_alkoholu
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.



















Czujecie tą wolność ? bo ponoć jesteśmy wolnymi ludźmi, którzy „mają” jako takie prawo wyboru :] Co dalej ? weganie będą składać petycję o nie jedzenie mięsa bo oni nie jedzą ? Bo petycje lgbt o to by cała Polska dostosowała się do tych 2% lgbt powstają dzień w dzień… Ludzie ciągle dostają tylko zakazy i nakazy i żyją złudzeniem że są „wolni”.To jest jakieś polaczkowe chore myślenie „bo ja to inni też muszą”…brak słów, gdyby tak każdy zajął się swoimi 4 literami …
Racja jest po stronie autorów petycji.
I honorowo przyznają się do błędu z przeszłości, to rzadkość