czwartek, 08 listopada 2018 07:56

Czy złodziej aby ino czasu?

  Maria Ciążyńska
Czy złodziej aby ino czasu? zdjęcie z archiwum autorki

Jak bez mgłe widze jednygo doktora. Nie robił wew Betesdzie na 3. Maja, bo to był Amerykon. Nazywoł sie Doktór Kildare, ale to ino ula-fif. Naprowde zwoł sie Rychu Czemberlen. Fest szczun - każde kobiycko by do niegó poleciało do przychodni! Ón groł wew filmie i moglim gó widzieć wew telewizorze.

My wew chacie jeszczy nie mielim telewizora. Wiaruchna lotała do sąsiadów abo famuły i tak kwitło życie towarzyskie.

Czasym nadawali te zgnite programy, bo i szucherna Mysza Miki była i fajne kowboje Kartrajty zez Panderozy. Nawet knajpa wew parku na Tysiącleciu dostała nazwe Panderoza! Zez naszych audycji pamiyntom Tele-Echo Iry Dziedzic, Kobre, Adama Słodowygo „Stetrej se sam”, Wicherka od pogody, Wielgom Gre. A już jak zapowiadał Jachu Suzin abo Edytka Wojtczak, to było nam przyjymnie - ładnie godali, Edytka była śliczno!

Nie szło spiłować, jak dawali nauczanie państwowe wew wykonaniu nieboszczyka Gómułki. Pielinił cięgiem o burokach, kwintalach, żytach i hektarach. Blubroł tyż o przyjażni, bratni pomocy i takie tam. Jeszczy dobrze, że nie mielim tego zez Kuby!

Mój wuja robił wew Zurcie na Mieczysława i swoi siorze a moi mamuchnie poradził, jaki telewizor mo kupić. Wreście doczekałam sie! Już mi było gupio, jak komple wew klasie se godali, co obglądali, a jo aby znałam to, co sie lizło u innych. Wpiyrw z ty radochy obglądało sie, co popadło. Nawet lekcje obcygo języka, no tegó zza Buga. Program był ino jedyn - od 16.30 do 22 (o wiele sie nie myle).

Zaś potym wyszpecjalizowałam się wew obglądaniu tegó, co mi podchodzi. Miałam ambe z przerzutkom na tle STUDIO UNO i jazdy figurowy. Makaroniorze nadawali jeich szlagiery - óni zawsze mieli dryg do śpiywanio, a te piosynkary były odpicowane jak do ośpic.

Miałam tyż szplina na tle łyżwów figurowych. Gabi Seyfert - Niymra, Pepiki siora i brachol Romanowie, mój ulubiniec Pepik Ondrej Nepela szli jak Szczakiel na ty wyglancowany ślizgawce! Najwiynksze zgorszynie było, jak tańcowała rusko para - óni mieli 36 lot i styndy brynczynie, że jyżdżają stare śrupy. Chciałabym być wew jeich wieku - wcale bym nie narzykała!

Pomaluśku telewizja zaczyła zapełniać wiarze wolny czas. Ani sie nie spostrzeglim, że te selerne grajotko ustawione wew każdy chacie niszczy nom życie! Ile by można se uszparować czasu na godanie zez dziecioszkami, babusiami, kuzajami, polotać na podwyrku! To przecież o wiele lepsze niż wytrzeszczanie ślypiów i manygowanie na leżance!

1 komentarz

  • Link do komentarza mjj czwartek, 08 listopada 2018 10:41 napisane przez mjj

    No to ja pamiętam, jak z mamą pojechałam pociągiem do Poznania, a to była wielka wyprawa. Mam tam załatwiała jakieś swoje sprawy i potem poszłyśmy do jej koleżanki na Wilde, bo oni mieli telewizor. A ja bardzo chciałam obejrzeć, co to jest i czy aby na pewno wszystko się rusza. No i ta koleżanka postawiła mamie kawę, a ja się kręciłam na tym taborecie w kuchni i czekałam, aż mi pokażą to cudo. Po chwili mama prosi koleżankę wiesz co, pokaż mojej córce telewizor, bo jest bardzo ciekawa jak to wszystko wygląda. No to pani Celina poszła ze mną do pokoju, z wielkiego pudła zdjęła jeszcze większy pokrowiec (!) i mi go pokazała. Bez włączenia i bez pokazania choćby nawet tapety ekranu, jak to dzisiaj byśmy powiedzieli. Byłam bardzo zawiedziona i do dzisiaj pamiętam tę wizytę. To był może rok 1958?

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.