Tag: historia gniezna
Mija sto lat od wydarzenia, które wstrząsnęło strukturami odrodzonego polskiego państwa. Kraju dopiero co budowanego na zasadach demokratycznych, którego jednym z największych egzaminów było to, co stało się w maju 1926 roku. Przewrót, zamach, rokosz – to określenia, które stosowane są naprzemiennie na to, co wydarzyło się w Warszawie, a gdzie niektórzy mieszkańcy powiatu gnieźnieńskiego przelali swoją krew. Wydarzenia w stolicy były także udziałem mieszkańców Gniezna, gdzie doszło do manifestacji, a co długofalowo spowodowało zradykalizowanie niektórych działań, mających swój skutek...
Średniowieczna studnia, ale nie tylko. Sporo odkryć w wykopie przy katedrze
Tysiące eksponatów, szczególnie ceramiki, ale także artefaktów takich jak kafle piecowe czy średniowieczne elementy codziennego użytku, wykopane zostały do tej pory na ul. Łaskiego. W miejscu prowadzonej budowy kanalizacji od kilku tygodni pracują intensywnie archeolodzy, którzy zabezpieczają pozostałości historii. Dzisiaj głos w sprawie zabrali zarówno oni, jak i konserwatorzy.
Niewyjaśnione zaginięcie. Zagadka przedsiębiorcy, którą rozmyły wody jeziora
Porzucone ubrania, pusta łódź, brak ciała, policyjne dochodzenie, tajemniczy list i… jasnowidz, który przepowiedział prawdę. Zaginięcie przedsiębiorcy z Gniezna podczas wyprawy na jezioro w rejonie kąpieliska w Skorzęcinie wywołało prawdziwą sensację, a kiedy rodzina opłakiwała jego pewną śmierć, śledczy prowadzili swoje śledztwo. Na prawdę doprowadziły ich dopiero pogłoski. To historia o – dosłownie – „aresztowaniu topielca”.
Kawa od Merkura. Zapach i smak, który przyciągał klientów i zapadał w pamięć
Prawdziwi kawosze wiedzą, jaki smak kawy najbardziej im odpowiada i znają miejsca, w których dobrze ją podają. Dawno temu to właśnie przy ul. Chrobrego w Gnieźnie mieściła się jedna z najbardziej znanych przedwojennych palarni kawy, której zapach – jeśli wierzyć pamięci dawnych mieszkańców – czuć już było z oddali. To historia firmy „Merkur”, której założyciel, Zygmunt Migdałek, był nie tylko przedsiębiorcą, ale i działaczem społecznym.
Dalki „przed torami”. Historia pierwszego osiedla bliźniaków
Inne realia gospodarcze, inne zasady społecznego współżycia. W takich czasach powstawało w Gnieźnie osiedle, na którym stawiane były bliźniaki – domy z sąsiadującymi ze sobą mieszkaniami. Choć podobne budynki realizowano już wcześniej, to nigdy jeszcze według z góry zaplanowanego projektu o takiej jednolitej zabudowie, jakie powstało w rejonie ul. Cienistej. Dziś taka forma jest powszednia, ale wtedy było czymś rzadko spotykanym, a przy tym szansą na to, by mieć swój dom i fragment ogródka.
Zbrodnia na najcenniejszym skarbie
Dokładnie dziś mija rocznica zdarzenia, które wstrząsnęło nie tylko gnieźnianami, ale także całą polską opinią publiczną. 40 lat temu skradziono srebrny relikwiarz św. Wojciecha z Katedry, wcześniej dokonując zdewastowania wiekowego zabytku.
„Niezdobyta twierdza”. Szpital przejęty po wyłamaniu zamku w drzwiach
Na przełomie 1918 i 1919 roku tylko jedna instytucja, która działała na terenie Gniezna, nie została przejęta przez powstańców – szpital przy ul. 3 Maja. Co więcej, Niemcy zarządzali nim przez kilka kolejnych lat. A w 2025 roku minęło 100 lat od dnia, kiedy zostali oni – dosłownie – eksmitowani, ponieważ stawiali czynny opór władzy. Ta historia może jest długa, ale na pewno dla wielu ciekawa – są to bowiem początki budynku, obecnie noszącego nazwę Szpitala Pomnik Chrztu Polski.
Narożnik z „zamkową wieżą”. Krótka historia hotelu zakończona skandalem
Kamienica jak jedna z wielu w centrum miasta, a jednak wyróżniająca się charakterystycznym zwieńczeniem. Jej historia jest podobna innych domów w śródmieściu – różne pomysły na działalność, różne interesy. Budynek u zbiegu ul. Mieszka I i Moniuszki liczy sobie już ponad 150 lat i kiedy powstał, na pewno wyróżniał się w okolicznej zabudowie. Na przestrzeni kilku dekad funkcjonowały tu różne hotele, a działalność jednego z nich definitywnie zakończyła mała afera obyczajowa.
Zbrodnia ułanów. Mord handlarza na peryferiach miasta
Ciało leżało na polnej drodze. W okolicy nie było nic, poza położonymi niedaleko zabudowaniami wsi Pławnik, dziś stanowiącej osiedle na terenie Gniezna. Zwłok najprawdopodobniej nie przenoszono, a w ziemię wsiąkała krew, pochodząca z głębokiej rany na szyi. Kto dokonał mordu? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć policyjni wywiadowcy, których wezwano na miejsce. Wyjaśnienie tej zagadki zajęło kilka tygodni, a jej rozwiązaniu… pomógł przypadek.
Znika kolejny świadek historii. Spadkobierca unika odpowiedzialności
Rozpoczęła się rozbiórka budynku mieszkalnego przy ul. Sienkiewicza, jednego z najstarszych wzdłuż tej ulicy. Po śmierci ostatniego lokatora w 2016 roku, obiekt opustoszał i popadał w coraz większą ruinę. W końcu udało się wdrożyć procedury zastępcze, ponieważ spadkobierca nie reagował na monity oraz wezwania, które były do niego kierowane.
Zmarł, niosąc pomoc chorującym. Dziś spoczywa w zapomnieniu
Na cmentarzu św. Piotra jest taka zapomniana kwatera, do której mało kto dociera. Zarośnięta, zapomniana przez dziesiątki lat, a spoczywa w niej postać, która położyła ofiarę swojego życia w walce o zdrowie i życie mieszkańców Gniezna. To Zygmunt Stanowski, dyrektor miejscowego szpitala, którego nagrobek stoi do dziś pomimo upływu ponad 150 lat od jego śmierci – wielokrotnie dłużej, niż trwało jego życie, przerwane w młodym wieku przez straszną chorobę. Kiedy zmarł, w prasie napisano o żalu, jaki wzbudziło jego odejście: „Wszystkich wyznań ludzie gorzko płakali”.
Szpital, zakon i niekończący się spór. Nowa monografia o Bożogrobcach z Gniezna
Kilka dni temu w Gnieźnie odbyła się premiera najnowszej publikacji, dotyczącej historii miasta, a właściwie obejmująca jeden z najstarszych istniejących zabytków. Swoją monografię o Bożogrobcach napisała prof. UJK dr hab. Anna Jabłońska, która przyjrzała się działalności tego zakonu w kontekście jego istnienia na Wzgórzu Krzyżackim na Grzybowie. To wiele historii i wątków, które zebrano w jednym miejscu.













