Tag: metoda oszustwa
Wszystko może wyglądać tak samo, ale nie zawsze jest tym, o czym myślimy. Mowa o „podrobionych” stronach banków czy serwisów płatności, które przypominają oryginalne tak bardzo, że niektórzy bez problemu podają tam wszystkie dane, o które się prosi. Tak samo zrobiło pewne małżeństwo z naszego powiatu i straciło w ten sposób sporo pieniędzy.
Przyszła niezamówiona paczka, ale zapłaciła. Policja ostrzega
Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie ostrzega przed działalnością oszustów, którzy dostarczają „paczki za pobraniem”. Jedna z mieszkanek zgłosiła odebranie przesyłki, której nie zamawiała, ale zdecydowała się odebrać i zapłacić. Funkcjonariusze przestrzegają, by w rodzinach informować siebie o tym, czy ktoś czeka na jakąś dostawę.
„Pracownik banku” przedstawił się ze wschodnim akcentem. Senior mu uwierzył i tym samym stracił pieniądze
40 tysięcy złotych stracił mieszkaniec Gniezna, do którego zadzwonił mężczyzna przedstawiający się jako przedstawiciel banku i krok, po kroku, metodologicznie, wywarł taki wpływ na seniora, że ten zaoferował mu to, co posiada – dostęp do telefonu oraz konta. Dopiero po tym, jak doszło do przelewu pieniędzy, zorientował się, że coś tu nie pasuje.
Chciała ochronić oszczędności i… przekazała je oszustowi. Mieszkańcy wciąż tracą dziesiątki tysięcy złotych
Kolejny przypadek i kolejne straty, a apele wciąż są powtarzane i trafiają tylko do niektórych. W tym tygodniu policjanci z Gniezna otrzymali kolejne zgłoszenie o oszustwie – tym razem metodą „na pracownika banku”. Bez skrupułów i z wyrafinowaniem sprawcy „wyciągnęli” z kobiety jej oszczędności, które ta myślała, że w ten sposób ochroni.
Straciła 20 tys. złotych przez „pracownika banku”
Oszuści atakują „falami”, wybierając sobie konkretne miasto, dzwoniąc do skutku na różne numery, wciskając kolejnym osobom wymyśloną legendę. Kiedy im się uda, nie wracają przez jakiś czas, aż w końcu ci sami lub inna grupa realizuje podobny proceder. Właśnie „złowili” tak jedną z kolejnych ofiar na terenie Gniezna.
To nie był pracownik banku, ale przekazał mu tysiące złotych
Kolejny gnieźnianin, który dał sobie „nawinąć” wymyśloną historię na uszy, został oszukany metodą na „pracownika banku”. Policjanci przestrzegają, że na tego typu sytuacje trzeba być wyczulonym, a zasada jest prosta – jeśli ktoś wmawia przez telefon, że zagrożone czyjeś pieniądze, to znaczy, że naprawdę są, ale trzeba po prostu zakończyć to połączenie.
W tym roku już 95 oszustw metodą na BLIK
W ostatnich dniach kolejna osoba dała się „złapać” na popularną wśród oszustów metodę. Policja ostrzega, że skala przestępstw internetowych stale rośnie, a sprawcy wykorzystują nieuwagę i pośpiech kupujących, szczególnie w okresie przedświątecznym.
Nie uwierzyła, że dzwoni do niej naczelnik poczty. Seniorka pomogła złapać odbieraka oszustów
Emerytka z Gniezna zachowała rozsądek i nie tylko nie dała się nabrać na „nawijkę” oszustów, którzy próbowali od niej wyłudzić pieniądze, ale także wystawiła ich odbieraka policjantom, których powiadomiła o całej sytuacji. Mężczyzna w długich włosach został zatrzymany przez nich w momencie, kiedy wychodził z mieszkania.
Podjęli wiele prób, ale w końcu „złowili” ofiarę
Wiele osób już jest świadomych działania oszustów, ale ci nie próżnują i po jednym, czy drugim odłożonym telefonie, działają dalej – dopóki są w stanie jeszcze złapać kogoś starą metodą. Tym razem udało się znowu – i to „na policjanta”.
Zatrzymano „odbieraka”. Stał przy bankomacie i wyciągał pieniądze „za BLIK”
Dzięki szybkiej reakcji, policjanci zatrzymali 16-latka, który został wciągnięty w przestępczy proceder, polegający na wyłudzeniu pieniędzy metodą „na BLIK”. Młodzieniec trafił w ręce funkcjonariuszy po tym, jak otrzymali sygnał z Warszawy, że w ich rejonie ktoś przejmuje podawany kod i wypłaca pieniądze.
Myślała, że pomaga bratu, a straciła pieniądze. Wystarczało się skontaktować i upewnić
Miała tylko pomóc, a w rzeczywistości padła ofiarą sprytnego oszusta, który podszył się pod krewnego w mediach społecznościowych. 35-letnia mieszkanka Gniezna w kilka minut straciła tysiąc złotych – wszystko przez jeden, pozornie niewinny kod BLIK.
20-latka straciła 17 tysięcy złotych przez „pracownika banku”
Odebrała telefon z banku i usłyszała, że ktoś próbuje wziąć kredyt na jej dane. Zaniepokojona 20-letnia mieszkanka powiatu gnieźnieńskiego postępowała zgodnie z instrukcjami rozmówcy, bo chciała „zabezpieczyć” swoje pieniądze – niestety, wpadła w pułapkę oszustów.









