Dwa razy w odstępie kilkunastu godzin służby musiały interweniować w opuszczonym budynku, stojącym przy ul. Sienkiewicza w Gnieźnie, gdzie zauważono wydobywający się dym. Obiekt od dawna czeka na rozbiórkę, a ponieważ spadkobierca nie chce się tego podjąć, a od jakiegoś czasu notorycznie przebywają w nim bezdomni.
Pierwsza z sytuacji miała miejsce w sobotę 22 listopada przed godziną 18. Służby zostały powiadomione o zauważonym dymie, wydobywającym się z opuszczonego budynku przy ul. Sienkiewicza. Po dotarciu na miejsce strażaków okazało się, że to bezdomni rozpalili w środku ogień. Na miejscu obecna była również policja.
Kolejna interwencja miała miejsce 23 listopada, około godziny 10. Również i wtedy służby zostały wezwane do interwencji – przyczyną było ponownie ogień rozpalony w starej, nieszczelnej instalacji budynku, przez co mogło dojść do pożaru obiektu. Strażacy podjęli się jego ugaszenia. Również i w tym przypadku na miejscu była policja.
Niestety, budynek przy ul. Sienkiewicza, który opustoszał prawie 10 lat temu, jest w coraz gorszym stanie technicznym. Z naszych informacji wynika, że spadkobierca nie interesuje się obiektem i od lat unika kontaktu, dlatego z uwagi na sytuację nadzór budowlany zdecydował o podjęciu kroków zmierzających do rozebrania domu. W tym celu czeka na środki z przeznaczeniem na ten cel – póki co, jak widać, budynek jeszcze stoi.
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.