Przejdź do treści głównej



Strażacy podsumowali akcję gaśniczą dworku. Podziękowali za wsparcie

zdjęcia: OSP Witkowo

Po pożarze zabytkowego dworku w Królewcu w gminie Witkowo, druhowie z OSP Witkowo podsumowali tę wielogodzinną akcję gaśniczą i podziękowali za wsparcie w trudnych działaniach. W wyniku rozległego ognia, jak już wczoraj informowaliśmy, w znacznej części zniszczeniu uległ wyjątkowy obiekt z końca XIX wieku, który od lat popadał w coraz większe zapomnienie.

O samym pożarze informowaliśmy już wczoraj, kiedy jeszcze trwała akcja dogaszania pogorzeliska. Teraz strażacy z OSP Witkowo przedstawili szczegóły działań prowadzonych podczas pożaru zabytkowego pałacu w Królewcu. Ogień obejmował całą połać dachową, a do jego opanowania konieczne było zaangażowanie licznych zastępów, wykorzystanie sprzętu do pracy na wysokości oraz zapewnienie dodatkowego źródła wody.

Wraz z przyjazdem kolejnych jednostek działania gaśnicze były sukcesywnie rozbudowywane. Istotnym elementem akcji było wykorzystanie drabiny mechanicznej i podnośnika hydraulicznego. Pozwoliło to strażakom prowadzić działania z wysokości i podawać środki gaśnicze bezpośrednio na objęty ogniem dach. W sumie w akcji brało udział kilkanaście zastępów z 6 jednostek.

Jak wynika z relacji OSP Witkowo, jednym z wyzwań podczas wielogodzinnej akcji było zapewnienie odpowiedniej ilości wody. – Podziękowania należą się także jednemu z mieszkańców Szemborowa, który podczas działań użyczył własnej pompy oraz udostępnił swoją studnię głębinową, umożliwiając zasilanie zastępów w wodę – przekazali strażacy, dodając jeszcze podziękowania dla burmistrza Krzysztofa Szoszorka, który zapewnił wyżywienie w czasie akcji oraz piekarni Glanc, która dostarczyła słodki poczęstunek dla druhów. 

W czasie, kiedy trwa postępowanie wyjaśniające okoliczności pożaru, wiele osób już coraz bardziej uświadamia sobie o przemijającej świetności tego miejsca. Obecny dworek został zbudowany pod koniec XIX wieku przez Erazma Brzeskiego herbu Bończa, który nabył tę majętność w 1819 roku, liczącą około 250 hektarów. Po jego śmierci nieruchomość należała do jego syna Jana Brzeskiego. Po II wojnie światowej majątek odebrały władze komunistyczne, urządzając na jego terenie PGR. Po likwidacji zakładu, losy dworku były rozmaite – w ostatnich latach był już jednak pustostanem. 

#Tagi

W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany