środa, 12 kwietnia 2017 08:32

Obwodnica miasta czy Pławnika? Opinie wobec wariantów są podzielone

 
Obwodnica miasta czy Pławnika? Opinie wobec wariantów są podzielone fot. Rafał Wichniewicz

Wariant nr 1 odrzucono, za drugim opowiedziało się kilkudziesięciu mieszkańców, a przeciwko trzeciemu byli leśnicy. Część twierdzi, że ta droga jest bez sensu, a inni, że i tak musi powstać.

Tak w skrócie można opisać wtorkowe konsultacje społeczne, jakie odbyły się w murach PWSZ, a które dotyczyły przebiegu nowej drogi pomiędzy ul. Wrzesińską, a ul. Witkowską. Na spotkanie z mieszkańcami przybyli urzędnicy i władze miasta, a także przedstawiciele pracowni projektowej Archidrog - Witold Orczyński i Dariusz Rusnak, którzy są autorami trzech koncepcji poprowadzenia drogi. Na spotkaniu pojawiło się niespełna 100 osób.

Na samym początku spotkania projektanci przedstawili założenia wszystkich trzech wariantów poprowadzenia wspomnianej drogi, określanej także jako "obwodnica". Przypomnijmy iż pierwszy z nich rozpoczyna się przy skrzyżowaniu ul. Wrzesińskiej z ul. Pustachowską i prowadzi na skraju lasu, w pewnym oddaleniu (kilkudziesięciu metrów) od zabudowy osiedla Pławnik i dociera do ul. Witkowskiej na wysokości obecnej pętli autobusowej. Drugi zakłada przesunięcie tej nitki bardziej na południe i rozpoczyna się na skrzyżowaniu ul. Wrzesińskiej z ul. Graniczną, skąd kieruje się niemal prostopadle w kierunku ul. Witkowskiej. Trzeci, najbardziej oddalony, zaczyna się praktycznie na końcu terenu zabudowanego Gniezna i przecina Las Miejski na pół i jest najdłuższym rozwiązaniem (więcej szczegółów dot. wariantów).

Po zaprezentowaniu wariantów, a także obliczeń natężenia ruchu, przedstawiciele Archidrog przyznali, że każdy z wariantów ma swoje plusy i minusy, ale wobec całego rozwiązania, ich zdaniem najbardziej optymalnym będzie wariant nr 2 (na mapie oznaczony kolorem czerwonym). W ich mniemaniu powoduje on minimalne szkody mieszkańcom i lasom, a jest jednak wystarczająco oddalony od zabudowy.

Wówczas jeden z mieszkańców zwrócił uwagę na rejon ul. Nowaszki, prezentowany na mapie: - Tam jest jeszcze jeden dom, którego nie widać na planie, jest wydzielona działka i nie ma nic więcej. A wychodzi mniej więcej 25 metrów od zabudowania działki. To jest budynek w trakcie budowy. Projektanci nie kryli zaskoczenia, ale stwierdzili iż mapę tego terenu zdobyli zaledwie kilka tygodni temu i nie wiedzą, dlaczego nie naniesiono jeszcze budynku, który jest stawiany od 1,5 roku. Mieszkaniec dziwił się: - Dlaczego na mapkach nie ma tego domu, a jest naniesiony plac zabaw, który powstał niedawno? Projektanci jednak stwierdzili, że nie oni zajmują się aktualizacją inwentaryzacji na mapach, tylko Wydział Geodezji w Starostwie.

Droga, która będzie budowana w ramach obwodnicy, ma mieć charakter drogi głównej i planowane są tylko 1-2 skrzyżowania w jej ciągu (poza ul. Wrzesińską i Witkowską). To zrodziło pytania o to, jak będzie można dojechać do innych nieruchomości, na co projektanci stwierdzili iż będą musiały powstać drogi serwisowe, aby zapewnić dojazd do posesji. Inny mieszkaniec, właściciel pola na Nowaszkach stwierdził iż wariant nr 2 przecina pole, przez co po drugiej stronie pozostaje mu mniejszy skrawek ziemi: - Czy nie można końcówki tej drogi wyprostować, aby nie było klinu i wtedy to by nie stwarzało problemu. Niech idzie przez granicę pomiędzy polami. To jest tak, jakby ktoś działkę przedzielił chodnikiem i za nim zostałoby dwa metry trawnika, a bliżej dwadzieścia, to trochę nie "fair". Dariusz Rusnak stwierdził: - Takie przesłanki nie są najważniejsze przy projektowaniu drogi. Zawsze jest tak, że jeśli miałyby zostać po wykupach gruntu jakieś małe fragmenty, to zawsze jest tak, że zarządca drogi jest zobowiązany do wykupu, jeśli chodzi o małe tereny. Rozumiem, że ten trójkąt jest większy i dla pana takie skorygowanie drogi nie ma problemu, natomiast muszę od razu powiedzieć, że w takiej sytuacji odległość pomiędzy zaplanowanymi skrzyżowaniami się zmniejszy. Obecnie jest ona minimalna i wynosi 620 metrów, a przepisy dopuszczają 600 metrów dla tej kategorii drogi. Jak przesuniemy skrzyżowanie do góry, to spowodujemy sytuację, podobnie jak w przypadku wariantu nr 1, że ul. Sosnowa nie będzie mogła zostać podłączona do obwodnicy, bo będzie za mała odległość pomiędzy skrzyżowaniami. Projektant stwierdził iż wobec nowych dróg odstępstwa nie są zazwyczaj wydawane, jeśli nie ma innych możliwości wykonania drogi. 

Wówczas jeden z mieszkańców zapytał: - Na razie skupiamy się na technicznych sprawach wariantu nr 2, a jeszcze nikt nie określił czy to będzie 1, 2 czy 3, a tymczasem pytanie jest jedno - czy to jest obwodnica dla Kirchhoffa czy dla mieszkańców? Drugie pytanie, czy mają państwo globalną wizję obwodnicy Gniezna? Projektant odparł iż wykonał zadanie, które mu polecili urzędnicy, a więc połączenia dwóch ulic. Inny z mieszkańców stwierdził iż to pytanie jest cenne, ale powinno być skierowane do władz miasta: - Ja nie widzę sensu żadnego z trzech wariantów. Moja praca polega na co dzień na tym, że codziennie kilkanaście razy tędy jeżdżę i teraz tak patrzę, że nie wiem po co mamy ingerować w las i wybierać którykolwiek z tych wariantów, gdzie największe natężenie ruchu jest na skrzyżowaniu Kostrzewskiego i Wrzesińskiej. To taka rozmowa na to, by wyrzucić wielką sumę w błoto, bo nawet najkrótszy wariant jest drogą inwestycją, a nie rozładuje nic. Na Witkowskiej nie ma ruchu, który by korkował tę ulicę, co nam da ta obwodnica? Wówczas głos zabrał wiceprezydent Jarosław Grobelny: - Inżynierowie wskazali, jakie jest obciążenie na ul. Wolności. Tam na dobę kursuje 7 tysięcy samochodów i nigdy nie była ona ulicą zaprojektowaną, jako zbiorcza. To była kiedyś ulica osiedlowa, przedłużona do ul. Wrzesińskiej i stała się tak naprawdę jedynym połączeniem pomiędzy nimi. Oczywiście, można nic nie zrobić i za chwilę będzie taka sytuacja, że zamkniemy ul. Wolności w celu remontu i wtedy całe południowe Gniezno stanie, bo wszyscy utkną na rondzie Witkowska-Wrzesińska - mówił Jarosław Grobelny i przypomniał kwestię, od której zaczęły się problemy - budowy zaplanowanej od lat budowy drogi zbiorczej przez os. Pławnik w kierunku ul. Wrzesińskiej. Dodał iż zaprezentowane warianty są odpowiedzią na protesty mieszkańców, którzy nie chcieli dużego ruchu na terenie osiedla. 

Mieszkanka ul. Borowej wyraziła wątpliwość, czy ktokolwiek z mieszkańców będzie chciał korzystać z nowej drogi w celu dostania się w inną część miasta. Ryszard Szeszycki ze Stowarzyszenia Zielony Pławnik stwierdził: - My musimy się zgodzić, że ta droga musi tu powstać z powodu strefy przemysłowej i nie będzie tak, że będzie ruch mniejszy, ale coraz większy. Przez to ul. Wolności się zakorkuje i my się zebraliśmy tutaj, by pomóc władzom w podjęciu decyzji. Przedstawiciele stowarzyszenia od razu odrzucili projekt wariantu nr 1: - Wydaje się, że ten trzeci wariant "zielony" byłby optymalny dla mieszkańców, a dla przyrody nie ma tu takiego znaczenia, bo nasadzenie lasu nie stworzyłoby problemu. Wówczas głos zabrał nadleśniczy Michał Michalak: - Z naszego punktu widzenia i punktu widzenia egzystowania tego lasu, z którego państwo korzystacie w formie odpoczynku, to najlepszy jest wariant niebieski. Tam możliwość wycinki wynosi 2 ha lasu, ale nie dzielimy tego kompleksu i zachowuje on naturalność. Każda inna ingerencja to podwojenie i potrojenie tej wycinki. Dziwię się stowarzyszeniu, że odsuwa od siebie problem, a prowadzi drogę przez las i mówi, że to jest ekologia. Na to Ryszard Szeszycki stwierdził, że nie jest to dzielenie lasu, tylko próba stworzenia możliwości dojścia do niego bez przechodzenia przez drogę. 

Ponownie padły też pytania o to, jaki charakter ma mieć ta obwodnica: - Dlaczego ta droga nie może być pobudowana przed Gnieznem i połączona z S5? To jest prawdziwa obwodnica i ruch by się zmniejszył. Kiedyś przeczytałem, że pieniądze z województwa, które Miasto Gniezno dostało, to nie wiem kto ten projekt napisał, żeby połączyć Witkowską i Wrzesińską i podpiąć pod eskę. O czymś takim warto pomyśleć. Projektant mówi, że hałas się nie zwiększy, ale dla mieszkańców Wrzesińskiej akurat się zwiększy. Te samochody, które jechały Wolności, będą jechać Wrzesińską - twierdził jeden z gnieźnian. Na to projektant odparł iż działania przy projektowaniu zmierzały do tego, by zachować normy, które obowiązują w tym zakresie. Na to mieszkaniec stwierdził: - Moim zdaniem powinniśmy odstąpić od tych wariantów i zacząć myśleć o tym, by zdobywać pieniądze. Ja czytałem, jak po wyborach pan prezydent przedstawiał pana wiceprezydenta, że załatwi pieniądze, ma jakieś kontakty. Jarosław Grobelny stwierdził iż powinno się dyskutować w realiach finansowych i możliwościach Miasta Gniezna: - To rozwiązanie to kwestia ponad 20 milionów złotych, a gdybyśmy się chcieli połączyć z S5, to w 150 byśmy się nie zmieścili. Za połączenie z tymi drogami trzeba było się zabrać 15 lat temu, kiedy projektowano S5. Dzisiaj Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na terenie Gniezna i najbliższej okolicy nie planuje żadnej inwestycji, a realizacja tej inwestycji poza granicą miasta, jest niemożliwa. Dlatego tę drogę realizować będzie Zarząd Dróg Wojewódzkich, ponieważ będzie wychodziła na granicę dwóch samorządów. Głos zabrał następnie także prezydent Tomasz Budasz, który wymienił szereg czynników, jakie są realizowane w mieście, by usprawnić ruch - m.in. przebudowę tzw. trzech mostów i budowę ul. Osiniec.

W toku dalszej dyskusji ponownie głos zabrał nadleśniczy: - Nie zgadzamy się na wariant 3. To jest bardzo duża ingerencja w drzewostan, który negatywnie odbije się na tym kompleksie - mówił Michał Michalak i dodał w odpowiedzi na zarzuty od niektórych obecnych w sali: - My wycinamy dwa hektary i od razu go odnawiamy dokonując nasadzeń. Wówczas mieszkańcy zaczęli się burzyć, że po co są konsultacje skoro Lasy Państwowe nie wyrażą zgody na wariant nr 3. Wówczas głos zabrał właściciel jednej z firm transportowych, który już wcześniej się wypowiadał: - Im dłużej tu jestem i słucham tej dyskusji, to jakikolwiek wariant nie wybierzemy, to tylko na wypadek tego, jak coś się stanie na ul. Wolności. Ta nowa droga ma tylko usprawnić ruch pomiędzy ul. Wrzesińską i Witkowską, bo to nie jest żadna obwodnica. Tu nie ma żadnego ruchu tranzytowego - w miejscowości Słupca jest zakaz dla samochodów ciężarowych, nawet jadących od Warszawy. Muszą one jechać do Wrześni i tak jeżdżą do Gniezna. Robimy tylko coś, by jak zepsuje się coś na ul. Wolności, to był objazd. A co się stanie, jeśli zablokuje się ul. Kostrzewskiego? Też wszystko pójdzie na rondo przy Witkowskiej i Wrzesińskiej. 

Przez kolejną godzinę spotkania dyskusja zaczynała się obracać w tym samym miejscu, powracano do tych samych argumentów. Stowarzyszenie Zielony Pławnik opowiadało się za jak najdalszym poprowadzeniem drogi. Leśnicy rekomendowali wariant nr 1, jako najmniej szkodzący ekosystemowi. Projektanci przedstawili koncepcje, które zostały odrzucone z uwagi na słaby grunt lub naruszenie wyjątkowego drzewostanu. W końcu pewien konsensus znaleziono przy wariancie nr 2 - czerwonym. O ile odcinek od ul. Wrzesińskiej do Nowaszek nie budzi większego zastrzeżenia, o tyle dalszy fragment - zdaniem mieszkańców - musi zostać zmodyfikowany. Chodzi tu o kwestię podziału pola na pół czy uwzględnienia powstającego aktualnie domu mieszkalnego.

Przeprowadzono coś w formie "głosowania", aby zobaczyć, jakie są opinie wśród obecnych w sali. Za wariantem nr 1 opowiedziały się 3-4 osoby, za wariantem nr 2 kilkadziesiąt (po modyfikacjach), a za wariantem nr 3 znów tylko kilka - z zastrzeżeniem od Lasów Państwowych. Tym samym projektanci otrzymali dyspozycję na przygotowanie ewentualnej korekty wschodniej części "obwodnicy" (wariantu czerwonego), co ma nastąpić do końca miesiąca i wówczas zostanie zaprezentowane zainteresowanym mieszkańcom.

 

31 komentarzy

  • Link do komentarza mieszkaniec wtorek, 18 kwietnia 2017 11:56 napisane przez mieszkaniec

    To coś kiepsko urzędnicy przygotowali się do tego spotkania z mieszkańcami jak mieszkańcy muszą urzędnikom tłumaczyć co stoi na drodze projektowanej ulicy. Panie Grobelny , litości, kogo pan tam ma od tych spraw drogowych ?

  • Link do komentarza Mirek piątek, 14 kwietnia 2017 20:47 napisane przez Mirek

    @obserwator- no tak bo za Kowalskiego to parkingów nie budowano pod targowiskiem , przy Kościuszki, przy 3 Maja ? Nie przypominam sobie żeby wówczas likwidowano szkoły a dzieciaki zapędzano do baraków.

  • Link do komentarza elemeledudki piątek, 14 kwietnia 2017 09:39 napisane przez elemeledudki

    @Zenek dziekujemy za zyczenia ale tylko dopytam znawcow czy gdzies tam w okolicy tych nowych wariantów nie zachaczaja o tereny gminy Niechanowo

  • Link do komentarza do as piątek, 14 kwietnia 2017 08:14 napisane przez do as

    widać, że prawdziwy as z ciebie. Taki typowy zajadły pisor. Co by się nie stało, to wszędzie widzi teorie sPISkowe...

  • Link do komentarza Zenek piątek, 14 kwietnia 2017 07:25 napisane przez Zenek

    Do części szanownych komentujący czy Wy w każdym działaniu jakiejkolwiek władzy czy to PO czy PIS czy zielonych czy czerwonych czy różowych, czy to wyznania takiego czy innego musicie doszukiwać się jakiś przekrętów, wałków, kręcenia lodów i spisków? A co najciekawsze najwięcej mają do powiedzenia osoby których sprawa w ogóle nie dotyczy. Więcej optymizmu, spokojnych świąt, smacznego jajka i co najważniejsze byście wokół siebie dostrzegali więcej pozytywów.

  • Link do komentarza as czwartek, 13 kwietnia 2017 21:13 napisane przez as

    Czyli jednak 2 wariant przebiegający obok działki agresywnego pana w lesie. Ciekawe skąd wiedział o przebiegu kilka lat wcześniej i kto mu ją sprzedał? Może jakiś dziennikarzyna sprwdzi?
    Tyle krzyku o wycinanie lasu przez PiS, a tu PO wytnie las i jest ok:)

  • Link do komentarza ????????????? czwartek, 13 kwietnia 2017 08:51 napisane przez ?????????????

    do obserwator , cyt. "Budasz zdążył ją zapełnić inwestorami" - mam pytanie , czy to oznacza że Budasz już nie jest prezydentem tylko pracuje w Kostrzyńsko - Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej która oferuje i załatwia sprawy z inwestorami między innymi na teren Gniezna ?

  • Link do komentarza  poiuyt czwartek, 13 kwietnia 2017 07:02 napisane przez poiuyt

    @ToJa i obserwator - trochę obiektywizmu byście mogli zachować jednak w swoich wypowiedziach. Może ten Kowalski nie był idealny dla wszystkich ale przez tego waszego wielbionego Budasza za coś został porządnie doceniony. Nawet w kampanii wyborczej Budasz wychwalał Kowalskiego mówiąc jak ogromnie jego ceni. Nie zaprzeczycie jednak że za Kowalskiego zrobiono wiele inwestycji które nie były widoczne dla centrum miasta a więc łatwo było zmanipulować część miejską o największym zagęszczeniu mieszkańców. Oczywiście teraz po sprytnej zmianie strony internetowej niewiele można znaleźć na stronie UM na temat tamtych inwestycji ale w przeważającej większości były to sprawy związane z infrastrukturą typu kanalizacja i sieć wodociągowa co sukcesywnie było robione przez niemal wszystkie lata za czasów Kowalskiego. Wiadomo że to inwestycje najdroższe ale nie przynoszące efektów wizualnych. Teraz jakoś ucichł rozmach takich inwestycji a wręcz na początku kadencji zmienili jakieś granice by dostosować wykonanie kanalizacji do planów unijnych. A nie pamiętacie jak za Kowalskiego robiono większość peryferyjnych ulic co było ostatnim zabiegiem po kanalizacji ? Nie pamiętacie jak tu w komentarzach padały różne szyderstwa na ten temat że "coś tam asfaltu wylano" ? A inne inwestycje typu nowe przedszkole, remonty szkół, budowa Lulkowa, nowe targowisko, boiska sportowe, sale gimnastyczne dla szkół to tak same z nieba spadły ? Spore inwestycje w oświetlenie i inne tego typu sprawy w tym stadionie od uwielbianego żużla , krasnoludki zrobiły? Gdyby za Kowalskiego nie rozpoczęli z tą strefą - którą o dziwo wówczas nazywano tylko bagnami nie nadającymi się do niczego , sukcesywnie je obrzydzając w mediach - to dzisiaj Budasz nie spijałby śmietanki. Nie twierdzę że za Budasza nic nie robią ale nie przesadzajmy bo to są zadania własne, zadania które nie do końca są wykonywane jako te najbardziej potrzebne społeczeństwu, większość z nich traktowana jest priorytetowo bardziej z racji wizerunku - choć nie przeczę też są potrzebne. Tu dochodzimy do nieszczęsnych ulic . Wiadomo że są zarządcy , ale to wszystko jest w granicach miasta, jest niby gospodarz tego miasta, to on nie może porozumieć się z zarządcami - niekiedy są to koledzy z tej samej opcji politycznej - bądź wpływać nawet metodami administracyjnymi ? Z jednej strony może się angażować w budowę czy remont jakiejś ulicy pod innym zarządem i zaraz są pieśni pochwalne a w większości przypadków nie może bo zaraz jest tłumaczenie że to nie nasze? Widzę że w tematach kadrowo - finansowych nie daliście odpowiedzi ? Czy to temat niezręczny ? Za czasów Kowalskiego nie było tylu naborów i tylu zatrudnianych emerytów !

  • Link do komentarza ToJa środa, 12 kwietnia 2017 20:09 napisane przez ToJa

    do poiuyt - wcześniej też "ustawa nakazywała" a z realizacją było źle. Dlatego to jest ten szczegół, który robi różnicę. Zmieniły się standardy polegające na tym, że ten co zarządza miastem w końcu stara się wykonywać swoje obowiązki. I to jest zmiana zauważalna i niepodważalna. Mówisz, że jezdnie w Gnieźnie są najtragiczniejsze w okolicy. To wysil się i sprawdź, które jezdnie będące na terenie miasta należą rzeczywiście do miasta, a które do innych zarządców. I wtedy rozliczaj. Okazuje się, że w porównaniu z innymi jezdnie miejskie nie są aż tak tragicznie jak przedstawiasz. Spadek po Kowalskim, niewielki ale rzeczywiście jakiś jest. Ale to jednak nie Kowalski skutecznie finalizował. Poza tym o wielu inicjatywach, które realizuje Budasz Kowalskiemu nawet się nie śniło.

  • Link do komentarza obserwator środa, 12 kwietnia 2017 18:27 napisane przez obserwator

    Oj poiuyt, tryska z Ciebie Chrześciańska miłość, skąd ją znamy? Budasz nie przebije Misiewicza, nawet gdyby na głowie stanął. Gdybyś w szkole nauczył się czytać to doczytałbyś że po pierwsze np. a po drugie z kierunku. A co do przedsięwzięć Budasza? Strefa byłaby klepiskiem i do dzisiaj by jej nie było, bo Łubowo jeszcze czeka a Budasz zdążył ją zapełnić inwestorami i rozszerzyć, załatwił prąd, gaz, wodę i kanalizę. Taki mały szczegół. O trzech mostach, rzeczonej obwodnicy, przejeździe na Dalowskiej, remoncie ratusza, remontach szkół i przedszkoli, parkach, parkingach, nie wspomnę. I nie musiałby tego robić, bo Kowal nie robił i 8 lat rządził. Ale facet chce i to mu się chwali. Więcej dystansu państwo komentatorzy. Jakby każdy koło siebie coś pozytywnego zrobił, to żyłoby się naprawdę lepiej, bez tej nienawiści i nieobiektywnej krytyki!!!

  • Link do komentarza poiuyt środa, 12 kwietnia 2017 17:21 napisane przez poiuyt

    obserwator , z łaski swojej napisz kto jeździ od Wrześni do Witkowa przez Gniezno ? A jakie są te dobre przedsięwzięcia Budasza ? Przecież on robi to co ustawa nakazuje a i tak nie wszystko bo jezdnie w tym mieście są w stanie najtragiczniejszym w całej okolicy . Hala sportowa i strefa to spadek po Kowalskim. A może masz na myśli jego dobroć dla swoich pomagierów, szczególnie tą finansową ?

  • Link do komentarza PGN środa, 12 kwietnia 2017 15:22 napisane przez PGN

    Jak to ma być dla strefy przemysłowej to nie prościej wybudować im tam bocznicę kolejową żeby korzystali z transportu kolejowego , w końcu to bardziej ekonomicznie i ekologicznie a do tego firmy niezbyt duże to i dużo nie wyprodukują i do kontenerów towar zmieszczą . Albo porozumieć się z kolejarzami , bo to ich teren wzdłuż torów, że jak tyle miejsca im zostało bo pociągów jest mniej to żeby wybudować drogę wzdłuż torów do tej strefy z jednej strony od Jankówka a z drugiej od Kostrzewskiego, a i mieszkańcy skorzystają bo przez centrum będzie luźniej. Albo jakie lądowisko wzdłuż torów dla nich zrobić, w końcu chyba Gruszczyński kiedy coś takiego obiecywał. To wszystko by mieli blisko. Zresztą nie wiadomo jaki pożytek będzie dla gnieźnian z tych firm , lepiej poczekać aż się sprawdzą. Przy Pałuckiej też miały być miejsca pracy , tak coś mówił Gruszczyński i nawet chwalił że miasto tam jakąś drogę zrobiło , i co , czy są tam już te miejsca pracy bo podobno aż 300 miało być a to nawet wiele więcej jak tu w tej strefie. No bo chyba nie jest tak że na Pałuckiej miasto zapłaciło za drogę a pożytku ludzie nie mają w sensie pracy ?

  • Link do komentarza i tyle środa, 12 kwietnia 2017 14:18 napisane przez i tyle

    Jest to po prostu objazd jednej ulicy drugą równoległą ulicą, który z założenia chwilowo zmniejszy natężenie ruchu w jednej i drugiej ulicy po czym problem powróci w takiej lub innej postaci. Niestety, nie jest to wybudowanie południowej obwodnicy odciążającej miasto.

  • Link do komentarza obserwator środa, 12 kwietnia 2017 13:09 napisane przez obserwator

    Bez budowy tzw. obwodnicy też się nic nie zmieni. Ludzie na Witkowskiej i Wrzesińskiej będą narażeni na taki sam ruch, tylko z większymi korkami, czyli bardziej dokuczliwy. Można było to połącznie nazwać ulicą wśródleśną, leśną, ale na drogę nazwaną leśną nikt nie da pieniędzy. Ludzie którzy mieszkają w tym rejonie skorzystają z tego rozwiązania!!! Ludzi, którzy pojada od Wrześni np. w kierunku Witkowa na pewno nie pojadą do Wolności!!! A o obwodnicę łączącą S 5 z drogą krajową 15 i wojewódzką 260 należy zabiegać u obecnie rządzących, którzy są bezpośrednimi zwierzchnikami GDDKiA. Może ci, którzy robili sobie fotki przy dotacji na S5 to załatwią. Przecież to pryszcz ... w tak dobrze rozwijającym się kraju!!! A co do faktów prezentowanych na konsultacjach, na których ciężko było z słuchaniem. Drogę wybuduje WZDW. Za wycięty las też trzeba będzie zapłacić i to więcej niż za nieużytki i łąki awanturnika, który kupił to prawdopodobnie od wojska. Oj bolą was kolejne dobre przedsięwzięcia Budasza, bolą was, a czego wy dokonaliście maruderzy w swoim życiu?

  • Link do komentarza Karolina środa, 12 kwietnia 2017 12:50 napisane przez Karolina

    Zawsze można się wyprowadzić z plawnika. Nikt nikogo na siłę nie trzyma..

  • Link do komentarza pomyslowy środa, 12 kwietnia 2017 12:41 napisane przez pomyslowy

    Puścić ruch Wrzesińską i zrobić przedłużenie Składowej do Trzech Mostów.

  • Link do komentarza elemeledudki środa, 12 kwietnia 2017 12:22 napisane przez elemeledudki

    @joe czyzby cos "zabolało" ☺ Nie interesuje mnie czy bylo to miasta,gminy czy wsi lub innej instytucji i kiedy to bylo ale ile za to zaplaci miasto czyli pan/ni nie z szefa Magistratu pieniedzy ale pieniedzy wszystkich mieszkanców Pierwszej Stolicy Polski bo jak znam zycie to tanio nie bedzie tym bardziej ze ten wariant jest jak juz wczesniej pisalem najmniej kolizyjny dla wszystkich zainteresowanych stron a czyje to jest obecnie malo mnie interesuje. Po drugie tu juz napisano iz nie bedzie to źadna "obwodnica" tylko zwykla droga dla ciezkiego transportu dl tej specjalnej strefy.

  • Link do komentarza www środa, 12 kwietnia 2017 12:21 napisane przez www

    to teraz mieszkańcy ul. Pustachowskiej już w ogóle nie wyjadą na Wrzesińską

  • Link do komentarza joe środa, 12 kwietnia 2017 11:51 napisane przez joe

    Panie srelemele, niech pan najpierw sam weźmie się za uczciwą pracę. Ziemia pod strzelnicą należała wcześniej do innego organu, a nie Urzędu Miejskiego. Kiedy ją sprzedawano w latach 90., obwodnica nie była w ogóle w tym miejscu planowana.

  • Link do komentarza elemeledudki środa, 12 kwietnia 2017 11:30 napisane przez elemeledudki

    Teraz tylko czekam jak pojawi się na komIsji gospodarki a później na sesji Rady Miasta uchwała o wykup tego co wczesniej sprzedano tylko ciekawi mnie za ile ☺

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane

Antyki022022