Kości tuż pod powierzchnią ziemi. Jeden z pochówków ujawnił tragiczną historię sprzed wieków

Dawniej stał tu kościół, wokół którego rozpościerał się cmentarz. Dzisiaj na wzgórzu w Jankowie Dolnym w gminie Gniezno stoją domy, ale jest też pole. Powolna erozja wzniesienia niszczy dawne, kilkusetletnie groby, dlatego na miejsce przybyli młodzi archeolodzy – badają, uczą się i… odkrywają. Pochówków jest mnóstwo, bowiem chowano tu mieszkańców okolicy przez kilkaset lat. Wśród nich ujawniono kobietę, która zmarła w trakcie porodu.
Jankowo Dolne dziś jest niepozorną wsią, ale jakże bogatą w wielowiekową historię, czego dowodem jest spisana trzy lata temu monografia śp. Tadeusza Gajdy, opowiadająca o jej dziejach – w tym dworze, który tu stał, ale też kościele, który przez kilkaset lat istniał na uboczu dzisiejszej miejscowości. Właśnie w tym miejscu prowadzone są obecnie wykopaliska z udziałem studentów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
– Prowadzimy badania na cmentarzysku szkieletowym, który datujemy od XIV do XIX wieku. Mamy sporo informacji ze źródeł pisanych o tym miejscu, wiemy, że istniały tu najpewniej dwie świątynie katolickie i wiemy, że parafia przestała istnieć w XIX wieku. Od tego czasu ta okolica zamieniła się w pole uprawne. Wcześniej był tu też dwór, bardzo bogaty, o którym wiemy z wcześniejszych odkryć Czesława Strzyżewskiego z lat 90., ale też były budynki parafialne, dworskie i właśnie to wzgórze świątynne z cmentarzem. Wytypowaliśmy to miejsce ze względu na to, że rokowało dobrze na kości, ale też było zagrożone przez orkę i uprawianie tego poletka – przekazał Maciej Gębicki, archeolog z Wydziału Archeologii w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza i kierownik badań.
Pierwsza świątynia istniała w tym miejscu w średniowieczu i przetrwała do XVII wieku, a w XVIII wieku wybudowano nowy kościół – przetrwał on do lat 60. XIX wieku, ale w ostatnim okresie był już ruiną. Sam cmentarz zaprzestano użytkować najpewniej długo przed rozbiórką. To i tak kilkaset lat pochówków mieszkańców okolic, także najpewniej tych z pobliskiego dworu.
Młodzi archeolodzy mają nie lada zadanie, bowiem w wielu przypadkach szczątki się na siebie „nakładają”. Zdarza się, że są „wybrakowane” przez późniejsze pochówki z kolejnych stuleci. Widać jednak, jak bardzo obniżyło się wzniesienie, skoro kości znajdują się już kilkadziesiąt centymetrów pod powierzchnią ziemi. Miało się już zdarzać, że kości „same wychodziły” podczas różnych prac.
W grobach leżą osoby młode i starsze, ale nie tylko: – Jeden z pochówków był szczególnie intrygujący, ponieważ ujawnił taki bardzo intymny i upiorny moment z życia kobiet – przyznał Maciej Gębicki, opisując jeden z ujawnionych grobów, w którym znaleziono dowód, że zmarła osoba nie przeżyła porodu: – Kości płodu czy też świeżo narodzonych dzieci są bardzo delikatne i szybko ulegają rozpadowi, ale na tym cmentarzu udało się nam uchwycić taki moment – kobietę z wciąż zachowanymi kośćmi płodu już w kanale rodnym, a płód był ustawiony głową w kanale rodnym z jedną ręką wyciągniętą na zewnątrz, więc najpewniej utknął w trakcie porodu i spowodował zgon kobiety. Dziecko nie zostało wyciągnięte i spoczęło razem z nią na cmentarzu.
Same szczątki wydobyte z grobów zostaną poddane badaniom, a potem zostaną zabezpieczone w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.
W badania zaangażowanych jest 35 osób, pracując na dawnym cmentarzu od końca czerwca do połowy sierpnia br. Jak jednak zapowiedziano, prace będą jeszcze planowane w kolejnych latach.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.




















