Koniec po 44 latach. „Dziękujemy, że byliście z nami”

Po 44 latach z centrum Gniezna znika jeden z najdłużej działających sklepów spożywczych. To nie podwyżka cen czy wyprowadzka w inne miejsce. Czasem tak po prostu jest, że firmy kończą działalność, bo przychodzi czas na… odkładany dłuższy urlop. Sklep „U Dorotki” wpisał się w krajobraz ul. Dalkoskiej. Ten weekend jest ostatnim, kiedy jeszcze funkcjonuje.
W centrum, przy ul. Dalkoskiej, od 1982 roku działa sklep spożywczy „U Dorotki”. Po tym weekendzie będzie już tylko, że „działał”, ponieważ kończy on swoją działalność.
Kiedy sklep powstawał, to była inna rzeczywistość i inne warunki prowadzenia działalności. Później przyszedł czas polskiego dzikiego kapitalizmu, kiedy sklepy i inne działalności otwierały się w każdym możliwym miejscu i rosła konkurencja. W tym rejonie jednak nie powstał nigdy żaden market, przez co małe sklepy spożywcze mogą trwać, mimo narzucanych na przedsiębiorców kolejnych obowiązków i zobowiązań.
W tym tygodniu na witrynie sklepu przy ul. Dalkoskiej pojawiła się kartka „To były piękne 44 lata. Dziękujemy, że byliście z nami”. To koniec, po ponad czterech dekadach działalności. Sklep już pustoszeje z wykupywanego towaru, a ten weekend jest ostatnim w jego działalności. Powód jest prozaiczny – jak słyszymy – czas na odpoczynek po latach spędzonych na prowadzeniu działalności i obsługi klientów przez siedem dni w tygodniu. Każdemu urlop się należy.
Nie da się jednak ukryć, że działalność tego typu to nakładany na siebie obowiązek i konieczność poświęcenia cennego czasu „po godzinach”, o czym wiele osób nie zdaje sobie sprawy. Z czasem kalkulacje takie są nieubłagane, a koszty utrzymania firm wciąż rosną. Tylko w ostatnim półroczu zamknęło się kilka sklepów spożywczych w centrum Gniezna – niedaleko, na rogu ul. Warszawskiej i Kościuszki, na ul. Warszawskiej czy przy ul. Świętokrzyskiej.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.



















Pani Dorotko, zasłużonej, spokojnej emerytury😍
Szkoda . W swojej pierwszej pracy tam woziłem oranżadę od Pani Basi z „Tajwanu”.
Uśmiechają się ?