Źli synowie nie sprawą matce pociechy

„Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za ojczyznę i jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę bardziej niż kiedykolwiek, że Chrystus zwycięży, Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moje całe przewinienie, moja wiara i szczęście.” (płk Łukasz Ciepliński, 1913-1951)
Chrześcijańska miłość do ojczyzny powinna być czynna, nie ma objawiać się w samych uczuciach lub słowach, ale w uczynkach i w prawdzie. Znaczy to, że kto kocha ojczyznę, stara się żyć po Bożemu, bo źli synowie nie sprawią matce pociechy. Każdy kto spełnia wiernie obowiązki swojego stanu i powołania, jest gotowy do ofiar dla ojczyzny, a w razie potrzeby nie waha się poświęcić dla niej nawet swojego życia.
Bóg chciał otworzyć nasze oczy na to, czym jest ten świat, chciał wstrząsnąć nami i dlatego dopuścił wojnę. Tak naprawdę to świat ją wywołał swoimi zasadami, chęcią panowania; korzyści i ciemiężenia. Bóg dał wolną wolę i przeszkadzać jej nie chce. Dlatego powiódł nas na pole walki: jednych postawił bezpośrednio w ogniu, innych pośrednio, którzy jej ciężkości ponosić muszą. A świat na polu walki inaczej wygląda. Tam, w ciemnościach bólu i śmierci przybliża się jasna myśl wieczności, tam opadają blichtry, bogactwa, przyjemności, tam przekonujemy się, czym jest to wszystko, za czym dotąd goniliśmy – jedno tylko staje się konieczne, niezbędne, rzeczywiste, to świat ducha i praca i troski, i starania, aby to królestwo Boże, królestwo Chrystusa i Maryi, przybliżyć do siebie.
Stąd, słusznie powiedział jakiś ociemniały na polu bitwy: „ Bóg mi zabrał wzrok oczu, by otworzyć wzrok ducha. Przedtem byłem ślepym w sercu, a nawet nie myślałem o tym, teraz oślepłem na oczy, ciężkie to, bardzo ciężkie, czasem życie bez wartości się staje, ale lepiej, stokroć lepiej, jeśli otworzą się oczy serca! Czuję, że to się stanie wtedy, kiedy będę takim jakim byłem w dniu mojej pierwszej Komunii św.!”
Życie ludzkie to padół, przez który przepływa rzeka łez, a niekiedy rzeka krwi. Łzy otrzeć nam może nie kto inny, tylko znowu Maryja.
W niedzielę, 1.marca 2026r. o godz.16.00 przy pomniku Opatrzności Bożej modlić się będziemy różańcem św. za rodziny z Gniezna i z Polski, o moralne i duchowe nawrócenie się oraz by było jak najwięcej katolickich rodzin w naszej ojczyźnie.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.





















