We wtorek 24 czerwca rozpocznie się czwarty tydzień strajku w gnieźnieńskim Jeremiasie. W poniedziałek jego uczestnicy wyjechali do Warszawy na protest przeciwko ogólnemu wyzyskowi w zakładach pracy. Jednocześnie firma wystosowała oświadczenie, odnosząc się do propozycji mediacji, jednak stawiając przy tym określone warunki.
Ponad dwie i pół godziny trwało nadzwyczajne posiedzenie Rady Miasta Gniezna, poświęcone sytuacji zaistniałej w zakładzie pracy przy ul. Kokoszki. Występowali związkowcy, przedstawiciele firmy, a pomiędzy nimi padały zarzuty. To wszystko wysłuchiwali radni, którzy podjęli jednogłośnie apel, a prezydent zaoferował wspólne mediacje, aby zakończyć ten spór. Spór, który zdaje się nie mieć obecnie innego wyjścia.
Okrzyki „Hańba”, „800 złotych” czy zawołania o solidarność do pozostałych pracowników było słychać dzisiaj na ul. Kokoszki przed zakładem pracy, w którym od 3 czerwca trwa strajk grupy osób zatrudnionych w tej firmie. Do zgromadzonych słowo wygłosił dziś poseł Maciej Konieczny.
Najbliższa środa będzie „sesyjna” – w planie przewidziano aż trzy osobne posiedzenia Rady Miasta Gniezna. W pierwszej mogą wziąć udział aktywnie mieszkańcy, a w trakcie trzeciej będzie dyskusja o sytuacji w fabryce Jeremias. Wszystko odbędzie się w Starym Ratuszu.
Związkowcy z wielu różnych zakładów pracy z kraju, ale także górnicy z Sierpnia’80 oraz inne osoby czy też sami pracownicy pracownicy Jeremiasa, którzy podjęli się strajku – tak wyglądała manifestacja, która odbyła się w piątkowe południe na ul. Kokoszki. Firma tymczasem wydała swój komunikat, w którym grozi likwidacją części stanowisk oraz wywozem sprzętu służącego do produkcji.
O tym, co się dzieje w związku ze strajkiem w zakładzie pracy przy ul. Kokoszki, mają się zająć radni miejscy. Temat pojawił się na dzisiejszej komisji, podczas której zbierano podpisy pod pismem będącym apelem na prośby związkowców w sprawie sesji nadzwyczajnej.
Od czwartkowego rana związkowcy informowali nas o sytuacji związanej ze strajkiem w zakładzie pracy przy ul. Kokoszki. Jak nam przekazano, jego uczestnicy mieli zostać zamknięci w jednym z pomieszczeń przez innych pracowników firmy.
Minął tydzień od rozpoczęcia strajku w zakładzie produkcyjnym przy ul. Kokoszki. Jego uczestnicy cały czas podtrzymują swoje postulaty i otrzymują także wsparcie z innych zakładów pracy. W tym tygodniu mają się pojawić przedstawiciele innych związków.