Kilkuset uczniów gnieźnieńskich szkół wzięło udział w spotkaniu profilaktycznym, skierowanym do nich w ramach inicjatywy kilku jednostek. Tematem wiodącym są narkotyki, a bardziej to, jakie konsekwencje dla zdrowia niesie ich zażywanie. Bo to, że niektórzy z obecnych mogli mieć z nim kontakt, jest niemal pewne. Mówią o tym ci, którzy z tym problemem obcują i widzą skalę zjawiska. A tymczasem narkotyki, nawet te „najlżejsze”, długofalowo sieją spustoszenie. Tak jak każda inna używka, z alkoholem włącznie.
Spotkanie pt. „Czy jesteś świadomy? Substancje psychoaktywne w naszej przestrzeni” skierowane zostało do uczniów gnieźnieńskich szkół – grupy najbardziej zagrożonej na kontakt z używkami. Czasem na skutek presji rówieśników, ale też innych czynników zewnętrznych, nierzadko próbują tego, co – jeszcze nie wiedząc o tym – może mieć ogromny wpływ na ich życie. W wielu przypadkach negatywny.
– Zauważamy znaczny wzrost liczby procedur, czy to w zakresie leczenia odwykowego, uzależnienia od alkoholu czy procedur Niebieskiej Karty. Te problemy są często ze sobą powiązane. To, co nas najbardziej dotyka, to słowa młodych ludzi, które padają w kuluarach, kiedy prowadzimy różnego rodzaju działania profilaktyczne, mówią oni, że wybierają marihuanę, bo wiąże się ona z mniejszymi konsekwencjami niż spożywanie alkoholu, czyli brakiem kaca. Komunikat, który płynie w przestrzeń publiczną, mówiący, że marihuana jest substancją leczniczą, bo jest ona wykorzystywana w medycynie, ale wtedy, kiedy inne środki zawiodą, to jednak nie jest zgodna z prawdą. Naszym zadaniem jest stworzenie młodym ludziom warunków do rozmowy, by uświadamiać ich o konsekwencjach i by mieli pełen obraz tego, czym mogą substancje psychoaktywne zagrażać –przekazała Sylwia Jabłońska, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych w Urzędzie Miejskim.
W prelekcji, poza słowem wstępu ze strony organizatora tj. Miasta Gniezna oraz Policji, głos zabrali specjaliści poproszeni o prelekcję skierowaną do uczniów. Opartą na doświadczeniu.
– Analizując dokumentację i to, co się dzieje z pacjentami, od 2020 roku co roku około 20% osób pacjentów przyjmowanych to pacjenci po narkotykach. W większości są to osoby, które zażywają substancje stymulujące, ale zdarzają się też odurzające. Ten problem istnieje, on wciąż jest. Nasz oddział przyjmuje pacjentów od 18 roku życia, ale wiemy od pediatrów, że ten wiek inicjacyjny, czyli pierwszego kontaktu, obniża się i są już 13-sto i 14-stolatki, gdzie staje się to „standardem”. Już mają kontakt, już wiedzą, a to niesie olbrzymie zagrożenie – przekazał lek. Eryk Matuszkiewicz, toksykolog ze Szpitala Miejskiego im. F. Raszei w Poznaniu. Jak dodał: – Od dłuższego czasu utrzymuje się trend tej stymulacji, czyli pobudzenia i tu środkiem jest mefedron, czyli kryształ. Jest to najczęstsza substancja, jeśli pacjenci o niej mówią. Inne oczywiście też występują, ale jednak najczęściej jest ta, co stanowi psychostymulację, pobudzenie, a czasem następuje mieszanie różnych substancji. Czasem użytkownicy nie wiedzą, co zażywają, bo narkotyki są zanieczyszczane, o czym mówią raporty europejskie, a przez to efekt działania przerasta ich oczekiwania. Są zaskoczeni, że jest to aż tak – tracą świadomość, nie wiedzą, co się działo, mają dziurę w pamięci, a więc te skutki są bardzo poważne.
– Niestety, badania, które prowadzimy na terenie województwa wielkopolskiego wskazują, że ten problem narkotykowy istnieje od wielu lat i on wciąż rośnie. Badania monitorujące zawartość narkotyków w ściekach wskazują na pewne trendy. W przypadku takich narkotyków, jak chociażby ekstazy, widzimy wyraźne trendy weekendowe, gdzie wskazuje to na to, że narkotyk ten zażywany jest na jakiegoś rodzaju imprezach. Zatrważające jest to, że pochodne THC, czyli związku znajdującego się w popularnie używanych rekreacyjnie konopiach, znajduje się w tych analizowanych przez nas próbkach na mniej więcej stałym poziomie. Oznacza to, że w społeczeństwie jest to poważny problem – przekazał prof. Jan Matysiak z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Statystyki policyjne wskazują, że problem z narkotykami, zwłaszcza wśród młodych osób, jest duży. – O tym, czy jest ten problem, to mogę powiedzieć na przykładzie statystyki. Rok temu, uczestnicząc w debacie, mówiłem, że Policja w całym kraju zabezpieczyła 16 ton narkotyków. Dzisiaj jest to 26 ton, a ten rok jeszcze się nie skończył. To oznacza, że w ciągu roku ilość zabezpieczonych narkotyków wzrosła o 10 ton. Nie wiemy, ile nie udaje się nam zabezpieczyć i ile trafia na rynek, ale na pewno nie jest tak, że Policja zabezpiecza 90% wszystkich narkotyków, tylko zdecydowanie mniej. Liczba tych narkotyków, która jest zażywana, co roku rośnie i jest to niewątpliwie duży problem. Na nas, na Policji, władzach samorządowych, spoczywa ogromny obowiązek, by zapobiegać temu zjawisku – mówił insp. Sławomir Piekut, zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.