czwartek, 24 października 2019 17:48

„To jest jedyny zielony punkt w tym fyrtlu”

 
„To jest jedyny zielony punkt w tym fyrtlu” fot. Rafał Wichniewicz

Z koncepcją, podpisami i i apelem o zmianę planu przybyli na spotkanie z radnymi mieszkańcy okolicy ul. Konopnickiej.

Prawie tysiąc mieszkańców Gniezna już wsparło inicjatywę podjętą przez grupę osób, które zamieszkują w rejonie dawnego boiska Stelli. Obecnie teren o wiekowej tradycji sportowej, który obecnie jest zaniedbany i częściowo zabudowany zrujnowaną halą, planuje się przeznaczyć pod zabudowę wielorodzinną. Z projektem tym, przedstawionym do publicznych konsultacji w lipcu br., nie zgodzili się mieszkańcy. Nie chcą oni kontynuacji dalszej urbanizacji tego miejsca, kosztem terenów zielonych. Ich zdaniem teren ten powinien nadal pełnić swoją pierwotną formę, choć Miasto już jakiś czas temu zaprzestało utrzymywania tego terenu w należytym porządku.

Po licznych spotkaniach w powyższej sprawie, mieszkańcy zdecydowali się przyjść na październikowe posiedzenie Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska. - Obecnie ten teren jest mocno zaniedbany, przestano nawet na nim kosić trawę. Można to było tłumaczyć, że w trakcie budowy były prowadzone prace budowlane, ale obecnie one są zakończone, a teren dalej jest to miejsce zaniedbane i jako takiej formy rekreacyjnej spełniać nie może - przyznał Roman Łaźny, mieszkaniec ul. Witkowskiej. Wskazał przy tym iż zgodnie z zapisami ustawy o planowaniu przestrzennym, powinno się przy sporządzaniu takich projektów brać pod uwagę ochronę dziedzictwa kulturowego: - Tu mamy miejsce, gdzie przez wiele lat miał siedzibę klub Stella, gdzie rozgrywano mecze i gdzie ludzie się spotykali, a ta funkcja była realizowana. On taką rolę pełnił historycznie - wskazał.

Przy tej okazji mieszkańcy przynieśli ze sobą dwa załączniki - mapę Gniezna z zaznaczoną większą częścią placów zabaw i zagospodarowanych terenów zielonych (oraz tych planowanych jak np. na terenie parku szpitala Dziekanka), a także koncepcję dla terenu po boisku Stelli. Jak przekazali, jest ona umowna, ale ma pokazać zapotrzebowanie, jakie mają mieszkańcy tego miejsca. - Chcemy zaapelować do prezydenta i radnych i pokazać brak symetrii, jaka jest w naszym mieście - przekazał Roman Łaźny, dodając: - Napełnia nas troską, że jako mieszkańcy tej części "za torami", nie mamy miejsca, gdzie pójść na spacer, gdzieś usiąść czy może placu zabaw dla dzieci. Są to tylko sporadyczne miejsca i to jest główny motyw naszej prośby (...). Jesteśmy zdeterminowani wspierać, nie oczekujemy cudów w tym miejscu, bo rozumiemy iż Miasto może nie mieć pieniędzy teraz czy w przyszłości na to, by realizować ambitne plany, ale my mieszkańcy możemy współpracować w tym zakresie - mówił.

- Teren ten nie tylko dotyczy mieszkańców ul. Wrzesińskiej czy Konopnickiej. Teren ten służy wielu mieszkańcom, ul. Klonowej, Kopernika, Witkowskiej, całego dużego obszaru, który jest mocno urbanizowany. Ten teren stanowi idealny klin pod rekreację i sport - dodał Mateusz Jakubowski, który przy ul. Konopnickiej mieszka od 30 lat: - Potrzebujemy tego miejsca bardzo mocno. Te problemy, które już teraz mamy, to gdybyśmy wybudowali kolejne trzy budynki, to po prostu by się piętrzyły i byście mieli państwo problemy z komunikacją, dostosowaniem infrastruktury drogowej. Ten teren stanowi też dla nas sentymentalną wartość - przyznał, podkreślając rolę jaką odegrało to miejsce w sportowej historii Gniezna, którą warto upamiętnić. 

Radny Jan Szarzyński przypomniał Plan Rewitalizacji Osiedla Grunwaldzkiego, nad którym konsultacje odbywały się w 2014 roku i na którym też mieszkańcy wskazywali te tereny pod przeznaczenie na zieleń i rekreację. Radny Tomasz Dzionek stwierdził iż popiera głos mieszkańców w tej sprawie: - To jest tak naprawdę jedyny zielony punkt w tym fyrtlu. Nie ma innej możliwości, żeby stworzyć coś zielonego w najbliższej okolicy - mówił, dodając iż ten teren służyć może wielu gnieźnianom z tej części miasta: - Jeżeli ten teren zostanie przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową, to tak naprawdę pozbawimy mieszkańców jakiegokolwiek miejsca pod rekreację - dodał, nie ukrywając iż obecnie występujące problemy po wybudowaniu kolejnych bloków tylko się spotęgują: - Całym sercem jestem za państwem i tą koncepcją. Na stwierdzenie wiceprezydenta Jarosława Grobelnego, że przy blokach na ul. Witkowskiej jest już plac zabaw, Mateusz Jakubowski odparł iż nie oddaje on proporcji, jaką powinno się zachować dla tej ilości mieszkańców w tej części Gniezna.

- To, o czym państwo mówicie, jest bezsporne i bezdyskusyjne. Nie musicie nas nawet do tego przekonywać, ja tak to widzę. Nie wyobrażam sobie, by to zostało w zupełnie inny sposób zagospodarowane - stwierdził radny Paweł Kamiński i dodał: - Państwa głos w tej sprawie zwraca uwagę w jednej kwestii, że urzędnicy powinni słuchać tego, co chcą mieszkańcy. To nie jest jakiś wymysł jednego bloku czy kawałka ulicy, bo komuś coś przeszkadza, tylko jest to fragment dzielnicy. 

Jarosław Grobelny stwierdził iż prezydent Tomasz Budasz zlecił jeszcze dodatkowe analizy przed zamknięciem prac nad planem zagospodarowania. Dalej jednak, jak stwierdził, wygłosił "osobistą wypowiedź": - Jak tak słucham, to trochę się zastanawiam, jak mieszkańcy z budynków Kos-Bud dokonywali wyboru. Przytoczę kilka faktów - 22 kwietnia 2013 roku zostały wydane warunki zabudowy na budowę mieszkań o powierzchni 13 442 metrów kwadratowych. Wówczas była możliwość, żeby sąsiedzi mogli WZ oprotestować. Na jej podstawie już następnego dnia można było podjąć uchwałę i tę działkę sprzedać - stwierdził wiceprezydent. Dalej dodał, że Miasto Gniezno i PWiK prowadziło rozmowy z deweloperem o przyłączeniu do kanalizacji od strony ul. Konopnickiej z docelowym przyłączeniem planowanych w przyszłości bloków, których teraz nie chcą mieszkańcy: - Jeżeli ten teren nie będzie wykorzystany pod budownictwo to sorry, ale dlaczego Miasto ma podłączać kanalizację do domu firmy Kos-Bud. Nadzór budowlany przyjął podłączenie budynków od ul. Konopnickiej metodą przepompowni, natomiast warunki podłączenia wszystkich bloków są do ul. Wrzesińskiej. Gdyby nadzór sprawdził realizację i projekt, to tam jest niezgodność i te budynki nie powinny zostać oddane do użytkowania - stwierdził Jarosław Grobelny, podważając sens wydawania 300 tys. złotych na budowę kanalizacji, skoro bloki nie mają powstawać. Z podejściem wiceprezydenta do tematu nie zgodził się Tomasz Dzionek: - Urzędnik powinien być refleksyjny - przyznał i dalej dodał: - Jest to teren, który został zaniedbany. Gdyby o ten teren dbano, to nie byłoby tam tysięcy butelek, zrujnowanego budynku itd. Mówienie, że ktoś tego nie zaskarżył i teraz mamy stan zastany, wynikający z uchwał rady miasta sprzed dwóch kadencji, to nie ma znaczenia. 

Radny Janusz Brzuszkiewicz stwierdził: - Myślę, że tutaj nie da się pogodzić dwóch rzeczy - wybudowania bloków i zlokalizowania szeroko pojętego obiektu rekreacyjnego, więc będzie z czegoś trzeba zrezygnować. Myślę jednak, że refleksja jest jedna. Nie chcę, by pan wiceprezydent stosował rodzaj szantażu, że jak nie będzie zabudowy to nie będzie kanalizacji. To mnie zaskoczyło, bo mieszkańcy płacą podatki i im się to należy. Stwierdził dalej, że na zagospodarowanie tego terenu w taki sposób, jaki by tego oczekiwali mieszkańcy, potrzeba na pewno lat. - Z każdym rokiem świadomość społeczna rośnie. W latach wcześniejszych być może nie było zainteresowania tematem, a niekiedy dla kogoś zabudowanie tego terenu po starej garbarni było lepsze niż to, że ona istniała jako miejsce niebezpieczne - mówił radny. 

Roman Łaźny przekazał iż wbrew temu, co mówił wiceprezydent, mieszkańcy już kilka lat temu w trakcie procedowania warunków zabudowy składali protest przeciwko temu, ale nie został on przyjęty ze względów proceduralnych - prawnik skierował go do urzędu dzień po terminie. Po dyskusji nt. przyłączenia bloków do kanalizacji, która sprowadziła dyskusję na inny tor, Paweł Kamiński stwierdził: - Mowa jest tu o terenach zielonych i rekreacyjnych i państwo, którzy tu przybyli, szukają dobrej wolu Urzędu. Wiceprezydent odparł: - Dobra wola jest, nawet większa niż pan myśli. Radny stwierdził: - O to chodziło, żeby pan to powiedział. Jarosław Grobelny odpowiedział: - Gdyby jej nie było, to plan były przedłożony w takiej formie, w jakiej go zaprojektowano. Roman Łaźny stwierdził: - Dziękujemy za słowa, które napawają nas optymizmem. Wiceprezydent nadmienił jeszcze: - Być może trzeba rozszerzyć obszar oplanowania tego terenu - mówił, mając na myśli także obszar zapuszczonych ogródków działkowych położonych po sąsiedzku.

Sprawa dawnej "Stelli" wciąż jest pod lupą mieszkańców, którzy dalej zbierają podpisy pod swoją inicjatywą. Na kolejne informacje w tej sprawie być może przyjdzie czas już niebawem. Procedury planistyczne jeszcze trwają.

21 komentarzy

  • Link do komentarza Marek wtorek, 29 października 2019 07:20 napisane przez Marek

    W tym nowym parku na terenie Stelli można by tez zrobić siłownie z prawdziwego zdarzenia na świeżym powietrzu , na której mogliby się rozgrzewać nasi żużlowcy przed każdymi zawodami żużlowymi. Prawda!!! Kibole Żużla proszę przyłączacie się do walki o park na dawnym terenie klubu Stella . Proszę. Pomóżcie !!

  • Link do komentarza senior czekajacy na miejsce w domu przy ulicy wrzesińskiej poniedziałek, 28 października 2019 09:01 napisane przez senior czekajacy na miejsce w domu przy ulicy wrzesińskiej

    Ten park na terenie byłej Stelli przyda się też seniorom mieszkającym w pobliskim domu przy ulicy Wrzesińskiej. Polecam wobec tego sprawę budowy tego parku, również dyrektorowi tego Domu Seniora panu ....... Zdaję sobie sprawę , że jest to dla Pana bardzo niezręczna sytuacja, bo należy Pan do SLD czyli do ugrupowania , które we wszystkim popiera pana Grobelnego . Ale tym razem proszę być ponad te "koligacje". I proszę niech Pan zbierze dodatkowe głosy za budową tego parku także wśród swoich wiekowych podopiecznych !

  • Link do komentarza tymek poniedziałek, 28 października 2019 07:40 napisane przez tymek

    swoim wpisem na Facebooku prezydent pokazał, jak małym jest człowiekiem

  • Link do komentarza romi poniedziałek, 28 października 2019 07:30 napisane przez romi

    ludzie, trochę się Wam oczekiwania z roszczeniami mylą.

  • Link do komentarza zenek niedziela, 27 października 2019 19:38 napisane przez zenek

    Ciekawe czy jeden z Tych panów dba o dobro mieszkańców gdzie ma Fabrykę

  • Link do komentarza lech kolejorz niedziela, 27 października 2019 19:15 napisane przez lech kolejorz

    Te uwagi o Prezydencie są dalece niesmaczne. Żenujący poziom komentarzy, które mają jeden cel: przywalać każdemu.
    Moim zdaniem za prezydentury p.Budasza nasze miasto pięknieje z dnia na dzień.

  • Link do komentarza eliasz niedziela, 27 października 2019 14:16 napisane przez eliasz

    Budownictwo w Gnieźnie musi stać się sprawą priorytetową!

  • Link do komentarza Krystyna niedziela, 27 października 2019 14:12 napisane przez Krystyna

    co wy piszecie o źle utrzymanych parkach w mieście. przecież dopiero za prezydentury Budasza Gniezno zaczęło pięknieć, a szczególnie tereny zielone.

  • Link do komentarza róża niedziela, 27 października 2019 08:20 napisane przez róża

    a co tutaj mają za znaczenie wybory?

  • Link do komentarza wilk sobota, 26 października 2019 01:43 napisane przez wilk

    Zapytam się mieszkańców NA KOGO GŁOSOWALIŚCIE w wyborach samorządowych ???????? Na postkomunę ????? To możecie nas cmoknąć w dzyndzel,wyraz twarzy i słowa tych towarzyszy WAM to mówią !!!

  • Link do komentarza Egzorcysta piątek, 25 października 2019 22:05 napisane przez Egzorcysta

    cyt."Słowa poparcia są ważne. Ale tylko wtedy, kiedy idzie za nimi coś więcej niż chęć przypisania sobie czyichś osiągnięć. Podczas, gdy niektórzy pracują nad aurą roztaczaną wokół siebie, moi fachowcy od dawna opracowują koncepcję zagospodarowania terenu zielonego, z którego będą mogli korzystać mieszkańcy m.in. ulicy Konopnickiej..." Czy prezydent czyta w ogóle co piszą jego ludzie prowadzący mu profil na fb? Tymi słowamia obraża każdego, kto ma inne zdanie niż ta władza. Nieomylni włodzarze, wierzący w swą wielkość i wieczność, reszta to zapewne plebs chcący zaistnieć.
    Jego fachowcy palecem by nie tknęli gdyby nie protest społeczny!!!!!

  • Link do komentarza zenek piątek, 25 października 2019 17:41 napisane przez zenek

    Mieszkańcy walczcie, mobilizujcie się. Podobnie było na Pławniku w 2015 gdy "władza" chciała budować południową obwodnicę Gniezna przez środek osiedla. Mieszkańcy się zebrali, walczyli, manifestacje, prasa, portale, pikieta w starostwie, w Urzędzie Marszałkowskim i udało się.

  • Link do komentarza mieszkanka Gniezna piątek, 25 października 2019 11:06 napisane przez mieszkanka Gniezna

    kochani i zacni obywatele z okolic "za mostem". Nawet, jak dziwnym zrządzeniem losu prezydent zrobi wam ten park, to i tak go nie utrzyma. Zobaczcie, jak wygląda Park Miejski, niegdyś należący do najpiękniejszych parków w Polsce. Skandal! Nawet normalnie przejść nie można, żeby sobie nóg nie powykręcać. Popatrzcie, jak wyglądają "skwery" w mieście? Jakieś dzikie trawiska, ani to ładne, ani urokliwe. Popatrzcie, jak wyglądają te niby "pasy zieleni" wzdłuż chodników choćby tylko w centrum. To jest normalna sralnia dla zwierząt różnej maści. Wy walczycie o każdy kawałek zieleni i chwała wam za to, a w parku, w ponad 100 letnim ogrodzie działkowym wyrastają.......murowane dacze. kto na to pozwolił? Jak to wygląda? Komu taka buda jest potrzebna prawie w centrum miasta? Przecież z tego ogródka do domu dzierżawca malutkiej działeczki ma zapewne tylko parę kroków!Także niekontrolowany parking na jednej z alejek w parku. Park, któremu na różne cele powoli wyrywa się każdy skrawek zieleni!Prezydent tam blisko mieszka i nie reaguje, więc nie spodziewajcie się żadnej pozytywnej reakcji , bo nas ten urząd olał już niejednokrotnie.

  • Link do komentarza EagleEye piątek, 25 października 2019 09:21 napisane przez EagleEye

    Wspomniciemoje slowa ze i tak to zostanie zbytebo pewnie przy "zielonym stoliku " już wszystko zostalo ustalone. Zobaczcie w jakim terminie zostalo ogłoszony przetarg na rewitaluzacje wokół jeziora Jelonek (Wenecja) i kto buduje obok blok i kto kupil ostatnio dzialkę na ul.Jeziornej n a przeciw przychodni. Ludzie zrozumcie zena tamten teren ktos juz sobie " ostrzy zęby ". Owszem pojaobie strony troche publicznej piany a i tak juz wszystko zostało ustalone i decyzje zapadly w zaciszu gabinetów w Magistracie.

  • Link do komentarza szambonurek piątek, 25 października 2019 08:55 napisane przez szambonurek

    Na taką sama przepompownie od 15 lat czekają tez mieszkańcy ulicy Cichej . W samym centrum rekreacyjnym Gniezna. Przy samym parku okalającym jezioro Winiary. Mieszkańcy Gniezna tam biegają , spacerują z dziećmi, z psami, nawet nie przypuszczając , że obok wszyscy mieszkańcy mają jeszcze SZAMBA !! I jak się je opróżnia, to smród leci po całym parku , że aż miło oddychać pełną piersią. Ale co tam smród przy parku . Najpierw trzeba zrobić kanalizację dla mieszkańców ulicy Rycerskiej, Bo gdzie mieszkają pan Zdzisław K - vice przewodniczący rady Miasta , pan Sotek - główny specjalista od kanałów w Urzędzie Miasta, pan Pilarczyk, pan Musiał - naczelny kominiarz URBIS u i wielu innych prominentnych ludzi Gniezna.

  • Link do komentarza czytelniczka czwartek, 24 października 2019 23:03 napisane przez czytelniczka

    Miasto od kilku lat nie radzi sobie z podstawowymi obowiązkami wobec obywateli, teraz prezydent podjął nawet decyzję, że nie Miasto nie będzie zabierać liści zamiatanych z ulic(!) przez mieszkańców, degradacja postępuje z dnia na dzień, a Państwo by chcieli park rekreacyjny? Wniosek jak najbardziej słuszny, ale nie przy tej władzy! Proszę zobaczyć zaniedbane centrum, ulice i chodniki wołają o pomstę do nieba. Tak nas budzi się już drugą kadencję. Dzisiejszy spacer po centrum tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że władza po prostu nie tylko, że sobie nie radzi, ale nie posiada kompletnie żadnego planu dotyczącego choćby zwykłego uporządkowania miasta. Ja się nie wstydzę za moje miasto, bo nie jestem w tym rządzie i samorządzie, ale wstydu nie mają ci, co siedzą w tych ławach i gabinetach z własnej i nieprzymuszonej woli. Nie radzą sobie z najbardziej prozaicznymi problemami, dlatego nie wierzę w jakiekolwiek ustępstwa wobec słusznych wniosków mieszkańców ulicy Wrzesińskiej, bo będą tak potraktowani, jak cała reszta, czyli po prostu lekceważąco.

  • Link do komentarza Roman 2 czwartek, 24 października 2019 21:29 napisane przez Roman 2

    I jak tu szanować zastępcę prezydenta, jeżeli on znowu szantażuje mieszkańców Gniezna. Cytuję "Jeżeli ten teren nie będzie wykorzystany pod budownictwo to sorry, ale dlaczego Miasto ma podłączać kanalizację do domów firmy Kos-Bud." Odpowiadam panu zastępcy. Miasto wydało pozwolenia firmie Kos-Bud na wybudowanie bloków wg dokumentacji , którą Miasto zatwierdziło pięć lat temu. I urzędnicy pana zastępcy dobrze wiedzieli z dokumentacji i pomiarów wysokościowych instalacji w blokach i wysokości kanalizacji w ulicy, że przepompownia będzie tam, dla tych bloków Kos Bud u niezbędna. A jeżeli dajmy na to urzędnicy pana zastępcy to przeoczyli, to czyja to wina ? Mieszkańców ? W tym czasie nikt jeszcze nie mówił o zmianie sposobu zagospodarowania boiska po Stelli na budownictwo wielorodzinne. Po co wobec tego pan zastępca wmawia obecnie mieszkańcom Gniezna, że budowa hydroforni była planowana już dawno, dla wszystkich budynków. Tych co już są i tych co "jeszcze będą" na boisku Stelli. Przecież pan zastępca mija się z prawdą. Nie wypada panie zastępco szantażować mieszkańców informacjami, które nie są zgodne z prawdą !

  • Link do komentarza adam czwartek, 24 października 2019 20:56 napisane przez adam

    wielki wice tak owija w bawełnę, że słucha mieszkańców a za chwilę i tak powstaną tam bloki. prezydent potrzebuje kasy na kolejne m-ca pracy dla swoich znajomych. specjalnie powstały zakład zieleni mógłby doprowadzić ten tern do porządku - i tak wiele się nie narobili do tej pory.

  • Link do komentarza Zeus czwartek, 24 października 2019 20:02 napisane przez Zeus

    Gniezno miasto podzielone na dwie części. Mieszkalem na Pustachowie dzielnicy zapomnianej przez władze te i poprzednie 30 lat a może więcej walczyliśmy o boisko o takich luksusach jak chodnik czy asfaltowa droga można bylo pomarzyć do momentu rozbudowy osiedla na Gebarzewskiej tam wybudowała się elita z urzędu no i się ruszyło gaz chodnik droga do czasu teraz to droga fo twstow zawieszenia samochodu .Boisko jest jedno na całe osiedle na Czeremchowej i tyle ta część miasta .tajwan.plawnik.pustachowska gdzie tam parki boiska place zabaw

  • Link do komentarza mieszkaniec fyrtla czwartek, 24 października 2019 19:55 napisane przez mieszkaniec fyrtla

    Ktoś ma w nosie mieszkańców albo komuś coś obiecał. Tam rosną piękne dęby tylko dureń to zniszczy. Brawo Panowie Radni, którzy dbają o mieszkańców tego betonowego miasta.

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

m

Ostatnio dodane