Jesteś tutaj:Wywiady Życiorysy Wyklętych w publikacji i wspomnieniach bliskich
wtorek, 01 marca 2022 16:31

Życiorysy Wyklętych w publikacji i wspomnieniach bliskich

 
Życiorysy Wyklętych w publikacji i wspomnieniach bliskich kadr z nagrania

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, przypominamy o pierwszej obszernej publikacji, poruszającej tematykę podziemia antykomunistycznego, działającego na terenie naszego regionu tuż po II wojnie światowej.

Prezentacja książki "Żołnierze WSGO "Warta" Inspektorat Gniezno" odbyła się w lipcu 2020 roku i była efektem długich, nierzadko żmudnych prac poszukiwawczych nad odkryciem zapomnianej karty historii, jakim byli Żołnierze Wyklęci, działający na naszym terenie po styczniu 1945 roku. Ks. dr Michał Sołomieniuk w swojej książce przybliżył sylwetki osób, które zaangażowały się w działania na rzecz odzyskania niepodległości, sprzeciwiając się tym samym narzucanemu, komunistycznemu systemowi. 

Obecnie, jak informuje, w składzie znajduje się kolejna książka pt. "Zielony Trójkąt - wielkopolski antykomunistyczny związek zbrojny 1945-1946. Żołnierze i współpracownicy z powiatu gnieźnieńskiego". Publikacja ukaże się w wydawnictwie Adam Marszałek w Toruniu, prawdopodobnie późną wiosną tego roku.

Do 39 minuty trwa prezentacja książki, potem są także wspomnienia rodzin bohaterów z tego wydania.


 

4 komentarzy

  • Link do komentarza Bolszewika Goń środa, 18 maja 2022 15:43 napisane przez Bolszewika Goń

    Wyklęci walczyli z bolszewizmem. W II RP każde dziecko wiedziało, kto to jest bolszewik. Wszędzie o tym mówiono. A dzisiaj? Co to jest bolszewizm? Bolszewizm to komunizm, komunizm to marksizm, marksizm to społeczeństwo bezklasowe. Dlaczego bezklasowe? Bo klasowość społeczna to wyzysk czyli ucisk. Kto wyzyskuje i uciska? Klasa posiadająca środki produkcji. Kogo uciska wyzyskując? Klasę nieposiadającą środków produkcji (robotników i chłopów). Jak ją uciska i wyzyskuje? Owoc pracy klasy nieposiadającej nie trafia do kieszeni tej klasy, ale do kieszeni klasy posiadającej środki produkcji. Klasie nieposiadającej pozostają tylko ochłapy. W jaki sposób klasa posiadająca środki produkcji realizuje ucisk i wyzysk? Poprzez prawo, które gwarantuje jej własność środków produkcji i ochronę tej własności, co wyklucza klasy nieposiadające od posiadania środków produkcji, tym samym od sprawiedliwego udziału w podziale dochodów. Jak temu zaradzić? Zabrać bogatym i dać biednym? W żadnym razie. Biedni staną się bogatymi i prawo własności będzie chronić tym razem ucisk i wyzysk w ich wydaniu. Wszystko należy upaństwowić, tym samym skolektywizować. W państwie socjalistycznym (to chyba taki twór, który wyrasta z nieefektywności okresu krwawego terroru - jako niezbędnego historycznie etapu przejścia od rewolucji burżuazyjnej [kapitalistycznej, np. rewolucji lutowej w Rosji, czy rewolucji francuskiej - przynajmniej na którymś etapie] przez rewolucję socjalistyczną do państwa komunistycznego) prawo nie wyraża już woli klasy posiadającej (w tym woli ochrony własności prywatnej), ale wolę klasy robotniczo-chłopskiej, wolę proletariatu, ale nie lumpenploretariatu. W rzeczywistości jednak natura bierze górę i na drodze do społeczeństwa bezklasowego wyrasta tzw. nowa klasa (coś w stylu, "tak, ale świnie są równiejsze") i to ona dysponuje upaństwowionymi środkami produkcji. Ci którzy to widzą i o tym mówią lub piszą są nazywani dysydentami. Jeżeli dysydentów da się z góry przewidzieć i rozpoznać - dochodzi do zbrodni w Katyniu. Z wielu robi się Wyklętych (chociaż ci ostatni są już na tyle w opłakanym położeniu, że muszą otaczać się nie tylko, ale również zwykłymi bandytami - obiektywne trudności niewątpliwie osłabiają autorytet prawdziwych Wyklętych). Ci którzy widzą nową klasę, ale boli ich głównie to, że sami zbytnio w tej nowej klasie i dysponowaniu środkami produkcji nie biorą udziału, żyją sobie latami w tym bałaganie, a gdy nadarza się okazja (bezpieczna okazja to całkowity rozpad wewnętrzny) zaczynają domagać się zwolnienia stanowisk utrzymując, że sami zasiądą na nich lepiej. Jest ich sporo, więc najlepiej zwolnić wszystkie stanowiska, które dają dostęp do nowej klasy i środków produkcji (bo i tak dla wszystkich chętnych nie będzie - ale wśród nie-dysydentów też są takie świnie, które z jakiegoś powodu [może nie mają pokus] są równiejsze, więc mają pierwszeństwo). Brak takich masowych zwolnień - można np. nazywać zdradą okrągłostołową. Potem pozostaje "odzyskiwać instytucje ", tj. stanowiska (np. "panie prezesie melduję wykonanie zadania") albo je "oczyszczać" (np. "reforma sądownictwa"). Ostatecznie - gdy już wszystko zostaje "odzyskane" (już nie w imię "demokracji", bo ta jest już zbyt dobrze wyjaśniona i widać, że tu zbyt wiele się z "demokracją" nie klei i kleić nie będzie - w imię "niepodległości" [czy ZSRR był państwem niepodległym? a III Rzesza? - pytanie co rozumieć przez "niepodległość", de facto na ile "niepodległość" = "demokracja"]) można sobie zostać kim się chce, np. Sędzią Trybunału Konstytucyjnego i na pytanie o np. ujawnienie oświadczenia majątkowego (w imię transparentności) krzyczeć "o ty chamie, o ty dziadu kalwaryjski, a co ja, łapówki biorę?" Bo w fasadowej demokracji nawet jawne oświadczenia majątkowe mają nie przeszkadzać korupcji. Więc jak się nie bierze - nie trzeba ujawniać. W końcu to pod latarnią (oświadczenie majątkowe) ma być najciemniej (korupcja).

  • Link do komentarza ks. Michał poniedziałek, 14 marca 2022 22:21 napisane przez ks. Michał

    Do pana "Kasprzyka": Jeśli Pan zna jakąś ciekawą postać z Gniezna, proszę się zwrócić do redakcji Gniezno24.com, na pewno zostanie Pan wysłuchany a być może historia doczeka się opisania!

    ks. Michał Sołomieniuk

  • Link do komentarza wilk czwartek, 10 marca 2022 15:26 napisane przez wilk

    Cześć i chwała bohaterom,na pohybel szechterom !!

  • Link do komentarza Kasprzyk poniedziałek, 07 marca 2022 09:12 napisane przez Kasprzyk

    Piszecie o żołnierzach wyklętych związanych z Gnieznem. Należało by też
    pamietąć o kapitanie WP Mikołaju Dawiakowskim który po demilitaryzacji zamieszkał w Gnieżnie, działał jako opiekun społeczny mieszkał obok " Eski" - występował aktywnie przeciwko działaniom tamtego rządu. Aresztowany przez UB około1950 roku wyszedł chyba po odwilży tj 1957-58 zamieszkał na Dalkach i tam zmarł. Nie wiem kiedy gdyż nie byłem juz mieszkańcem Gniezna. Należy w aktach UB poszukać i upamiętnić Jego osobę.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane

Kłecko Punkt 05 2022
Antyki022022