Sobotnie opady były rekordowymi w regionie

Intensywne opady deszczu, które w minioną noc z piątku na sobotę przeszły nad Wielkopolską, przyniosły miejscami dobowe sumy zbliżone do 100 mm. Deszcz w wielu miejscach padał podobnie intensywnie, co pamiętna ulewa nad Gnieznem sprzed dwóch lat, jednak tym razem bez udziału marznącego gradu. Niemniej – interwencji z pompowaniem wody nie brakowało.
Strażacy byli wzywani w nocy z piątku na sobotę oraz przez cały dzień przede wszystkim w związku z powalonymi drzewami oraz zalanymi posesjami i piwnicami. Najwięcej zgłoszeń pochodziło właśnie z powiatów gnieźnieńskiego i słupeckiego.
Jak informuje Łukasz Kuliński, wielkopolski łowca burz, według danych ze stacji pomiarowych w Powidzu zanotowano 94,8 mm deszczu, co oznacza pobicie rekordu dobowego opadu z 1957 roku. W Słupcy suma wyniosła 63,5 mm, wyrównując rekord z 1985 roku.
-Obszar opadów najwyższych sum opadowych, doskonale pokrywa się z obszarem na którym wydano najwyższy stopień zagrożenia – tutaj wysokość opadu sięgała do 70-90 mm, a lokalnie, zwłaszcza na pograniczu powiatu gnieźnieńskiego, słupeckiego i Kujaw, mogła przekraczać nawet 100 mm – informuje Łukasz Kuliński dodając, że pomiary z amatorskich stacji na pograniczu ww. regionów także wskazywały miejscami wartości dochodzące do 100 mm.
W maju 2024 roku, podczas pamiętnej ulewy nad Gnieznem, spadło ponad 80 mm wody, jednak połączone to było z marznącym gradem, który blokował odpływy do kanalizacji i spowodował liczne podtopienia w części miasta. W miniony weekend interwencji w samym Gnieźnie, związanych z pompowaniem wody, nie było zbyt wiele. Więcej takich wezwań odnotowano na terenie gminy Witkowo.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.





















