Jeszcze w grudniu zapadnie wyrok w sprawie pobicia dziecka, które miało miejsce w styczniu 2025 roku. Dziś dobiegła końca rozprawa tocząca się przed Sądem Rejonowym w Gnieźnie, a po raz ostatni głos w sprawie zabrały strony, w tym sami oskarżeni. Główny sprawca przyznał, że żałuje tego, co się stało i chce, by jego była partnerka została uniewinniona.
W tym sezonie badawczym w Jeziorze Lednica dokonano kolejnego unikalnego odkrycia, jakim jest zdobiona włócznia. Mogła należeć do kogoś wysoko postawionego w ówczesnej społeczności grodu, ale też mogła być darem rytualnym złożonym w ofierze. Przedmioty ujawnione na dnie akwenu przeszły już specjalistyczne badania, ale jeszcze mogą one sporo opowiedzieć historykom i archeologom.
Na przełomie 1918 i 1919 roku tylko jedna instytucja, która działała na terenie Gniezna, nie została przejęta przez powstańców – szpital przy ul. 3 Maja. Co więcej, Niemcy zarządzali nim przez kilka kolejnych lat. A w 2025 roku minęło 100 lat od dnia, kiedy zostali oni – dosłownie – eksmitowani, ponieważ stawiali czynny opór władzy. Ta historia może jest długa, ale na pewno dla wielu ciekawa – są to bowiem początki budynku, obecnie noszącego nazwę Szpitala Pomnik Chrztu Polski.
Kamienica jak jedna z wielu w centrum miasta, a jednak wyróżniająca się charakterystycznym zwieńczeniem. Jej historia jest podobna innych domów w śródmieściu – różne pomysły na działalność, różne interesy. Budynek u zbiegu ul. Mieszka I i Moniuszki liczy sobie już ponad 150 lat i kiedy powstał, na pewno wyróżniał się w okolicznej zabudowie. Na przestrzeni kilku dekad funkcjonowały tu różne hotele, a działalność jednego z nich definitywnie zakończyła mała afera obyczajowa.
“Gratuluję wrażliwości !” 16 stycznia 2026 | 16:08