piątek, 20 kwietnia 2018 10:17

Koncepcje, warianty i ul. Herberta - czyli jak pogodzić interesy wszystkich mieszkańców

 
Koncepcje, warianty i ul. Herberta - czyli jak pogodzić interesy wszystkich mieszkańców fot. Rafał Wichniewicz

Komu podobają się przedstawione pomysły, a dla kogo są nie do przyjęcia - o tym mogli się przekonać uczestnicy czwartkowych konsultacji społecznych, które odbyły się w Starostwie Powiatowym.

W trakcie spotkania, które odbyło się po godzinach pracy urzędu, autorzy koncepcji (przedstawionej na łamach portalu w tym artykule - zobacz więcej), zaprezentowali całe opracowanie w formie prezentacji z dokładnym omówieniem aspektów komunikacyjnych tej części miasta. Następnie głos zabrali przedstawiciele urzędów i organizacji, zaproszeni w tym celu na spotkanie.

- Z Miastem tych rozwiązań nikt nie konsultował. Nie mówię już o jakichkolwiek uzgodnieniach, bo jak przygotowuje się rozwiązania techniczne, to generalnie występuje się do zarządców dróg - takie są zasady - o tzw. warunki techniczne, żeby móc powiedzieć ile ta inwestycje kosztują. My mieliśmy do dyspozycji wersję roboczą tego rozwiązania technicznego, nie było tam kwestii cen. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, jakie są wartości liczbowe podobnych rozwiązań. Kilka lat realizuję wspólnie z kolegami obecnymi w sali, różne inwestycje i nie ma czegoś takiego, jak inwestycje "zbliżone, podobne, tożsame" - stwierdził wiceprezydent Jarosław Grobelny, który nie krył iż na spotkanie oficjalne zaproszenie nie wpłynęło do urzędu i dalej dodał: - To rozwiązanie, które miałoby poprowadzić pod torami od ul. Mnichowskiej w kierunku ul. Poznańskiej przez ul. Herberta i Swarzędzką, jest nie tylko nieracjonalne, ale ono się w żaden sposób nie broni. Gdyby chciano zauważyć jedną rzecz, bardzo istotną, to ul. Herberta zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, jest ulicą dojazdową. Z niej nie zrobimy ulicy zbiorczej. Jak ktoś jeździ teraz ul. Swarzędzką, to wie, co by było, gdyby część ruchu z ul. Mnichowskiej puszczono by tą ulicą - stwierdził wiceprezydent i dalej dodał iż w jego mniemaniu przedstawiony dokument tylko "luźno analizuje sytuację", a nie jest koncepcją: - Niedopuszczalne jest to, że my pozbawimy mieszkańców os. Dalki, a więc mieszkańców Gniezna, możliwości skomunikowania się z miastem. Rozwiązaniem koniecznym, aby PKP PLK dało pieniądze, jest zamknięcie niebezpiecznego przejazdu. To warunek sine qua non, bo kolej daje pieniądze na to, by poprawiać bezpieczeństwo, a więc by wyeliminować przejazd kolejowych. Niemniej, przejazd dla naszych mieszkańców by i tak pozostał, bo przejazd na linii w kierunku Wrześni pozostanie. Mieszkańcy będą mieli taką alternatywę - nie przedostaną się na drugą stronę jak teraz, tylko albo będą musieli zrobić dodatkowe 4 kilometry, by znaleźć się na drugiej stronie rogatek, albo jechać przez ul. Prostą i Kostrzewskiego i zrobić 2 kilometry. Rzecz jasna mieszkańcy wybiorą ul. Prostą, ale pojawi się jeden problem - jeśli wszyscy wybiorą ten przejazd, to dziś skrzyżowanie obsługujące część wyjeżdżających, będzie musiało obsłużyć całość. Więc konieczne byłoby, aby wybudować rozwiązanie dodatkowe na ul. Kostrzewskiego. Pytanie, czy ktoś zadał pytanie GDDKiA, czy takie rozwiązanie będzie możliwe? Jeśli nie, to czemu mamy rozwiązywać problem dla mieszkańców Gminy Gniezno i Gminy Czerniejewo, karząc swoich mieszkańców z os. Dalki? - stwierdził Jarosław Grobelny i nadmienił, że jedynym rozwiązaniem, "ratującym" mieszkańców ul. Herberta, byłaby budowa zaplanowanej ul. bł. Michała Kozala, która komunikowałaby równoległą do torów drogę (planowaną w wariancie 2 i 3) z ul. Poznańską: - Jesteśmy w stanie wesprzeć wariant 2 i 3, pod warunkiem tylko, stojąc na straży mieszkańców Dalek, że nie rezygnujemy z likwidacji przejazdu kolejowego w linii kolejowej w kierunku Poznania, który będzie wtedy mniej obciążony. Mam też deklarację prezydenta, że jesteśmy w stanie przekazać nieodpłatnie teren pod budowę ulicy zbiorczej, równoległej do ul. Mnichowskiej, a także teren pod budowę ulicy bł. Kozala. Wiceprezydent stwierdził iż w całym tym temacie nie posunięto się ani o krok, a jedynie udowodniono coś, o czym wiedziano.

Wicestarosta Jerzy Berlik mówił: - Dokument, nad którym rozmawiamy, jest naukowym potwierdzeniem spotkania, które odbyło się w sierpniu 2017 roku, natomiast w tym czasie nie mówiono o miejscach, w których mogłyby powstać przejazdy czy inne rozwiązania tego układu komunikacyjnego. Nie były znane nam te liczby, przedstawione przez autorów. W tym spotkaniu uczestniczyli zarządcy dróg z tego obszaru i podczas tego byli też przedstawiciele PKP PLK, PKP S.A., a także Urzędu Marszałkowskiego z Departamentu Transportu. Nie zabrakło też osób zaangażowanych w temat, ze Stowarzyszenia Gniezno Bliżej oraz wójtowie z gmin i sołtysi z wsi Mnichowo i Dalki - przekazał Jerzy Berlik, naświetlając tło całej sprawy i dalej dodał, że celem spotkania nie jest podjęcie żadnej wiążącej decyzji, a jedynie dyskusja o przedstawionych propozycjach: - Idąc dalej, po tym pierwszym wykonanym kroku, dalszym celem jest, by na przestrzeni kolejnych kilku lat ten problem rozwiązać. 

Następnie głos zabrał Piotr Stasiak, prezes MPK, który odniósł się do kwestii komunikacyjnej i jak dodał, nie dziwi go inicjatywa poprawy warunków przejazdu na ul. Gajowej, gdyż teraz są spore problemy z pokonaniem tego odcinka drogi. Odniósł się do aspektu samej komunikacji miejskiej: - Musimy się zastanowić nie tylko na samym wydłużeniu pracy przewozowej, co przy wariancie 3 kosztowałoby spółkę 300 tys. zł w skali roku, ale należałoby też spojrzeć na to z perspektywy pasażera autobusu, który musiałby jechać dłużej i musiałby się zmierzyć z likwidacją części trasy (...). Tak jak na dziś zrobiliśmy dużo, by os. Dalki zyskało jak najwięcej kursów i by linia nr 13 miała największy zasięg w głąb osiedla, tak każdy z tych wariantów sprawi, jakość oferty przewozowej spadnie.

- Jako przewodniczący Stowarzyszenia Gniezno Bliżej miałem okazję wiele razy rozmawiać na te tematy z ludźmi i w efekcie tego, sytuacja, którą mogę przedstawić, wygląda tak iż doszło do społecznego wykluczenia mieszkańców Dalek i Mnichowa. Mieszkamy za kordonem linii kolejowej, która jest zamykana permanentnie, czasem na 3-4 pociągi. Nasza organizacja ma w nazwie myśl bezkolizyjnego skomunikowania drogi powiatowej z Gnieznem i z tego punktu widzenia patrząc, uważam iż nie ma lepszego rozwiązania, jak wariant 2 lub 3. Wiceprezydent Jarosław Grobelny skrytykował ten projekt, ale ja dostrzegam tu pewien niedostatek tej krytyki, polegający na tym iż na użytek tej krytyki, zdeformowano rzeczywistość, tzn. przyjęto założenie, że wielki ruch tranzytowy odbywać się będzie ul. Swarzędzką i Herberta. To jest nieprawda. Druga sprawa, że mieszkańców Dalek po likwidacji przejazdu zamkniemy w jakimś getcie. To też jest nieprawda. Te rozwiązania służą lepszemu skomunikowaniu z Miastem Gnieznem, ale to nie zamyka drogi do dalszych prac i udoskonalania układu komunikacyjnego w tym rejonie. Można sobie wyobrazić, poszerzenie wiaduktu nad ul. Dalkoską po jednym pasie z każdej strony i każdy byłby do ruchu lokalnego. To wsparłoby lepszy wyjazd dla mieszkańców. W związku z tym nie można przyjąć, że wykonanie wariantu nr 2 i 3, to wszystko, co może być wykonane i przez następne lata nic się nie będzie działo. Można te koncepcje wprowadzać równolegle z działaniami na wiadukcie przy ul. Dalkoskiej. Żadne dodatkowe skomunikowanie z DK 15 i przedłużenie ul. Mnichowskiej do wiaduktu, nie spowoduje zwiększenia bezpieczeństwa w rejonie wsi Dalki. Tam osiągnięto maksimum, które polega na tym, że są chodniki, ale nie ma ścieżek rowerowych i nie ma zatok autobusowych, a także nie ma miejsca, by te inwestycje tam poczynić. Proszę nie ograniczać się jedynie do wariantu 2 i 3, tylko poszerzyć swoje plany i można uzupełnić te działania - stwierdził Jan Dębiec dodając iż w przypadku zamknięcia przejazdu, musi powstać w tym rejonie przejście dla pieszych i rowerzystów. Jak nadmienił, przejazd jest problematyczny nie tylko dla kierowców i mieszkańców: - Według relacji dróżnika, który powiedział mi iż nigdy nie pracował na tak trudnym przejeździe, który marzy by odejść z pracy w tym miejscu, przekazał mi iż w ciągu dnia pracy przepuszcza tu 120 pociągów, czyli średnio co 6 minut pociąg. Tak się żyć nie da. Aż się ciśnie na usta pytanie - panie prezydencie, starosto, prezesie: jak żyć?

Maciej Bieńczak, jeden z głównych wykonawców tworzących dokument z przedstawionymi wariantami przekazał: - Wszystkie warianty pewne sprawy rozwiązują, a innych nie, ale żaden nie rozwiązuje problemów wszystkich. Żaden nie jest doskonały i nad tym powinniśmy rozmawiać. Każdy ma jakieś wady, ale i zalety. Jak dodał, także na linii 281 planuje się zwiększenie ruchu towarowego, co oznaczać może wydłużenie opóźnień: - Należy się z tym liczyć, że os. Dalki zostanie odcięte w perspektywie kilku-kilkunastu lat jeszcze bardziej i żaden z samorządów nie będzie mógł z tym nic zrobić.

Jarosław Grobelny stwierdził: - My nie jesteśmy przeciwko rozwiązaniu tego problemu, gdyż problem jest. Z podobnym spotkaliśmy się na ul. Pod Trzema Mostami i tam też zostało zaprojektowano na kilka furmanek i to przejeżdżało w ciągu tygodnia. To jest ten problem, że miasto się rozwija i rozbudowuje i te rozwiązania komunikacyjne nie nadążają za tymi problemami. Tutaj problemem są tylko i aż pieniądze. Zgadzam się z panem Dębcem, że jeśli byśmy rozmawiali o kompleksowym wariancie, to można sobie różne rzeczy wyobrazić. Rozwiązań można kilka, jak np. równoległą drogę do ul. Dalkoskiej i przebić się tunelem na drugą stronę pod nasypem, aby dotrzeć do os. Dalki, ale problemem są pieniądze. Nasze rozwiązanie komunikacyjne dla "Trzech Mostów" było poddane kosztownej analizie, zakończonej koncepcją. Byłem przekonany, że dzisiaj usiądziemy nad koncepcją, ale mam tylko nadzieję, że kiedyś usiądziemy nad nią w tym przypadku. W naszym były przeprowadzone badania, rozwiązania konstrukcyjne, techniczne i posłużyła ona jako załącznik do przetargu. Tam była wycena na 27 milionów, a rynek to srogo zweryfikował, bo wyszło 36 milionów. Jeżeli mamy rozmawiać, że 2 i 3, jest oczywiście dla mieszkańców Dalek i Mnichowa jest najlepszym, ale jest też bardzo złym rozwiązaniem, ale dla osiedla Dalki. Dlatego my, jako Miasto, nie zgadzamy się na to rozwiązanie - mówił, wskazując iż mówienie, że ulicą Herberta nie pojadą ciężarówki, jest jak przypadek z ulicą Pustachowską: - Wspólnie z burmistrzem Szymankiem dokończyliśmy fragment drogi przez las do Gębarzewa dla mieszkańców. Jak nie stoi tam policja, to mieszkańcy sobie drogę skracają, a jak policja stanie, to mają CB radio i nikt tam nie jedzie. To jest taka zabawa w ciuciubabkę - mówił wiceprezydent, przypominając swoją wcześniejszą deklarację. Zaznaczył też iż Miasto Gniezno jest także mocno obciążone wydatkami na różne inwestycje drogowe.

Jerzy Berlik przyznał iż inwestycja może być realizowana przy współpracy samorządowej: - Kiedy wiceprezydent Grobelny mówi iż Miasto pieniędzy nie ma, ja mogę powiedzieć iż Powiat pieniądze ma, ale do zdobycia i przy takiej współpracy inwestycja może zostać zrealizowana. Co do wyboru wariantu - skłaniam się ku drugiemu, ale to moja subiektywna ocena. Najważniejsze jest to, by to rozwiązanie problemu nastąpiło. Miarą kłopotu w komunikacji jest to, że wolimy jechać dłużej, ale wygodniej, dlatego tak wielu z nas korzysta z dłuższej trasy, jaką jest S5, a nie korzysta ze starej drogi krajowej nr 5, mimo iż czas jest mniej więcej taki sam, ale komfort na S5 jest lepszy. Dlatego mieszkańcy osiedla Dalki, gdyby mieli jechać trochę dłużej, ale nie musieliby oczekiwać na przejeździe po raz kolejny, to wybraliby dłuższy przejazd. To jest, tak myślę, w odczuciu każdego użytkownika drogi ważne, a bardzo ważną jest to poczucie bezpieczeństwa - przekazał wicestarosta. 

Zapytany o to, który wariant wybrałby prezes MPK, Piotr Stasiak odparł: - Żaden - a następnie, odnosząc się do słów wicestarosty przekazał iż o komforcie jazdy decyduje prędkość przejazdu: - Mamy tu do czynienia z dwoma grupami interesariuszy, których interesy są całkowicie przeciwstawne. Są mieszkańcy Gminy Gniezno i mieszkańcy Miasta. Gdybym miał zadeklarować, jakie rozwiązanie można poprzeć, to byłaby to hybryda wariantu 1 i 2, bo z jednej strony każde rozwiązanie powinno się opierać na ramach komunikacyjnych (...). Pamiętajmy, że my nie mamy komunikować dróg, tylko komunikować ludzi. 

Jan Dębiec stwierdził: - Wydaje się, że pan prezydent nie rezygnuje ze straszenia mieszkańców z ul. Herberta. To jest zupełnie bezpodstawne. Drugi strach to ten budżetowy, że Miasto nie sobie poradzi. Jestem dużo lepszego zdania o mieście, niż pan Grobelny i twierdzę iż poradzi sobie. W wariancie 2, jest wykonanie 1800 metrów drogi wzdłuż torów kolejowych. Drogi, która i tak powstanie, bo jest ona zaprojektowana i istnieje na planach jako ul. Przybyszewskiego. Mówienie tu o jakiś horrendalnych kosztach, przerzucanie się milionami złotych jest bez sensu. Myślę tak - DK 15 przebiega na terenie miejskim, komunikacja mieszkańców Dalek to jest troska Urzędu Miasta, to proszę przeprowadźcie rozmowy z zarządcą drogi krajowej, prace, z których by wynikała możliwość dobudowania pasów dla ruchu lokalnego. Wtedy mieszkańcy Dalek mogliby się łatwiej przedostać do Gniezna, omijając przejazd kolejowy. To by uzupełniało naturalnie wariant nr 2, który moim zdaniem jest najlepszy. W odpowiedzi na to Jarosław Grobelny stwierdził: - O ile wiem, pan nie zamieszkuje w Gnieźnie, a coraz częściej angażuje się w miasto, nie mając na ten temat orientacji. Chciałbym zwrócić uwagę, że Miasto nie ma środków na realizację inwestycji, która nie będzie służyła mieszkańcom Gniezna. Jeśli chcemy rozwiązać problem mieszkańców Dalek i dojazdów przez ul. Prostą, to rzeczywiście będziemy  rozmawiali z zarządcą drogi krajowej, ale nie życzę sobie, żeby pan insynuował, że my "sobie mamy" pojechać do zarządcy, wybudować drugi ciąg ulicy czy wiaduktu. Ja wiem, że pan się zna na wszystkim, ale kto miałby to sfinansować? Miałoby sfinansować prezent dla mieszkańców Gminy Gniezno i Czerniejewo tylko po to, by zamknąć przejazd kolejowy. Ulica Dalkoska i Mnichowska są drogami powiatowymi, więc my nie widzimy przeszkód. Będziemy was wspierać, możemy przekazać stosowne tereny pod inwestycję i możecie ją realizować.

ul. Herberta

W dalszej części spotkania głos zabrali mieszkańcy i goście obecni w sali. Jako pierwszy wystąpił Rafał Spachacz, radny powiatowy i mieszkaniec: - Problem rozwiązania komunikacyjnego jest istotny, ale pozwolę się nie zgodzić z 2 i 3 wariantem, dlatego, że nie zostały one do końca przemyślane. Wariant nr 2 jest nie do przyjęcia z innej przyczyny - zakładacie państwo ul. Herberta w przebiegu komunikacji. Tam jest błąd, ponieważ ul. Herberta stanowi granicę z Gminą Gniezno i po jednej stronie są mieszkańcy ul. Herberta, a po drugiej zaczyna się osiedle Grafitowe. W tym momencie są tam kwestie uwarunkowania planistycznego dla dwóch samorządów i zmiana studium to oddalenie realizacji o kilka lat z uwagi na przewidywane protesty społeczne mieszkańców, którzy nie pozwolą na to, aby przebieg drogi tam zaplanować. To wąska, sześciometrowa droga wewnętrzna i nie wyobrażam sobie, aby mieszkańcy wyrazili zgodę na ciężki transport na plac budowy - stwierdził Rafał Spachacz, dodając iż kosztem jednych mieszkańców osiedla domów jednorodzinnych, chce się przenieść drogę z innego: - Mój głos nie jest przeciwko inicjatywie, ale jest przeciwko najprostszej i najbardziej krzywdzącej dla mieszkańców próbie dołączenia ul. Herberta. Na to na pewno nie wyrazimy zgody na żadnym z etapów.

Następnie wypowiedział się Jerzy Kałwak z Powiatowego Zarządu Dróg, który stwierdził: - Autorzy koncepcji ani razu nie stwierdzili, że ul. Herberta zorganizowany zostanie przejazd. Istnieje techniczna możliwość zamknięcia dojazdu z ul. Herberta do przejazdu pod torami i wówczas problem dojazdu nie będzie występował. Ryszard Majewski, sołtys wsi Dalki stwierdził: - Mój przedmówca wyraźnie wyjaśnił iż idea opracowania nie ujmuje ul. Herberta, więc albo niektórzy nie czytali studium, albo specjalnie wprowadzają w błąd. Ze stowarzyszeniem od dwóch lat zajmujemy się sprawą, bo nas denerwował ten cały ten temat. Rafał Spachacz stwierdził: - Z całym szacunkiem, ale może pan nie doczytał koncepcji. W planie jest zaznaczony udział ul. Herberta, jak pan sobie to wyobraża? Jeśli pan uważa, że dostanie pan dofinansowanie przy braku zgodności ze studium i z planem to gratuluję takiej odwagi. Radna Małgorzata Cichomska-Szczepaniak i jednocześnie mieszkanka os. Dalki stwierdziła iż żaden z przedstawionych wariantów nie będzie do zaakceptowania przez mieszkańców tej części miasta, gdyż generować będzie o wiele większe utrudnienia, aniżeli ma to obecnie miejsce - wielu wybierze wyjazd ul. Prostą na ul. Kostrzewskiego, przez co da droga będzie się znacznie bardziej korkować.

W całej dyskusji, w której wypowiadali się obecni w sali, w zasadzie potwierdzały się argumenty iż sprawa koncepcji może dzielić na tych, którzy są jej zwolennikami w konkretnym wariancie (głównie nr 2) i takich, którzy są przeciwko jakiejkolwiek z propozycji z uwagi na możliwość odcięcia osiedla Dalki od reszty miasta. Jak przekazano, pomysł budowy tunelu czy wiaduktu w rejonie obecnego przejazdu, jest niemożliwy z uwagi na konkretne wytyczne, jakie musi spełniać taka konstrukcja (promień skrętu, nachylenie itp.).

Argumentami "za", jest oczywiście bezkolizyjna przeprawa, dzięki której kierowcy nie będą tracili czasu w oczekiwaniu na przejazd pociągu. Argumentów "przeciw" jest więcej - wydłużenie drogi dojazdu dla mieszkańców os. Dalki, ograniczenie ruchu pieszego i rowerowego (koncepcja jedynie proponuje budowę dodatkowej przeprawy dla tych kategorii, bez wskazania dodatkowych szczegółów, jak miałaby ona wyglądać), a także budowę nowej drogi w rejonie powstającego osiedla domów jednorodzinnych na Skiereszewie. "Argument ul. Herberta" jest istotny dla mieszkańców tej części miasta, gdyż spora część z nich wprowadziła się tu w ostatnich latach, buduje się lub dopiero zamierza stawiać domy. Wobec powyższego można ze stanowczością stwierdzić iż przygotowana koncepcja trzech wariantów znalazła więcej przeciwników, aniżeli zwolenników. Inną sprawą pozostaje fakt, że w sali pojawiła się dość skromna reprezentacja mieszkańców, aniżeli by się można tego było spodziewać. Mimo to, przeprowadzono ankietę na przygotowanych formularzach, a także uruchomiono jej wersję internetową (dostępną tutaj). Mimo to wydaje się iż los całego przedsięwzięcia jest na tę chwilę przesądzony.


Odnotujmy iż w konsultacjach - skądinąd ważnych dla mieszkańców Gniezna (i nie tylko) - wzięła udział tylko niewielka grupa przedstawicieli samorządu, w osobach radnych miejskich: Jerzy Lubbe, Janusz Brzuszkiewicz, Krzysztof Modrzejewski, Jan Szarzyński, Małgorzata Cichomska-Szczepaniak oraz radnych powiatowych: Rafał Spachacz, Dariusz Igliński.

28 komentarzy

  • Link do komentarza jajakoja wtorek, 24 kwietnia 2018 12:16 napisane przez jajakoja

    @Salowa - Uważasz, że obecna kadencja PO+SLD w RM Gniezna nie jest ostatnia? Skąd wiesz?

  • Link do komentarza rezigiusz poniedziałek, 23 kwietnia 2018 11:13 napisane przez rezigiusz

    Tak jak juz wcześniej pisałem tak potwierdził tylko to co napisałem @Hans oba samorzady kopia sie po kostkach a obupulnych działań w kierunku poprawy zycia mieszkancow miasta i powiatu brak. Z ta przebudowa beda takie same chocki klocki jak z schroniskiem na ul.Pocztowej tak samo jak z parkingiem na ul.Sobieskiego i wielu innych obupylnych działań miasta i powiatu. Show bedzie trwac a ludzie beda mamieni obietnicami i bajkami jednej oraz drugiej strony

  • Link do komentarza salowa poniedziałek, 23 kwietnia 2018 09:25 napisane przez salowa

    Jajakoja, bredzic na forum nie wypada. PO rządziło 4 lata i wszystko, co zrobiła, to walka z opozycją by nie dopuścic do rozbudowy szpitala. A Konikowo to przecież obecna kadencja, coś czasy się tobie mylą.

  • Link do komentarza Hans poniedziałek, 23 kwietnia 2018 08:12 napisane przez Hans

    No, powiat konikowo zrobił, ale tylko dlatego że miasto wcześniej otworzyło na dwa kierunki Pocztową i potem o to Konikowo cisnęło i dołożyło połowę kasy

  • Link do komentarza jajakoja niedziela, 22 kwietnia 2018 20:12 napisane przez jajakoja

    @zapytanie - np. przebudowa ul. Konikowo, która znacznie usprawnia ruch w kierunku dworca i urzędu miejskiego.

  • Link do komentarza zapytanie niedziela, 22 kwietnia 2018 12:36 napisane przez zapytanie

    Do dobrazmiana -zapytuję, a co zrobił powiat przez ostatnią kadencje PO +SLD w zakresie poorawy warunków komunikacyjnych na drogach powiatowych miasta Gniezna?

  • Link do komentarza rezigiusz niedziela, 22 kwietnia 2018 10:53 napisane przez rezigiusz

    W naszym Powiecie to tylko dywagacje i przepychanki miedzy okopanymi samorządami a nie opodal we Wrzesni czyatam w gazecie w grudniu iz bedzie budowany łacznik w Białeźycach do DK92 a w marcu zaczynaja to robic to o czym tutaj te dywagacje i przepychanki oraz warianty ??? Do tego kilka rycin i juz jest pokazowa szopka obu samorzadow. Coz nie dziwie sie iz trzy razy mniejsza Września pod wieloma wzgledami przegoniła Gniezno a dlaczego bo tam potrafia sie dogadac a u nas dywagowac

  • Link do komentarza Gnieźniak niedziela, 22 kwietnia 2018 10:02 napisane przez Gnieźniak

    PiS chce władzy dla samej władzy. Po trupach, byle tylko TKM było.

  • Link do komentarza jajakoja niedziela, 22 kwietnia 2018 07:30 napisane przez jajakoja

    @Avalon @Piotr Fischer - podział administracyjny Polski na tę konkretną sprawę nie ma większego wpływu, a tym bardziej kwestia, czy Gniezno jest miastem na prawach gminy czy powiatu. Drogi krajowe i wojewódzkie są w miastach na prawach powiatu własnością państwa oraz województwa, a ich zarządcą jest prezydent takiego miasta-powiatu; pełni on wobec tych dróg m.in. funkcję inwestora, czyli musi mieć na to pieniądze. W takich realiach prawnych można się poruszać, innych nie ma. Analogicznie w przypadku dróg powiatowych, jeżeli i takie są w powiecie-mieście. Wiceprezydent Gniezna na omawianym spotkaniu wyraził pogląd, że jeżeli przejazd kolejowy jest na drodze powiatowej, to niech się nim i tą drogą zajmuje powiat. Taki pogląd mógłby w skrajnym rozumieniu prowadzić do konkluzji, żeby przy wjeździe na drogę powiatową selekcjonować użytkowników wg kategorii i od niepowiatowych pobierać opłaty. Drogi w Polsce są jednak publiczne, czyli dostępne dla każdego, bo każdy płaci podatki. Nazwy dróg: gminna, powiatowa, wojewódzka, krajowa określają wyłącznie ich zasięg i funkcje. (O autostradach płatnych wiadomo.)
    Można pójść w tym fantazjowaniu dalej, niż do miasta-powiatu (greckie miasto-państwo to też jakaś wizja!), i przywrócić np. Państwo Piastów z legendarną stolicą w Gnieźnie. Można by wtedy przyłączyć do niego gród Poznań i łupić jego mieszkańców daninami oraz brać ich w niewolę. Ooo, to byłby raj ekonomiczny i prestiż! Księciem byłby ten rycerz, który ostałby się żywy po zmaganiach na majdanie. Okazywania talentu do swarów i dominacji na spotkaniu w starostwie było aż nadto, jak i w tej dyskusji, więc kandydatów do walk na majdanach też by zapewne nie zabrakło.
    Zarządzanie infrastrukturą drogową w miastach, w tym w tych na prawach powiatu, jest zależne od ustawy o drogach. Tak to ustawił suweren w roku 1985. Ale późniejsze ustawy samorządowe przewidują także zdolność samorządów do wspólnej realizacji zadań publicznych; przeszkód prawnych ku temu nie ma. Istnieją ograniczenia typowe dla młodych demokracji - pozaprawne. Plemienne i gminne.
    Ja na tych Dalkach nie mieszkam, a jeżeli tam jeżdżę z dwa razy do roku, to jadę od razu od ul. Kostrzewskiego, bo wiem, że przejazd kolejowy może być zamknięty. Tak samo często bywam u znajomych w Pobiedziskach i wiem, jak zadowoleni są z tego tunelu pod torami, który im zbudowano, likwidując nieprzejezdny przejazd kolejowy. Analogia Dalek do Pobiedzisk jest oczywista: tam - za torami tej samej linii kolejowej - zaludniły się Pobiedziska Letnisko, tu zaludniły się os. Dalki, Dalki Wieś i okolice. A najbliższy dojazd do Gniezna zamykany jest częściej, niż otwierany, bo PKP są państwowe i mają pozycję dominującą; dominują nad księstwem gnieźnieńskim powiatowym i miejskim, jak nad jakimiś Pobiedziskami. Hańba!
    PKP PLK S.A. chciałyby ten przejazd na Dalki zamknąć, więc go na pewno zamkną. Gdy zacznie kursować poznańska kolej metropolitalna, co godzinę dołoży do istniejącego ruchu pociągów co najmniej cztery pociągi jadące przez skrzyżowanie państwowych torów z drogą powiatową. Wspominał o tym dr inż. M. Kiciński z PWSZ, to jest napisane w koncepcji. Plus ze cztery dalekobieżne i towarowe. Na każdy przejazd pociągu trzeba liczyć 7 minut. Razem wychodzi 56 minut na godzinę. Na razie PLK S.A. proponują finansowanie budowy dwupoziomowego przejazdu - wyznaczyły istniejący kolizyjny przejazd do likwidacji, ale w kraju przejazdów kolejowych przez drogi mają kilkadziesiąt tysięcy, więc mogą znaleźć lepiej przygotowanego kontrahenta. Wszystkie miejscowe urzędy i instytucje znają sprawę od dwóch lat, jeden z nich próbuje ją rozgryźć - stąd ten otwarty dialog i pytania do mieszkańców, którzy protestują, bo nie mogą przejechać i przejść przez tory kolejowe.
    Macie, panowie @Avalon i @Piotr Fischer, jakieś kontrpropozycje? Proszę je zgłaszać autorom koncepcji, oni na takie opinie czekają, sposób zgłaszania opinii jest znany. Skorzystają także z wypowiedzi na tym forum, dzięki któremu możliwy jest dialog w tej sprawie, prowadzony także poza zaciszem gabinetów i niezależnie od jakichś kampanii wyborczych (w demokracjach kampanie wyborcze trwają przez całe 4 lata, od wyborów do wyborów). Ale nie zawracajcie im głowy pomysłami na temat zmiany podziału administracyjnego kraju, bo ta dyskusja tego nie dotyczy. Nikt nie będzie zmieniał podziału kraju z powodu korków na jednym przejeździe kolejowym i na kilku skrzyżowaniach.

  • Link do komentarza Teodor sobota, 21 kwietnia 2018 19:05 napisane przez Teodor

    avalon, z wszystkim zgoda, tylko, że Gajowa (vel Dalkoska/Mnichowska) są chyba powiatowe... Czyli jest jeszcze gorzej niż piszesz - miasto włada tylko jedną przeprawą : "Trzema Mostami"
    Gniezno powinno być miastem na prawach powiatu, ale każdy kto choć trochę interesuje się samorządem wie, że w tym temacie nie ma za bardzo o co kopii kruszyć, realnie to temat bez szans. Skoro nie może tego wywalczyć nawet Piła, która przecież wcześniej była miastem wojewódzkim (a taki głownie był klucz), to co dopiero Gniezno. Inowrocław przed laty ostro walczył o to, i co? I nico... para w gwizdek, bo Warszawy nie było sposób przekonać

  • Link do komentarza Piotr Fischer sobota, 21 kwietnia 2018 15:58 napisane przez Piotr Fischer

    Do avalon - podzielam Twój pogląd, iż w mieście Gnieźnie powinien być jeden zarządca dróg - miasto Gniezno. Jednak w temacie oceny reformy samorządowej nie byłbym tak całkowicie negatywnie nastawiony. Jak każda ustawa ( y ) może być ona zmieniona - musi być tylko wola polityczna. Propozycje najprostsze są najczęściej najtrudniejsze do wykonania.Taką propozycją byłoby utworzenie Miasta na Prawach Powiatu w Gnieźnie i likwidacja gminy Gniezno jako odrębnej jednostki organizacyjnej. Ale tu musiałby być Prawdziwy Gospodarz, który za takimi rozwiązaniami by lobbował wszędzie, wyrzucany drzwiami wracałby oknem,a nie maluteńki ( chociaż wysokiego wzrostu ) i niekompetentny Budasz, który pomysłów żadnych w tej i nie tylko w tej materii nie ma.

  • Link do komentarza kobietynatraktory sobota, 21 kwietnia 2018 15:48 napisane przez kobietynatraktory

    wyślij zapytanie w formie pisma, jako mieszkaniec, dobrozmianowy leniu ;*

  • Link do komentarza dobrazmiana sobota, 21 kwietnia 2018 12:38 napisane przez dobrazmiana

    Ciekawe ile powiat wydał środków na to żenujące spotkanie wyborcze. Jak można było zrobić jakieś opracowanie bez uzgadniania go z miastem. Kosmos i niegospodarność, ale brak sukcesów trzeba przykrywać takimi właśnie prowizorkami politycznymi finansowanymi z publicznych pieniędzy. Ile pan na to wydał panie Berlik?

  • Link do komentarza Obserwator sobota, 21 kwietnia 2018 07:45 napisane przez Obserwator

    Gratuluję tym, którzy w wypowiedziach p. Grobelnego, jako jedynych, dostrzegają tzw. merytorykę. Podobno p. Grobelny to jedyny inżynier na sali. A ci panowie chociażby z Politechniki to nie inżynierowie, a i inni to co, nie potrafią się merytorycznie wypowiedzieć? Czy dopiero, dyplom upoważnia do wypowiedzenia się na dany temat? Życie pokazuje, że jest wielu, którzy choć inżynierami nie są, mają nieraz więcej do powiedzenia, niż ci którzy zdobyli dyplom.

    Po drugie gratuluję miastu Gnieznu takie p. prezydenta, który obywatelowi robi zarzut, że troszczy się o miasto. To jest prawdziwa merytoryka w rozmowie nad problem - pan nie jesteś z Gniezna, więc nie gadaj.... Gratuluję!!!

    Prawdziwy inżynier wziąłby pod uwagę zdanie ludzi, którzy choć na terenie miasta nie mieszkają, to jednak kilka razy na dzień muszą stać na tym przejeździe, chcąc chociażby dostać się do Urzędu Miejskiego.

    A wypowiedź pana od MPK, który butnie stwierdził, że ŻADEN pomysł go nie interesuje, no coż..... jak prezydent, tak szef MPK - bo przecież nie o mieszkańców tutaj chodzi... Czyżby autobusy omijały tamten przejazd inną, nieznaną szarym użytkownikom samochodów drogą?

  • Link do komentarza avalon piątek, 20 kwietnia 2018 21:33 napisane przez avalon

    Ten bur... bałagan to efekt wdrożonej 20 lat temu przez płatne słupy z PO-PiS chaotycznej reformy samorządowej. Jedną chaotyczną ustawą zniszczyli ład przestrzenny - z dnia na dzień unieważniono wszystkie Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego kraju. Stworzyli także bałagan organizacyjny - niektóre (wybrane) miasta wydzielone z powiatów mogą zarządzać swoją całą infrastrukturą a inne nie mogą. Gniezno planując nowe inwestycje drogowe praktycznie nie brało do tej pory pod uwagę powiązań z drogami krajowymi i wojewódzkimi. O ile z zarządem wojewódzkim jakoś można współpracować to jednak trzeba pokrywać wszystkie koszty przebudowy skrzyżowań na ich drogach, chociaż miasto nie dostaje żadnej subwencji budżetowej na ten cel. Przykładem może być pseudo-rondo na Witkowskiej... Jednak współpraca z GDDKiA to jak rozmowa po wietnamsku z kosmitami - oni mają wyalienowane z lokalnych realiów cele, wyłącznie bezpieczeństwo i płynność ruchu na poziomie krajowym. Drogi krajowe stanowią główne arterie wielu miast ale są zarządzane przez GDDKiA, nie przez miasta.
    Gniezno jest podzielone na dwie części przez państwową o nazwie PKP. Ta bariera, mimo zaledwie czterech szyn i kilku metrów szerokości na większym odcinku, jest trudna do pokonania jak Wisła. W Gnieźnie, na odcinku prawie 7 km, istnieją zaledwie 4 przeprawy przez tą barierę:
    * gminna Gajowa
    * państwowa Kostrzewskiego
    * wojewódzka Warszawska
    * gminna Kolejowa
    Tak więc dwoma najważniejszymi drogami łączącymi miasto w całość nie zarządza miasto Gniezno tylko jakiś urzędnik z Poznania (WZDW oraz GDDKiA o/P-ń).
    Możliwości wybudowania nowych połączeń prawie nie ma, ponieważ tam gdzie można budować nie są one potrzebne (Skiereszewo i Arkuszewo) a tam gdzie są potrzebne nie można budować z powodu braku miejsca (Dalki, Centrum, Kawiary) lub nieodpowiedniego ukształtowania terenu (okolice d.cukrowni).
    Optymalna w obecnych czasach jest rozbudowa istniejącego układu komunikacyjnego i oddanie głównych arterii w mieście... miastu.
    Dwujezdniowa Kostrzewskiego i odcinek Warszawskiej z dużymi rondami i ulicami zbiorczymi włączającymi się w te arterie - teoretycznie jest to możliwe.
    Jednak Gniezno nigdy w aktualnym podziale administracyjnym nie będzie wydzielone z powiatu. Miasto może przejąć utrzymanie tych dróg jednak nie otrzyma jako gmina żadnych subwencji jak Konin czy Leszno.
    W związku z powyższym, oddalone o 1 km od centrum Gniezna Dalki będą skomunikowane z nim drogą wybiegającą daleko poza granice miasta....

  • Link do komentarza Gnieźnianin piątek, 20 kwietnia 2018 20:54 napisane przez Gnieźnianin

    Do "Z Dalek". Kiełbasa wyborcza w 2014 r. - odbyły się konsultacje społeczne na Grunwaldzie, między innymi mieszkańcy wskazali potrzebę uruchomienia skrótu drogi zaprojektowanej przed 40 lat, jako połączenie lokalne z ulicą Artyleryjską . Miasto poniosło koszty, a obecne władze to olewają i nie
    realizują wskazanych postulatów. Niestety radny SLD, który mieszka na Artyleryjskiej ma większy wpływ od prezydenta. W najbliższych wyborach wybierzemy prezydenta, który postulaty mieszkańców będzie realizował.

  • Link do komentarza T Dzionek piątek, 20 kwietnia 2018 20:04 napisane przez T Dzionek

    Nie można zgodzić się na dyskutowanie na tematy tak ważne bez prawidłowego powiadomienia o tym zainteresowanych mieszkańców. Ograniczanie zgłoszenia udziału w spotkaniu do 24h jest nie do przyjęcia. Zaproponowane przez powiat warianty to mrzonka nie tylko dlatego że stanowią je propozycje kompletnie ogólnikowe i nieprecyzyjne, nie uwzględniają faktycznych potrzeb mieszkańców, są niefunkcjonalne i nie biorą pod uwagę potrzeby współpracy z miastem. Warianty są bezużyteczne przede wszystkim dlatego że nie stanowią alternatywy dla istniejącego przejazdu a jedynie sposób na jego zastąpienie. To błąd. Mieszkańcy Dalek korzystają i będą korzystać z tego przejazdu - zarówno kierowcy jak i piesi. Aktualne niedogodności skończą się wraz z zakończeniem objazdu pociągów na trasie do Warszawy. Dodatkowy przejazd jest potrzebny i nadaje się do tego ul. Kozala. To jedyne wyjście, wcześniej przewidziane w planach. Fundowanie mieszkańcom Dalek tunelu kilka kilometrów od aktualnego przejazdu nie da się obronić. Żaden pieszy czy rowerzysta nie będą z niego korzystać a kierowca pojedzie wiaduktem na Kostrzewskiego. Na połączenie proponowanej drogi z ul. Herberta nie ma zgody. Tam powstają osiedla domów jednorodzinnych a pas drogi jest wąski. Ul. Swarzędzka i Orzeszkowej już teraz wyglądają jak trasa szybkiego ruchu. Nie wyobrażam sobie jaki byłby ruch przy połączeniu ich z ul Mnichowską
    Na szczęście te projekty to prawdopodobna kiełbasa wyborcza która nie zostanie zrealizowana. Nie ma na nią funduszy, realnych projektów i prób podejmowania dialogu z miastem.
    Jako mieszkaniec Skiereszewa się na nią nie zgadzam.

  • Link do komentarza Karolina piątek, 20 kwietnia 2018 15:02 napisane przez Karolina

    Panie Grobelny a co ze śmieciami. U mnie na podwórku rząd brudnych urbisowskich pojemników kipiących śmieciami.

  • Link do komentarza Stachu piątek, 20 kwietnia 2018 14:59 napisane przez Stachu

    Śmiech na sali.... przedwyborcza promocja pseudopolityków.
    Dla foty i pozorów dyskutujecie a i tak po swojemu zrobicie.

  • Link do komentarza Z Dalek piątek, 20 kwietnia 2018 12:25 napisane przez Z Dalek

    Powiatowa kiełbasa wyborcza. Widać idą wybory.

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Wybory_2018_Makohonski

Ostatnio dodane