To, co może sugerować nawierzchnia kostki na jezdni, nie jest potwierdzone w faktycznym oznakowaniu. A potem kierowcy są zaskoczeni, bo są blokady na kołach lub wezwania do stawienia – ta sytuacja z niedozwolonym parkowaniem na ul. Chrobrego ciągle powraca.
Uchwycona na zdjęciach sytuacja miała miejsce w niedzielne popołudnie 14 grudnia na odcinku pomiędzy ul. Łubieńskiego a Mieszka I. To trzy samochody, które zaparkowały wzdłuż chodnika od strony dawnego Empiku i wszystkie mają już założone blokady na kołach. Wszystkie rejestracje „obce”, tj. spoza naszego regionu, a jedna nawet zagraniczna. Za nimi stoi patrol Straży Miejskiej, która już „rozliczała” jednego z kierowców.
Sytuacja nie jest nowa i występuje tu od lat, a nasiliła się w ostatnich miesiącach. Mieszkańcy podjeżdżają i stawiają auta, niekiedy „na chwilę”. To nic, że przez to potem inne pojazdy nie mogą się wyminąć z autobusem MPK. Problem w tym, że czasem za lub przed takim samochodem staje inny, bo przecież ktoś już też zaparkował, „więc pewnie można”. Potem robi tak kolejny. Efekt jest taki, że nie trzeba płacić, bo przecież postój jest poza wyznaczoną strefą, a szansa na blokadę czy mandat w Gnieźnie jest taka „pół na pół”. W powyższym przypadku wypadło na tą droższą połowę, ale tak jest praktycznie codziennie.
Pozostaje jednak pytanie, co jest efektem, że ta sytuacja w tym miejscu powraca – bo ulica jest prawidłowo oznakowana i na tej stronie ulicy obowiązuje zakaz zatrzymywania. A jednak auta wciąż tam parkują. Może sugeruje to nawierzchnia drogi, wykonana przeszło trzy dekady temu, na której nietypowo ułożono krawężniki, a może wynika to po prostu z ignorancji.
Tak czy inaczej, blokada na kole na pewno nie jest przyjemną pamiątką z pobytu w Gnieźnie. W tym samym czasie, kiedy wykonano zdjęcia, na ul. Mickiewicza (naprzeciwko teatru) wolnych było około 10 miejsc postojowych. Można byłoby więc tej sytuacji uniknąć, ale trzeba byłoby się kawałek przejść. Coś kosztem czegoś.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.
Źle parkujące auta na Chrobrego łatwo zobaczyć ale załatwiających się psów na Mieszka , Chrobrego lub Lecha to nikt nie widzi. Ten problem niestety w naszym mieście leży i jest widoczny na chodniku
Brawo dla straży miejskiej. Ja jadąc do innego miasta dwa razy patrzę czy w danym miejscu nie ma zakazu zatrzymywania się. Ponadto w tym miejscu nawet miejscowi geniusze potrafią zostawić auto na przejściu. Bo pasy nie są wymalowane, a znaki co tam, to tylko sugestia.
A wszystko dlatego, że rządzący tym miastem nie potrafią podjąć jednej zdecydowanej decyzji, by w newralgicznych miejscach samochody mogły parkować dajmy na to do godziny. I ani minuty dłużej. Bo w ciągu godziny można odebrać paczkę czy list z poczty, można zrobić zakupy w centrum, można załatwić sprawę w bankach itp. A ulice centrum sa opanowane przez mieszkańców, dzięki którym uniemożliwia się mieszkańcom peryferii załatwić jakąkolwiek sprawę w mieście. Tak jest w wielu miastach w Europie, tylko zaściankowe Gniezno nie myśli, jak pomóc i mieszkańcom ale także sklepom w centrum, przez co miasto umiera na naszych oczach!