Po tytułowym zakładzie nie pozostał w zasadzie żaden ślad, a kiedyś był to fabryka, w której zatrudnionych było wielu gnieźnian. Dziś jest wspomnieniem, które pozostało jedynie na starych fotografiach.
Mija właśnie 20 lat od drugiej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Gniezna. Dokładnie tyle lat temu w Gnieźnie odprawiona została uroczysta msza święta, w której uczestniczyło około 300 tysięcy ludzi.
Dzień miał się ku końcowi, kiedy nagle panujący spokój zakłócił potężny huk silnika lotniczego, od którego wszystko w domu się zatrzęsło. W chwilę po tym, tuż za gospodarstwem, nastąpiła potężna eksplozja, a w niebo wzbił się słup dymu...
Przez lata górował nad Jeziorem Jelonek, a do dziś pozostał po nim jedynie ślad na starych zdjęciach Gniezna. Czyżby tylko tyle? Dziś przybliżymy historię młyna parowego, po którym do dziś zachowała się ciekawa pamiątka.
Kilka dni temu minęła 20. rocznica nadania Grodowi Lecha hejnału oraz flagi - to wyjątkowe w historii Gniezna wydarzenie zostało uwiecznione na amatorskim filmie.
Zakład Karny, leżący tuż za granicą Gniezna, istnieje w świadomości każdego mieszkańca regionu. Od środka może go jednak zobaczyć niewielka część społeczeństwa - teraz poznaliśmy, jak wygląda "życie za kratami".
W spokojne, kwietniowe popołudnie, kiedy wszyscy powoli przygotowywali się do nadchodzących niedługo świąt wielkanocnych, do gnieźnian dotarła straszna wiadomość. Wszyscy rozmawiali ze sobą półszeptem: - Rozjechał wszystkich! Rozjechał ludzi na środku ulicy!
Gdyby żył, skończyłby w tym roku sto lat. Czy miałby rodzinę? Ile wnuków mogłoby mu towarzyszyć? Jakim człowiekiem by był? Nigdy się nie dowiemy. Zginął, bo był Polakiem, a jego los jest historią setek tysięcy innych naszych rodaków.

Ostatnio dodane