Linia kolejowa z Gniezna do Nakła pozostaje bez ruchu pasażerskiego od ćwierćwiecza. Wkrótce jednak, po wielu latach od ostatniego kursu, pociągi będą przejeżdżać przez Kcynię. Najpierw jednak linia zostanie zrewitalizowana, aby przywrócić kursy z Poznania przez Wągrowiec do Bydgoszczy. Pozostały odcinek nadal jest poza planami, a starania w tym kierunku podejmuje przede wszystkim Janowiec Wielkopolski.
To wstępne prace przygotowawcze, ale już teraz na krótkim odcinku linii 377 pociągi mogą jechać 120 km/h. Mowa o szlaku z Gniezna do Sławy Wielkopolskiej, gdzie planowane jest przywrócenie połączeń pasażerskich.
W najbliższych tygodniach dokonana zostanie kontrola obiektów inżynieryjnych, znajdujących się na planowanej do reaktywacji połączeń pasażerskich linii nr 377 ze stacji Gniezno Winiary do Sławy Wielkopolskiej. Do sprawdzenia jest 75 miejsc.
Najpierw konsultacje społeczne, a potem starania o środki. Planowana jest budowa wiaduktu na drodze krajowej nr 15 między Gnieznem a Wymysłowem – na miejscu „kolizyjnego” przejazdu kolejowego. Nowe rozwiązanie ma usprawnić komunikację.
Miały być dewizy za węgiel, a skończyło się na półmetku. Mowa o inwestycji, która roboczo była nazywana „magistralą gnieźnieńską” i miała napisać nowy rozdział historii kolejnictwa w regionie. Jej los był podobny do wielu innych projektów, które realizowano w ostatnim okresie PRL-u.
Inicjatywa, która zainteresowała mieszkańców północno-zachodniej części powiatu gnieźnieńskiego, dzisiaj doczekała się podpisania listu intencyjnego. Podpisały go strony podejmujące temat odbudowy połączeń pasażerskich.